Doki - znasz się trochę na alergiach? Meszki gryzą

20.05.03, 15:28

Pytam, bo tak sobie siedzę i rozważam swoją przyszłość w związku z meszkami.
Otóż - każdego czasem dziabnie meszka, mnie też. Dziabały mnie więc co roku i
miałam bąble, piekło i swędziało. W zeszłym roku pogryzły mnie szczególnie
dotkliwie, więc bąbli było więcej i cała sprawa z pogryzieniem była dużo
bardziej przykra. W tym roku dziabnęła mnie jedna meszka. Dosłownie jedno
ugryzienie. O pomyłce nie ma mowy, bo widziałam, jak mnie gryzie. Ale skutki
są inne - noga mi spuchła jak nie wiem co. O pozostałych efektach nawet nie
wspomnę. Było to dziabnięcie w dolną część łydki, więc na przykład kostki
wogóle nie widać. A moje rozważania dotyczą takiej kwestii - co będzie, gdy
ugryzie mnie więcej meszek na raz? Albo - czy na każde kolejne ugryzienie
reaguję coraz mocniej i w końcu którejś pięknej wiosny trafi mnie szlag na
miejscu?

pozdrowionka

pieskuba pokąsany i zadumany.
    • tessa13 Re: Doki - znasz się trochę na alergiach? Meszki 20.05.03, 17:25
      Witaj,

      noga Ci okropnie spuchła i były inne "efekty"??? Moja Droga, idź jak
      najszybciej do lekarza, bo te potwory nie tylko denerwują ale i przenoszą
      choroby... Czasem mogą być konieczne antybiotyki i hydrokortyzon.

      Poza tym ich ślina działa toksycznie a ukąszenia bolą, bo one
      praktycznie "rozdzierają" skórę (tzn. nie kłują jak komary albo osy). Z alergią
      to przeważnie nie ma nic wspólnego. Szlag też Cię na miejscu nie trafi, w końcu
      nie jesteś krową... *lol*

      Z tego co słyszałam, najskuteczniejszym środkiem na te cholery jest olejek
      waniliowy - ponoć nienawidzą tego zapachu.

      Pozdrawiam

      Tessa
      • Gość: Doki Re: Doki - znasz się trochę na alergiach? Meszki IP: *.219-200-80.adsl.skynet.be 20.05.03, 17:41
        Mam jeszcze drugie wytlumaczenie: ze ta wstretna meszka
        "nie umyla zebow", niechluja jedna i wprowadzila Ci
        zakazenie do skory, stad obrzek i inne nieprzyjemnosci.
        To wcale nie musi byc alergia.
    • pieskuba Meszki 20.05.03, 18:01
      No proszę, co trzy głowy to nie jedna! Bo już sobie wyobraziłam, że uczuliłam
      się na jad tego ohydnego fruwacza i uczulam się coraz bardziej i kiedyś padnę
      trupem spuchnięta jak ludzik Michelin. Z tego, co piszecie wygląda, że będę
      żyła! A te efekty specjalne to rzecz jasna ból, świąd, pieczenie i
      zaczerwienienie, więc tak naprawdę to co zwykle. To co, iść do lekarza czy
      czekać aż minie?

      pieskuba
      • Gość: sara Re: Meszki IP: *.neonet.gliwice.pl 20.05.03, 18:30
        bardzo Wam współczuję, ale sobie jeszcze bardziej. Nigdy nie widziałam
        meszki...........
Pełna wersja