Dodaj do ulubionych

Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem

01.05.07, 01:40
Witam. Już od jakichś trzech lat mam poważne problemy z prawidłową emisją
głosu. Jako nastolatek śpiewałem i wszystko było dobrze, a potem nagle coś
się stało. Mam ciągle zatkany nos, rano muszę wypluwać gęstą wydzielinę z
gardła, ciągle czuję ucisk w okolicy krtani, a głos męczy się bardzo szybko.
Co dziwne, kiedyś bez problemu mogłem śpiewać również falsetem, także długo
po mutacji, a od czasu tych problemów także falset zanikł całkowicie. Nie
mogę w ogóle wydobyć z siebie takiego dźwięku. Byłem z tym problemem u WIELU
lekarzy laryngologów i foniatr(ów?), internistów itd., którzy nie potrafili
pomóc. Jedyna minimalna i bardzo krótkotrwała poprawa przyszła kiedyś po
długim stosowaniu antybiotyków, jednak czysty falset nawet wtedy nie
powrócił. Teraz staram się pić jak najwięcej wody i oszczędzać głos, jednak
wszystko na nic. Chciałbym wrócić do śpiewania i czystego głosu - co robić?
Czy spotkaliście się kiedyś z takimi objawami?

Bardzo proszę o pomoc, ta sytuacja bardzo mnie martwi i zastanawiam się już
nad wypróbowaniem medycyny niekonwencjonalnej.
Obserwuj wątek
    • epistale Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 02.05.07, 21:58
      Wody samej nie pij ,poniewaz wysusza blone sluzowa gardla ;zwlaszcza
      przegotowana Pij codziennie rano na czczo pol szklanki przegotowanej ,letniej
      wody z lyzeczka miodu i kilkoma kroplami cytryny Efekt mozna uzyskac po
      miesiacu stosowania.Wskazane jest unikanie picia wina ,zwlaszcza
      czerwonego,jedzenie lodow latem oraz zakaz picia napojow gazowanych.Dobrze jest
      spac przy otwartym oknie i czeste wietrzenie pomieszczen :)
      • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 03.05.07, 13:02
        Napoje gazowane i lody rzuciłem na zawsze już ponad rok temu :) Od miesiąca nie
        jem też słodyczy, bo podobno nadmiar cukru także może mieć jakiś wpływ. Woda z
        miodem hmm... A co powiecie na mleko z miodem i masłem? Piłem kiedyś na
        przeziębienie.

        Ja dodam, że, co dziwne, mój głos w najlepszej kondycji jest zaraz po
        przeziębieniu gardła, na drugi dzień. Nie odczuwam wtedy takiego ucisku w
        krtani, głos nie jest przytłumiony. Niestety poza tym, cały czas odczuwam
        dyskomfort nawet nie tylko śpiewając, ale najzwyczajniej mówiąc.
        • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 05.05.07, 20:19
          Z tym wiąże się pewna dziwna historia. Miałem od lekarza laryngologa
          skierowanie na wymaz. Nie zrozumiałem dużo z jej wypowiedzi, ale wydawało mi
          się, że chodziło o wymaz z gardła. Poza tym skierowała mnie na badanie krwi.
          Poszedłem do lekarza, by wykonał mi te badania. Lekarz spojrzał na skierowanie
          i zrobił mi badanie krwi oraz... wymaz z krwi. Ja się zapytałem: a nie chodzi o
          wymaz z gardła? Pani odpowiedziała: "nie, nie". Ja stwierdziłem, że pewnie ma
          rację. Czyżby kolejny sukces naszej wspaniałej służby zdrowia? W każdym razie
          same badania krwi nic nie wykazały. Udać się na ten nieszczęsny wymaz z gardła?
          • honeybeam Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 06.05.07, 19:46
            wg mnie przy nawracjących chorobach gardła wymaz jest niezbędny do postawienia
            właściwej diagnozy i doboru leczenia. A nie wiesz na co miałeś tę krew
            pobieraną?
            Do wymazu z gardła potrzebne będzie Ci skierowanie od laryngologa i wiąże się
            to z tym że trzeba iść na niego bez umycia zębów rano, na czczo dobrze byłoby
            zatem aby wymaz zrobić jak najwcześniej rano.
            • honeybeam Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 06.05.07, 19:50
              co jeszcze mogę Ci poradzić to aby jak pójdziesz do laryngologa, obejrzał też
              lustereczkiem dolny zwieracz przełyku. Jeśli zdarzają Ci się tzw. ulania po
              jedzeniu, kwaśne odbicia to nie jest wykluczone że przyczyną Twoich
              dolegliwości jest choroba refluksowa. Poelga to na tym, że niewłaściwie
              funkcjonujący zwieracz powoduje, że kwas solny z żołądka lub jego opary drażnią
              gardło i stąd to uczucie ściekania.
              Teraz nie pamiętam, czy miałeś wykluczone przewlekłe zapalenie zatok i polipy?
    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.05.07, 20:43
      Zapisałem się na czwartek do pobrania wymazu z gardła. Lekarz powiedział, że
      wątpi, by to cokolwiek dało. Ja mam nadzieję, że to będzie mój trop do
      upragnionego zdrowia. Jeżeli faktycznie badanie nic nie wykaże, nie wiem co
      zrobię. Lekarz powiedział, że wtedy zapisze mnie do laryngologa. Szkoda tylko,
      że przez ostatnie 3 lata odwiedzałem laryngologów kilkanaście razy i nie
      potrafili mi nawet powiedzieć co mi jest.

      Bardzo dziękuję, Honeybeam, za odpowiedzi. Mam nadzieję, że będziesz tu jeszcze
      wpadać i dawać cenne rady.

      A tymczasem powtarzam pytanie: czy ktoś spotkał się z podobnymi objawami, tj.
      dyskomfortem podczas mówienia, ciągłą chrypą, nieustępującym śluzem w gardle i
      w nosie?
      • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 16.05.07, 11:13
        Jak dotąd nikt nic konkretnego nie zdiagnozował, każdy mówi co innego. Kilka
        miesięcy temu miałem dziwne górki na tylnej ścianie gardła, sam je zauważyłem.
        Dziwne, że kilku laryngologów nawet nie zwróciło na nie uwagi :/ Dopiero pewna
        pani powiedziała, że miałem bardzo ostry stan zapalny migdałów, ale sam nie
        wiem czy to faktycznie migdały są powodem moich problemów. Teraz czekam na
        wyniki badania wymazu z gardła.
      • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 21.05.07, 11:06
        Nareszcie mam wyniku wymazu z gardła. Obawiam się jednak, że nic specjalnego
        nie wykazały:

        1. Neisseria species - średnio liczne
        2. Streptococcus species - średnio liczne
        3. Streptococcus viridans - średnio liczne

        Jeżeli flora jest w porządku, to co to może być? Może alergia? Brałem ostatnio
        leki anty-alergiczne, a do tego Capivit A+E i piłem wapń, które zapisał mi
        lekarz i muszę powiedzieć, że minimalna bo minimalna, ale poprawa była. Czułem
        jakby mniej śluzu zalegało w gardle, jednak po kuracji znowu wszystko wróciło
        do "normy". Dzisiaj znowu czułem ten dziwny ścisk w okolicach krtani. Co
        dziwne, od czasu do czasu wychodzą mi wyraźne różowe kropki na całym ciele, a
        po kilku chwilach znikają.

        Co się ze mną dzieje? Sypię się? ;)
    • essi23 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 21.05.07, 15:36
      to mogą być tzw.guzki śpiewaków,czyli drobne guzki(nie nowotworowe !!!)
      zlokalizowane na strunach głosowych
      do ich rozwoju predysponowane są osoby,które naduzywają głosu,np.nauczyciele
      dziwię się,że pod tym kątem nikt nie zrobił Ci badań
      pozdrawiam
      • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 21.05.07, 17:07
        U foniatry byłem dwa razy i miałem badane struny głosowe - są czyste. Pamiętam
        ich ocenę po pierwszej wizycie: "lekko zaróżowione i ułożone trochę
        asymetrycznie". Wątpię, by chodziło o struny głosowe. Jak już wspominałem,
        nawet podczas mówienia odczuwam dyskomfort w okolicach krtani, jakby coś tam
        zawadzało. Poza tym słyszę, jakby dźwięku mojego głosu była blokowana przez
        coś. O nieco utrudnionym oddychaniu wspominałem.
    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 22.05.07, 18:33
      Dzisiaj byłem u lekarza rodzinnego, który również nic ciekawego nie powiedział.
      Przepisał mi uodparniające leki. Nie wiem nawet czy warto znowu łykać coś
      takiego. Za dwa tygodnie mam przyjść na wizytę i jakby nie było poprawy (co
      byłoby naprawdę OGROMNYM zaskoczeniem :P), to skieruje mnie do laryngologa.

      Zatoki? Wątpię, bólów głowy nie mam.
      • honeybeam Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 22.05.07, 19:45
        Witaj :) jeśli pomagały Ci środki antyalergiczne to niestety prawdopodobnie
        alergia jest przyczyną. Piszę niestety, bo zazwyczaj wiąże się to z przewlekłym
        stosowaniem preparatów antyalergicznych. Może testy alergiczne warto byłoby
        wykonać? A może tak reagujesz na środowisko w którym zyjesz? Może w ostatnich
        latach zmieniłeś miejsce zamieszkania i to jest reakcja organizmu na nowe
        warunki??? Jeśli bywasz gdzieś w regionach czystych ekologicznie, poobserwuj
        się w takiej sytuacji.I wygląda na to, że albo przyzwyczaisz się do tego stanu
        albo będziesz wcinał praktycznie non stop leki :(

        PS A czy masz może jakiegoś futrzaka w domu?
    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 23.05.07, 10:50
      Futrzaka owszem, mam. Konkretniej psa. Mnie również przeszło przez myśl, że to
      może on jest powodem tego wszystkiego.

      Leki antyalergiczne mi trochę pomogły, ale tak samo antybiotyki przyniosły
      poprawę. Tych ostatnich wolę jednak unikać, wiadomo dlaczego.

      Stan na dziś: w chwili, kiedy to piszę, mam całkowicie zatkaną jedną przegrodę
      nosową, mnóstwo śluzu w gardle, przy przełykaniu odczuwam lekkie pieczenie, a
      gardło samo w soboie też nieco zatkane :)

      Chyba jednak zdecyduję się na te testy alergiczne, ale nie wiem czy coś wykażą,
      bo je wykonuje się na skórze, prawda? Ja objawy skórne mam od czasu do czasu,
      jednak raczej poza domem - na psa na pewno nie reaguję skórnie.
      • honeybeam Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 23.05.07, 18:47
        wiesz, znam przypadek, że babka miała kota lata całe i nagle uwrażliwiła się na
        sierść. Nie wiem czy jest to częste czy nie ale omal nie udusiła się kiedyś w
        nocy. A wcześniej leczono ją na różne dziwne rzeczy i nikomu nie przyszło do
        głowy żeby jako przyczynę jej dolegliwości podejrzewać kota, którego miała od
        lat :/ zatem, kto wie...
    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 27.05.07, 14:05
      Czy testy alergiczne można wykonać państwowo? Jeśli tak, to ile poczekam i czy
      jest maksimum jeśli chodzi o liczbę badanych materiałów? Jeśli objawy mam w
      układzie oddechowym, to czy na skórze badanie ma sens?

      Chciałem też powiedzieć, że wczoraj był znowu piękny dzień - dzień po małej
      libacji mój głos był czysty, śluzu praktycznie nie było. Po południu niestety
      stan wrócił. Od razu mówię, że alkoholikiem nie zostanę ;)
      • elenion_ankalima Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 30.05.07, 19:04
        Mam bardzo podobne problemy z głosem, też czuję śluz w gardle, wieczny ból gardła(odkąd pamiętam), często mam zatkany nos, etc. Miałam wycinane migdałki, nic nie dało, nawet pogorszyło sprawę. Mam też problemy z zatokami, ale leki na zatoki nie pomagają(dostałam też leki antyalergiczne). Jedyne co troche pomaga to flavamed na śluz. Lekarze nie potrafią zdiagnozować mojej przypadłości.
    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 30.05.07, 20:52
      Witaj bratnia duszo :)

      Też słyszałem o unikaniu nabiału, ale nie byłem pewien, czy to prawda. Czy masz podobnie, że dzień po libacji lub podczas choroby samego gardła sytuacja z głosem się poprawia?

      Mój głos jest normalny, ładny, dźwięczny, donośny kiedy nie mam tego cholernego śluzu. Zastanawiałem się nad jeszcze jedną rzeczą: czy jakiś związek może mieć sok trawienny z żołądka? Może mi się wydaje, ale kiedy jem częściej w ciągu dnia, sytuacja się pogarsza. Powtarzam jeszcze raz: może mi się wydaje...

      Tradycyjnie napiszę mój stan podczas pisania posta: pieczenie w gardle, śluz, ale z głosem nie jest najgorzej w tej chwili.
      • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 30.05.07, 21:56
        Witam,
        zdaje się , że mam podobne kłopoty jak wy.... czytając Twoje posty singsong miałem wrazenie ,ze to ja je pisalem. mam podobne objawy, jak Twoje-walcze juz z tym od paru lat i nie moge znalezc przczyny, ale lekarze patrza na mnie jak na hipochondryka. sytuacja ta pojawiła się z dnia na dzień. i od tamtej pory nie moge sobie z tym dać rady. rano kiedy wstaję, potrafię jeszcze "odchrząknąć" ten sluz ze strun glosowych , ale czym później tym gorzej... próbowałem już wszystkiego-ale bezskutecznie. najgorzej jest kiedy trzeba coś publicznie powiedzieć , a Tobie zalega coś na strunach glosowych i nie można tego się pozbyć tragedia ( nie wiem czy u Was też ? ! )
        kilkakrotnie zdarzyło mi się zyskać parę dni ulgi po antybiotykoterapii.. powedzcie proszę czy u was też ten sluz bywa czasem taki gesty (mowiac troche kolokwialnie), ze kiedy probujecie go wypluć to ciągnie się strasznie? czy macie uczucie (szczegolnie w nocy) zatkanie nosa? ja zauwazyłem też dziwne zjawisko- mianowicie kiedy pije np schlodzoną gazowaną kolę jakoś dziwnie mi się odbija.. nie wiem napiszcie coś.. fajnie , ze w koncu znalazlem kogos o podobnym problemie... pozdrawiam
        • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 30.05.07, 22:02
          sorki za chaotyczny post wcześniej :) chciałem jeszcze dodać , że podczas tej niezidentyfikowanej choroby pjawiła się u mnie dziwna rzecz. mianowicie pare razy dostalem na cos okropnego uczulenia(zapalenie spojowek, napucniete powieki,twarz pokryta charakterystyczna "łuską")-
          • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 31.05.07, 22:02
            Tak, tak i jeszcze raz tak :) Na mnie również patrzą jak na hipohondryka. Śluz mam gęsty, konsystencją przypominają hmm... supermocne kleje? Nos zatkany mam prawie 24 godziny na dobę. Najbardziej zaszokowałeś mnie stwierdzeniem o coli. Odkąd mam te objawy unikam jak ognia napojów gazowanych, ale kilka razy zdarzyło mi się łyknąć zimną colę i było to dziwne uczucie... jakby czkawka! Jakby bąbel powietrza nagle dostał się do układu oddechowego. To miałeś na myśli? Niebywałe, naprawdę nie wiedziałem, że to ma związek - wydawało mi się, ze tak po prostu mam :]

            Trudna sprawa o której nie wspominałem to nieprzyjemny zapach z ust. Kiedy jechałem na badanie wymazu (na czczo bez mycia zębów) czułem się jak jakiś żul i w ogóle nie otwierałem buzi. By zabić zapach muszę odchrząknąć śluz, jednak samo to nic nie daje. By pozbyć się zapachu trzeba coś zjeść.

            Ludzie, co to za choroba? Proszę, pomóżcie NAM!
            • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 31.05.07, 22:18
              dokladnie to mialem na mysli!!!! pijesz zimny gazowany napoj ( i jakby czkawka), takie dziwne uczucie! wiesz teraz jak juz sobie pochodzilem po tych wszystkich lekarzach - to mysle, ze ma to cos wspolnego z przelykiem- nie wiem moze jakis refluks? w pozycji lezacej (czyli w nocy) ta gesta wydzielina dostaje sie do nosa, a poniewaz tam siedzi- powoduje stany zapalne(zapalenie zatok itp)- wszyscy lekarze od razu mysla, ze to alergiczny niezyt nosa- i od razu dwa opakowania antyhistaminy przepisuja:/ kurcze probowalem juz tyle roznych sposobow(ziółka, jonoforeza, testy alergiczne, wymazy, endoskopie, itd...) i ciagle nic :( jesli juz to tylko krotkotrwala poprawa a ja chcialbym wrocic do normalnego zycia!! nie wiem czy tez tak masz, ale jak ja sie poloze w ciagu dnia powiedzmy na 2h to glos staje sie "czysty" - pozniej stopniowo wszystko wraca do normy. ciesze sie, ze wreszcie znalazlem kogos z ta sama choroba, bo moze latwiej nam bedzie jej sie pozbyc! (w ktoryms momencie myslalem ze sobie ta chorobe ubzdruralem!!) co do nieprzyjemnego zapachu z ust zgadzam sie w 100 %!!!
    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 01.06.07, 10:51
      Powiem Ci, że dla mnie głos jest najważniejszym problemem wśród tych wielu objawów. Mam tak, że przez jakieś 80% czasu mam przytłumiony, wyższy niż normalnie, nieczysty. Kiedy mam lepszy dzień i w gardle nie ma tyle śluzu, głos mam niski, głośny, ostry i czysty. Teraz już sam nie wiem który jest bliższy mojemu naturalnemu :)

      A powiedz w ogóle od jak dawna masz te objawy? Ja, jak już wspomniałem, od około lat. Martwi mnie to, że z nieleczona choroba może przynieść ze sobą coś naprawdę niedobrego :( Konowały w Polsce nie potrafią lub nie chcą nam pomóc, może spróbujemy napisać do zagranicznych?
      • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 01.06.07, 12:55
        no to teraz już wiem na 100% że chorujemy na to samo!! i dla mnie również wśród tych wszystkich objawów głos jest najważniejszy!! i tak samo jak ty- już sam nie wiem kiedy jest naturalny, a kiedy nie :/ powiem Ci, że to coś pojawilo mi się z dnia na dzień dokładnie w czerwcu wychodzi, ze z 6 lat temu :0 i powiem Ci, że zacząłem się leczyć zaraz po tym jak mi sie to pojawilo(obudzilem sie rano, i gardło już było zawalone- no i ciężko mi się mówiło). myślałem , ze to jakies przeziebienie- dostałem leki: nie pomoglo, pozniej dostalem jakas histamine no i zgadywanie trwa do dzisiaj:/ najbardziej wkurza mnie to, ze w Polsce lekarze mają określone kanony chorob i na siłe próbują przyporządkować ją do czegoś(jeśli nie katar sienny to zapalenie zatok itp), a przecież są też choroby które występują znaczenie rzadziej- o których zapominają, albo nie wiedzą.
        od jakiś paru miesięcy już się nie lecze bo nie ma sensu( po co mam brac jakies leki skoro i tak nie daja rezultatu) albo czekać 3 miesiące na wizyte u foniatry po czym wchodze a on mi mowi , ze moje struny są w porzadku i daje do zrozumienia, ze jestem młody, przewrażliwiony . móglbym go nawet zrozumieć, gdybym miał 70 lat, ale sorry jestem młody i nie mam zamiaru żyć i się męczyć...
        wydaje mi się, że masz bardzo dobry pomysł żeby napisać na jakimś zagranicznym forum!!!cieszę się, że jest ktoś kto mnie rozumie!! wiem, że teraz bedzie mi łatwiej!
        powiedz jeszcze, czy byłeś może u gastrologa?
          • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 01.06.07, 13:53
            wiesz co wydaje mi sie ze warto odwiedzić jakiegos dobrego gastrologa i chyba tak zrobie. wiesz co ja nigdy zadnemu lekarzowi nie wpominalem o tej dziwnej "czkawce" przy piciu napojów gazowanych - a wiem teraz że to jeden z objawów choroby.
            szukałem coś na temat chorób przełyku, ale jakoś nie mogę się doczytać o podobnych objawach...
        • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 01.06.07, 23:10
          co ty na to: (cytat ze strony www.marfanforum.pl/viewtopic.php?t=636&postdays=0&postorder=asc&start=15&sid=183b37d59b0aa2b43e4ff73cd734893b)
          gastrofiberoskopię, która polega na wprowadzeniu przez usta do przełyku i żołądka giętkiego fiberoskopu zakończonego kamerą i zródłem światła, to można poprzez to badanie zidentyfikować i zlokalizować wszystkie nieprawidłowości błony śluzowej przewodu pokarmowego oraz pobrać wycinki tkanek do badania histopatologicznego.
          Badanie to pozwala rozpoznać zapalenie przełyku i tzw. przełyk Barreta, który jest powikłaniem choroby refluksowej.
        • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 02.06.07, 17:00
          kurcze to troche mnie zasmuciles:/ ale powiedz, wykluczyłeś wszystkie węglowodany z jadłospisu(także te z niektórych owoców) ?
          mógłbyś napisać co podczas tej choroby przynosiło Ci ulgę, a co pogarszało stan.
          u mnie krótkotrwałą ulgę przyniosło leczenie antybiotykami, zabiegi jonoforezy na krtań, ale wiem, że źle wpływa mleko i soki cytrusowe (ten śluz się wtedy dziwnie zachowuje- jakby jeszcze bardziej gęstnieje)- no i oczywiscie ta niby "czkawka" bo zimnych gazowanych napojach...
          fajnie by było gdyby ktoś nam mógł napisać, do jakiego lekarza można by się udać z takimi objawami...
          może są jakieś leki które by powodowały osłabnięcie tego śluzu w przełyku i tym samym powodowały skutek odwrotny do zlepiania się strun głosowych (brałem kiedyś deflegmin, ale ulgi jakoś nie przyniósł)
    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 03.06.07, 00:06
      Wydaje mi się, że węglowodanów nie można wykluczyć do zera :) Ogólnie rzecz biorąc nie popadam w paranoję żywieniową, po prostu nie jadam słodyczy i soli, unikam także potraw intensywnie przetworzonych. Soki cytrusowe faktycznie źle działają na stan śluzu - wywołują strasznie nieprzyjemne drapanie, prawda? A proszę napisz jeszcze, czy u Ciebie także ta choroba przekłada się na zmiany skórne? U mnie regularnie wyskakują różne niespodzianki na twarzy - wydaje mi się, że ma to związek.

      Napiszę jeszcze, że nadal zachęcam wszystkich do dyskusji. Takie objawy to chyba rzadkość i każda pomoc jest na wagę złota. Z góry dziękujemy!
      • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 03.06.07, 00:45
        marynia37 dzięki za stronke:)
        tak dokładnie tak, najpierw śluz gęstnieje, później takie nieprzyjemne drapanie w gardle:/
        co do zmian skórnych to muszę potwierdzić- niestety kilka razy zdarzyło mi się coś takiego, że poprostu moja twarz była spuchnięta jak dynia(szczególnie po leczeniu antybiotykami- pamiętam, że wtedy trafiłem do szpitala- nawet chcieli mnie tam zatrzymać), miałem napuchnięte oczy itp a normalnie (np dzisiaj) to mam jakies takie suche plamy na twarzy-staram się to natłuszczać...
        a powiedz czy na Ciebie też źle działają wszelkie syropy i aerozole do gardła? (ja przeważnie zawsze kiedy wezmę którąś z tych rzeczy to tracę całkowicie głos:/)

        przyłączam się do Twojej prośby i proszę wszystkich do przyłączenia się do dyskusji! bardzo prosimy
        • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 03.06.07, 00:56
          Aerozol do gardła używałem tylko raz, był to jakiś specjalny środek i nie zaszkodził mi, jak i nie pomógł. Syropów też nie brałem, jedynie melisę i tak samo - brak poprawy, brak szkód. Skoro tracisz głos to niedobrze - też będę się ich wystrzegał, bo pewnie miałbym to samo.

          Co do leczenia antybiotykami, to wspomniałem już wcześniej w gąszczu postów, że mi również dały jakąś tam poprawę - najlepszą z dotychczasowych metod. Pamiętam, że miałem wtedy głos jak dzwon przez kilka dni :)

          Teraz trzeba się zastanowić co robić dalej... We dwóch raźniej i pokonamy w końcu to świństwo.
          • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 03.06.07, 01:15
            nie mówie, że po wszystkich syropach tak się dzieje, ale po paru się tak zdarzyło(nie na długo, ale pare godzin miałem ciężko w ogóle coś powiedzieć).

            no ja też miałem poprawe kilkudniową, tak samo pomógło mi branie tabletek o nazwie Alliofil (na bazie czosnku-niestety 3-4 dni spokoju, pozniej wszystko wróciło do normy).
            pamietasz dzien w którym sie to wszystko zaczeło, możesz coś powiedziec ?
            wiesz co ja mam dwie koncepcje w tej chwili albo cos z przełykiem nie tak, albo złapaliśmy jakąś bakterie, która przy standardowych wymazach jest niewykrywalna albo trudna do wykrycia...
            też myślę,ze w dwójkę bedzie raźniej :)
            pozdrawiam
          • mysterious71 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 05.06.07, 21:54
            Hej! Mam rowniez problem z emisją głosu, ale moze zaczne od poczatku.Rowniez
            jak Singsong spiewałem w przesłosci bardzo duzo i miałem całkiem niezły głos,
            ale po pewnym przeziebieniu ktore mialo miejsce 2 lata temu pojawiły sie jakies
            powikłania.Głos mi się meczył, mialem uczucie sluzu w gardle ktory czasem nawet
            utrudniał mi oddychanie.Do tego dochodziły nawet rozne nieprzyjemne gazy i
            uczucie wypelniania sie powietrzem żołądka..Głos miałem beznadziejny z
            niewielkimi poprawami np na dzien lub 2, po czym znow wszystko wracalo
            do "normy".Paliłem jednak wtedy papierosy i stwierdzilem, ze pewnie to wina
            tego dziadostwa , wiec rzuce i mi przejdzie.Chociaz kosztowało mnie to wiele
            trudu to rzucilem palenie i czekalem na rezultaty.Po pierwszych dniach rzucenia
            z glosem bylo jeszcze gorzej, ale wyczytalem gdzies ze to normalna reakcja
            organizmu na oczyszczanie z nikotyny.Minął tydzien od rzucenia i mój głos uległ
            znacznej poprawie, nawet sobie pospiewalem i zauwazylem ze mam lepszy głos niz
            przed chorobą co mnie miło zaskoczyły..NIestety minely moze 2-3 dni i problem
            wlasciwie nie wrocil, ale jakby pojawił sie nowy.Mialem uczucie jakby cos mnie
            uciskalo w tylnej czesci glowy i do gardla sciekala wydzielina..Troszke
            przypominalo zaczynajace sie przeziebienie..Zauwazylem jednak ze nie mam
            kataru, ale po tylnej scianie gardla spływa mi cos co przypomina śline, jednak
            nie jest to slina bo jak pociagne nosem mam tego wiecej w gardle.Poszedlem do
            laryngologa i przepisala mi tabletki na alergie.Szczerze mowiac objawy mam
            troche alergiczne, bo czasem mi sie zdarza , ze podszczypuje mnie w
            nosie..takie dziwne uczucie jakby suchosci i pieczenia zarazem, ale trwa to
            roznie.Czasem kilka minut, czasem godzine,a innym razem pół dnia..Rentgen
            zatok wykazal jedynie niewielkie przyscienne zgrubienie zatoki szczekowej
            lewej.Bylem na wymazie z gardla pod kątem bakteriologicznym i wszystko jest
            ok.Juz zgłupialem zupelnie, bo nie wiem czy to kontynuacja tej dolegliwosci
            sprzed 2 lat, czy po prostu tamta minela wraz z rzuceniem palenia a zaczela sie
            nowa..Dopiero po pojawieniu sie tych nosowych historii zaczalem bardziej
            obserwowac swoje gardlo i jame ustna..Mam 2 krostki czerwone na tylnej scianie
            gardla i wlasnie nie wiem od kiedy jej mam nawet..do tego ta biala wydzielina
            wciaz sie pojawia..raz jest jej mniej, raz wiecej.Do tego zauwazylem ze w
            godzinach rannych po przebudzeniu czesto mam obłozony jezyk czyms
            białym..Zazwyczaj w ciagu dnia ten nalot zanika bo w koncu sie je i pije.NIe
            wiem czy to ma jakis zwiazek z moja dolegliwoscia, jednak te problemy gardlowo -
            nosowe mi bardzo doskwieraja.Jeszcze jest jedna sprawa..W okresie gdy rzucalem
            palenie to uzupelnialem braki nikotyny tabaką, czyli wciagalem nosem
            tabake..Czy mozliwe ze sobie na zawsze roz..em zatoki? przeciez podobno
            rzeski maja mozliwosc regeneracji, nadodatek moje samopoczucie czasem jest
            bardzo dobre i te nieprzyjemne odczucia w nosie nie wystepuja non
            stop.Przepraszam za dlugi i chaotyczny post, ale juz trace sily na tą
            chorobe.Jak wiekszosc z was po wypiciu i ostrej libacji mój głos brzmi
            swietnie.Dzieje sie tak tez gdy np na imprezie duzo i głosno mówie.To
            bezposrednio po tym moge nie miec glosu, a na drugi dzien rano wstaje i mam
            taki dzwieczny, niski, czysty.Prosze Was bardzo o jakies rady
    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 03.06.07, 01:39
      Niestety nie pamiętam jak to się zaczęło. Problemy z głosem zaczęło się od czasu, kiedy pewnego dnia zbyt głośno wrzasnąłem. Nie pamiętam, czy śluz i te sprawy pojawiły się razem z tym...

      Proponuję zrobić jakiś wykaz naszych wspólnych doświadczeń, obserwacji i napisać na forum zagranicznym, albo jeszcze lepiej - na kilku forach. Może tylko u nas to niespotykane objawy. Świetnie, że się odnalazłeś, Muniek - byłem już cholernie zmęczony i zirytowany całą sytuacją i kompetencjami polskiej służby zdrowia. Teraz idę spać - dobranoc :)
      • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 03.06.07, 11:07
        ja też się cieszę , że tutaj trafiłem i co najważniejsze przeczytałem Twojego posta zupełnie przypadkiem :D ja już też czasem byłem załamany całą sytuacją, i odechciewało mi się wszystkiego...
        a teraz przynajmniej wiem , że nie jestem sam i zawsze łatwiej przechodzić przez coś z kimś- mimo wszystko...
        także trzeba obmyśleć jakiś plan...
        chciałbym pogadać z jakimś gastrologiem. albo chociaż napisać na jakimś forum gastrologicznym,,, nie wiem co ty o tym sadzisz? mozę znasz jakies?
    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 03.06.07, 17:22
      Najlepiej zacznijmy od wypunktowania wszystkiego, o czym warto powiedzieć/napisać. Próbna lista:

      - śluz w gardle
      - problemy z głosem, najmniejsze rano, nasilające się w ciągu dnia - chrypa, przytłumienie, podwyższenie głosu
      - jakaś poprawa po antybiotykach, ale na krótki czas
      - brak śluzu przez pół dnia po libacji alkoholowej :)
      - katar prawie 24h
      - dyskomfort podczas mówienia, uczucie ucisku w okolicach krtani
      - dziwne uczucie podczas picia zimnych napojów gazowanych
      - zły wpływ soków cytrusowych

      Nie wspomniałem o jednej rzeczy, którą zaobserwowałem u siebie:

      - ułatwione pozbywanie się śluzu po płukankach rumiankiem (brak jednak poprawy głosu)

      To taka wstępna lista, wypunktujmy wszystko - jeśli pamiętasz jeszcze coś wartego uwagi, napisz. Najlepiej ułożyć jakiś ładny post po polsku i po angielsku i porozsyłać, przy ewentualnej wizycie u gastrologa też się przyda - nic nie pominiemy. Może nareszcie coś się zacznie dziać! :)
      • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 03.06.07, 20:29
        ja jeszcze dodam:
        - nieprzyjemny zapach z ust (szczególnie rano)
        - sucha skóra- szczególnie na twarzy

        chyba jeszcze coś, ale mi umknęło
        powiem Ci, ze mi udało się jakoś zapanować nad zatkanym nosem(inhalacje z soli bromowej, i olejków eterycznych), czasem sie zatyka, ale juz nie tak jak kiedys i w nocy przynajmniej spokojniej spie:)
        a własnie jeszcze jedna rzecz... zdarzyło Ci się kiedyś wypluć taką bańke powietrza oblepioną śluzem - mi coś takiego czasem spływa z jamy nosowo-gardłowej( wszystkich czytajacych przepraszam za kolokwializm:D)
    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 04.06.07, 12:20
      Nie wiem co masz na myśli pisząc "bańka oblepiona śluzem" :) Ja co

      rano wychrząkuję takiego wielkiego bąbla ze śluzu i wypluwam - już

      samo to poprawia znacząco oddech, bo ten balonik nieprzyjemnie

      pachnie.

      Co do suchości skóry, to ja tego nie doświadczyłem. U mnie regularnie

      pojawia się trądzik, mimo zdrowej diety i dbałości o skórę.

      Proponuję jeszcze dziś to rozesłać. Chcemy więc napisać o tym:



      - śluz w gardle
      - problemy z głosem, najmniejsze rano, nasilające się w ciągu dnia - chrypa, przytłumienie, podwyższenie głosu
      - jakaś poprawa po antybiotykach, ale na krótki czas
      - brak śluzu przez pół dnia po libacji alkoholowej :)
      - katar prawie 24h
      - dyskomfort podczas mówienia, uczucie ucisku w okolicach krtani
      - dziwne uczucie podczas picia zimnych napojów gazowanych
      - zły wpływ soków cytrusowych
      - nieprzyjemny zapach z ust (szczególnie rano)
      - niekorzystny wpływ na skórę
      - ułatwione, lecz krótkotrwałe, pozbywanie się śluzu po płukaniu naparem z rumianku


      ...to chyba wszystko



      Postaram się przetłumaczyć to na angielski i być może będzie to koniec naszych męk :) Jeżeli wybierzesz się do jakiegoś lekarza, to najlepiej wydrukuj te wszystkie objawy, żeby nic nie pominąć - ja zawsze o czymś zapominałem...
        • pstrykcom Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 04.06.07, 15:47
          Czesc,
          jeszcze w zeszlym tygodniu czytalem twojego posta i dziwilem sie, ze jestesmy w
          tak bardzo podobnej sytuacji.
          Od paru miesiecy moj glos siadl strasznie, slychac to kiedy mowie, slychac kiedy
          spiewam ( dosc intensywnie i czesto ).
          Mam alergie na kota no i mam kota... :) i lekarze twierdzili, ze to przyczyna.
          Bylem u laryngologa w Enel Medzie, nic nie znalazla... niby wszystko ok.
          Tracilem nadzieje, juz zastanawialem sie nad rozstaniem z mikrofonem i
          zwyczajnie leczyc alergie - pozostalo miec nadzieje, ze kiedys bedzie lepiej.

          Ale poszedlem do foniatry ( MEDIC CENTER ), pani zrobila badanie i co sie
          okazalo??? "MA PAN OGROMNY POLIP (KRTAN), STRUNY NIE MAJA PRAWA DZIALAC JAK
          TRZEBA, SA BLOKOWANE"
          Alez bylem zdziwiony... no i zadowolony.
          Okazalo sie, ze zabieg mozna zrobic z 2 dniowa hospitalizaja, (prywatnie jakies
          2k - nieprywatnie zapisy na za 4 lata! :) (!)
          Wlasnie ustalam termin.
          Potem dwa tygodnie milczenia, tydzien rozspiewania i bedzie glos jak nowy!
          Brzmi dobrze co? :)

          Moze ci to pomoze, moze trzeba odpowiedniego, doswiadczonego lekarza. :)
          pozdrawiam!
          t.
          • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 04.06.07, 16:28
            hmmmm
            no ale jak zauważyłeś my byliśmy już u kilku laryngologów, faniotry- a tam przecież podstawowe badanie jakie wykonują to oglądanie strun głosowych... wątpie żeby to komuś umknęło... miałem też robioną endoskopie- nie wiem jak kolega singsong...
            a mogłbyś powiedzieć jakie badanie u Ciebie było przeprowadzone ?
            no i powiedz czy też miałeś miałeś dokladanie takie objawy jak my ? np zalegajacy gesty sluz, i jakby "czkawka" przy piciu gazowanych napoi ?
    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 04.06.07, 16:25
      Przede wszystkim witamy, pstrykcom :] Wątpię by był to polip w moim przypadku - struny miałem badane przez foniatrę dwa razy (przez dwie różne osoby) i podobno są w porządku. Napisz, czy też miałeś problem ze śluzem?


      Muniek, coś naskrobałem:

      -----------------------------------------------------------------------------------------------

      After many years of pain, I decided to try on the foreign forum. I have strange problem with my voice and throat. I've always liked singing, but since a few years I just can't. I've visited a lot of medical centers and none of doctors in my country helped me. Here are my symptoms:



      - much phlegm in throat (especially in the morning);
      - voice problems - not so serious in the morning, worse from afternoon to the evening. Symptoms: hoarseness, dullness, higher tone;
      - the best betterment after antibiotics therapy, but really short-term;
      - good shape of voice one day after alcohol consumption (no phlegm) for a few hours;
      - complete decline of falset;
      - rheum almost 24h;
      - discomfort while speaking, feeling of pressure in larynx area;
      - strange feeling while drinking cold fuzzy drinks (hiccup-like);
      - scratch feeling in throat with citrus drinks;
      - unpleasant smell from mouth (especially in the morning, with the greatest amount of phlegm in throat);

      In addition, I have skin problems - regular whelk or dryness, but I don't know if it has any connection. My voice chords seem to be healthy - that what specialist said, but I'm not sure if I can trust him :)



      Does anybody have an idea what can it be? How to beat that phlegm? I have tried so many methods and medicines.

      -----------------------------------------------------------------------------------------------



      Dokonamy poprawek i można w świat z tym!
      • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 04.06.07, 17:13
        super to napisałeś, rozwinąłbym bardziej 1 zdanie (że sluz zalega w calym przewodzie pokarmowym , a także w nosie)i połączyłbym to ze zdaniem na temat owoców cytrusowych i dodałbym mleko do tego... i także, że oprócz drapania w gardle ten śluz jeszcze bardziej gęstnieje.(przynajmniej u mnie)- także żeby problem śluzu był najważniejszy:)
        wywaliłbym to zdanie :
        My voice chords seem to be healthy - that what specia
        > list said, but I'm not sure if I can trust him :)
        i zamieniłbym go na:
        Doctors in my country said, that i'm healty and they're supposing me to hypochondriac! I was woeful - but recently I talked on the forum with person who has the same problem like me!and he also can't find answer about illness.

        nie wiem czy to poprawne gramatycznie- ale tak bym to widział.
      • pstrykcom Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 04.06.07, 17:15
        no wy rzeczywiscie walczycie z tematem juz dlugo, ja od stycznia i mam nadzieje,
        ze niedlugo koniec.
        chodzi mi o to, ze ja tez mialem dwa badania przez laryngologow i wszystko bylo
        pieknie.
        a dopiero ostanie badanie ( jak zwykle z lusterkiem w gardle i spiewanie aaaa i
        eeee ) przynioslo rezultat.
        poprzednie panie badaly tak samo i nic nie widzialy...
        wycinam i pewien jestem, ze dobrze bedzie. ;)
        ooo yeaaah! ;)

        pozdro
        t.
        • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 04.06.07, 18:14
          a mógłbyś nam coś napisać o objawach, czy miałeś kłopyty z gęstym, zalegającym śluzem, czy miałeś(masz) problemy z piciem gazowanych napoi( charkterystyczna czkawaka o której pisalismy).
          ja byłem u 3 laryngologów, i foniatry- wątpie żeby wszyscy przegapili polipa...
    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 04.06.07, 21:23
      Kolejna wersja wiadomości :)


      ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

      After many years of pain, I decided to try on the foreign forum. I have strange problem with my voice and throat. I've always liked singing, but since a few years I just can't. I have much phlegm in throat (and deeper) and also in nose. Situation is better in the morning (after night much phlegm is in the top of throat and is easy to get it off) and one day after alcohol consumption (for a few hours) and worst after drinking citrus juices and milk. I've visited a lot of medical centers and doctors - e.g. laryngologists - in my country supposed me to be a hypochondriac, because they found nothing. I was truly amazed when found person with identical symptoms on the internet forum. Here are my - our - symptoms in the summary:



      - much phlegm in throat (especially in the morning);
      - voice problems - not so serious in the morning, worse from afternoon to the evening. Symptoms: hoarseness, dullness, higher tone;
      - the best betterment after antibiotics therapy, but really short-term;
      - good shape of voice one day after alcohol consumption (no phlegm) for a few hours;
      - complete decline of falset;
      - rheum almost 24h;
      - discomfort while speaking, feeling of pressure in larynx area;
      - strange feeling while drinking cold fuzzy drinks (hiccup-like);
      - scratch feeling in throat with citrus drinks;
      - unpleasant smell from mouth (especially in the morning, with the greatest amount of phlegm in throat);


      The voice quality is related with amount of phlegm. Almost everything (except the falset issue) is fine when there's no phlegm in the body (very rarely).


      In addition, I have skin problems - regular whelk or dryness, but I don't know if it has any connection.


      Does anybody have an idea what can it be? How to beat that annoying phlegm? I have tried so many methods and medicines.



      Every help is appreciated.



      ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



      Ja byłem u ok. 10 laryngologów, 2 foniatrów i też wątpię, by polipa nie zauważyli...
      • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 04.06.07, 21:48
        super to napisałes:)
        jedno małe ale... mógłbyś się upewnic co do tego alkoholu :D:D:D jesli to nie problem:]
        powiem Ci, że albo za mało piję:p albo nie pamietam czy day after było lepiej :D
        to moze byc tak samo jak z antybiotykami- krótkotrwała poprawa...
        jeśli jesteś pewny to myślę, że można wysyłać:)
        prosiłbym Cię, żebyś podał mi linki :) jeśli roześlesz:)
    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 04.06.07, 23:49
      Poszukałem trochę i znalazłem jak dotąd tylko dwa fora :(


      1) ehealth forum - ehealthforum.com/health/ptopic589821.html

      2) Health Message Boards - www.healthboards.com/boards/showthread.php?p=3024517


      Dodałem na obu nasz temat i zatytułowałem "My strange voice disease - please help...". Jakbyś mógł to poszukaj też jakichś i porozsyłaj. Ciężko cokolwiek znaleźć...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka