Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem

    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 06.06.07, 19:09
      Leniwe coś te fora... Czy oni nie mają czegoś jak to forum na gazeta.pl, gdzie jeden post goni drugi? Pozostaje nam szukać dalej, może warto napisać do konkretnych lekarzy? 99% z nich odpisze: zapraszam na wizytę, ale nie warto się zrażać.

      Napisz jeszcze co z tym gastrologiem, wybierasz się?

      Nie pozwólmy sprawie ucichnąć.
      • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 06.06.07, 22:16
        miałem nadzieję, że ktoś odpisze...
        myślę, że to dobry pomysł żeby napisać do konkretnych lekarzy- nawet gdyby zaprosili na wizyte to będzie znaczyło , że może będą w stanie pomóc- a to juz cos :)
        jeśli do tygodnia nikt się nie odezwie w naszej sprawie, to poszukam jakiegoś dobrego- coś trzeba w końcu robić.
        • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 06.06.07, 23:08
          Ja także poszukam. Byłoby idealnie, gdyby udało nam się znaleźć rozwiązanie do końca miesiąca i jako tako poprawić jakość głosu - będzie mi potrzebny na przełomie czerwca i lipca :)

          A napisz jeszcze proszę czy znasz jakieś proste sposoby na krótkotrwałą poprawę poza Flegaminą? I czy Flegamina skutkuje w zadowalający sposób?
          • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 06.06.07, 23:30
            no super by było :)
            co do poprawy chwilowej to na pewno nie flegamina!! (tak jak wspominalem po syropach najczęsciej jest jeszcze gorzej...). kiedyś pomógły mi tablekti o nazwie Alliofill ( na bazie czosnku, do nabycia w aptece bez recepty ok. 7 zł )tyle, że jeśli niedawno brałeś jakis antybiotyk to nie warto:/ troche poprawy można zyskać po zabiegach jonoforezowych- trzeba mieć skierowanie niestety. ogolnie zauwazylem, ze spanie z wysoko uniesioną głową (np dwie poduszki)też pomoga (bez przesady oczywiscie)- no i krótka dżemka... to tyle albo aż tyle:(

            nie wiem co mogę Ci jeszcze poradzić...
            ostatnio myślałem o kilkudniowej głodówce... ale nie wiem czy to ma jakiś sens? co o tym myślisz?
            • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 11:49
              Jakieś dwa miesiące temu chorowałem na żołądek i nie byłem w stanie nic jeść - zrobiłem sobie mimowolną głodówkę :) Przez 4 dni nie jadłem absolutnie nic, piłem tylko wodę mineralną. Potem zacząłem jeść banany i wyszło na to, że przez tydzień żyłem na wodzie i kilku bananach :) Pierwszą rzeczą, o której chcę napisać to wygląd zewnętrzny po takiej głodówce. Wyglądałem zupełnie inaczej niż zwykle, miałem taką dziwną skórę (błyszczącą - wyglądało to b. dobrze), cała twarz była taka jakby bardziej obudzona, witalna :) Jeżeli chodzi o głos to też była poprawa, zdecydowanie mniej śluzu. Jak to zwykle bywa w naszym przypadku - po wznowieniu jedzenia problem wrócił w ciągu kilku chwil...
              • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 13:17
                powiem Ci , ze ostatanio chciałem zrobić sobie głodówkę (wytrzymałem jakies 30 h) obudziłem się następnego dnia i tak jak ty stwierdziłem , że skóra jest jaks gładka, w ogóle nie była sucha! mam pomysł ;] przestańmy jeść, pijmy tylko wodę ewentualnie mocniejsze trunki ;]
                a tak na serio to mógłby ktoś wreszcie odpisać na którymś forum...
              • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 13:19
                a własnie powiedz mi często zdarzają Ci się problemy z zołądkiem ?
                powiem Ci , że kilkakrotnie podaczas tych paru lat zdarzyło mi się mieć jakieś dziwne problemy( wymioty, bóle głowy połączone z wymiotami) nie wiem czy można to jakoś łączyć:/
    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 14:44
      Niezbyt często... Tak ostry przypadek miałem tylko raz.

      Co do głodówki, to naprawdę polecam. To zabrzmi dziwnie, ale miałem wtedy o wiele więcej energii, chęci do życia. Nie wiem jak Ty, ale ja od dłuższego czasu jestem jakiś taki apatyczny, leniwy potwornie. Możliwe, że ma to związek z wiecznie zatkanym nosem - podobno to samo mają osoby ze skrzywioną przegrodą nosową. Mniej tlenu = mniej energii...
      • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 17:15
        chyba sprobuje jeszcze raz z tą głodówką- zobaczymy może tym razem uda mi się więcej wytrzymać. jest coraz cieplej, więc okazja ku temu niezła- im cieplej tym mniejsza ochota na jedzenie.
        ja również jestem strasznie leniwy, apatyczny i do tego poddenerwowany:/ to nie tylko wina zatkanego nosa, ale ogólnie stanu całego organizmu:/
        - powiem Ci, że polecam inhalacje solą bromo-jodową (robiłem w ziemie)- do dzisiaj mam praktycznie święty spokój ( polepszyło się o jakieś 75 %)
        • jeanne72 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 18:01
          chyba sprobuje jeszcze raz z tą głodówką- zobaczymy może tym razem uda mi się w
          > ięcej wytrzymać.

          Tak na 90 procent wydaje mi się, że Twoje objawy mają związek z nadmiernym
          wysuszeniem błony śluzowej. I wątpię, czy głodówka nie przyniesie efektu
          odwrotnego do tego, którego oczekujesz. A jeśli już, to nie zapominaj o
          wypijaniu dużej ilości wody, bo naprawdę narobisz sobie problemów. Brak wody to
          gorsze nawilżenie błon śluzowych oraz zagęszczone wydzieliny ustrojowe...
          • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 18:53
            ale ja ogólnie bardzo dużo piję wszelkiego rodzaju płynów ( głównie herbat, wody, soków)- oglnie rzecz biorąc to ja cierpie z powodu nadmiernej ilości gęstego śluzu w przewodzie pokarmowym:(
            • jeanne72 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 19:42
              Wydaje mi się, że Twoje problemy mogą ( choć nie muszą) być związane z chorobą
              autoimmunologiczną, której towarzyszy wysychanie śluzówki. Na przykład z
              zespołem Sjogrena, choć każda kolagenoza może dać podobne objawy. Tym bardziej
              że o ile pamiętam masz też suchą skórę. Gęsty śluz może brać się ze zbyt małego
              "rozcieńczenia" wydzielin ustrojowych. Polecam lekturę forum www.toczen.pl.
              Ale oczywiście przyczyny mogą być inne, np. alergia.
              • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 20:07
                co do alergii to zdecydowanie odpada (chyba, że uczuelenie na coś nietypowego). miałem robione testy skórne i nic...
                ale ta choroba autoimmununologiczna- hmmm sam nie wiem, znaczna część objawów tej choroby by się zgadzała:/ np ta w której mowa o wysychaniu gruczołów łzowych(bo antybiotykach dostałem jakiegoś uczulenia i zrobiła mi się charakterystyczna "galaraetka" w oku - lekarz zdefinjował to jako zespół suchego oka).Ogólnie rzecz biorać
                proszę powiedz do jakiego lekarza, według Ciebie najlepiej się udać ? jakie badania można by pod tym kontem wykonać ? )dodam ,że badania krwi w normie.
                • jeanne72 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 20:16
                  Zobacz tutaj, jest podana diagnostyka zespołu Sjogrena.
                  toczen.pl/forum/viewtopic.php?t=755
                  Ale niekoniecznie musisz go mieć, może to być każda inna kolagenoza. Myślę, że
                  badanie przeciwciał przeciwjądrowych, a wcześniej może CRP i RF ( czynnik
                  reumatoidalny). Ale nie jestem absolutnie specjalistą i też się dobrze na tym
                  nie znam. Jednak na tym forum można się sporo dowiedzieć.
                  • jeanne72 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 20:20
                    Aha, a diagnostyką najlepiej pokierowalby chyba reumatolog. Ale najpierw i tak
                    musisz isć do lekarza rodzinnego po skierowanie.Badania można wykonac w
                    poradniach immunologicznych ( slyszałam np. o Instytucie Immunologii), ale nie
                    jestem w stanie podać Ci namiarow.
                    • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 21:53
                      czytałem to już wcześniej- sam nie wiem co mam myśleć... kilka rzeczy w moim przypadku eweidentnie sie pokrywa, ale kilka zupelnie mi nie pasuje:(
    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 14:56
      Skorzystałem na eHealth Forum z opcji Ask Doctor. Czas na odpowiedź to 3-10 dni. Zobaczymy, czy to coś da.
      • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 20:26
        przypomnialo mi się jeszcze coś... masz czasem tak, że jak uprawiasz jakiś sport (powiedzmy bieg na 60 m) masz później wrażenie, że coś Cię piecze w gdzieś w okolicach migdałków gardłowych po jednej i po drugiej stronie?
        • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 21:13
          Wiesz co, raczej nie. Mam inną przypadłość - po np. biegu czuję potworną suchość w płucach, czuję się jak stary komin :) Nie jest to efektem słabej kondycji, bo na to nie narzekam.

          Myślę, że zespół Sjogrena odpada - nie widzę żadnych informacji o śluzie, a przecież to jest naszym problemem, nie sama suchość. Jeżeli chodzi o nią, to ja doświadczam tylko suchości włosów, na inne nie narzekam.
          • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 21:45
            www.toczen.pl/forum/viewtopic.php?t=755
            zobacz to jesli mozesz
          • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 21:50
            no własnie- jak stary komin... no już kompletnie nie wiem co robic? bolą mnie czasem stawy i to tak , że nie moge w nocy spac, ale mysle ze to raczej od kawy i 4 lat szkoly spedzonych w ciemni. jest kilka objawow ktore sie pokrywaja, ale niektore w ogole nic nie mają wspolnego..
            • jeanne72 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 22:12
              Myślę że Ty muniek85 powinieneś sie zastanowić nad chorobą autoimmunologiczną i
              wykonać badania w tym kierunku. Wiele rzeczy się u Ciebie pokrywa z objawami
              kolagenozy ( są rożne typy, to nie musi być pierwotny zespoł Sjogrena). Masz
              suchą skórę, nieprzyjemny zapach z ust ( brak wystarczającej ilości śliny może
              być powodem), problemy z wysychającymi oczami ( "galaretą"), z wysychającą
              śluzówką gardła i krtani, bole stawów... Wykonanie badan nie zaszkodzi!

              Natomiast Singsong raczej rzeczywiście nie ma podstaw, by podejrzewać kolagenozę.

              Zauważylam, że przyjęliście tu oboje niejako, że macie ten sam problem, ale jego
              przyczyny mogą być u każdego z was tak naprawdę zupełnie inne.
              • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 22:35
                Muszę przyznać, że bóle stawów mnie w ogóle nie dotyczą. Suchość oczu - nawet nie wiem co to za uczucie, więc nie potrafię określić, czy je mam :) Skoro mi to nie doskwiera, to pewnie nie mam. Wiesz może, Jeanne, co może być przyczyną nadmiaru śluzu u mnie?
              • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 22:38
                ja jestem przekonany w 90% że mamy ten sam problem! ale te objawy np "galaretka" wystąpiły raz i tak jak mówie po antybiotykach- a co do tej sliny to już sam nie wiem czy jej jest brak czy mam jej nadmiar:/ w każdym razie jest gęsta.. ale w sumie jak miałem galaretke w oczach to też by się wydawało, że nie ma mowy o zespole suchego oka- a jednak...przewrotna nazwa
                jak zauważyłaś bardzo dużo rzeczy z simsongiem się nam pokrywa (przynajmniej te najważniejsze)
                - gęsta wydzielina zalegająca w przewodzie pokarmowym, także w nosie
                - problem ze swobodnym mówieniem (rano jest w miarę OK, popoludniu gorzej)
                - zły wpływ na wydzielnię mają soki cytrusowe i mleko
                - "dzwina" czkawka przy piciu zimnych napoi gazowanych
                - krótkotrwała ulga po antybiotykoterapii
                to chyba najważniejsze elementy.
                ale myślę, że masz rację. wykonanie badań nie zaszkodzi :)
                • jeanne72 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 22:50
                  Sorry za szczerość, ale te wasze "podobieństwa" nie mają niemal żadnej wartości
                  diagnostycznej ;)))
                  Ale oczywiście, mogą to być ZUPEłNIE inne przyczyny - na wiele "wpadliście" tu
                  sami, ja jedynie zasugerowałam to, na co nie zwróciliście jeszcze uwagi :)
                  Refluks też może być jedną z możliwości.
                • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 22:50
                  Moim zdaniem najważniejszym dowodem jest ta przedziwna pseudo-czkawka! To jest po prostu fenomen, że odczuwamy to samo! Przedtem w życiu bym nie przypuszczał, że to może mieć związek - myślałem po prostu, że tak mam i już. W sumie chorujemy raczej na to samo, ale te Twoje stawy budzą pewne wątpliwości. No, chyba, że mnie też to czeka.

                  Ja szukam cały czas jakichś informacji...
                  • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 22:56
                    no własnie ta pseudo czkawka! to chyba jakiś ewnement!
                    powiem Ci, że galaretka w oczach pojawiła się u mnie dokładnie rok temu(czyli 5 - 6 lat walki z chorobą). dostałem antybiotyk na zapalenie zatok- pierwszy pomógł na 2-3 dni, stwierdziłem , że nie działa poszedłem prosić o następny- poprawy juz nie bylo tylko od razu uczulenie, spuchnieta twarz, galareta...
                    no ale powiedz np czy jedząc chleb musisz mieć coś do picia ? dasz rade zjeść 3 kromki chleba nic nie popijając ( mam na myśli sok albo herbate :D)
                    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 23:02
                      Tak, jestem w stanie zjeść wszystko bez popijania. Czasami mam jednak wrażenie, że przełyk jest jakby zbyt wąski i jedzonko przeciska się do środka. Nieprzyjemne uczucie...
                      • jeanne72 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 23:12
                        Może powinniście wykonać gastroskopię? I starajcie się nie jeść dużo naraz,
                        zwłaszcza na noc. Lepiej częściej, a w małych porcjach.
                        • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 23:18
                          singsong to ty pojdziesz na gastroskopie, a ja pojde porobic te badania związane z zespołem Sjogrena :D a tak na poważnie to zastanawaimy się czy nie pójść do gastrologa- myślisz jeanne72, że to dobry pomysł ?
                          • jeanne72 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 23:54
                            Myślę że dobry :) Powodzenia w dalszej diagnostyce.
    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 22:06
      O zespole Sjogrena nie ma moim zdaniem w naszym przypadku mowy, bo tam objawem jest zaniżona produkcja wszelkich płynów, a my mamy nadprodukcję śluzu. To pewnie coś pokrewnego, ale nie to - tak mi się wydaje.

      Myślę, że powinniśmy skontaktować się z jakimś specjalistą od immunologii, tylko jak takiego znaleźć. Jak w ogóle nazywa się lekarz pomagający w schorzeniach związanych z tym układem?

      Napisz jeszcze proszę jak dokładnie zażywałeś tej soli - jaka to była sól, co się z nią robi itd. Opisz też proszę dokładnie efekt po takiej "zabawie". :)
      • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 07.06.07, 22:45
        specjalista od immunologii to chyba immunolog...
        też jakoś nie mam przekonania do tego zespołu Sjogrena- ale jak zrobimy badania to chyba nic się nie stanie .
        na dzien dzisiejszy mam dwie koncepcje- albo mamy jakiegos wirusa, albo to coś z przełykiem (coś pokrewnego do refluksów).

        co do tej soli :
        ja kupiłem sobie specjalnie inhalator do tego celu ( ok 130 zl ), ale nie musisz mieć: wystarczy Ci miska, woda i sól, ręcznik.
        Sól jest do nabycia w aptece (ok 10 zl) sól bromo-jodowa. instrukcja jest na opakowaniu(ogólnie to rozpuszczasz sobie sól w wodzie i robisz jakby "parówkę" - tyle ze woda ma miec 30 kilka stopni.
        na pewno fajnie by też zrobiły zamiast tego, seanse w komnatach solnych.
    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 08.06.07, 13:23
      Tym oto sposobem przekroczyliśmy magiczną barierę 100 postów :) Mam nadzieję, że konieczność przełączania podstron nie spowoduje, że ten temat zostanie zapomniany.

      Zdecydowałem, że dzisiaj zrobię sobie głodówkę, nie jadłem śniadania. Kilka razy mnie trochę zamroczyło, ale to nic :) Zobaczę jak będę się czuł jutro po tej głodówce. Kupiłem też tę sól jodowo-bromową i chcę sobie zrobić inhalację, tylko muszę poczytać dokładnie co i jak. Próbowałem zapisać się do gastrologa, ale nic z tego - nikt nie odbiera telefonów. Kocham naszą służbę zdrowia. Jak tak dalej pójdzie, to zdecyduję się na wizytę prywatną.
      • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 08.06.07, 18:31
        czytałem , że lepiej nie robić tak głodówki z dnia na dzień- tylko stopniowo zmniejszać pokarmy(przynajmniej za pierwszym razem). ja mam zamiar zaczać od nowego tygodnia. teraz jem tylko jakieś lekkie rzeczy.
        ja chyba zdecyduję się na prywatną wizytę- już wolę zapłacić, a przynajmniej będę miał pewność, że ktoś mnie wysłucha...powiedz skąd jesteś?
        • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 08.06.07, 21:19
          Ja musiałem dzisiaj przerwać głodówkę, bo mnie zaczął brzuch potwornie boleć :) Następnym razem...

          Jestem z Poznania, a Ty?
          • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 08.06.07, 21:53
            z Katowic...
            wiesz co ja zrobiłem dzisiaj listę rzeczy, które przyczyniają się do gęstnienia śluzu: cukier(w każdej postaci czyli soki,czekolada..), cytrusy, mleko i jego przetwory i mąką - i chyba zaczne powoli eliminować zdiety te rzeczy - chociaż na jakis czas i zobacze jaki bedzie efekt...jak coś Ci przychodzi do głowy dopisz proszę
            • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 08.06.07, 23:17
              A ja z kolei pomyślałem sobie dzisiaj, że nie mam ochoty dłużej odmawiać sobie wszystkiego, np. jogurtów, które uwielbiam. Musimy postarać się wyleczyć, a nie unikać mocniejszego stanu, bo to droga donikąd.

              Mam też ogromną prośbę. Czy mógłbyś wybrać się do gastrologa? Ja spróbuję zapisać się do jakiegoś z umową z NFZ, ale ciężko to idzie (jak już dziś wspomniałem). Na prywatnego póki co nie mam szans - nie chcę żulić od rodziców - w tym miesiącu i tak mają mnóstwo wydatków przeze mnie, m.in. wpisowe na studia, a sam jestem spłukany. :(
              • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 09.06.07, 09:59
                OK. postaram się jak najszybciej załatwić- tylko muszę znaleźć jakiegoś dobrego...
                no ja chętnie też bym sobie nie żałował niczego (szczególnie kawy z mlekiem:D)-ale dopóki się nie wyjaśni to będę starał się ograniczać wszystkie te pokarmy powodujące jeszcze większe wydzielanie śluzu.
                • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 11.06.07, 11:00
                  Przede wszystkim chciałem przeprosić za to, że tak długo nie odpysiwałem. Nie miałem czasu na kompa ostatnio. Mam nadzieję, że teraz temat znowu ożyje.

                  Pytałeś kilka postow temu, czy podczas wysiłku fizycznego mam pieczenie w okolicach migdałków. Napisałem, że nie mam... ale jednak faktycznie mam coś takiego. Wydawało mi się, że mam tylko to pieczenie w klatce, ale przebiegłem się i faktycznie w okolicach migdałów czuć cholerne pieczenie. Był to jedyny czynnik, przez który przerwalem bieg, bo to jest strasznie nieprzyjemne uczucie i utrudnia oddychanie. Musiałem po prostu przeanalizować ten ból w akcji :)

                  A napisz co robimy z tym gastrologiem?
                  • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 11.06.07, 13:28
                    no własnie o to charakterystyczne pieczenie mi chodzi... czyli kolejny punkt do zapisania.
                    wlasnie nie wiem co z tym gastrologiem, polecono mi jednego- ale jest nieobecny. mam jeszcze numer do drugiego (do jakiejs przychodni gastrologicznej) no i nie wiem czy czekać aż wróci ten polecony gastrolog, czy udać się do tej przychodni. a ty orientowałeś się ile czeka się na kolejke w NFZ ?
                    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 11.06.07, 13:46
                      Dzwoniłem do dwóch przychodni - niestety w jednej termin jest na sierpień, a w
                      drugiej na wrzesień :(

                      Może jednak namówię na tego prywatnego.

                      Napiszę jeszcze tylko, że prosimy wszystkich o udzielanie się w dyskusji - ten
                      temat ma ponad 100 wiadomości, a prawie wszystkie to wymiana uwag między mną i
                      Muńkiem :)
                      • mysterious71 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 11.06.07, 18:27
                        Hej!Mam pytanie do Munka i SingSong.Czy robiliscie wymaz z gardla? Nie mialem
                        okazji przeczytac wszystkich waszych wpisow dlatego pytam.Jesli nie to radze
                        jak najszybciej wykonac to badanie, bo czasem przyczyna klopotow z gardlem moga
                        byc grzyby, paciorkowce, gronkowce lub inne dziadostwa..Radze sobie zrobic
                        wymaz z antybiogramem w kierunku grzybow i bakterii.Jesli takowy macie za sobą
                        to polecam specyfik zakonny o nazwie Balsam Kapucyński.Nie gwarantuje ze to Was
                        wyleczy do konca, ale ma wlasciwosci odflegmiajace, ogolnie wzmacniajace
                        organizm i regeneruje struny głosowe..Do nabycia na allegro lub bezposrednio w
                        zakonie kapucynów.Zobaczcie czy w waszych miastach taki zakon sie
                        znajduje.Pozdrawiam
                        • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 11.06.07, 19:43
                          Hej,
                          nie wiem jak SingSong , ale ja miałem robione 3 wymazy z nosa i 1 z gardła- za żadnym razem nic nie wyszło. Swojego czasu piłem srebro koloidalne(które ma właściwości antybakteryjne)- niestety nie była żadnego efektu. Czytałem gdzieś,że "część bakterii nie jest izolowanych na standardowych podłożach" czyli wymaz może być zafałszowany...
                          • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 11.06.07, 20:25
                            Miałem robiony raz wymaz z gardła - nic nie wykazał. Teraz jestem niemal pewien, że to jednak refluks. Jeśli to prawda, to naprawdę żadne specyfiki antybakteryjne i inne cuda nam nic nie dadzą - trzeba leczyć wewnętrzny układ pokarmowy. Po naszych wspolnych analizach nie wierzę, że powodem tego wszystkiego są bakterie - zbyt wiele czynników wpływa na nasz stan.
                            • mysterious71 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 11.06.07, 21:00
                              Ok w takim razie to wiele wyjasnia..Jednak branie Balsamu by nie zaszkodziło,
                              bo ten srodek dziala szczególnie na układ pokarmowy.Czytałem opinie wielu
                              ludzi, ktorym naprawde bardzo pomógł.Srebro koloidalne to wielka sciema..To
                              zwykła woda destylowana, a czy ma jakies jony srebra to Bog jeden wie..tego na
                              oko nie widac w koncu i trudno tez udowodnic czy ma to jakies wlasciwosci
                              lecznicze.Ta "czkawka" po spozyciu gazowanych napojów moze rzeczywiscie
                              oznaczac refluks.Niestety naszej kochanej sluzby zdrowia lepiej nie
                              komentowac..wychodzi na to, ze czlowiek jest zdany sam na siebie i tylko dzieki
                              takim forum i wymianom doswiadczen moze metoda prob i błedow jakims cudem
                              wyzdrowieje.Ja cierpie od dluzszego czasu na pewna dokuczliwa dolegliwosc, ale
                              o tym raczej innym razem napisze.
                              • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 11.06.07, 21:21
                                Święta racja - człowiek zdany jest na siebie i innych dobrych ludzi :) Służbie zdrowia brakuje wiedzy lub chęci - ciężko powiedzieć czego.

                                Napisz o swojej dolegliwości, może mieliśmy z nią styczność. Ja mam nadzieję, że uda mi się pokonać moją i wrócić do śpiewania :)
                                • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 11.06.07, 21:35
                                  :)
                                  wiecie co , mnie dwóch laryngologów pytało czy mam zgagę... powiedziałem , że nie bo takowej jako takiej nie mam ( moze raz na miesiąc, jesli juz). Piłem swojego czasu nawet siemię lniane (osłaniające przełyk) bo mi kazał laryngolog.Ale jakoś poprawy nie było. Laryngolog nawet mi powiedział, że refluks(czyli cofanie się treści żołądkowych) może dojść nawet do ucha środkowego... sam już nie wiem co myśleć...
                              • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 11.06.07, 21:39
                                co do skuteczności srebra to akurat jestem przekonany - bo pomógł mi parę razy przy zatkanym nosie...

                                teraz tak sobie czytam o tym refluksie... no i prawie wszystko by się zgadzało gdyby nie ta zgaga jako podstawowy czynnik...
                                Singsong- powiedz mi czy jeszcze (albo za nim się pojawiła ta choroba) jadłeś regularne posiłki :>
                                • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 11.06.07, 21:44
                                  Wiesz co? Z tego co pamiętam, to nigdy nie jadłem regularnie, teraz tez nie. Jak mam ochotę to jem. Jem raczej często, niedużymi porcjami. Jem zdrowo, ale nieregularnie - to pewnie błąd.

                                  I uwierz mi, że jeżeli chodzi o zgagę, to ja też takowej nie mam i nie miałem. W ogóle nie odczuwam jakiejś kwaśnosci w ustach, hmm...
                                  • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 11.06.07, 21:59
                                    no własnie ta zgaga... dlatego powiedziałem lekarzom, że czegoś takiego u siebie nie obserwuje zbyt często. myślę , czy by nie iść do laryngologa i zapytać się jeszcze czy refluks może występować bez zgagi... ja Ci powiem , że swojego czasu potrafiłem jeść tylko jeden głowny posiłek dziennie(tak gdzieś koło 17) i jadłem wtedy na raz tyle, że szok...
                                    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 11.06.07, 22:10
                                      Ja po prostu nigdy nie przywiązywałem wielkiej wagi do czasu jedzenia posiłków. Czasem nie jem prawie nic cały dzień, a czasem jem co chwilę. Powiem Ci, że kiedy jestem sam w domu jem najwięcej, prawie bez przerwy, i wtedy jakość mojego głosu jest jeszcze gorsza i w ogóle czuję się okropnie. Czuję, że w gardle zalega mi mnóstwo świnstwa. A czy masz takie dziwne uczucie, że w gardle (lub pod) zalega ciało stale? To również jeden z objawów refluksu - ja to mam. Napisz jeszcze jak sprawa wygląda z Twoją przemianą materii - jesteś chudy/szczupły/średni/grubutki/otyły? :)
                                      • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 11.06.07, 22:37
                                        sorki nie doczytałem Twojego posta do końca- bo tak się wziąłem za czytanie wszystkiego na temat refluksu. Tak mam uczucie jakby czasem coś "siedziało" w gardle. mam chyba bardzo dobrą przemianę materii - chciałem ostatnio trochę przytyć , ale jakoś nie bardzo to wychodzi. Można mnie zaliczyć albo do chudego , albo szczupłego(ale chyba to drugie). a u Ciebie jak to wygląda?
                                  • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 11.06.07, 22:10
                                    wiesz co śpij dzisiaj z głową uniesioną jak najwyżej(np na dwóch poduszkach)- wymienimy sie spostrzezeniami rano :P ostatnio pracowałem troche w ogoródku i chcać nie chcąc , musialem sie schylać- i powiem Ci, że później wszystkie objawy się nasiliły np nazwijmy to "chrypa"
                                    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 11.06.07, 22:17
                                      Ale nie odpowiedziałeś mi, czy masz uczucie zalegającego ciała stałego i jak to jest z Twoją przemianą materii i tuszą :)

                                      Ja ostatnio śpię na czterech wysokich poduszkach, bo słyszałem, że to pomaga - mi nic nie pomogło. Będę jednak dalej próbował, bo nie ukrywam, że jest mi tak po prostu wygodnie :)
                                      • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 11.06.07, 22:56
                                        Jak zwykle - u mnie identycznie :) Też mam problem z przytyciem, jestem chudo-szczupły. Bracie :D
                                        • mysterious71 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 00:34
                                          Witam ponownie! W sumie to moge opisac moja dolegliwosc.Polega ona na tym, ze
                                          od ponad roku splywa mi do gardla wydzielina przypominajaca sline.Czasem
                                          towarzyszy temu suchosc w nosie i w ustach..takie dosc nieprzyjemne uczucie.Ja
                                          rowniez jak SingSong wiele spiewalem i głos odgrywa w moim zyciu bardzo wazna
                                          role.Przez to co sie teraz dzieje nie moge spiewac tak jak dawniej, a nawet
                                          czasem z mowieniem mam klopoty.Barwa mojego glosu ulega zmianie w ciagu dnia,
                                          bo jest uzalezniona od tej spływajacej wydzieliny.NIe jest to raczej problem
                                          gardłowy, bo nie odczuwam bólu gardla i gdy tego swinstwa mniej spływa to
                                          zauwazam, ze moj glos znacznie sie poprawia.Podobnie jak ktorys z Was
                                          zaobserwowalem pewien paradoks.Gdy bylem zdrowy i spedzilem cala noc na
                                          imprezie gdzie lała sie wóda i naduzywalem głosu (np w klubie ze wzgledu na
                                          glosna muzyke) to na drugi dzien rano slowa nie moglem powiedziec..Teraz mam
                                          zupelnie odwrotnie.Po sylwku wstalem rano i az sie nie moglem nadziwic jak moj
                                          glos doskonale brzmi.Był czysty, dzwięczny, niski..w sumie brzmial lepiej od
                                          naturalnego:)Po kilku godzinach niestety wszystko wrocilo do "normy".Zazwyczaj
                                          rano najlepiej mi sie mowi, ale bezposrednio po przebudzeniu nie, tylko tak
                                          gdzies godzinke po..i ten dobry stan do poludnia sie zazwyczaj
                                          utrzymuje.Pozniej jest roznie..nie potrafie przewidziec kiedy przyjdzie
                                          pogorszenie.Leczylem sie czym popadnie, myslac, ze mam bakterie lub
                                          grzyby.Ostatnio laryngolog nazwał moje schorzenie syndromem nadwrazliwej
                                          sluzowki.Stwierdzil ze jest ona wrazliwa na zmiany w otoczeniu, np.
                                          Temperatura, wilgotnosc powietrza, zapachy.i takie tam.Nie wiem ile w tym
                                          prawdy, ale w sumie sensowniej to brzmialo od diagnozy wczesniejszego
                                          laryngologa, ktory stwierdził alergie.Ja nie kicham, nie kreci mnie w
                                          nosie.Objawy mam bardzo rozmaite.Biaława wydzielina o konsystencji sliny z
                                          wiekszym lub mniejszym natęzeniem spływa do gardła z zatok.Uczucie suchosci
                                          nosa nie wystepuje zawsze, czasem pojawia sie tez przytkanie lub wedrujace bóle
                                          głowy..Np wczoraj bolala mnie czesc potyliczna, ale pozniej bol przeniosl sie
                                          bardziej na przód.Zazwyczaj mija samoistnie po pewnym czasie.Wracajac do
                                          ostatniego laryngologa to przepisal mi lek na depresje, ktory jakos wpływa na
                                          ukl.nerwowy i podobno zmniejsza dolegliwosci takie jak ja mam, ale poki co
                                          poprawy zadnej nie widze.Na ulotce nie ma nawet malej wzmianki o mojej
                                          chorobie, o typowy lek na depresje i fobie społeczną.Z jednej strony ucieszylem
                                          sie, ze nia mam zadnego stanu zapalnego, ale z drugiej to jestem zmartwiony.Mam
                                          jakas niepospolita chorobe.O tym w necie praktycznie ani słowa i nie wiem czy
                                          jakies leki w ogole na to sa.No nic, bede powoli konczyl bo sie rozpisalem.Jak
                                          macie jakies pytania to piszcie.
                                          • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 00:46
                                            to mnie własnie boli- że lekarze u nas w Polsce mają swoje kanony chorób poza , które nie wychodzą i zamiast diagnozować to zgadują....
                                            jesteś w podobnej sytuacji jak my w sumie. u mnie z głosem wygląda podobnie- najlepszy jakaś godzinkę po przebudzeniu się i dobry stan utrzymuje się do południa, a później to już różnie... najgorzej wtedy wpływają na głos sytuacje stresowe i świadmość jakiegoś publicznego przemównia. przed choroba byłem otwarty na ludzi, lubiłem się spotykać ze znajomymi, a teraz jakoś to wszystko się zmieniło. mysterious71 mógłbyś powiedzieć co to za lek ?
                                            • mysterious71 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 00:50
                                              lek nazywa sie Moklar
                                        • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 00:35
                                          no to pięknie :d bracie :D
                                          • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 00:43
                                            Mnie aż rozpiera jak czytam co kto komu przepisał. Ja czekam tylko aż mi Viagrę przepiszą na te problemy gardłowe. Mysterious, jesteś jednym z nas. Suchość w gardle odczuwam też kiedy długo nie piję i nie jem. Wtedy też czuję dyskomfort psychiczny, bo wiem, że niezbyt przyjemnie pachnie mi z ust :) To wina tej zbierającej się śliny.

                                            Jeżeli chodzi o sprawy głosu, to po prostu identyczna sytuacja jak u mnie. Rano nieźle, po ok. godzince dobrze, potem coraz gorzej w ciągu dnia. Po imprezie bajka :) Jak jestem na kacu to śpiewam non-stop - wykorzystuję okazję ;) Wydaje mi się, że to nie tak, że mamy wtedy głos lepszy niż normalnie. Po prostu od dawna nie słyszałeś swojego normalnego głosu i jest on lepszy niż myślisz :) Po wyleczeniu musimy wymienić się próbkami głosów!

                                            To co robimy, drodzy panowie?
                                            • mysterious71 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 00:48
                                              Ja powoli sie zbieram do łozka.Musimy walczyc z choroba caly czas..Bede robił
                                              wszystko zeby wyzdrowiec..nawet jak lekarstwa na moja dolegliwosc nie ma w
                                              aptekach to sam je sobie wyprodukuje.Tak sobie mysle, ze przeciez przez ten rok
                                              tyle sie naczytalem o lekach i ich dzialaniu,o chorobach, ze moge juz na
                                              medycyne startowac:)to kto wie, jeszcze pare lat i moze wynajde antidotum na
                                              wlasna chorobe.No nic..zebralo mi sie na zarty, a tymczasem uciekam
                                              spac.Dobranoc
                                              • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 00:53
                                                hahaha :D widzę , że nie tylko ja stałem się specem od farmaceutyki :D
                                                fajnie, że do nas dołączyłeś : ) mysterious71 ja już też się zbieram :) dobranoc.
                                              • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 00:53
                                                Dobranoc! Nie wiem czy przeczytałeś nasze posty a propos refluksu żołądkowo-jelitowego. Bardzo możliwe, że wszyscy trzej właśnie na to chorujemy. I żebyście wiedzieli - mamy obszerniejszą wiedzę niż niejeden laryngolog w tym kraju :|
                                                • mysterious71 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 13:12
                                                  Jesli o mnie chodzi to wykluczam refluks.Jakos mi objawy do tego absolutnie nie
                                                  pasują.Nie mam zgagi, ani uczucia "czkawki" po wypiciu napojow gazowanych.Pije
                                                  bardzo czesto takie napoje wlasnie, chociaz moze powinienem ograniczyc, ale nie
                                                  mam tez zamiaru odmawiac sobie tego co lubie , zwłaszcza w takie upalne dni jak
                                                  ostatnio.Nic mnie nie piecze w żolądku ani w przełyku.Wy mozecie miec refluks,
                                                  ale ja na pewno mam co innego.U mnie zrodlo problemu kryje sie gdzies w
                                                  zatokach, bo ta wydzielina stamtad wlasnie spływa do gardla i przez to czasem
                                                  mam klopoty z mowieniem, a wlasciwie caly czas moj glos brzmi troszke inaczej
                                                  niz przed ta chorobą.Mimo wszystko nie poddaje sie i wciaz szukam czegos co mi
                                                  wreszcie pomoze.Zakupiłem wczoraj sól Bocheńska i planuje sobie dzis zrobic
                                                  parówke.Moja nadzieja powoli gasnie, ale wciąz probuje nowych sposobow i moze
                                                  wreszcie cos zadziała.Wyprobowalem juz bardzo wiele specyfikow..w sumie nie
                                                  zaluje bo bardzo wzmocnilem odpornosc organizmu, poprawił mi sie wyglad skóry,
                                                  zazywalem takie cos jak Liść Oliwny (do kupienia na allegro). 3 miesiace sie
                                                  leczyłem w ten sposób i nie ukrywam ze po tygodniu brania dalo sie odczuc
                                                  nieprzyjemne objawy zwiazane z odtruciem organizmu.Akurat jest to pozytywny i
                                                  pożądany objaw.Nie przeziebiam sie, bo mam odpornosc na maxa wysokąi to jest
                                                  jedyny plus, ale problem wyjsciowy istnieje caly czas.Najgorsze jest to, ze nie
                                                  moge sie cieszyc z poprawy, bo moje dolegliwosci maja charakter bardzo zmienny
                                                  i pamietam jak kiedys zaczalem sie cieszyc ze zdrowieje, a na drugi dzien znow
                                                  tego dziadostwa mialem pelno w gardle i to okropne uczucie w nosie
                                                  wrociło.Jesli przez 2 tygodnie nie bede mial zadnych objawow to dopiero po tym
                                                  czasie moge szczerze przyznac, ze sie wyleczyłem.Inaczej wole nie zapeszac.
                                                  • mysterious71 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 13:24
                                                    I jeszcze jedno.Jesli chodzi o ostatniego laryngologa u ktorego byłem, to moze
                                                    on wlasnie postawił prawidłowa diagnoze mojego schorzenia.Nazwał to
                                                    nadwrazliwoscia sluzowki.Zalecił zrobienie zabiegu przegrody nosa bo mam
                                                    krzywa, ale kurcze tyle lat zylem z krzywa przegroda i zadnych problemow nie
                                                    bylo.Szukalem w necie cos na ten temat, ale praktycznie nic nie ma.Problem w
                                                    tym, ze przynajmniej o refluksie to pisza bardzo duzo i jest to czesta
                                                    przypadłosc, natomiast o tym co ja mam malo kto wie.Laryngolog przepisal mi
                                                    antydepresanta, ale to nic nie pomaga, nadodatek troche mnie przymula.Dzis nie
                                                    zazylem juz tego i nie bede dluzej brał.Obecnie nawilzam sobie nos i zatoki
                                                    sola fizjologiczna, biore witamine A+E i balsam kapucyński od soboty.Zobaczymy
                                                    czy beda jakies efekty
                                                  • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 18:16
                                                    wiesz co do refluksu- to przyjrzyj mu się dokładnie- bo tak jak kiedyś wspominalem on potrafi dojsc z zołądka do ucha środkowego przez nos! Ja Ci powiem , że też musiałbym jakiegoś antydepresanta brać:( bo ta choroba mnie przytłacza. dzisiaj sobie zrobilem dzien bez jedzenia( już wczoraj 3 h przed snem nie jadłem, spałem na 2 poduszkach)- no i co ? jest gorzej niż normalnie ;(
                                                  • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 20:54
                                                    Panowie, mam dobrą wiadomość. Zadzwoniłem dzisiaj znowu do gastrologa, by zapisać się na ten sierpień i okazało się, że zwolnił się termin na 20 czerwca! :)

                                                    Co do diagnozy o skrzywionej przegrodzie nosowej, to wydaje mi się, że to bzdura. Skrzywiona przegroda wywołuje katar, a nie śluz w całym układzie pokarmowym i raczej nie ma związku z głosem. Sytuacja jest zbyt skomplikowana. Ja juz postanowiłem, że zadnych magicznych specyfików nie będę brał dopóki nie dostanę profesjonalnej diagnozy - nawet ze względów finansowych, wolę wyrzucić pieniądze na coś innego.

                                                    Czytałem też, że u większości osób, które mają dziwne problemy z głosem, występuje refluks. Myślę, że też to masz, Mysterious. W moim przypadku objawy następowały stopniowo. Najpierw były problemy z głosem, potem przeszkadzający śluz, a dopiero na końcu katar. Ten ostatni nawet stosunkowo niedawno się pojawił.
                                                  • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 21:10
                                                    o to super z ta wizyta!
                                                    tak Mysterious, SingSong ma racje- ta operacja Ci nic nie da!!nie przyniesie żadnych rezultatów- gdybyś miał zatkany nos i przegroda byłaby bardzo skrzywiona to tak- ale nie w takim wypadku.

                                                    wiesz co SingSong- teraz tak analizuje całą sytuację i u mnie było podobnie, najpierw głos, później katar. zauważyłem też, że często mi się odbija. zdarzyło mi się nawet mieć bóle w okolicach mostka - co przemawia za refluksem.

                                                    SingSong - ja znowu mam kolokwialne pytanie. czy twój śluz bywa czasem tak bardzo gęsty, że masz problem z jego pozbyciem się , ponieważ strasznie się "ciągnie"? :D
                                                  • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 21:15
                                                    Owszem, czasem tak mam. Odchrząkuję i wypluwam, ale dziadostwo nie chce wyjść :) Wtedy trochę trwa zanim się go pozbędę się. W ogóle ten cały śluz raz jest głębiej, raz bardziej przy gardle. Humory ma. Zauważyłem też, że picie wody nic nie daje, kiedy nic się nie je. Nadal zalega wiele tego świństwa i nieprzyjemnie pachnie. Co do nadwrażliwości śluzówki, to myślę, że wszystko się zgadza, ale jest to jeden ze skutków refluksu.
                                                  • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 21:20
                                                    chodzilo mi bardziej o to czy u Ciebie też ten sluz sie tak ciagnie jak chcesz go wypluć :D
                                                  • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 21:26
                                                    Tak, dokładnie o to mi chodziło, tylko źle się wyraziłem. Czasem ma taką konsystencję ciągnącą się, że jak wypluwam to wszyscy słyszą :D
                                                  • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 22:09
                                                    na ile prawdopodbny Ci się wydaje ten refluks?
                                                  • mysterious71 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 22:19
                                                    Kurcze.to ja juz zgłupialem:P Moze rowniez mam refluks..Cholera jasna wie, mnie
                                                    juz glowa boli od tego wszystkiego.Podejrzewałem u siebie juz mase chorób,
                                                    nawet Candide (grzybice), gronkowca, i cała mase innych schorzeń.Na chwile
                                                    obecna to ja juz nie wiem co dalej robic.Czytałem w necie o objawach refluksu i
                                                    jakos mi nie do konca pasuja do moich, no ale moze rzeczywiscie cos w tym jest.
                                                  • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 22:35
                                                    Ja jestem pewien na 90%, że mam refluks. To wszystko ma zbyt ścisłe powiązanie z żywieniem. Objawy zgadzają mi się w jakichś 80% - nie czuję kwaśności.
                                                  • mysterious71 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 22:58
                                                    Ja mam jeszcze jedno podejrzenie..Moze zaczne od poczatku.U mnie problemy z
                                                    gardlem, ale podkreslam..TYLKO Z GARDŁEM, zaczeły sie 2 lata temu po przejsciu
                                                    przeziebienia.Po prostu katar mi minął, ale od tamtej pory meczylo mnie
                                                    gardło.Po dluzszym mowieniu chrypka i w ogole dyskomfort, ale wtedy paliłem
                                                    papierosy.Wydawalo mi sie ze moga byc przyczyna moich dolegliwosci i rok temu w
                                                    maju rzucilem palenie na dobre.Moze to tylko sugestia, ale wydawalo mi sie moj
                                                    glos odzyskuje forme.W czssie rzucania wspomagalem sie troche tabaką, a ona
                                                    niestety wysusza sluzowke i tak sie zastanawiam czy ona mogla mi trwale
                                                    uszkodzic cos w nosie lub zatokach, ze do tej pory sie mecze z tym? Znam takich
                                                    ktorym uszkodzila, ale oni mieli non stop katar, kichali czesto.Ja kataru
                                                    wlasnie nie mam, przegoda nosa jest czysta, ale nos czasem sie zatyka i splywa
                                                    to gowno po tylnej scianie gardla gdzies z zatok.
                                                  • mysterious71 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 23:01
                                                    aha,,jeszcze dodam do poprzedniego posta, ze rok temu te objawy gardlowe jakby
                                                    minely, ale pojawily sie te nosowo-zatokowe.Po prostu wtedy dalo sie wyczuc ze
                                                    zrodlo problemu jest w gardle, krtani...tak w dolnej czesci.Obecnie jednak
                                                    ta "slina" leci mi ciagle z zatok i normalnie ja widze w lusterku jak otworze
                                                    usta.Mozecie tez cos takiego u siebie zaobserwowac?
                                                  • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 23:04
                                                    Dokładnie! Ze 2 lata temu narzekałem cały czas na gardło. Zrobiłem łyk gazowanego picia i miałem jak w banku, że kolejnego ranka będę miał potworny bol gardła. Teraz sprawa z gardłem się uspokoiła, przyszedł śluz, który zalega już Bóg wie gdzie - ciągle gdzie indziej, ale gardło aż tak nie boli. Po otworzeniu ust też widzę tę flegmę - klei się między językiem i podniebieniem :(
                                                  • mysterious71 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 23:06
                                                    U mnie to przypomina dokladnie sline.To nie jest taka prawdziwa flegma jaka
                                                    zazwyczaj mialem .Obawiam sie, ze moglem sobie cos trwale uszkodzic na skutek
                                                    zazywania tabaki
                                                  • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 23:18
                                                    Ja nigdy nie paliłem i nie mam zamiaru, tak samo z wciąganiem tabaki. Mam bardzo ważne pytanie: jesteś, tak jak ja, osobą lubiącą śpiew - napisz jak jest u Ciebie z falsetem? Ja w ogóle nie mogę wydobyć z siebie nic więcej niż żałosny pomruk w tej kwestii, a kiedyś byłem w tym bardzo dobry.
                                                  • mysterious71 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 23:28
                                                    Falset u mnie działa, ale ogolnie kondycja glosu jest gorsza.Nie potrafie juz
                                                    wyciagac tak gornych dzwiekow jak dawniej i np kiedys po godzince lub 2
                                                    rozgrzewki , zwiekszala mi sie skala głosu , lzej mi sie spiewalo i wydobywalem
                                                    z siebie czyste, mocne dzwieki.To był tzw proces rozspiewania.Teraz nie moge
                                                    sobie na cos takiego pozwolic, bo po dluzszym uzywaniu glosu zbiera mi sie
                                                    coraz wiecej tej wydzieliny i lipa:(Nie mam jakos mocno zmienonej barwy gdy
                                                    mówie, ale kiedys byl to glos bardziej dzwięczny, głębszy.Niekiedy zdarza mi
                                                    sie taki miec, ale to zazwyczaj w godzinach rannych.Pozniej jest podwyzszony,
                                                    stłumiony i zaczynam odczuwac cos nieprzyjemnego..jakby sciskanie gardła i
                                                    czasem tak mam jakbym sie zapowietrzał.Takie dziwne uczucie w płucach, a moze
                                                    to w zoladku jest..jakby nadmiar powietrza.Trudno to opisac slowami
                                                  • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 23:39
                                                    mysterious71
                                                    nie wydaje mi się żeby tak krótki czas (bo chyba nie rzucałes tego palenia rok)- tabaki wpłynał na uszkodzenie śluzówki. mógł pogorszyć, ale chyba nieznacznie... ogolnie zdarza mi się czasem zapalić, ale ja osobiscie nie odczuwam jakiegos pogorszenia po paleniu- nawet chyba czasem lepiej.
                                                    z tym zapowietrzaniem to u mnie podobnie. kiedy jest nadmiar sluzu też czuję jakiś dziwny ucisk pod krtanią...
                                                  • wioollaa Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.10.16, 10:40
                                                    tatiankakotecka@wp.pl błagam odezwij sie z tym falsetem mam to samo.To bylka moja mocna strona, a od kilku miesiecy nie moge wogole uzywac falsetu.. :(
                                                  • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 23:27
                                                    nie tylko ty zglupiales:( u mnie bylo i jest tak samo: wszelkie choroby byly brane pod uwage- tylko jakos najmniej poswiecilem refluksowi. Ciekawy jestem czy to jest ten refluks.
                                                    dodam jeszcze, ze wczoraj przed snem wzialem Alugastrin( na wzdecia , zgage, pomoc przy chorobach refluksowych)- i co? - nic, rano gorzej niz normalnie:/ nie wiem może ta choroba wymaga dluzszego podleczenia tymi lekami:(
                                                  • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 23:35
                                                    ja dzisiaj miałem strasznie cięzki dzien- już dawno takie nie miałem. momentami aż nie moglem slowa wydobyc bo tak zawalone było to gardło :(
                                                    zastanawiam się czy kiedyś jeszcze mój głos wróci do normalności.
                                                  • mysterious71 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 23:43
                                                    Mnie dodatkowo ten fakt dołuje, bo ja kiedys kochalem spiewac.To bylo moje
                                                    lekarstwo na smutki.teraz nie dosc ze nie moge spiewac to towarzysza mi inne
                                                    nieprzyjemne odczucia , ktore bardzo utrudniaja zycie niestety.
                                                  • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 23:56
                                                    Dokładnie - ja nawet myślałem o zawodowym śpiewaniu. Jeśli sytuacja się nie zmieni to nie będzie o tym mowy. Ale przecież się zmieni!
                                                  • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 12.06.07, 23:56
                                                    doskonale Cię rozumie... mnie choroba też bardzo zmieniła. Może nigdy nie śpiewałem, ale zawsze lubiłem dużo rozmawiać. dzisiaj jestem zupełnie innym człowiekiem. No nic , trzeba wierzyć, że kiedyś się uda i bedzie lepiej - że będzie poprostu jak kiedyś :)
    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 13.06.07, 16:43
      Dostałem odpowiedź od doktora na eHealth Forum. Oto ona: ehealthforum.com/health/topic95565.html

      Sam nie wiem, co o tym mysleć.
      • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 13.06.07, 17:14
        eeee ja Ci mówie , że to nie są zatoki- miałem robioną tomografię zatok- były drobne stany zapalne- ale jakiegoś dużego, który by stanowił ognisko zapalne nie. zgadzam się z tym , że zatkany nos może doprowadzić do zapalenia zatok albo allergii, ale to nie jest nasza przyczyna tylko skutek złej diagnozy i rozszerzanie się choroby. taka jest przynajmniej moja opinia.
        • mysterious71 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 13.06.07, 17:48
          a ja mysle , ze to w sumie moga byc zatoki, ale bardziej w moim przypadku.U was
          to pewnie troche inaczej wyglada niz u mnie, ale jesli waszej dolegliwosci
          towarzyszy spływanie wydzieliny po tylnej scianie gardla to moze byc problem z
          zatokami.Trzeba wziac pod uwage,ze nie musi istniec stan zapalny zeby miec
          chore zatoki.Owszem..typowe zapalenie zatok wiąze sie z duza iloscia żółto-
          zielonej wydzieliny, ropy..ktora zalega i powoduje silne bóle głowy, rowniez
          spływa do gardła, jednak istnieje duzo innych odmian niezytu błony sluzowej
          nosa i zatok.Ja u siebie chyba juz zdiagnozowalem chorobe, chociaz nie jestem
          niczego do konca pewien.Istnieje cos takiego jak Post Nasal Drip Syndrome.Jest
          to nadwrazliwosc sluzowki na zmiany w otoczeniu, np.temperatura, wilgotnosc
          powietrza, cisnienie atmosferyczme, perfumy, kurz.Biore jeszcze pod uwage
          naczynioruchowy niealergiczny niezyt nosa.Definitywnie alergie odrzucam, bo nie
          mam kataru, ani zadnego kichania.Szczerze mowiac watpie zeby nam jakis lekarz
          pomógł, bo nasze objawy sa nietypowe, a nie wiem czemu wiekszosc tym
          dolegliwosciom przypisuje alergie, albo zapalenie zatok.To ze znaczny procent
          populacji cierpi na alergie to nie znaczy ze ja rowniez to mam.Niestety naszym
          lekarzom lepiej pojsc na łatwizne i zdiagnozowac typową chorobe, niz doszukiwac
          sie czegos co wystepuje rzadziej.Predzej sami dojdziemy do tego co nam
          dolega.Jest lek w postaci aerozolu, ktory moze mi pomoc, ale niestety na
          recepte.Mojej mamy kolezanka podobno moze zalatwic recepte wiec sobie
          skombinuje ten lek chyba.Z drugiej strony troche sie boje brac cos , co nalezy
          do lekow steroidowych bez konsultacji z lekarzem.Chodzi mi o lek Rhinocort..czy
          np w sytuacji gdy mam inna dolegliwosc od podejrzewanej, nie zaszkodzi mi
          kuracja tym lekiem.
        • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 13.06.07, 17:48
          Twój stan zapalny zatok to pewnie skutek zalegania śluzu, a nie przyczyna.

          Napisz jeszcze jak wygląda Twoje podniebienie i język - masz biały nalot? Ja mam - tu i tu.

          Nie mogę się doczekać 20 czerwca :D
          • mysterious71 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 13.06.07, 17:56
            Ja mam rano bialy nalot na jezyku w wiekszym lub mniejszym nasileniu, ale w
            ciagu dnia np teraz to nie ma, a jak jest to minimalnie.
            • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 13.06.07, 18:06
              Ja mam non-stop sporo tego. Podniebienie też mam jasnoróżowe i takie nienaturalnie gładkie. Czytałem, że to również są typowe objawy refluksu. Mam tylko nadzieję, że gastrolog mi nie powie, że to alergia :|
              • mysterious71 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 13.06.07, 18:19
                no u Ciebie mozliwy jest refluks, natomiast ja problem ze strony ukł
                pokarmowego odrzucam.Nie pasuje mi do tego wiele czynnikow.Nieprzyjemne uczucie
                w nosie i nasilone splywanie wydzieliny pojawia mi sie w sytuacjach gdy np.
                odkurzam albo wykonuje czynnosc w trakcie ktorej sie kurzy.Jestem na 99% pewien
                ze u mnie ma to zwiazek z niezytem sluzowki nosa i zatok.Pojawia sie czynnik
                termiczny lub inny i sluzowka wariuje wydzielajac to paskudztwo.Jesli chodzi o
                nieprzyjemny zapach z ust to takowego nie mam i nikt z mojego otoczenia tego
                nie zaobserwował.
                • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 13.06.07, 18:28
                  Żeby było jasne - u mnie też nikt tego nie zaobserwował ;) Staram się to zatuszować - nie wychodzę z domu na czczo, często żuję gumę. Wtedy nic nie czuć. Gdy nie mam mozliwości nic zjeść przez dłuzszy czas ani pożuć gumy, wtedy po prostu się nie odzywam. Wiem, że mam ten problem, bo sam czuję :)
                  • mysterious71 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 13.06.07, 18:44
                    a moze bysmy tak na gg popisali,bedzie wygodniej i szybciej:) 7141829 to moj
                    nr.jestem na niewidocznym czasami wiec pisz
    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 13.06.07, 22:33
      Odpisałem Ci już na GG. Chciałbym, by ten temat funkcjonował dalej i żebyś również ty się w nim udzielał. Myślę, że refluks u Ciebie jest faktycznie mniej prawdopodobny, skoro na stan tak bardzo wpływają czynniki takie jak kurz. U mnie właśnie w ogóle nie wpływają...
      • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 13.06.07, 23:24
        SingSong mam możliwość wizytu u gastrologa (prywatnie ) 19- niestety trochę sobie ten lekarz ceni za wizytę ( cena odpowiednia do tytułu przed nazwiskiem). i chciałem się zapytać czy w tej sytuacji mogę na Tobie polegać- bracie :D i wstrzymać się z wizytą i czekać na wieści od Twojego lekarza?

        odnośnie kurzu.. jak u mnie pojawiły się problemy z zatkanym nosem to pamiętam, że kurz u mnie wywoływał salwy kichnięć :D i ogólnie pogarszał stan jeszcze bardziej..
        • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 14.06.07, 00:34
          Oczywiście, że możesz na mnie liczyć. Postaram się zapamiętać wszystko, co powie lekarz. Do listy dopiszę osad na języku i jasnoróżowe podniebienie. W ogóle postaram się go zbajerować, powiem, że męczę się tyle lat, żeby się postarał coś zdiagnozować. Ale jak mi powie: to pewnie alergia, to go normalnie opieprzę.
          • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 14.06.07, 10:55
            ja np wiem , że to nie jest alergia- miałem robione testy, brałem przez 3 lata chyba jedne z najmocniejszych leków przeciwalergicznych (Telfast)- pomocy nie dawały żdanej- tylko żałuję, że je niepotrzebnie brałem :/
            wiesz co możesz powiedzieć na tej wizycie też, że poznałeś na forum internetowym osobę z podbnymi objawami- która tak samo jak ty, była już u kilkudziesięciu laryngologów, lekarzy ogólnych, foniatry itd
            nie zapomnij też dodać, że zobserwowałeś tą dziwną czkawkę podczas picia zimnych napoi gazowanych.
            tak jak ty mi radziłeś- weź sobie wszystko spisz na kartkę-albo wyrdukuj.

            tak apropo, biorę od wczoraj przed każdym posiłkiem alugastrin(taki lek neutralizujący kwaśną treść żołądkową)- powiem Wam, że jest poprawa- no ale zobacze jak będzie dalej.
            Ale coś czuję, że przyczyną naszej choroby jest przełyk!- jeśli nie refluks to inna choroba np namierne wydzielanie się jakiegoś śluzu czy soku żołądkowego.

            jeszcze jedno, ostatnio zauważyłem, że po każdym posiłku mi się odbija- nie jakoś specjalnie mocno, ale da się to zaobserwować, a jak z tym u Was?
            • mysterious71 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 14.06.07, 17:07
              Hej! Jesli o mnie chodzi , to wlasnie cos sobie przypominam, ze kiedys mi sie
              odbijało czesciej..wlasnie tak rok temu na poczatku mojej dolegliwosci gdy
              mialem nasilone objawy.Mialem rowniez czesto uczucie zapowietrzenia..tak jakby
              żołądek był napompowany powietrzem.Trudno jest mi to opisac.Mysle jednak, ze
              byl to skutek nadmiernej ilosci wydzieliny z zatok , ktora po prostu spływajac
              zalepiała przełyk i gardło, uniemozliwiajac normalny przepływ powietrza.Nie
              wiąze moich dolegliwosci z układem pokarmowym.Obecnie moj zołądek ma sie
              swietnie, nie odczuwam zadnego pieczenia, wzdęcia, czkawki ani innych
              dolegliwosci gastrycznych.Własciwie to mysle, ze juz zdiagnozowalem moja
              chorobe, tylko na ten temat niewiele jest w necie.
              • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 14.06.07, 20:32
                U mnie jakiś czas temu zaczęły występować wzdęcia praktycznie po każdym posiłku. Nawet po wypiciu szklanki soku mam powiększony brzuszek - myślałem, że zaczynam źle trawić.

                Kurczę, gdyby nie fakt, że nie czuję kwaśności, dałbym głowę, że to refluks. A tak - mam jeszcze wątpliwości. Martwię się też, że lekarz powie, że to nadwrażliwość śluzówki i zacznie mnie faszerować lekami zmniejszającymi upierdliwość objawów, a do końca nigdy nie wyzdrowieję. Czy postawienie prawidłowej diagnozy w tym kraju to naprawdę taki kosmos? :(
                • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 14.06.07, 20:53
                  ja daje głowę , że to nie jest nadwrażliwość śluzówki- przynajmniej w moim wypadku- ja mam tego śluzu o dużo za dużo- więc to raczej mi na to nie wygląda..
                  co do tej zgagi się nie załamuj- przyczytałem , że występuje u 90% chorych na refluks.
                  z tym kosmosem to się zgadzam. Wychodzi na to, że w naszym kraju trzeba się samemu zdjagnozować :D
                  bądzmy dobrej myśli. głowa do góry!
                  • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 14.06.07, 21:52
                    Widać jesteśmy w tych 10% :) Normalnie nie mogę się doczekać tego 20 czerwca. Zapytam przy okazji lekarza jak szybko poprawić jakość głosu, choćby na kilka godzin. No chyba, że jego kuracja będzie tak rewelacyjna, że zacznie działać od razu :D
                    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 15.06.07, 11:04
                      Co tak cicho? :)
                      • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 15.06.07, 11:46
                        hehe mój wczorajszy post chyba się nie wysłał:/
                        pisałem o nadziei jaką wiązałem z wizytą u foniatry:D po 2 miesiącach czekania na wizytę, dowiedziałem się że wg lekarza jestem zdrowy :D mam nadzieję , że tym razem będzie lepiej :D i wreszcie ktoś nas zdiagnozuje:D
                        • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 15.06.07, 12:23
                          Co za jełop - ręce opadają. Jak człowiek nie umiera to jest zdrowy.
                          • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 19.06.07, 01:16
                            Stwierdziłem - a, odświeżę jeszcze temat przed wizytą u gastrologa, która już jutro :)

                            Ostatnio zwróciłem uwagę, że faktycznie dość często mi się odbija, czasem nawet treścią żołądkową. To dziwne, ale cieszę się, że mam coraz więcej objawów refluksu. Nareszcie dowiaduję się, co trapiło mnie przez ostatnich kilka lat.

                            P.S. Mysterious - sorki za moje wczorajsze niedotrzymanie obietnicy :)
                            • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 19.06.07, 16:04
                              :)
                              no to tak samo jak u mnie z tym odbijaniem- niby nie przeszkadza aż tak bardzo, ale da się to zauważyć.
                              w sumię też myślę co Ci powie gastrolog. ja zapisałem się na 26 do gastrologa-niestety prywatnie.
                              czekamy w takim razie na wieści SingSong ;]
                              • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 19.06.07, 18:22
                                Moja wizyta u gastrologa stoi pod wielkim znakiem zapytania. Wśród moich lekarzy rodzinnych jest jeden maksymalny kretyn. Dzisiaj poszedłem po skierowanie - trafiłem na niego :| Dał mi skierowanie do laryngologa mimo, że tłumaczyłem mu, że już byłem u pięciuset laryngologów. On jest taki ciemny, że ręce opadają. Jutro pzyjmuje taka miła pani, spróbuję u niej z samego rana.
                                • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 19.06.07, 21:30
                                  najlepiej idz jutro i powiedz tej lekarce, że masz wizyte u gastrologa na którą już czekasz od dawana , a zgubiłeś skierowanie , które dał Ci laryngolog. ;) przynajmniej nie będzie problemu z tłumaczeniem się- a jak się zapyta dlaczego do gastrologa to powiedz, że laryngolog podejrzewa refluks ;]
                                  • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 20.06.07, 09:09
                                    Udało mi się zdobyć skierowanie. Co ciekawe, pani doktor zaleciła mi własnoręczne wykonanie testu na obecność bakterii Helicobacter Pylori. Test można kupić w aptece. Najpierw jednak decyduję się na wizytę u gastrologa - już dzisiaj! :)
                                    • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 20.06.07, 17:47
                                      czekam z niecierpilością na relację z wizyty u gastrologa...
                                      • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 20.06.07, 19:39
                                        Jestem po wizycie. Od razu zaznaczam, że nic rewolucyjnego pani nie powiedziała. Widać było, że jej nie zależy. Potwierdziła, że to może być refluks, uparcie pytała o zgagę - widać tak samo jak moi lekarze rodzinni nie wiedzą, że to nie jest wyznacznik refluksu. Troszeczkę wyolbrzymiałem sytuację ze zgagą, bo nie chciało mi się znowu słuchać o alergii, o której powoli zaczęła pieprzyć. Zapisała mi jakiś lek działający na sok żołądkowy oraz siemię lniane oraz zaleciła dietę. Najlepsza była jej odpowiedź na moje pytanie o to, czy nie powinienem mieć najpierw jakichś badań zrobionych: "Nie, najpierw spróbujemy poleczyć. Jak nic nie da to zbadamy"...
                                        • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 20.06.07, 19:52
                                          co za ..... sluzba zdrowia. mógłbyś powiedzieć jakie leki Ci przepisała ?
                                          szczerze to piłem kiedyś simię lnianie ( i nadal czasem pije bo mi smakuje ;] ) - ale za dużo to nie dało.
                                          a jak zareagowała na tą czkawkę ? mówiłeś jej o tym ?
                                          • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 21.06.07, 01:33
                                            Owszem, mówiłem o czkawce. Pokiwała na to głową i powiedziała: "trzeba nie pić". Ja za chwilę wypiję pierwszą szklankę lenku - jestem ciekaw smaku. Pachnie ładnie :) Co do leku - to są kapsułki o nazwie Ortanol. W nich pokładam trochę nadziei. Prosiłem ją też, by powiedziała jak szybko poprawić kondycję głosu choćby na kilka chwil. Powiedziała, że się nie da. Jestem trochę rozczarowany. Może warto iść prywatnie?
                                            • muniek85 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 21.06.07, 09:30
                                              Boże co za chorzy ludzie w tej służbie zdrowia. Czy ktoś w ogóle jeszcze przejmuję sie losem swojego pacjenta?! wychodzi na to , że nie.
                                              myślę, że na razie bierz ten lek.ja pójde na tą wizytę 26, a jutro może pójdę do rodzinnego(ponoć jakiś nowy, fajny koleś- może coś doradzi).
                                              powiedz co z tym testem? rozumiem , że te bakterie o których mowa nie wychodzą w standardowych wymazach?
                                              wiesz co , co do poprawy głosu na praę chwil to mam dwa pomysły: 1. możesz poprosić o zabiegi jonoforezą na krtań (ale raczej w poniedziałek chyba będzie Ci ciężko:/) 2. to taka weź dwa żółtka, dodaj cukier - zrób kogiel-mogiel, zrob kawę rozpuszczalną z mlekiem (gorzej jak nie pijesz :P) ,dodaj do kawy łyżeczkę masła, później ten kogiel mogiel, możesz dodać cynamonu- wypij to rano, stosunkowo powoli, głos powinien być dłużej stabilniejszy.- nie pytaj skąd to znam ;] wierz w to , że pomoże :)
                                              pamiętasz może jakie brałeś antybiotyki? (nazwy) i czy po wszystkich miałeś poprawę czy tylko po jednym ?
                                              aa miałeś mi coś pokazać :D
                                        • agamonia Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 21.06.07, 14:51

                                          stawiam jednak na refluks + ew. alergia
                                          jesli jestes z W-y moge polecic CI lekarkę gastroenterologa z
                                          POWOŁANIEM,olbrzymim doswiadczeniem, swietny specjlaista -dr HERMAN
                                          na ubezpiecznie przyjmuje w przychodni w szpitalu przy czerniakowskiej, poza
                                          tym udziela sie w kilku spóldzielniach - pewnie w rejestracji podpowiedza,
                                          jesli termin będzie zbyr odległy
                                          polecam!!
                                          warto spróbowac zadzownic do niej bezpośrednio do gabinetu w dni kiedy
                                          przyjmuje w przycho9dni przyszpitlanej - mnie sie udawało
    • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 21.08.07, 01:58
      Odnawiam ten temat by napisać, że zostałem zdiagnozowany :) Po wielu zawahaniach i ogromnym strachu poszedłem na gastroskopię - było warto! Wykryto u mnie zarzucanie żółci, nadżerki i jakiś lejek. Jutro idę do gastrologa z wynikiem badania i zaczynam nowe, lepsze życie... śpiewająco :)
      • rolson007 Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 31.08.07, 15:34
        witam, czy moglbys napisac co powiedzial gastrolog po zobaczeniu wynikow badac?
        bo przeczytalem kazdy post tutaj i niestety mam takie same objawy.... i moglbys
        napisac gdzie odrazu sie skierowac zeby nie stracic 3 lat ;)
        • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 25.11.07, 19:25
          Dopiero teraz przeczytałem ostatni post w tym temacie :) Problem w tym, że mój gastrolog nic specjalnego mi nie powiedział. Po ostatniej wizycie pani stwierdziła, że jestem nieszczęśliwym przypadkiem. Zdziwiła się, że leki mi nie pomagają. Jutro mam przełomowy dzień - idę najpierw do alergologa wykonać testy, na które skierował mnie laryngolog z powodu tego mojego wiecznie zatkanego nosa. Po nim wybieram się prywatnie do prof. Linke, ponoć jednego z najlepszych gastrologów w kraju (i jednego z najdroższych). Jeśli to mi nic nie pomoże to już nie wiem co począć. Dodam tylko, że od 4 dni mam nieprzerwane silne bóle brzucha. Z głosem jest ogólnie lepiej niż w czasach kiedy zakładałem ten temat, ale nadal nie jest dobrze :) Jutro dam znać co wykazały testy alergiczne i, co chyba bardziej interesujące, co powiedział prof. Linke.
          • petruss Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 08.12.07, 01:45
            Jestem ciekawy, co dały testy alergiczne i wizyta u gastrologa. Mam
            podobne problemy.
            • singsong Re: Ważne! Kilkuletnie problemy z głosem 10.12.07, 20:53
              Napiszę któtko: nie dały nic. Poczytaj temat, który założyłem niedawno na innym forum - tam są świeże informacje o przebiegu moich dolegliwości:

              commed.pl/topics10/glos-sluz-bole-brzucha-psychika-vt6102.htm
              Napisz dokładnie co Ci dolega? Które objawy pokrywająsię z moimi, a które są inne...
Pełna wersja