Dodaj do ulubionych

Zapalenie nerwu twarzowego

10.05.07, 18:43
Witam. Poszukuję kontaktu z osobami, które chorowały na porażenie nerwu
twarzowego. Od dwóch tygodni to mam. Dostałam od neurologa Encorton, komplex
witamin z grupy B i potas. Jestem juz po 5 zabiegach elektrostymulacji i na
razie do poniedziałku mam przerwę a potem kolejna wizytę u neurologa. Siedzę
w domu i wychodzę tylko do przychodni owinieta szalikiem.
Chciałam się dowiedzieć od osób, które to przechodziły jak długo takie cos
się leczy i czy zostaja po tym slady? Prawdopodobnie mam to z przewiania.
Ćwiczę buzią rózne miny, masuję to, ele efekty po dwóch tygodniach są bardzo
małe. Lekarz mnie jednak uspokaja, że to czasem trwa długo i trzeba być
cierpliwym.
Proszę o jakies info, jesli znajdzie się tu ktoś kto przechodził prze to samo.
Pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
      • bozena1231 Re: up 11.05.07, 11:25
        nic sie nie martw ,to długie leczenie moja corka miała porażenie nerwu
        twarzowego,dużo ćwiczyła sama różne miny i codziennie jeżdziłam z nią na lampy
        i masaże wodne twarzy,ale w domu trzeba ćwiczyć ,aby ten nerw pobudzić ..trwało
        to około 2 miesięcy ..wszystko wróciło do normy już jest prawie 14 lat jak to
        miała pliwośći..pozdrawiam i życze cirpliwośći
        • marva Re: up 11.05.07, 11:51
          dzięki za odpowiedź
          Ja w domu tez staram się jak najwięcej to cwiczyć i masowac, miałam juz 5
          elektropstymulacji i teraz w poniedziałek neurolog mi powie co dalej, może
          laser? Tak bym chciała, żeby to przeszło i to jak najszybciej.
          Pozdrawiam serdecznie
    • rama_dar2 Re: Zapalenie nerwu twarzowego 11.05.07, 12:51
      hej ja to mialam jako nastolatka. Tez z przewianaia: po basenie z mokra glowa w
      pazdzierniku poszlam sobie na spacer. U mnie trwalo to ponad miesiac z czego dwa
      razy w tygodniu mialam elektrostymulacje. Bralam leki przeciwzapalne ( nazwy nie
      pamietam). Masaze i cieple oklady tez pomagaly. Najgorsze bylo tzw "otwarte oko"
      przerazajace glownie maja mame a zwlaszcza w nocy:) Przeszlo bez sladu, zadnej
      zmiany w mimice twarzy nie zauwazylam. Nie martw sie, bierz leki, wygrzewaj
      korzystaj z pradu a samo przejdzie. A dodatkowo; u mnie poprawa byla z dnia na
      dzien. W ciagu calego czasu choroby byly bardzo drobne postepy a potem nagle z
      dnia na dzien bylo juz dobrze. Nie idealnie ale dobrze. Dwa tygodnie po tej
      poprawie juz nie bylo sladu po chorobie. Pozdrowienia
      • marva Re: Zapalenie nerwu twarzowego 11.05.07, 13:48
        Czyli nie mam co panikować, że to juz trzeci tydzień a ja nadal tak samo?
        Jejku bo juz zaczynam miec rózne mysli w glowie.
        Dzieki za odzew.
        ja biorę sterydy i duzo wit. B i potas i ćwicze i masuje i miałam juz 5
        elektrostymulacji. W poniedziałek neurolog zadecyduje co dalej.
        Pozdrawiam serdecznie,
        • rama_dar2 Re: Zapalenie nerwu twarzowego 11.05.07, 16:34
          Moim zdaniem nie ma co panikowac. Dbaj o siebie stosuj zalecenia lekarza i badz
          cierpliwa. Przejdzie z pewnoscia. I nie stresuj sie. Stres nie pomaga w niczym.
          Aha mi lekarz zalecil jeszcze zebym sprawdzala poprawe klujac lekko policzek
          igla albo delikatnie szczypiac. Robilam tak co dwa trzy dni i tu widzialam
          poprawe bo czucie wracalo chociaz mimika nadal nie "dzialala". Bedzie dobrze.
          Trzymaj sie i pozdrowienia.
          • cautious Re:Jak długo z tym trzeba siedzieć w domu? 14.05.07, 16:10
            ja mam porazenie nerwu twarzowego i bylam juz u neurologa i laryngologa....i
            zadna nie kazala mi w domu siedziec! przeciez na zewnatrz jest cieplo, co
            innnego gdyby byla zima (cytuje lekarzy).no moze na jakis duzy wiatr nie
            wychodze ale wychodzic musze (studia). I tez mam to juz 3 tydzien, bez zbytniej
            poprawy. podobno tak to jest - jednym przechodzi po 2 tyg innym po 6. i nie ma
            rady.leki bralam te same co ty.pozdrawiam cie serdecznie.lacze sie w bolu :)
            • marva Re:Jak długo z tym trzeba siedzieć w domu? 14.05.07, 20:17
              Oj jak ja Ci współczuje! Wiem co przechodzisz! Skąd to masz?
              Przewiało Cię czy z innego powodu?
              Nie widzisz żadnej poprawy? Nic a nic?!
              Ja dziś po kolejnej wizycie u neurologa dostałam zastzyki (Navalin) i jeszcze
              wit. B w zastrzykach i kolejne pięc zabiegów elektrostymulacji.
              Którą stronę buzi Ci zaatakowało?
              Mi dziś powiedziała, że moge juz powoli wychodzić, ale unikac wiatrów i
              zmiennej temp. Jak to rehabilitujesz? Napisz coś jak możesz, bo wiesz w grupie
              to i raźniej nawet chorować!
              Pozdrawiam serdecznie.
              • cautious Re:Jak długo z tym trzeba siedzieć w domu? 14.05.07, 21:03
                porazilo mi prawa strone :( poprawa moze jakas minimalna jest na ustach i na
                policzku, ale oko i czolo jak sie nie ruszalo tak dalej sie nie rusza. smieja
                sie ze mnie ze powinnam sie cieszyc bo mam lifting czola - wiesz, znikly
                wszelkie zmarszczki :)
                a nabylam to porazenie prawdopodobnie od zawiania, ale byc moze tez na tle
                nerwowym, na 100%nie wiadomo.
                mialam 10 zabiegow naswietlania lampa solux i kumpela ktora jest fizjoterapeutka
                robi mi caly czas masaze.
                tez bralam nivalin, a wit B od poczatku w zastrzykach. Ale juz i jedno i drugie
                skonczylam.Do kontroli ide we srode i zobaczymy co bedzie dalej.
                jeszcze ide we czwartek do laryngologa-nie wiem co ma do nerwu laryngolog ale
                tesciu gdzies wyczytal ze laryngolodzy tez lecza to porazenie i to inaczej niz
                neurolodzy. Mysle ze nie zaszkodzi- sprobuje.
                ja wychodze w sumie od 2 tygodni, bo poprostu musze...mam takie studai ze nie
                moge opuszczac zajec, ale nie jezdze autobusami ani pociagami bo tam sa
                najwieksze przeciagi.

                pozdrawiam, i uszy do gory - wygrzebiemy sie :>
                • marva Re:Jak długo z tym trzeba siedzieć w domu? 14.05.07, 21:16
                  A u mnie własnie na odwrót. Strona lewa i czoło własnie zaczyna mi się
                  delikatnie ruszac a usta i polik ledwo drgnął.
                  Mnie masuje mąż i sama trochę się masuję. Ćwiczę ciagle jakies głupie miny,
                  szczerze zęby itp.
                  A laryngolodzy ostrzykują ten nerw, ale ja prosiłam laryngologa i ten nie
                  chciał mi tego zrobić:o(((
                  Może niedługo z tego wyjdziemy, co? ja jestem mimo wszystko dobrej mysli i
                  wierzę, ze powoli Nam przejdzie. Ale to paskudna choróbsko, co?
                  A smaki czułaś po tej stronie czy nie? Bo ja wogóle przez prawie dwa tygodnie
                  nie czułam smaków:o( I z okiem mam powazne problemy, boli i piecze. Wkraplam
                  sztuczne łezki i cornegel, ale już pomalutku zaczyna mi się zamykać. CZasem
                  nawet uda mi sie prawie całkowicie zamknąć.
                  • cautious Re:Jak długo z tym trzeba siedzieć w domu? 14.05.07, 21:35
                    tez nie czulam smaku..ale wraca :)oko daje popalic faktycznie, nawet nie chce mi
                    sie przez to siedziec przed komputerem. a o ostrzykiwaniu nerwu to sie
                    nasluchalam ze to jest bardzo niebezpieczne,ze latwo cos uszkodzic, wiec moze
                    lepiej ze ci tego nie zrobili...
                    a odczuwasz takie 'skakanie'powieki albo wargi? takie drzenie?nie wiem jak to
                    opisac :)mnie dzis caly dzien drzy dolna powieka - nie wiem czy to dobrze czy
                    zle -we srode zapytam

                    dzis juz uciekam od kompa

                    pozdrawiam
    • martwybiskup Re: Zapalenie nerwu twarzowego 14.05.07, 21:38
      Moj kolega to przechodzil. Zawialo go jak spal pod namiotami. Musiał zazywac
      sterydy i przez jakiś czas nie dosc ze miał nieruchomą twarz to jeszcze byl
      caly napuchniety od sterydow. Miał tez wszelakiegov rodzaju nakluwanie ale
      raczej malo to pomagalo. Teraz jest z nim wszystko ok i znowu jest przystojny ;)
    • marva Re: cautious 15.05.07, 17:16
      Witam. Jak dzisiaj? Lepiej trochę?
      Ja miałam dziś elektrostymulację i panie mnie przetrzymały trochę bo zapomniały
      do mnie przyjsć i siedziałam tam chyba z ponad pięc minut więcej. Mam nadzieję,
      że mi to nie zaszkodzi!
      U mnie dziś bez zmian, no może czoło lepiej, ale ta buzia nadal opornie:o(((
      Pozdrawiam
      • paulina.galli Re: cautious 15.05.07, 19:14
        Przechodzilam pare lat temu i wspominam jako lekki koszmar :-/
        Zawialo mnie w pociagu (zima, nieszczelne okno jak to w PKP bywa wrrr...)
        Zaczelo sie od b. silnego bolu ucha - po trzech dniach wyladowalam u laryngologa
        perzekonana ze mam zapalenie ucha a wyszlam z gab. zszokowana z diagnoza
        porazenia nerwu twarzowego....
        Bol o byl pikus bo naprawde sie wystraszylam jak m i pół twarzy "siadło" i
        "opadło" :( - nie moglam np. zagwizdac, oko sie nie domykało , jak pilam cos to
        mialam problem z utrzymaniem napoju w ustach itp.
        Wyladowalam na "cito" u neurologa i tez dostalam o ile pamietam cortyzon....
        Nie mialam zadnych e lektro stymulacji, zadnych apukunktur tylko zakaz
        wychodzenia z domu (byla wczesna wiosna zimno i ostry wiatr) oraz wlkasnie ten
        cortyzon.
        Ale ponoc mialam wzglednie slabe porazenie nerwu (ja dziekuje w takim razie jak
        wyglada to "mocne";-/):(
        Calkowicie przeszlo po ok. miesiacu z tym ze wlasciwie ost tydzien byl
        decydujacy - z dnia na dzien wlasciwie widzialam jak wracam do normy i
        poprzedniego stanu :)
        Ale tak jak mowie - mialam stan łagodny - słyszalam ze tak naprawde przy ostrym
        stanie - czasami nawet do paru mies (pół roku ) moze trwac calkowity powrot do
        stanu zdrowia - tak ze zupelnie nic nie widac...

        Generalnie serdecznie wspolczuje i łacze sie w bólu... Ale na pewno minie -
        czego zycze...
        Od tamtej pory mam wrecz chyba cos w rodzaju fobi przed przeciagami , uchylona
        szyba samochodu w upalny dzien zeby wialo w twarz itp.
        Ale wole tak niz przechodzic to ponownie
        Trzymam kciuki za szybki powrot do zdrowia!!!!!
        • paulina.galli Re: cautious 15.05.07, 19:23
          aha - bralam Encorton a nie Cortyzon - sorry :)

          tu jest podobny watek z 2005 roku (tez tam jak widze swoje 3 grosze wrzucilam :))
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=32012565&a=32099811
            • paulina.galli Re: Bardzo dziękuję za link 15.05.07, 20:31
              Przejdzie na pewno (przypadku ze nie cofnelo sie calkowicie sa naprawde chyba b.
              sporadyczne)
              Pewnie kazdy tam inaczej przechodzi i roznie trwa ale... z tego co czytalam tu
              to juz pare razy powtarzala sie informalcja typu : nic sie nie poprawia i nagle
              w przeciagu np. paru dni duza poprawa.... :)
              • marva Re: Bardzo dziękuję za link 15.05.07, 20:40
                tez się tego trzymam:o)))
                Teraz biorę zastrzyki i w połaczeniu z tą elektrostymulacja i cwiczeniami, może
                będzie dobrze, tylko, ze mnie dzis rehebilitantka przetrzymała na tych
                elektrostymulacjach, pewnie ze 25 min. zamiast 15 i teraz sie boję, czy mi to
                nie zaszkodzi:o(
    • m824 u mnie było tak: 15.05.07, 20:40
      ja też takie coś miałam. jesień 2001. dpkłanie pierwsze dni października.
      lekarz zapytał: przewiało panią, uderzyła pani głową, i coś tam jeszcze było. u
      mnie - wszytskie trzy wymienione czynniki. przewiało pewnie - październik, kurs
      prawa jazdy itp. dodatkowo na treningu dostała piłka po głowie tak, że hej. i
      coś tam jeszcze było.

      początek - pierwsze dni października.
      najpierw miesiąc lekarstw, jakiś zastrzyków w tyłek.
      oprócz wyjść do przychodni - zero wychodzenia z domu.

      potem była rehabilitacja.
      jakieś "masaże prądem" i naświetlanie.

      zeszło gdzieś na początku stycznia, czyli po 3 miesiącach. ale tak po 1,5-2
      mies już zaczęłam chodzić na uczelnię.

      dzięki Bogu nic nie zostało oprócz tego, że teraz mogę rusząć brwią (tą ktora
      kiedyś była sparalizowana) - tak do góry i na dół. tylko jedną - właśnie tą (no
      albo nrmalnie - obie do góry). tak dobrze mi "wyćwiczyli mięśnie" po tej
      stronie twarzy :)
    • cautious Re: Zapalenie nerwu twarzowego 16.05.07, 18:01
      hejka :)

      bylam dzis u neurologa do kontroli: dostalam 10 elektrostymulacji i jakis
      przeciwzapalny lek:nimesil - przez 10 dni mam brac. Ale chyba na razie nie bede
      mogla brac tych elektrostymulacji bo mi straszny tradzik posterydowy (po
      encortonie) wyskoczyl. Ide jutro na fizoterapie na solux to sie dopytam....no i
      pani powiedziala ze niestety trzeba czekac, nie ma rady.

      i udalo mi sie zacisnac powieke na badaniu :) niestety czolo dalej nic nie ruszylo.

      pozdrawiam serdecznie :)bedzie dobrze :)
      • marva Re: Zapalenie nerwu twarzowego 16.05.07, 19:18
        ruszy i czoło napewno, ale potrzeba czasu, u mnie na odwrót, czoło w zasadzie
        już Ok ale te usta jeszcze cały czas opornie idą, gwizdać jeszcze nie mogę:o(
        i uśmiech nadal krzywy, ja poprawy nie widzę, ale moja siostra dziś
        powiedziała, że lepiej, nie wiem już sama
        ja biore teraz zastrzyki z nivalinu i witamin B i mam elektrostymulacje
        A elektrostymulacje są niewskazane przy trądziku? ja nic po enkortonie nie mam,
        oprócz tego, że napuchłam trochę
        • cautious Re: Zapalenie nerwu twarzowego 16.05.07, 19:22
          podobno nikt sie nie podejmie zrobienia tego w takim stanie tradziku jak ja mam
          (czyli paskudnym :)) bo moze sie zrobic rana. Ale dala mi lekarka taki
          antybiotyk do smarowania i powiedziala ze za pare dni juz bedzie na tyle
          podleczone ze bedzie mozna zrobic stymulacje.

          a co do poprawy to moja mama tez twierdzi ze jest lepiej! moze my sie troche
          nakrecamy, co? ale juz po prostu sie ma dosc :)
      • cautious Re: Czy po tygodniu od wyzdrowienia .... 30.05.07, 20:36
        witam....mnie juz tez praktycznie przeszlo, tylko jeszcze troszke mam nizej
        prawa brew, al to tylko ja widze :)poza tym jest lepiej z kazdym dniem. A
        elektrostymulacji jednak nie wzielam bo moj tradzik po sterydach nabyty dopiero
        sie goi. Ale blizny mam okropne, chyba mnie czeka mikrodermabrazja jesienia.

        a owszem slyszalam ze to lubi nawracac, ale nie slyszalam zeby tak
        szybko.Czytala m o ludziach ktorym wrocilo po kilku latach. Moze wez jakies leki
        przeciwzapalne na wszelki wypadek. Trzymam kciuki zeby sie okazalo ze to nic
        groznego.pozdrawiam :)
    • remifa26 Re: Zapalenie nerwu twarzowego 31.05.07, 09:35
      U mnie prawostronne porażenie nerwu twarzowego zdiagnozowano w wieku 13 lat,
      prawdopodobnie od jeżdżenia w samochodzie przy otwartym oknie. Zaczęło się od
      tego, że nie mogłam zamknąć oka i zaczęło ono łzawić, później to już nie mogłam
      ruszać cała połową twarzy. Położono mnie do szpitala, przyjmowałam jakieś leki
      przeciwzapalne, witaminy z grupy B, byłam podłączana do jakiś prądów (nie
      pamiętam jak to się nazywa) oraz miałam naświetlanie (tzw. solux czerwony).
      Gałkę oczną smarowano mi jakąś maścią, żeby nie wyschła. Przez dwa tygodnie
      miałam owijaną twarz ligniną i bandażem (wyglądałam jak z chorym zębem).
      Przeszło po 2,5 tygodnia, całkowicie. Przechodziło stopniowo, a na koniec lekarz
      kazał zagwizdać - udało się i wszystko wróciło do normy. Od tamtego czasu
      (minęło 13 lat) nie powróciło ale nadal gdy wiatr zawieje mam odruch
      przysłaniania uszu i policzka. Porażenie nerwu twarzowego może wynikać też z
      innych przyczyn niż przewianie, może być powikłaniem po grypie, przedawnionej i
      niezdiagnozowanej boreliozie itp.
      Życzę zdrowia!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka