sasanka_a
13.05.07, 13:26
Witam wszystkich. Mam ogromny problem - od roku cierpię na suchość w jamie
ustnej. Problem ten zaczął się po tym, gdy w czasie któregoś weekendu w ub.
roku rozbolał mnie ząb, i aby złagodzić ból przez dwa dni trzymałam w ustach
waciki nasączone Amolem. Praktycznie przez cały dzień umieszczałam je w
dziurze po zębie... I zmieniałam często na nowe. Od tamtej pory nie mogę
normalnie jeść, mówić - tak mi zasycha w ustach. Czy jest możliwe (
anatomicznie, fizjologicznie...), że stężonym spirytusem uszkodziłam sobie
ślinianki, a przynajmniej przewody wyprowadzające ślinianek? Albo ich ujścia?
Bo spirytus powoduje przecież denaturację białka... A jeśli tak, to czy
możliwa jest regeneracja? Wiem że to głupie, ale to jest naprawdę poważny
problem... Mam 20 lat, nie biorę żadnych leków. Bardzo proszę kogoś, kto zna
anatomię, histologię itd, o odpowiedź...