marszczowy
23.05.07, 14:16
Moje kilkakrotne zrywanie z paleniem kończyło się zawsze po 3-4 miesiącach
abstynencji. Wtedy przychodził taki głód, którego nie udawało mi się
opanować. Nie miało to związku z jakimś stresem czy odstawieniem wspomagania.
Jestem ciekaw, czy ktoś jeszcze miał podobną sytuację, tzn. że właśnie po
takim okresie przychodził kryzys.