jak przytyć?i zarazem nie urosnąc?

23.05.07, 19:41
bo straszny wysoki chudzielec ze mnie :/
jakieś odżywki/leki?
ale zeby nie urosnąc przypadkiem ani milimetra:o

proosze doradzcie coś
    • green_land Re: jak przytyć?i zarazem nie urosnąc? 24.05.07, 13:26
      Teraz jesteś może trochę jak brzydkie kaczątko, bo (jak można wysnuc z postu)
      jesteś w okresie dorastania. Jak się mylę - popraw mnie.
      Wzrostem się nie przejmuj, też jestm wysoka a moja córcia zapowiada się jeszcze
      wyższa, ale wiesz, to lepsze niż 150 cm, bo mali ludzie często bywają (głównie
      faceci) złośliwi:)
      Nie piszesz ile masz lat, możliwe, że jeszcze urośniesz parę centymetrów. Ale
      najważniejsze to NIE GARBIĆ SIĘ!!! Pod żadnym pozorem!!! Bo wtedy nie dosyć, że
      jesteś wysoka, to jeszcze wygląda się komicznie. Kobieta wysoka i szczupła
      jeżeli czuje sie kobieco, czuje się piękna, jest zadowolona z siebie, wygląda
      pięknie. Ale taka sama przygarbiona, ze wzrokiem wbitym w chodnik i
      zakompleksiona, pragnąca ząłozyć czapkę niewidkę, przedstawia żałosny widok.
      Ja niestety ważę 52,5 kg. Malutko bardzo, ale nie moge na to nic poradzić:((( A
      wzrost 178cm, czyli spora niedowaga. Ubieram się jednak tak, by nie było widać
      mojej chudości, dopasowane spodnie (nie szerokie bo wyglądam jak w worku
      pokutnym:), szersza góra, w upał krótka sukienka, bo dłuższa - przewrotnie -
      jeszcze uwidocznia chudość nóg.No i bez krótkich spodenek, bo wtedy jest
      tragicznie.
      Ty na pewno przytyjesz. Kiedyś ważyłam normalnie, nawet 72 kg (ale krótko -
      tylko w ciąży przytyłam więcej - 74:)! Normalna - kiedyś moja waga to 56 kg i
      czułam się dobrze.
      Nie przejmuj się szczupłością, skończy się wiek dojrzewania, przestaniesz
      rosnąć i ani się obejrzysz a będziesz ważyć więcej:)
      Pozdrawiam
    • zainteresowanaklimatem Re: jak przytyć?i zarazem nie urosnąc? 24.05.07, 18:43
      green_land to masz zbliżone wymiary do moich:)
      ja mam 17 lat
      wazę coś ok 53 kg
      a wzrost to róznie bywa raz wychodzi 178 a raz 180 :(

      mimo wszystko chciałabym przytyć
      inie wiem czy to takie pewne ze przytyje bo ja od dziecka strasznie chuda
      jestem
      booję się brac jakieś odżywki czy te leki poprawiające apetyt bo nie chce już
      rosnąc


      • green_land Re: jak przytyć?i zarazem nie urosnąc? 24.05.07, 19:17
        Też zawsze był za mnie chudzielec okropny do czasu, aż przestałam rosnąć. Ani
        się spostrzegłam, jak wazyłam 65 kg i trzeba było się ograniczyć z jedzeniem a
        jadłam zawsze przeokropne ilości:)
        A co do wzrostu to tez wychodziło mi różnie, ale w końcu porządnie się
        zmierzyłam i wyszło jednak 178, nie 180, chociaż te 2 cm nie robiły by mi
        specjalnej różnicy.
        Pozdrawiam i życzę paru kilo więcej i ani jednego centymetra w górę:)!
        • zainteresowanaklimatem Re: jak przytyć?i zarazem nie urosnąc? 24.05.07, 20:07
          :)
          a jak myslisz urosne cos jeszcze?
          w jakim wieku Ty osiągnełas swoj terażniejszy wzrost?
          • kikee Re: jak przytyć?i zarazem nie urosnąc? 25.05.07, 01:26
            witaj :)
            u mnie jest tak samo: 175/52, nigdy nie wazylam wiecej, jako dziecko tez bylam
            drobniutka i szczupla. tyle, ze nie koniecznie napisalabym chuda, bo jestem
            bardzo drobnej budowy kosci.
            ale naturalnie, "ogolnie" jestem chuda...;)
            tak ze, moze Ci sie zdarzyc, ze nie koniecznie przytyjesz, powiedzmy nie wiele.
            ale nie powinnas sie tym martwic, jezeli jestes zdrowa, to wszystko jest w
            porzadku. podpisuje sie pod tym, co pisze green_land.
            kiedys, przed latami, bylam u lekarza z takim samym pytaniem jak Ty (chcialam
            przytyc, ale nie zastopowac wzrost), zrobil wszystkie badania, wszystko bylo w
            porzadku i powiedzial, zebym dala sobie spokoj, bo to "taki typ" (tak mniej
            wiecej). zebym sie cieszyla, ze jestem zdrowa, a przytyc nie przytyje. poza
            tym, zdrowiej jest byc szczuplym niz...;)
            i wyslal mnie do domu.
            zdrowa jestem nadal, szczupla tez, mam 35 lat i sie ciesze, ze tak jest.
            uwazam na to w co sie ubieram, ale ogolnie nosze wszystko (do typu,
            naturalnie). ale nie nosze, tak jak i green_land pisze, szerokich ubiorow, bo w
            takich, takie chucherka jak my jeszcze szczuplej wygladaja :)
            ogolnie jest tak, ze ludzie sie mnie pytaja, jaki sport uprawiam, zeby miec
            taka figure...a ja kompletnie zadnego nie uprawiam, owszem, plywam. ale dla
            przyjemnosci nie dla "formy".

            nie masz sie czym martwic, glowa do gory, jestes zdrowa, wszystko inne tez jest
            ok :)
            daj sobie spokoj z przeliczaniem kilogramow i obserwowaniem wagi, jezeli
            normalnie sie odzywiasz i jestes zdrowa, to...nie ma problemu!

            pozdrawiam :)

            • myalgan Re: jak przytyć?i zarazem nie urosnąc? 25.05.07, 05:01
              i teraz tak
              mam165cm wzrostu 90 kg zywej wagi
              komu jest w tej chwili wesolo no wlasnie tu jest problem
              oj zeby tak szlo oddac kilka kilogramow wam
              nawet na moj koszt przeslalabym wam ze 30 kg nawet po 10 do kazdej
              tak mi ciezko schudnac jak wam przytyc
              mysle ze jednak te grubaski bardziej zazdroszcza wam niz odwrotnie
              dziewczynki trzymajcie sie i fajna wage macie i zdrowe jestescie
              tak ciezko zobaczyc wlasne sropy z takim brzuszkiem
              lazi czlowiek jak kaczka poci sie a po kazdym posilku obiecuje ze juz nie
              bedzie tyle jadl
              itak w kolo
              ubranek wiekrzych tez nie nosze bo no wlasnie bo juz XXXXXXXX -brakuje
              tez nosze sie wasko ze wzgledu braku iksow
              pozdrawiam

          • green_land Re: jak przytyć?i zarazem nie urosnąc? 25.05.07, 07:39
            Powiem szczerze,że nie pamiętam dokładnie, bo było to daaawno temu:) Wiem
            tylko, że zawsze byłam wysoka, właściwie najwyższa wśród dziewczyn w klasie.
            Chyba przestałam róść tak około 18 roku życia. To faceci rosną do dwudziestego
            któregoś roku, kobiety przestają rosnąć wcześniej.
Pełna wersja