narośle na obojczyku i żebrach - w ciągu 1 dnia

24.05.07, 08:35
Moją siostrę parę dni temu silnie bolała głowa (przez 2 dni). Na następny
dzień zauważyła, że nie ma czucia w części lewego uda. KOlejne 2 dni potem
okazało się, że na lewym obojczyku i dole żeber po lewej stronie na coś, co
wygląda na narośle.Tak jakby kości były popuchnięte. Wygląda to jak guzy
kości, tyle tylko, że stało się to w ciągu 1 dnia i nie są aż tak twarde jak
kości. Coś jak chrząstka, bo na opuchliznę nie do końca to pasuje właśnie
przez to, że jest dosyć twarde. No i nie boli.
Co to może być?
    • maryshaa Re: narośle na obojczyku i żebrach - w ciągu 1 dn 24.05.07, 11:57
      Mnie by to tez interesowało, bo to samo mi się zrobiło ale na górnej szczęce (
      w okolicy ósemek). Najpierw ostry ból i szczękościsk, a potem od razu pojawiły
      się twarde zwyrodnienia jak kostne. Lekarz mnie zbył, laryngolog odesłał do
      dentysty, dentysta nie wie co to a ja mam to rok, ani nie boli, ani się nie
      powiększa. Mam dwa powstały tak samo w miesięcznym odstępie. ?????
      • green_land Re: narośle na obojczyku i żebrach - w ciągu 1 dn 24.05.07, 12:15
        Zaburzenia czucia w udzie to prawdopodobnie - jak stwierdził neurolog na ostrym
        dyżurze - problemy z kręgosłupem. Co do narośli - nie wypowiedział się,
        powiedział, że nie ma pojęcia i odesłał do internisty.
        Nie wiem, co to może być - ???
        Miałaś prześwietlenie, jakieś badania? Przecież cos to musi być, wygodne
        hasło "taka uroda" nie wchodzi w grę, bo stało się to nagle (także u Ciebie)!
        Może odezwie się ktoś, kto będzie coś więcej o tym wiedział.
        Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź.
    • jeanne72 Re: narośle na obojczyku i żebrach - w ciągu 1 dn 24.05.07, 12:38
      Nia mam pojęcia, co to jest. Na pewno wymaga szybkiej konsultacji z lekarzem.
      Jedyne co mi przychodzi do głowy, to albo silne powiększenie węzłów chłonnych,
      albo obrzęk - może wskutek jakiegoś zakażenia bakteryjnego? Obrzęk czasem może
      być "twardy".
Pełna wersja