pointu
24.05.07, 22:39
Drodzy!!
Mam pytanie i nie wiedząc zabardzo gdzie się narazie zwrócić z tym, zwracam
się do Was.
Chodzi o moją przyjaciółkę i jej problem. Mieszka za granicą i chwilowo nie
ma możliwości wykonania szczegółowych badań, a bardzo się martwi.
Otóż ostatnio miała w swoim życiu trzeci "napad"(trzy przez trzy lata), który
wyglądał w ten sposób:
najpierw straciła kompletnie mowę i nie była w stanie też skleić żadnego
zdania nawet w głowie, po prostu nie znała wyrazów. Potem zaczęła się trząść,
traciła kolejno czucie w twarzy, prawej ręce i nodze. Nie była w stanie
zamknąć ust ani przełykać bo usta i język miałam zdrętwiały. Mimo wszystko
miała kontakt z otoczeniem.
W końcu z łaską zabrała ją karetka, zrobili podstawowe badania krwi i moczu
oraz ekg i jakieś badanie głowy i stwierdzili, że wszystko wporządku, że na
wylew jest za młoda (ma 25lat). Objawy po 2 h od wystąpienia całkiem ustąpiły.
to tyle, czy macie może jakąś radę co to może być i co powinna teraz
zrobić...? Nie wierzę, że powinna to tak zostawić po prostu.
bardzo dziękuję z góry za odpowiedź.