rehabilitacja po wylewie-warszawa

27.05.07, 01:02
Czy ktoś zna /wie o dobrych rehabilitantach w Warszawie, którzy specjalizują
się w rehabilitacji osób po wylewie? Niestety sprawa dotyczy osoby w wieku 73
lat...może ktoś może polecić skutecznego, dobrego rehabilitanta? Może ktoś się
orientuje ile +/- kosztują prywatne rehabilitacje dla pacjentów po wylewie??
Niestety w dobie strajków niewiele mogę się dowiedzieć w szpitalu gdzie jest
mój tata....od dwóch dni nie udaje mi się spotkać z lekarzem. Niby jest
monitorowany, miał wszelkie możliwe badania, ale na rozmowę w kwestii
rehabilitacji nie udało mi sie umówić....
Będę wdzięczna za wszelkie info w powyższym temacie.

pozdr,

ania
    • kasia473 Re: rehabilitacja po wylewie-warszawa 27.05.07, 11:11
      Nie wiem, czy owi rehabilitanci, których znam rehabilituja osoby po wylewie,
      ale moge ci podac namiary, to dowiesz się sama szczegółów. Prychodnia jest
      godna polecenia, maja mnóstwo zadowolonych pacjentów...
      Alka-Med ul. Broniewskiego tel. 022 669 50 80
      www.alkamed.pl
      pozdrawiam, życzę zdrowia dla taty:)
    • gabryja Re: rehabilitacja po wylewie-warszawa 27.05.07, 22:15
      witam,
      temat jest dla mnie jak najbardziej aktualny, moja Babcia jest po wylewie...
      Jeżeli Tata jest jeszcze w szpitalu - lekarz prowadzący powinien w zależności od
      rokowań (niestety) polecić ośrodki..jeżeli tego nie robi, polecam sprawę brać we
      własne łapki. Jeżeli szpital od razu skontaktuje się z Ośrodkiem - czas
      oczekiwania na rehabilitację skraca się do kilki tygodni...jak się przegapi
      sprawę - z opowieści innych - czas do kilkunasty miesięcy, bo trzeba dać
      pierwszeństwo "świeżym wylewom. Szpital na Grenadierów prowadzi rehabilitację
      neurologiczną + logopeda. Są to pobyty ok. 4 tyg.
      Są oczywiście jeszcze ośrodki poza stolicą, które specjalizują się w pracy z
      pacjentami po wylewach w zależności od stopnia deficytów.
      Jest jeszcze kwestia - jeżeli wylew był niedawno...wg moich informacji - trzeba
      rzeczywiście troszkę poczekać - jak się będzie kształtował stan pacjenta...u
      mojej Babci zmieniało się to z chwili na chwilę...raz dobrze, potem dół...i tak
      przez kilka dni:( nie wspomnę o afazji...
      Dużo zawziętości, spokoju wzg. Taty.
      Powodzenia
      G.
      P
Pełna wersja