gocha114
10.06.07, 16:19
Mój chłopak opowiedział mi,kilka dni temu leżał na łóżku i w pewnym momencie
poczuł się bardzo dziwnie-nie mógł się ruszyć,a gdy próbował zawołać o pomoc,
odkrył,że nie może mówić. Po kilku minutach mu przeszło...Poza tym bardzo
często go boli głowa.Co to może być?
W internecie znalazłam opis podobnego stanu "Czy ktoś słyszał o atakach z
zachowaną swiadomoscią kiedy dochodzi do paraliżu ciała? Ja miałam coś
takiego. Choruję na padaczke półtorej miesiąca. Wtedy miałam właśnie typowy
atak grand-mal, tzn upadłam na ziemię,drgawki itp. Jednak wczoraj było całkiem
coś innego. Położyłam sie na godzinę, bo byłam zmeczona i zasnęłam. Jak
zaczęłam sie przepudzać to dostałam paraliżu, nie mogłam sie ruszać, mówić.
Słyszałam z tyłu grający telewizor,bo zostawiłam go włączonego. Wszystko
dokładnie pamiętam. Mogłam ruszać koniuszkami palców, starałam z całych sił
ruszyć ręką czy nogą i nie mogłam. Myślałam,że zwariuję,że tak już będzie cały
czas. Po ok 3 minutach paraliż nagle ustąpił i szybko wstałam. Było to
potworne doświadczenie. Nie wiem czy to był atak? W takim razie całkiem inny
niż ten poprzedni..."