mauren
14.06.07, 21:58
jak podchodzicie do faktu związanego z koniecznością noszenia aparatów.
Czy uważacie siebie za ludzi niepełnosprawnych, tzw. drugiej kategorii.
Osobiście, ukrywam ten fakt i nieustannie o tym myślę. Przeszkadza mi ciągłe
wrażenie ciała obecgo w uchu. Nie mam też komfortu słyszenia swojej mowy, tak
jak bez aparatu (w normalnej rzeczywistości). Łapię się na tym , że nie raz
mówię cicho i niedbale. Ludzie proszą o powtórzenie jeszcze raz. Ubytek
powstał w wyniku leczenia gentamycyną świnki 2X i dotyczy tonów wysokich 60-
70DB. Zazdroszczę ludziom dobrego słuchu i swobody funkcjonowania. Jak
układają się wam relacje z otoczeniem i osobami bliskimi.