lianis
16.06.07, 19:48
Witam.
Zawsze bylam osoba zdrowa, w zasadzie pomijajac dziecinstwo, ale ostatni rok bez mala ciagle choruje na gardlo, to angina, to zapalenie gardla i tak na przemian, przy jednym temp w granicach 40C przy drugim 38C, nie ma miesiaca zebym nie byla chora, wykancza mnie to fizycznie, bo zdecydowanie szybciej sie po takiej chorobie mecze i troche czasu mi zajmuje dojscie do siebie, ale rowniez psychicznie, bo pracuje i nie moge pozwolic sobie na ciagle zwolnienia. Nie lecze tych moich chorob antybiotykami, bo jestem ich przeciwniczka i moze to moj blad, z reguly w takich przypadkach staram sie plukac gardlo woda utleniona, brac tabletki do ssania i jakis gripex na noc, po ok 3dniach do tygodnia mi przechodzi ale niestety na krotko. Antybiotyk w ciagu tego roku wzielam raz we wrzesniu i choc chwilowo pomogl to jak widac nie na dluzsza mete. A dodatkowo mam non stop od wielu juz miesiecy przypchany nos, nic mi z niego nie leci, tylko uczucie ze nie moge oddychac w pelni bo cos przeszkadza i w gardle mam kluchy, jakby tam cos bylo i mi przeszkadzalo :(
Jak sie z tego wyleczyc? co robic? Bede wdzieczna na porady