wildxrose
17.06.07, 01:06
Hej.
Mam 14 lat. W poniedziałek wieczorem dostałam gorączki. Nie wiem, ile stopni
miałam, bo byłam taka zmęczona, że poszłam spać, a poza tym myślałam, że to
przez to, że za długo przebywałam na słońcu.
Jednak na drugi dzień wystąpiła podobna sytuacja. Jeszcze rano dobrze się
czułam. Poszłam do szkoły i co jakaś lekcja mijała, tym gorzej się czułam. Na
ostatniej godzinie było mi zimno. Przyszłam do domu i okazało się, że mam
stan podgorączkowy (jakieś 37 stopni)
W środę zostałam w domu, nadal miałam gorączke.
W czwartek zrobiłam badania moczu, ale dobrze wyszły. Nadal była gorączka.
Poszlam z wynikiem do mojej lekarki. Skierowała mnie na morfologie. Miałam
przyspieszona prace serca, ale powiedziala, ze moze to przez gorączke. Kazała
mierzyć w domu tętno i ciśnienie.
W piątek poszłam zrobić te badania krwi. Miałam podwyzszone ASO (350) i OB
(24)Poszłam do lekarki z wynikami. Zrobiłam sobie basanie EKG. Wyszlo dobrze.
Cisnienie tez mialam dobre. Nie miałam w tym czasie podwyzszonej temperatury.
Lekarka powiedziała, że moge miec zakazenie paciorkowcem. Przepisała mi
antybiotyk, który mam brać przez osiem dni. Mam unikać oziębień organizmu.
Jeżeli wystąpią jakieś ropne zmiany czy cos takiego (?) to mam brac
penicylinę.
Jednak mi się wydaje, ze mam cos z sercem, bo dzisiaj cos na ten temat
czytalam. A gdzies tak od wczoraj mnie kłuje od czasu do czasu. Goraczka
dalej nie ustepuje. W ciagu dnia jest roznie. Raz mam normalną temperaturę,
potem waha się od 37 do 38.2 stopni.
Co mi jest, bo ja juz wkoncu nie wiem :(