Niemiła wizyta u endokrynologa-ginekologa...

19.06.07, 20:01
Byłam właśnie dziś u ginekologa-endokrynologa. Nie było badania
ginekologicznego, jedynie sprawdził moje wyniki hormonów ( miałam już
zrobione, bo już sie leczyłam i wiedziałam jakie badania zrobić ), wypytał
jakie leki brałam i wypisał receptę. Czuję się rozczarowana, bo zachowywał
się jakby chciał mnie jak najszybciej spławić. Poza tym spóźnił się 40 minut
i nie powiedział nawet "przepraszam". Gdyby nie to, że musiałam być u lekarza
w tym tygodniu, bo potem wyjeżdżam z Polski, to chyba bym wyszła z
przychodni. Na pewno do niego już nie pójdę, jak będę znowu w kraju.
Pełna wersja