problem z uchem - diagnoza

IP: *.icpnet.pl 17.06.03, 08:40
Witam,
jakiś czas temu pisałam o problemie z uchem, który niestety nie minął.
Wczoraj odwiedziłam pana prof. z kliniki - zdiagnozował wysiękowe zapalenie
ucha środkowego, niby część płynu z ucha udało mu się wyciągnąć, ale nie ma
pewności, czy zabieg pomoże. Jeśli nie, to czeka mnie chirurgiczny zabieg
założenia drenażu przez błonę bębenkową i chodzenie z takim cudem w uchu
przez pół roku.
Strasznie się boję.
Czy ktoś to przechodził? Jak to wygląda? Czy boli? Jak z tym żyć? Czy pomaga?

Co mam zrobić? 3 lekarzy było bezradnych, na wwww przeczytałam, że w
zasadzie po 3 miesiącach, to już tylko zostaje opcja chirurgiczna. Boję się
iść pod nóż...

Ten jednorazowy zabieg to niestety, docelowo nie pomógł. Udrożnił mi trochę
ucho, ale nie słyszę w full stereo.

Help...

    • lastka Re: problem z uchem - diagnoza 17.06.03, 09:00
      Gość portalu: stokrotka napisał(a):

      > Witam,
      > jakiś czas temu pisałam o problemie z uchem, który niestety nie minął.
      > Wczoraj odwiedziłam pana prof. z kliniki - zdiagnozował wysiękowe zapalenie
      > ucha środkowego, niby część płynu z ucha udało mu się wyciągnąć, ale nie ma
      > pewności, czy zabieg pomoże. Jeśli nie, to czeka mnie chirurgiczny zabieg
      > założenia drenażu przez błonę bębenkową i chodzenie z takim cudem w uchu
      > przez pół roku.
      > Strasznie się boję.
      > Czy ktoś to przechodził? Jak to wygląda? Czy boli? Jak z tym żyć? Czy pomaga?
      >
      > Co mam zrobić? 3 lekarzy było bezradnych, na wwww przeczytałam, że w
      > zasadzie po 3 miesiącach, to już tylko zostaje opcja chirurgiczna. Boję się
      > iść pod nóż...
      >
      > Ten jednorazowy zabieg to niestety, docelowo nie pomógł. Udrożnił mi trochę
      > ucho, ale nie słyszę w full stereo.
      >
      > Help...
      >


      Cześć :))
      Dobrze, że już masz postawioną diagnozę, to przynajmniej będzie wiadomo jak
      leczyć. Założenia drenu nie masz się co bać, mój brat miał już to robione dwa
      razy bo miał nacieki w uszach. Nie kroją przy tym tylko wstawiają Ci drenik pod
      narkozą oczywiście w uchu i tak z tym chodzisz. Nic strasznego, jedyne na co
      musisz bardzo uważać, żeby do tego ucha nie dostała się nawet kropla wody. Przy
      myciu głowy musisz ucho zakładać tak żeby nie dostała się tam woda. My małemu
      smarowaliśmy ucho wazeliną i zakładaliśmy watkę.
      Wszystko będzie ok, nie przejmuj się :))
    • Gość: stokrotka Re: problem z uchem - diagnoza IP: *.icpnet.pl 17.06.03, 09:43
      Iastka,

      dzięki wielkie za szybką odpowiedź.
      Trochę mnie pocieszyłaś, bo właśnie siedzę tu zestresowana i w ogóle...

      Właśnie, jak tu żyć z takim drenem? Ale ponoć nacinają przy tym błonę
      bębenkową? Jak długo z tym się chodzi? I czy pomaga? Czy to widać z zewnątrz?
      I jak się przez to słyszy?
      lekarz powiedział, że oczywiście może mi się to potem powtarzać przy
      infekcjach.

      Nawet teraz po tym wczorajszym zabiegu muszę chronić ucho przed wodą przez 3
      dni.

      A jak Twoje ucho? Jakieś postępy w leczeniu/odtykaniu?

      Pozdrawiam Cię serdecznie
      • lastka Re: problem z uchem - diagnoza 23.06.03, 12:17
        Gość portalu: stokrotka napisał(a):

        > Iastka,
        >
        > dzięki wielkie za szybką odpowiedź.
        > Trochę mnie pocieszyłaś, bo właśnie siedzę tu zestresowana i w ogóle...
        >
        > Właśnie, jak tu żyć z takim drenem? Ale ponoć nacinają przy tym błonę
        > bębenkową? Jak długo z tym się chodzi? I czy pomaga? Czy to widać z zewnątrz?
        > I jak się przez to słyszy?
        > lekarz powiedział, że oczywiście może mi się to potem powtarzać przy
        > infekcjach.
        >
        > Nawet teraz po tym wczorajszym zabiegu muszę chronić ucho przed wodą przez 3
        > dni.
        >
        > A jak Twoje ucho? Jakieś postępy w leczeniu/odtykaniu?
        >
        > Pozdrawiam Cię serdecznie


        Hej, nic się nie martw, nic nie widać i wszystko będzie OK, teraz jak mały ma
        infekcję to tylko kupiliśmy mu gruszkę i "odtykamy" mu przez tąpnięcia taką
        gruszką.
        A u mnie??? Hmmmm, no diagnozę mam już posatwioną i od kilku dni znowu mam
        spokój, wszystko umilkło i uspokoiło się, a teraz jestem na lekach
        homeopatycznych, może pomogą, wiem jednak, że nie mogę jeść soli, ale jakoś mi
        to nie bardzo wychodzi :))
        • Gość: stokrotka Re: problem z uchem - diagnoza IP: *.icpnet.pl 27.06.03, 10:29
          Iastka,

          dzięki wielkie za wsparcie. W poniedziałek czeka mnie ostatnie (?) starcie: ja
          kontra ucho kontra profesor. Mam nadzieję, że ten zabiego to kwestia czasu
          (kurczę, mam nadzieje, że nie będę musiała w trakcie urlopu kłaść się do
          szpitala!) i potem wszystko wróci do normy.
          Posłuchałam ostatnio mężą, który radził, aby włożyć do ucha watkę z kamforą,
          ale w zastępstwie kamfory użyłam spirytusu... EFekt był raczej mierny, raczej
          nie wyszło to na dobre memu uchu. ZNowu jest przytkane...

          Trzymam kciuki za Ciebie i homeopatię, trzymaj się dzielnie!
          Pozdrawiam
Pełna wersja