zabezpieczenie zebow

13.07.07, 19:55
mam mocno starte zeby, glownie trzonowe. przyczyna juz wlasciwie zlikwidowana
(zaciskanie na tle nerwowym), ale pozostalosci niestety sa...
ostatnio bylam u innego niz dotychczas stomatologa, ktory zaproponowal mi
pokrycie cienka warstwa powierzchni 'stykowych' zebow (glownie trzonowcow)
materialem, jakim robi sie wypelnienia ubytkow.
slyszal ktos cos o takiej praktyce? czy to ma sens? czy byloby to jakies
zabezpieczenie zebow przed ewent dalszym starciem, okresowa nadwrazliwoscia,
itd? czy to by sie trzymalo na zebach?? czy byloby to bez wplywu na zgryz,
itd? czy moglby sie ktos wypowiedziec?
    • smolkowicz_a Re: zabezpieczenie zebow 13.07.07, 20:30
      Ta choroba to bruksizm. Powinieneś nosić na noc aparat.
      • tafti Re: zabezpieczenie zebow 13.07.07, 23:05
        nie prosilam o diagnoze, bo wiem, co mi dolega, dolegalo. obecnie pozostala
        koniecznosc nakladania na noc 'listewki odciazajacej' na gorna szczeke (o to
        chodzilo?). problem w tym, ze w nocy nie zaciskam juz zebow, nie zgrzytam. nie
        robie tego takze w dzien. problem niszczenia zebow zostal zatrzymany.

        piszac o zabezpieczeniu powierzchni 'gryzacych' zebow, mialam na mysli trwale
        (przynajmniej czasowo) ich powleczenie, by przy zwyklym gryzieniu pokarmu nie
        poglebiac tego, co juz i tak przysparza mi klopotu...

        jest ktos w stanie cos napisac na ten temat? moze jakis stomatolog tu jest?
Pełna wersja