Do Dokiego i Mariusza

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.03, 22:53
Myślę ze wy moglibyście mi pomóc. Dzieki z góry. w sprawie OPM jak poniżej
    • Gość: Mariusz Re: Do Dokiego i Mariusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.03, 10:48
      Nie jestem pediatrą ale informacje, które podam będą prawdziwe. Jak zapewne
      wiesz OPM to zaburzenie, które polega na nieprawidłowym cofaniu się moczu z
      pęcherza moczowego w kierunku nerek. III stopień oznacza, co jest bardzo
      ważne, że nie doszło do uszkodzenia strukturalnego nerek! Badanie moczu i krwi
      jest prawidłowe więc nerki funkcjonują prawidłowo. Podstawą leczenia jest
      podawanie leków p/bakteryjnych, które nie pozwolą na nawrót zakażenia. Jak
      wiesz jest to leczenie długotrwałe i jeżeli prawidłowo prowadzone, najlepiej
      przez nefrologa to z reguły skuteczne. Zapobiega to uszkodzeniu nerek. Dziecko
      wymaga opieki specjalistycznej, okresowego wykonywania badań, w tym posiewów
      moczu oraz badań usg, okresowej kontroli ciśnienia tętniczego krwi. Poza tym
      obowiązuje ścisłe przestrzeganie higieny u dziecka, dbanie aby nie
      przetrzymywało moczu, oddanie moczu w nocy, co do zakwaszania moczu (witamina
      C) to proszę spytać nefrologa. Konieczna konsultacja urologa dziecięcego po
      wyleczeniu zakażenia i ponownym usg. Dziecko najpewniej będzie zdrowe (choć
      nikt nie da gwarancji). Ze względu na nawracające infekcje dróg oddechowych
      konieczna konsultacja pulmonologa dziecięcego. Pozdrawiam i trzymaj się.
      Najważniejsze, że choroba jest wykryta i właściwie leczona, a stopień
      zaawansowania nie jest duży.
      • Gość: lola Re: Do Dokiego i Mariusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.03, 11:07
        Gość portalu: Mariusz napisał(a):

        > Nie jestem pediatrą ale informacje, które podam będą prawdziwe. Jak zapewne
        > wiesz OPM to zaburzenie, które polega na nieprawidłowym cofaniu się moczu z
        > pęcherza moczowego w kierunku nerek. III stopień oznacza, co jest bardzo
        > ważne, że nie doszło do uszkodzenia strukturalnego nerek! Badanie moczu i
        krwi
        > jest prawidłowe więc nerki funkcjonują prawidłowo. Podstawą leczenia jest
        > podawanie leków p/bakteryjnych, które nie pozwolą na nawrót zakażenia. Jak
        > wiesz jest to leczenie długotrwałe i jeżeli prawidłowo prowadzone, najlepiej
        > przez nefrologa to z reguły skuteczne. Zapobiega to uszkodzeniu nerek.
        Dziecko
        > wymaga opieki specjalistycznej, okresowego wykonywania badań, w tym posiewów
        > moczu oraz badań usg, okresowej kontroli ciśnienia tętniczego krwi. Poza tym
        > obowiązuje ścisłe przestrzeganie higieny u dziecka, dbanie aby nie
        > przetrzymywało moczu, oddanie moczu w nocy, co do zakwaszania moczu
        (witamina
        > C) to proszę spytać nefrologa. Konieczna konsultacja urologa dziecięcego po
        > wyleczeniu zakażenia i ponownym usg. Dziecko najpewniej będzie zdrowe (choć
        > nikt nie da gwarancji). Ze względu na nawracające infekcje dróg oddechowych
        > konieczna konsultacja pulmonologa dziecięcego. Pozdrawiam i trzymaj się.
        > Najważniejsze, że choroba jest wykryta i właściwie leczona, a stopień
        > zaawansowania nie jest duży.
        wielkie dzieki, trochę mnie uspokoiłeś, bo wydawało mi się ze 5 lat
        nieleczenia i III' zle rokują. Swoją drogą jak to jest, ze takie informacje
        muszę uzyskiwać ta drogą, a nie bezpośrednio od specjalisty zaraz po
        stwierdzeniu schorzenia. Nefrolog nie udzielił mi żadnych informacji, zaprosił
        na wizytę za 3 tyg. Przez ten czas ja moge nabawić się nieodwracalnych zmian
        psychicznych zamartwiając się być moze niepotrzebnie.Jeszcze raz dzieki,
        zapewne za jakiś czas zwróce się z pytaniem ponownie. Pozdrawiam
        • Gość: Doki Re: Do Dokiego i Mariusza IP: *.4-200-80.adsl.skynet.be 21.06.03, 12:27
          Lola,

          po pierwsze, nie panikuj. Twoja reakcja jest naprawde
          nieadekwatna do sytuacji. Refluks nie rozwinal sie
          wczoraj i w jeden dzien na pewno nie doprowadzi do
          tragicznych zmian, wiec Twoje nerwy nic tu nie zmienia, a
          poza tym nie ma o co sie denerwowac. Refluks 3 stopnia to
          rzeczywiscie nie jest stan, w ktorym trzeba dzialac
          "zaraz, natychmiast", byc moze dlatego Twoj nefrolog nie
          spieszy sie z informacjami, choc przyznac trzeba, ze to
          nie w porzadku, ze Cie nie uspokoil. Moze najpierw chce
          zrobic wszystkie badania i przedstawic Ci gotowy plan
          postepowania? Nie wiem.
          Mariusz juz wszystko ladnie podsumowal, wiec teraz glowa
          do gory- bedzie dobrze, zobaczysz.
          • Gość: lola Re: Do Dokiego i Mariusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.03, 21:58
            Gość portalu: Doki napisał(a):

            > Lola,
            >
            > po pierwsze, nie panikuj. Twoja reakcja jest naprawde
            > nieadekwatna do sytuacji. Refluks nie rozwinal sie
            > wczoraj i w jeden dzien na pewno nie doprowadzi do
            > tragicznych zmian, wiec Twoje nerwy nic tu nie zmienia, a
            > poza tym nie ma o co sie denerwowac. Refluks 3 stopnia to
            > rzeczywiscie nie jest stan, w ktorym trzeba dzialac
            > "zaraz, natychmiast", byc moze dlatego Twoj nefrolog nie
            > spieszy sie z informacjami, choc przyznac trzeba, ze to
            > nie w porzadku, ze Cie nie uspokoil. Moze najpierw chce
            > zrobic wszystkie badania i przedstawic Ci gotowy plan
            > postepowania? Nie wiem.
            > Mariusz juz wszystko ladnie podsumowal, wiec teraz glowa
            > do gory- bedzie dobrze, zobaczysz.
            Łatwo ci mówić, ale jak przeczytałam książkę "Nefropatia refluksowa"I.
            Krzeska, T. Krzeski to doprawdy spanikowałam, miałam tylko to źródło, a z
            lektury wynika że taki refluks + zakażenie = blizny w nerkach i bardzo bardzo
            źle. Dlatego na forum szukałam odpowiedzi jak to naprawde jest i wierz mi ze
            twoja opinia i Mariusza bardzo mi pomogła, dzięki.
Pełna wersja