inkwizytornia
24.07.07, 06:35
Od jakiegoś czasu (co najmniej od m-ca) zauważyłem, że boli mnie nerka/nerki
lub w części lędźwiowej kręgosłupa po niedługim czasie od oddania moczu.
charakter bólu - tępy. Czasami ten ból promieniuje do boków. Wyniki badań w
normie - kreatynia robiona kilka razy 0,7 - 0,86, mocz (badany ostatnio kilka
razy) bez białka, nawet posiew moczu wyszedł jałowy, bakterie nielicze, kilka
leukocytów wpw, 2 razy trafiły się erytrocyty (ostatnio 1 świeży - dlatego
posiew, ale w ostatnim badaniu już go nie było). Gęstość moczu najczęściej
1020-1025, raz 1030, raz spadło na 1010 i 1015. Pani nefrolog powiedziała,
że tam nic się nie dzieje (ona kazała zrobić ten posiew), ale to mnie jakoś
nie przekonuje.
Idę dzisiaj do niej jeszcze raz z tym wynikiem posiewu.
Nad ranem muszę wstawać do toalety (częśiej się załatwiam). Ale w niedzielę
było odwrotnie (znacznie zmniejszona diureza). Czasami drętwieją mi w nocy
stopy, mam worki pod oczami, od czasu do czasu swędzi skóra na nogach.
Czy ktoś miał takie objawy? Czy coś się dzieje z tymi nerkami? (Przed laty
miałem piasek w nerkach) wiem, ze przy kamicy jest to ból bardzo ostry, nawet
przy piasku "chodzi się po ścianach" (sam to przeżyłem). Czy to może mieć coś
wspólnego z kręgosłupem?
Co robić, czy coś badać dodatkowo?
Z góry dzięki za rady i sugestie.