rozpaczliwy problem z mamą-co to za objawy?

29.07.07, 15:46
Słuchajcie,ja i moje siostry nie wiemy już co robić.
Mama-lat 60,od kilku lat po prostu "się sypie" i żaden lekarz nie wie co jej
dolega.
Przez całe życie była silną,dobrą osobą,zajmowała kierownicze stanowisko.
Od 4 lat następuje coś dziwnego.To,co się dzieje jest postępujące i pogłębia
się z miesiąca na miesiąc.Ma dni lepsze i gorsze.
Objawy fizyczne:twarz jakby bez mimiki,bez emocji.Głos zmatowiał,nie intonuje
dźwięków,jest gruby,mama mówi bardzo powoli.Oczy się uwypulkiły (wyglądają
jak sztuczne), są bez wyrazu.Ona dużo słabiej widzi,głowę trzyma odchylona do
tyłu,ciągle coś upuszcza,potyka się.Charakterystyczne-źrenice jak
szpilki,oczy nie mrugają.Ta twarz w ogóle "nie pracuje".Cała mama jest
strasznie spowolniona,w ogóle bez energii.Do tego doszedł brak higieny.Ja bym
to porównała do takiego istniejącego ciała-jakby z niej ktoś "duszę"
wyciągnął.Albo jakby miała 100 lat,a nie 60 i zaawansowaną demencję
starczą.Strasznie to wygląda.
Objawy intelektualne,psychiczne:Bierze z beznadziejnych agencji bankowych
pożyczki-poza plecami kogokolwiek,nie wiadomo na co i co robi z kasą.Odsetki
karne rosną i straszą,tylko czekamy na windykację...Notorycznie nie śpi w
nocy,kiedyś jeszcze narzekała na koszmary,teraz już nie.Trudności z
porozumieniem się-jak mama coś tłumaczy,rzadko ktoś wie o co jej chodzi-
miesza,mówi niespójnie-aczkolwiek nie nielogicznie tzn. jest zawsze świadoma
co mówi.Tylko racji,sensu się trzeba jużdoszukiwać.Zanik cech typu
takt,kultura (np. na mszy przez 10 minut woła głośno koleżankę,jak ktoś do
niej przychodzi,to ogląda telewizję,rozwiązuje krzyżówki)-tak się nigdy przed
chorobą nie zachowywała.Pali garnki,czajniki,zapomina kluczy i prosi obce
osoby,żeby wchodziły przez okno do domu otworzyć od środka.Nie widzi w tym
nic złego!!!Ogólnie,to reakcje interpersonalne sprawiają jej duże
trudności.Jest na tyle toksyczna,zobojętniała,że ludzi to odpycha.Wszystkie
znajomości przepadły,ludzie się za głowę łapią i pytają co się
dzieje...Przecież znali ją całe lata jako inną osobę.Dzieci jej pozostały-a i
na tym polu jest nieciekawie-ze względu na te pożyczki i dużo niebezpiecznych
sytuacji (np. dziecko przy niej bawi się nożem,ona nie widzi...).
Od lekarza do lekarza chodzimy intensywnie.Była 2 razy na neurologii-nic nie
znaleźli.Badali-raz te zadania od neurologa wykonywała tak,za chwilę
inaczej.TK pokazało jedynie zanik korowo-podkorowy,ale zgodny z wiekeim-nie
taki,żeby ewidentnie wskazywał na Alzheimera.Żadnych guzów.Endokrynolog
stwierdziła bardzo powiększoną tarczycę z wieloma guzkami,ale była biopsja i
wszystko ok.Hormony tarczycy ok.Powiedziała mamie,że z guzkami mozna
zyć.Płuca prześwietlone-ok.Wyniki krwi,moczu ok.Ginekolog ok.Acha-a 2
psychiatrów nie wie co jej jest-wie tylko,że coś jest nie tak,ale co?!Dostała
jakies leki,po których spała dzień i noc,albo dostawała uczulenie.Zero
poprawy.Rezonans kręgosłupa-(czy nie ma ucisków) też nie pokazał niczego
niepokojącego-oprócz tego,że kości w złym stanie.I tak bym mogła pisać o tych
różnych badaniach,i pisać...Mamy całą teczkę wyników.Kochana służba zdrowia
od kilku lat nie potrafi podać przyczyny choroby.
Przepraszam naprawdę,że tak się rozpisałam,ale jesteśmy wszyscy
zrozpaczeni,mamy dość.
Co jeszcze możemy zrobić?
    • anka9910 Re: rozpaczliwy problem z mamą-co to za objawy? 29.07.07, 15:57
      Wydaje mi się że to jednak początki Alzheimera. U mojej mamy podobnie się
      zaczynało, większość objawów niemal identyczna.Lekarze też nie wiedzieli co jej
      jest, tylko jednia lekarka po wyniku tomografii /też miała napisane "zanik
      korowo-podkorowy"/stwierdziała że to mogą być początki Alzheimera i niestety
      miała rację.Mama choruje już 5 lat i jest coraz gorzej.Mam nadzieję że w
      przpadku wojej mamy to coś innego , bo Alzheimer to straszna choroba.




      • green_land Re: rozpaczliwy problem z mamą-co to za objawy? 29.07.07, 16:03
        Anka, nie pasuje tu tylko ten wygląd zewnętyrzny - "sztuczne" wypukłe oczy,
        małe źrenice i niemruganie. A może to jakas malo znana choroba, która łączy w
        sopbie cechy Alzheimera i jeszcze czegoś? No ale lekarze by chyba wiedzieli?
      • artur737 Re: rozpaczliwy problem z mamą-co to za objawy? 15.09.07, 17:25
        Rozne rzeczy moga byc. Ale nalezy sprawdzic czy to nie jest borelka - metodami
        opisanymi w FAQ-u tego forum:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26140
    • green_land Re: rozpaczliwy problem z mamą-co to za objawy? 29.07.07, 16:00
      Jeżeli tarczyca jest mocno powiększona i z guzkami, to trochę mi nie pasują te
      hormony w normie. Może warto je powtórzyć?


      Przepraszam za sugestię, ale jedynie przychodzi mi do głowy... opętanie.

      Może to jedna z tych chorób, które pojawiają się w starszym wieku i jeszcze
      dobrze nie są poznane, jakieś zespoły, syndromy itd. Może wypowie się ktoś po
      medycynie, jest tu kilka mądrych osób.

      Jeżeli chodzi o pożyczki, musicie chyba mamę ubezwłasnowolnić, nie widze
      zbytnio innego wyjścia.
      • anka9910 Re: rozpaczliwy problem z mamą-co to za objawy? 29.07.07, 17:20
        Mnie też skojarzyło się z tarczycą /ta zmiana w wyglądzie twarzy/,spowolnienie.U
        mojej mamy spowolnienie było w pierwszej fazie i to znaczne,ale aż takich zmian
        w wyglądzie twarzy nie zaobsewowałam a może w tamtym okresie nie zauważyłam.Inne
        objawy są identyczne jak u mojej mamy.Dopiero teraz twarz bardzo się zmieniła.
        • green_land Re: rozpaczliwy problem z mamą-co to za objawy? 29.07.07, 18:04
          Czyli pierw tarczyca, potem Alzheimer? Nienajlepsza mieszanka, zresztą która
          jest dobra?
          Chyba powinni powtórzyć badania tarczycy /tsh ft3 ft4/ i znależć dobrego
          endoktrynologa i neurologa z prawdziwego zdarzenia. Może rezonans byłby lepszy?

          Te duże oczy to prawdopodobnie z wytrzeszczu. Ale maleńkie źrenice?
          • glabella PSP? 29.07.07, 21:44
            Z twego opisu wygląda na postępujący parkinsonizm i otępienie.
            Postępujące porażenie ponadjądrowe? Rzadki rodzaj otępienia i parkinsonizmu w
            jednym, charakteryzujący się m.in maskowatością twarzy (twarz wygląda jakby
            była zdziwiona), upośledzeniem ruchów oczyma w płaszczyźnie pionowej (zamiast
            ruchu oczyma chory wykonuje ruch głową przy spojrzeniu do góry lub do dołu),
            upośledzeniem otwierania oczu, odginaniem głowy do tyłu, występują zaburzenia
            równowagi i upadki.
            Takie zachowanie może też występować w w otępieniu czołowo-skroniowym.
            • anula36 Re: PSP? 30.07.07, 01:18
              zmiana wyrazu twarzy ,mimiki, potykanie sie - to piersze objawy Parkinsona( kolejny pierwszy objaw: zmiana charakteru pisma)
              • glabella Re: PSP? 30.07.07, 07:04
                Skoro była 2 razy w swzpitalu to musiano brać pod uwage chorobę Parkinsona.
                Wówczas próbnie podaje sie Lewodopę (Madopar) i jeśli po odpowiednim
                zwiększeniu dawki nie widzi sie poprawy to nie jest to ta choroba.
                PSP (postępujące porażenie ponadjądrowe) nie reaguje na Lewodopę.
                • aga-1979 Re: PSP? 30.07.07, 18:14
                  Za 2 tygodnie czeka nas jeszcze rezonans głowy we Wrocławiu-może tu się coś
                  wyjaśni.
                  Wszystko,o czym piszecie było brane pod uwagę-otępienie,podejrzenie Alzheimera-
                  tylko,że ona nie zapomina wszystkiego-jest po prostu strasznie
                  spowolniała,ociężała,niekontaktowa,nie ma energii.Cały dzień w łóżku spędza-
                  jakby cierpiała na życiowy autyzm.Ma napady żarłoczności-je wstrętnie,napycha
                  się,krztusi,pochłania bardzo duże ilości.Prawda-wywraca się nawet na prostej
                  drodze-ostatnio połamała żebra jak upadła.Ale stwierdzono jedynie dnę moczanową
                  i rwę kulszową (ma bóle ręki,nogi).Charakter pisma się znacząco nie
                  zmienił,jest tylko mocno niestranny,litery są duże.Słyszałyśmy tez o zespole
                  paranowotworowym-dlatego te badania wszelakie.Lekarze byli pewni,że to nowotwór
                  się gdzieś usadowił,daje takie objawy i zatruwa organizm toksynami.Podejrzenie
                  boleriozy-wynik ujemny.Podejrzenie głębokiej depresji.Może?Któż to wie?Ale nie
                  stało się w ciągu tych kilku lat nic traumatycznego.
                  Hormony tarczycy powtórzymy rzeczywiście.
                  A z ubezwłasnowolnieniem,to nie takie proste...Mama się nie da ubezwłasnowolnić.
                  Jedno jest dziwne w tym świecie.SKOK Stefczyka czy Mieszko nie pytają o
                  kondycję psychofizyczną klienta-choć przecież widzą po 5 sekundach,że coś nie
                  tak.Ale gdy chciała u notariusza przepisać mieszkanie na siostrę,notariusz
                  kazała przynieść zaświadczenie,że mama jest w pełni władzy umysłowej.
                  Sprawdzę czy podawali w szpitalu Lewodopę.O podejrzeniu Parkinsona od żadnego
                  lekarza nie słyszałam.
                  Dziękuję za wypowiedzi,uwierzcie-to naprawdę problem.A już
                  mieszkać ,funkcjonować w domu z mamą i małymi dziećmi razem...Atmosfera
                  nieciekawa.
                  Jeśli ktoś może jeszcze jakoś podpowiedzieć co robić,to proszę!
                  • artur737 Re: PSP? 30.07.07, 18:35
                    <Podejrzenie
                    boleriozy-wynik ujemny>


                    Borelioze (zwroc uwage na pisownie, bo 'bolerioza' to 'zle dobrany kapelusz' a
                    nie choroba) mozna potwierdzic badaniami Western blota lub PCR.

                    Lekarze natomiast uzywaja do tego testu ELISA, ktory sie do tego nie nadaje i
                    dawno, lata temu powinien byl byc wycofany z medycyny. Tak wiec, ten wasz wynik
                    ujemny niewiele znaczy.


                    Test ELISA w boreliozie wychodzi FALSZYWIE UJEMNIE az w 70-90% przypadkow!!!
                    Niestety to wcale nie jest dowcip.


                    Chcesz naprawde wykluczyc borelioze to zrob obydwa badania wymienione wyzej,
                    czyli zarowno Western blot w obu klasach IgG i IgM jak i PCR-real time. Koszt
                    kazdego to nieco powyzej 200 zl.

                    Gdzie robic testy spytaj na forum BORELIOZA.
                    • nadja Re: PSP? 30.07.07, 20:31
                      A zaburzenia psychiczne?
                      Np chad?
                      obraz nie jest idealny, ale pewne rzeczy sie zgadzaja, moze ktos
                      biegly w temacie bylby w stanie dojsc o co chodzi...
                      n
                      • nataszkam Re: PSP? 30.07.07, 20:41
                        nadju, takie objawy daje TEŻ borelioza, więc ją TEŻ trzeba wykluczyć- lub
                        leczyć, jeśli wynik będzie pozytywny.
                  • wiktoriaa priv napisany -pozdrówkaaa 11.09.07, 09:09
            • vikii2 Re: PSP? 15.09.07, 19:05
              Tak jak glabella mysle.
              Dodam jeszcze ,"drobne kroczki",przy chodzeniu ,jakby szurala
              nogami ,drzenie rak itd Czy ma takie objawy?
              Ale slyszalam ,ze jest kilka rodzaji parkinsona ,lekarze
              czesto uzywaja terminu zespol parkinsonowski.
              Znam kilka osob z ta choroba u wszystkich twarz maskowata.
              Jezeli chodzi o tarczyce i powiekszenie i guzki ,spotkalam
              sie z opinia ,ze jezeli hormony sa oki ,to nie trzeba nic
              robic.Kolezanka ,ma 55 lat i dr jej
              powiedziala ,ze "tarczyca sie starzeje" ,a ile jest prawdy w
              tym to nie wiem
    • anula36 Re: PSP? 30.07.07, 18:32
      czesc moja fanko- tez cie kocham.
      • rollingstones Re: do aga-1979 01.08.07, 10:31
        masz priva
    • elly2 Re: rozpaczliwy problem z mamą-co to za objawy? 15.09.07, 13:02
      A jakie jest TSH? jeśli możesz. Czy rozważałaś wizytę u psyciatry?
      • aga-1979 Re: mama- wynik rezonansu głowy 16.09.07, 22:28
        Moja mama miała wykonany rezonans na początku sierpnia.
        OPIS:
        Badanie MR głowy wykonano w sekwencji SE,obrazach T1 T2 zależnych
        oraz FLAIR.
        Badanie wykazuje objawy umiarkowanego zaniku korowo-podkorowego
        obu półkul mózgowych z poszerzeniem układu komorowego
        nadnamiotowego.
        W istocie białej płatów czołowych widoczne są pojedyńcze, bardzo
        drobne ogniska hiperintensywne w obrazach T2-zależnych
        o charakterze zmian naczyniopochodnych.
        Poza tym zmian nie wykazano.

        Wynik konsultowany z neurologiem, który jak można ująć sprawę w ten
        sposób, "zawiódł się" gdyż był przekoonany, że po rezonansie głowy
        będzie wiedział juz wszystko. A tymczasem czeski film trwa.
        Usłyszeliśmy, że taki wynik rezonansu nadal nie wskazuje na nic
        konkretnego.
        Mama dostała więc namiary na lekarza z kliniki we Wrocławiu i ma
        zostać umieszczona na oddziale neurologii.
        Wizualnie i fizycznie o wiele gorzej problem widać niż w wynikach.
        Jeśli w tej klinice nie dopatrzą się przyczyny, naprawdę pozostaje
        albo operacja tarczycy (wyniku TSH nie pamiętam w tej chwili) , albo
        psychiatra.
        Artur, dziękuję za informację o testach dotyczących boreliozy- może
        to i dobry pomysł, powtórzyć badania.
        Stan mojej mamy jest od czasu kiedy rozpoczęłam wątek, właściwie nie
        zmieniony. Jest tak samo źle, otrzymała I grupę inwalidzką i
        opiekuna w postaci mojej siostry. Dla lekarzy to na pewno trudny
        przypadek. A problem się ciągnie strasznie.

        • rollingstones Re: mama- wynik rezonansu głowy 17.09.07, 00:44
          masz priva
        • artur737 Re: mama- wynik rezonansu głowy 17.09.07, 14:50
          taki obraz rezonansu widuje sie w boreliozie
        • nataszkam Re: mama- wynik rezonansu głowy 17.09.07, 19:34

          Tu są ciekawe opracowania- m.in. wynik rezonansu w boreliozie, no i
          w ogóle temat nieznany psychiatrom, czyli zaburzenia psychiczne w
          boreliozie:

          www.tinyurl.pl?YKunjnTV
          A tu też o wynikach rezonansu w boreliozie- czy opis wyniku Twojej
          mamy nie przypomina tego, co jest w tym tekście?


          www.borelioza.tivi.pl/downloads/neurologia_polska.pdf
          Być może jest to borelioza, a być może, że nie. W każdym razie
          musiałabyś z mamą trafić na naprawdę obeznanego w temacie lekarza,
          aby rozstrzygnąć, jak mamę leczyć, aby stan przynajmniej się nie
          pogłębiał.Chociaż, jeśli to borelioza, to byłaby nawet szansa na
          zdecydowaną poprawę.
    • ewa-mat Re: rozpaczliwy problem z mamą-co to za objawy? 17.09.07, 17:22
      Moim zdaniem należy sprawdzić czy to nie Alzheimer. I to w miarę najszybciej. Moja Mama na Alzheimera choruje od 10 lat. Początkiem było gwałtowne schudnięcie. Wytrwałości i siły!
      • aga-1979 Re: rozpaczliwy problem z mamą-co to za objawy? 17.09.07, 20:20
        Miała badanie na boreliozę na oddz. neurologii jakieś pół roku temu.
        Negatywny.
        Ale wezmę pod uwagę cenne wskazówki na temat testów i powtórzymy
        badanie.
        Dodam jeszcze, że mama ma płyn mózgowo-rdzeniowy ma czysty-
        pobierany ok. 3 m-ce temu (to tak w związku z tym co w linku
        przeczytałam).
        Wynik rezonansu jest rzeczywiście podobny do tego z artykułu o
        neuroboreliozie. A ten drugi link mi się nie chce otwierać.
        Dziękuję za rady wszystkim, a szczególnie rollingstones.
        Pozdrawiam!
        • alexandraf1 ciężka depresja 17.09.07, 21:02
          Byc moze nawet maniakalno-depresyjna? niestety przy ciężkiej odmianie depresji
          wystepuja takie objawy. konsultacja z psychiatra konieczna
        • nataszkam Re: rozpaczliwy problem z mamą-co to za objawy? 17.09.07, 21:41
          Ja mam 3 ujemne testy w kierunku boreliozy, które sa rutynowo
          wykonywane przez lekarzy, mimo ich czułości określanej na 30%.
          Rekordzistka nie jestem, bo sa i tacy, którzy więcej razy ode mnie
          bylu upewniani przez wyniki ELISY i lekarzy, którzy ślepo wierzą w
          ich wielką wartość, że tej choroby nie mają. Test metodą ELISA
          poóxnił u mnie leczenie boreliozy o 4 lata, dzięki czemu dorobiłam
          się poważnych powikłań.
          Jeśli komuś zależy na lepszych badaniach w kierunku tej choroby, to
          niestety, trzeba wyłożyć pieniążki z własnej kieszeni i zrobić test
          Western Blot, a jeśli i tu nic nie wyjdzie, to zrobić badanie metodą
          PCR, najlepiej realtime. Przy wykorzystaniu tych 2 metod tylko 15%
          osób chorych nie ma potwierdzenia laboratoryjnego choroby, mimo jej
          aktywności. Przy teście ELISA wynik fałszywie ujemny otrzymuje 70%
          chorych.
          Ten drugi link faktycznie coś chwilowo nie chodzi. Był to artykuł
          Andrzeja Ustymowicza z Neurologii Polskiej o obrazowaniu w
          neuroboreliozie- jedno z lepszych opracowań tego tematu w j. polskim.
    • elly2 Re: rozpaczliwy problem z mamą-co to za objawy? 18.09.07, 12:37
      Proszę odnajdź wynik TSH jeśli możesz.
    • monikaknu Re: rozpaczliwy problem z mamą-co to za objawy? 15.02.16, 12:54
      Nie wiem cyz ktoś tu jeszcze jest, ale mam podobną sytuację z mamą :( czy mogę prosić was o jakiś kontakt?
    • dorota-s2 [...] 16.02.16, 13:34
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • koziorozka Re: rozpaczliwy problem z mamą-co to za objawy? 16.02.16, 13:53
        dorota-s2 napisała:
        (...)Po piętnastu latach choroby medycyna nie ma już mi
        > nic do zaproponowania ,rozwiązanie znalazłam w medycynie kompensacyjnej.Pod li
        > nkami są wszystkie konieczne informacje.Co dzień jest lepiej,wróciła nadzieja n
        > a życie.Uważam że wszyscy powinni zapoznać się z materiałami bo każdy z nas alb
        > o sam potrzebuje pomocy albo ktoś bliski jej potrzebuję. (...)

        Dorota, lepiej zostań na prywatnym forum o alternatywnych metodach. To forum jest redakcyjne, reklamy, sprzedaż są tu zakazane.
        Cieszę się, że wraca ci dobry nastrój. Dużo zdrowia życzę.
        • dorota-s2 Re: rozpaczliwy problem z mamą-co to za objawy? 16.02.16, 19:06
          O..jak miło.Twoje podwórko,twoje prawo.
          Nie sprzedaję ,nie reklamuję produktu(nie ma nazwy firmy,nie ma produktu ,nie ma ceny)
          Dzielę się informacjami,ale nie będę ...
          prywatne forum,cóż mogło by być ale tam bywa że ktoś ocenia publicznie i autorytatywnie nieznajomą osobę "jesteś naiwna",ocena na forum nie może dotyczyć personalnie osoby a jedynie zdarzenia.Czasem trafi się ktoś ,kto ucina dyskusję "wchodzi do zoo,patrzy na żyrafę i mówi:takich zwierząt nie ma"W tym momencie każda dyskusja traci sens.Myślę też że chyba nie jest fajnie zawsze mieć rację a jeśli się jej nie ma to zamknąć dyskusję np stwierdzeniem "reklama"wiedząc że w takim kontekście jest to określenie pejoratywne,na takim forum ,bywa że nie dyskutuje się a przemawia wygłaszając" jedynie słuszne"opinie ,o które nikt nie prosił.Dobrze że tu pod czujnym okiem twoim tutaj tego nie ma ,nawet promowanie jest reklamą(no,można uznać że jest) i sprzedażą nie wiadomo czego i za ile,z lekka naciągane .Ale za to powiało prywatnym forum JEST DOBRA RADA-lepiej zostań na...Nie ma jak to dobre rady,nawet kiedy się o nie nie prosi ..
Pełna wersja