Sanatorium Papiernik-Szczawnica-był ktoś?

02.08.07, 20:32
Bardzo proszę o opinie na temat tego sanatorium.Słyszałam, że jest na jakiejś
górze i że trzeba latać po schodach na zabiegi...Jestem po operacji
kręgosłupa i nie wiem czy dam radę... a to zesłanie Zusowskie więc muszę
jechać...pomóżcie
    • bogusia_my Re: Sanatorium Papiernik-Szczawnica-był ktoś? 02.08.07, 21:27
      faktycznie Papiernik jest dość wysoko i trzeba się nieźle nachodzić.Ale walory
      zdowotne Szczawnicy zrekompensują ci te niedogodności.Korzystaj systematycznie
      z zaordynowanych zabiegów, pij wodę mineralną, dużo odpoczywaj, energia życiowa
      wróci i zdrowie się poprawi.Aha, zajrzyj do biura PTTK i zapisz się na
      wycieczki tudzież płyń Dunajcem...zdrowia życzę.Patrz dużo na góry i podziwiaj
      piękno krajobrazu.Będzie dobrze :-)
      • sputnik_sweetheart Re: Sanatorium Papiernik-Szczawnica-był ktoś? 02.08.07, 21:45
        Dzieki za odpowiedź. Z trudem wchodzę na pierwsze piętro, mam problemy z
        chodzeniem dluższym niż 20 minut. Dam radę w tym Papierniku czy nie? ja wiem że
        szczawnica jest piekna ale ja nie wiem czy w ogóle dam radę dostać sie do
        sanatorium...Proszę poradźcie mi czy w ogóle jest sens tam jechac, czy nie
        lepiej odwolać się do Zusu? Co to znaczy- "nieźle nachodzić"?
        • bogusia_my Re: Sanatorium Papiernik-Szczawnica-był ktoś? 02.08.07, 21:51
          nie rezygnuj, to nie są jakieś drastyczne wysokości.A poza tym ruch leczy i nie
          powinno się z tego rezygnować.Do tego sanatorium dojście asfaltową drogą,lekkie
          pochylenie terenu .To nie są skałki.w pobliżu parki dość płaskie do spacerów.
          Płacę dużo pieniędzy zeby tam być, więc skoro dostajesz coś w miarę przystępnej
          cenie nie powinnaś/eś rezygnować.
          • sputnik_sweetheart Re: Sanatorium Papiernik-Szczawnica-był ktoś? 02.08.07, 21:55
            Dzięki wielkie! o to mi wlasnie chodziło czy ja po prostu fizycznie dam radę,
            znajoma znajomej:) mnie przeraziła, że po jakiś schodach trzeba łazić i że
            wejście jest naprawdę trudne. ja wiem, że ruch to podstawa ale jednak w moim
            przypadku nie łażenie po schodach i nierównościach terenu. Jak jest tak jak
            piszesz to powolutku ale dam radę:)
            • bogusia_my Re: Sanatorium Papiernik-Szczawnica-był ktoś? 02.08.07, 21:59
              bo naprawdę nigdzie sie nie musisz spieszyć.Nawet jak trzeba pójśc dłuższą
              drogą to jest to jakas przeszkoda?Powodzenia!
    • magonia24 Re: Sanatorium Papiernik-Szczawnica-był ktoś? 02.08.07, 23:22
      Czy mialeś oprację na dyskopatię, napisz coś więcej jak dawno, gdzie i jak się
      czujesz?
      • gosiaczek-59 Re: Sanatorium Papiernik-Szczawnica-był ktoś? 02.08.07, 23:37
        Jeśli masz po operacji nadal tak duże problemy z poruszniem to radziłabym
        zasięgnąć opinii neurochirurga w kwestii rozpoczęcia intensywnej rehabilitacji.
        Jestem również po operacji kręgosłupa i według zaleceń neurochirurga
        rehabilitacji w warunkach sanatoryjnych nie mogę się poddawać przed upływem pół
        roku od operacji .
        • sputnik_sweetheart Re: Sanatorium Papiernik-Szczawnica-był ktoś? 02.08.07, 23:52
          Jak pisalam, minie prawie 5 miesięcy od operacji . Nie czuję się na siłach
          jechać gdzieś gdzie trzeba duzo i forsownie chodzić, dlatego tez pytam o to
          sanatorium...daję radę przejść max 20 minut po plaskiej powierzchni, wiadomo,
          to się poprawia ale utknąć gdzieś na 3 tyg jak się nie daje rady chodzić i tak
          bardzo boli to..no nie mile. A Ty gdzie mialaś operację? dyskopatia czy coś
          innego?
      • sputnik_sweetheart Re: Sanatorium Papiernik-Szczawnica-był ktoś? 02.08.07, 23:48
        Operację miałam w kwietniu w Żorach (dyskopatia L4/L5 i niżej), już druga,
        pierwsza w 2001. Póki co nie czuję się najlepiej, ale na pewno jest lepiej,
        musialam się jej poddać bo nie mogłam się podnieść z łóżka przez 3 miesiące,
        rehabilitanci nie dawali szans na polepszenie rehabilitacyjne.Teraz znalazłam
        dobrego rehabilitanta-terapeutę manualnego-bałam się ale to dziala. jakby co to
        pisz na maila gazetowego! No a sanatorium się boję no bo wszystko pieknie jak
        pisze bogusia ale jedak nie wszystko da się zrobić...
    • bogusia_my Re: Sanatorium Papiernik-Szczawnica-był ktoś? 03.08.07, 06:38
      może zadzwoń do Papiernika i bedziesz wszystko wiedziała.
      • gosiaczek-59 Re: Sanatorium Papiernik-Szczawnica-był ktoś? 03.08.07, 11:07
        Ja jestem po operacji szyjnego ,również drugiej ale wiem ,że taki sam reżim
        jeśli chodzi o rehabilitację wyznaczali również po lędźwiowym. Jeśli minęło już
        5 mięsięcy to myślę że możesz bez obaw skorzystać. Ja po pierwszej operacji
        byłam w Gołdapii . W tych sanatoriach z ZUS jest bardzo duży pakiet zabiegów.
        Jeśli nie będziesz mogła wykonywać wszystkich ćwiczeń podczas gimnastyki
        zbiorowej to nie rób ich na siłę . Poproś o gimnastykę indywidualną ,więcej z
        nie korzyści.Będziesz pewnie mogła również skorzystać z zabiegów niedostępnych
        w miejscu zamieszkania np. hydroterapia ,borowina . Na tych turnusach są
        obligatoryjne zajęcia z psychologiem ,muzykoterapia . Poszczególne ośrodki
        pewnie różnią się od siebie w szczegółach zajęć ale zarys jest zbliżony , w tej
        kwestii ZUS się stara ,żeby przywrócić na do stanu używalności. Mnie wyjazd po
        piewrwszej operacji bardzo pomógł ,przede wszystkim psychicznie ,nabrałam
        pewności że można normalnie funkcjonować . Nawt danc terapia była bardzo
        zalecana przez kierownika ośrodka ,jako najlepsza forma gimnastyki i coś w tym
        jest . Kuracjusze wchodzili o kulach do kawiarenki po czym rósł stos tych kul
        w jednym kąciku i wszyscy pląsali. Staraj się jechać z jak nabardziej
        pozytywnym nastawieniem , tam nie ma się do czego spieszyć poza wyznaczonymi
        godzinami zabiegów i posiłków ,poza tym luz.W weekendy zwykle w sanatoriach są
        organizowane wycieczki ale tu już musisz ocenić swoje siły. Życzę miłego
        towarzystwa w pokoju na te 24 dni i dobrych efektów kuracji. Zorientuj się
        równiez w kwestii dojazdu . Do niektórych miejscowości uzdrowiskowych Jest
        organizowany transport autokarowy co ułatwia przemieszczanie się z bagażem po
        operacji. Takiej informacji udzieli Ci ZUS. Pozdrawiam i mam nadzieję ,że
        trochę uspokoiłam.
    • skorpioniak Re: Sanatorium Papiernik-Szczawnica-był ktoś? 16.08.07, 21:35
      Siema,wczoraj wróciłem z Papiernika.Masz rację to jest zsyłka.Budynek z zew.
      wygląda jak szkoła pomnik 1000-lecia.Ohyda!!Pokoje są 1,2,3-osobowe.Można
      zaklepać telefonicznie wcześniej jedynkę.Ten sposób daje pewność.Budynek jest
      nie na górce ale na wzgórzu!
    • skowejan Re: Sanatorium Papiernik-Szczawnica-był ktoś? 22.12.15, 13:03
      Sanatorium faktycznie jest na górze , ale dużo zabiegów jest na miejscu a na basen dowozi samochód uzdrowiskowy.Byłam w listopadzie jest super, opieka medyczna na wysokim poziomie,bardzo miła obsługa medyczna , bardzo dobre jedzenie.Pozdrawiam Janina
    • elizabet1960 Re: Sanatorium Papiernik-Szczawnica-był ktoś? 22.01.16, 19:33
      Miałam szczęście być w Papierniku lipiec/sierpień . Fakt wysoko , ale ile kalorii się gubi !! Po takich 2-3 razach wejścia i zejścia to padało się wieczorem . Fakt zabiegi są część na miejscu a część w Inhalatorium . Miałam szczęście na piękną pogodę więc nie było problemu po kąpielach że się zmarznie . Na basen dowożono busem , chociaż niektórzy chodzili jak mieli dłuższą przerwę w zabiegach . Pokoje jako tako ale widok cudowny zwłaszcza z III piętra . Obsługa miła , jedzenie nie narzekam ( ile ludzi tyle gustów ) . Jedno co mnie zbulwersowało to zepsuta winda na wyjazd , gdzie trzeba było znosić bagaże np z III piętra coś okropnego ale byli mili panowie . Ja nie narzekam w pokoju miałam wspaniałą koleżankę a to chyba w tym wszystkim najważniejsze . Od nas zależy jak będzie i jak spędzimy czas . Sami stwarzamy sobie klimat . Powodzenia w rehabilitacji
Pełna wersja