Czy każdy mężczyna powinien uczestniczyć w poro...

IP: *.elbud.katowice.pl / 10.10.21.* 11.07.03, 13:14
No właśnie niech ktoś to powie mojej OLI!
    • Gość: joa krzycho nie pekaj! IP: *.ksk.net.pl / 192.168.5.* 11.07.03, 13:56
      mój mąz to było to czego mi brakowało najbardziej - poród był
      skomplikowany i wyproszono go
      do tej pory mam zal do lekarzy
      • Gość: Lila Re: krzycho nie pekaj! IP: *.freebsd.lublin.pl 11.07.03, 22:43
        Z niewolnika nie ma robotnika!!! Rodziłam dwa razy w dość odległych okresach
        czasu( między moimi dziecmi jest 10 lat różnicy) przy pierwszym porodzie nie
        było męża przy drugim owszem . Jego obecność bardzo mi pomogła chociaż wiem ile
        to dla niego znaczyło , on nie znosi szpitala , nie toleruje choroby , nie
        radzi sobie z tym i tym bardziej cenię go za to że był ze mną. Ale na siłe bym
        go nie zmuszała .Gdyby chciał wyjść nie zdziwiła bym się . Zresztą obiecał mi
        że będzie stał u wezgłowia łożka i odpuści sobie widok moich trzewi jednak
        okazało się ( czego niepamiętam że przecinał pępowinę naszego synka) Jednak nic
        na siłe. Misterium narodzin niech będzie misterium , ale poród to czysta
        charówa i nie zawsze widok miły dla oka. Wiem coś o tym jestem pielęgniarką
        niejedno widziałam .I wcale widok rodzącej kobiety nie był dla mnie lekki do
        przełknięcia
        • Gość: Doki Re: krzycho nie pekaj! IP: *.6-200-80.adsl.skynet.be 11.07.03, 22:46
          Moja tesciowa, tak z 30 lat w poloznictwie, zawsze mowi,
          ze porod to babska rzecz i chlopu nic do tego. Niech
          lepiej pojdzie wodki sie napic za zdrowie zony i dzieciaka.
          A tak powaznie, nie raz i nie dwa zdarzalo mi sie zbierac
          z podlogi tatusiow, ktorzy poddali sie nowej modzie,
          zacisneli zeby i towarzyszyli zonie.
          Dzis prawdziwych mezczyzn malo, ale kobiet tez nie ma!
          • Gość: sara Re: krzycho nie pekaj! IP: *.neonet.gliwice.pl 11.07.03, 23:27
            nawet nie macie pojęcia jak bardzo to boli
            i Wy - mężczyźni przez nas kochani jesteście jedynymi osobami, które pomagają
            to przejść
            jeżeli Twojej kobiecie na tym zależy - zrób to dla niej - to jest bardzo ważne
            dla nas
            pozdrawiam
    • moboj Re: Czy każdy mężczyna powinien uczestniczyć w po 11.07.03, 23:42
      brat mojego partnera rodził dwa razy. od porodów minęło juz parę lat, aon
      ciągle powtarza, że nic piękniejszego nie mogło mu się przytrafić, że z żoną
      jeszcze bardziej się do siebie zbliżyli.
      no ale to jak ze wszystkim: nic na siłę.
    • Gość: panie_kolego Re: Czy każdy mężczyna powinien uczestniczyć w po IP: *.protonet.pl 12.07.03, 06:21
      z pewnością nie "każdy" i z pewnością nie "powinien" .w medycynie też panują
      rózne mody i trendy.a moda jak to moda jest o.k. -ale nie dla każdego
    • wiktorkaa Re: Czy każdy mężczyna powinien uczestniczyć w po 20.08.03, 10:40
      uważam,że nie każdy,ale mój będzie,bo inaczej ja też powiem,że nie jestem
      przygotowana psychicznie na własny poród!
      • Gość: Wiktoria Re: Czy każdy mężczyna powinien uczestniczyć w po IP: *.net.diw.com.pl / 192.168.5.* 02.09.03, 11:15
        A czy przy spłodzeniu tez ktos miał go zastępować?

        Nie?

        Więc odpowiedź jest prosta!
        Mąż powinien być przy swojej żonie, bo czasami dzieją się takie rzeczy w
        szpitalach, ze się w głowie nie mieści!
        Razem będziecie silniejsi!

        Pozroofka
        Wiktoria
        • ada1 Re: Czy każdy mężczyna powinien uczestniczyć w po 02.09.03, 11:37
          Twierdzenia takie jak:
          "poród to babska sprawa" oraz "każdy mężczyzna powinien uczestniczyć w
          porodzie" są głupie, to jest sprawa INDYWIDUALNA i nie można tak uogólniać.
          Wszystko zależy od partnerów, nie można nikogo zmuszać, trzeba rozmawiać,
          rozmawiać, rozmawiać... Mężczyźni zazwyczaj panicznie boją się swoich reakcji
          podczas porodu, a jednocześnie chcieliby pomagać i opiekować się ukochaną
          kobietą i tylko od nich zależy, które uczucia zwyciężą...
          • nowamloda Re: Nie kazdy 02.09.03, 11:49
            Bo nie z kazdym nalezy miec dzieci. Mieczaki i macho odpadaja z konkurencji na
            starcie. A faceci, ktorzy nadaja sie na ojcow, z pewnoscia zdaja sobie sprawe z
            tego, ze ich dzieci przychodza na swiat tylko raz i chcieliby w tym momencie
            byc przy nich i przy ich matce.
            • Gość: Maz Re: Nie kazdy IP: *.telia.com 03.09.03, 12:48
              W Szwecji jest w zwyczaju udzial Ojca przy porodzie,oraz w okresie
              poprzedzajacym porod ,kursy nauki oddychania itp.Jest powiedzenie kiedy
              rodzisz? odpowiedz acha idziemy na porod tego a tego.
              Dowiedzione,ze Ojciec ktory widzi te cierpienie swojej najblizszej osoby wiecej
              ja kocha i nie porzuca niz ten,ktory ma to gdzies.Pzdr.Maz
              • Gość: Maria Re: Nie kazdy IP: *.unknown.tele.dk 04.09.03, 16:00
                Ja bardzo zaluje i moj maz tez, ze nie mogl uczestniczyc przy przyjsciu naszych
                dzieci na swiat, rodzilam w Polsce przed "wojna jaruzelska".
                Moj ziec, Dunczyk, towarzyszyl naszej corce przy kazdym porodzie, a maja
                trojke dzieci i nie dalby sie odwiezc od tego za zadne skarby. Bo powiedzial,
                jak splodzil, to i chcial je przyjac na tym swiecie. Jest wspanialym mezem i
                ojcem.
                To pomaga zrozumiec, ze nie tylko kobieta jest odpowiedzialna za poczecie,
                urodzenie i chowanie dziecka, ale oboje malzonkowie.
                A "Pan i Wladca" nie jest tylko od tych przyjemnosci zwiazanych z poczeciem.
                Moze to pozwala zrozumiec takze, ze "nie wypada sie krowie z pod ogona",
                ale czlowieka rodzi czlowiek......

Pełna wersja