zainteresowanaklimatem 19.10.07, 18:14 wszystko bym zrobiła dosłownie wszystko zeby byc nizszym chociaz o centymetr Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
green_land Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 19.10.07, 18:40 Jeżeli 1 centymetr był w stanie tak bardzo wpłynąc na Twoje życie, to wierz mi, to samo byłoby, gdybyś była niższa, za to miała cienkie usta, blisko osadzone oczy, mały biust, krzywe nogi, grube łydki i tak dalej i tak dalej... Jeżeli będziesz w ten sposób myślała, wciąż będziesz tkwić w tym samym miejscu, zamiast iść do przodu. Jeżeli zaakceptujesz ten fakt, a tak postąpiłby każdy mądry, rozsądny i dojrzały czlowiek, zaczniesz w końcu żyć. Zrób to jak najszybciej, bo szkoda Twojego życia! Skoro dostałaś od losu takie a nie inne karty, graj nimi najlepiej jak potrafisz, to sztuka! Co takiego niezwykłego było by, gdyby wszyscy byli tacy sami, mądrzy inteligentni i zabójczo przystojni? Monotonia... A tak różnorodnośc tworzy specyficzne piękno:) Widziałam dziś kobietę. Miała 95 cm, 45 lat. Chciałabyś być na jej miejscu? Mam znajomego, który wygląda dokładnie jak Quasimodo, chciałąbyś mieć jego problemy? Doceń to, co dostałąś od losu i ciesz się z tego, bo najważniejsze jest zdrowie. Szczęscia zaś nie znajdziesz, dopóki nie będziesz go miała w sobie. Dobrze zapamiętaj to zdanie. Dopiero jak nauczysz się być szczęśliwą, będziesz nią. Żadne - jestem nieszczęsliwa, bo jestem wysoka. Bzdura. Wiem, ze to nie ułatwia życia, że się garbisz, wstydzisz, chciałabyś być niższa od koleżanek, chciałabyś, by chłopak, który Ci się spodoba przewyższał Cię, a nie by sięgał Ci do ucha. Ale to tylko półśrodki do osiągnięcia szczęścia. Bo zawsze będzie jakieś ale. Zacznij żyć, badź szczęśliwa, patrz na świat przez różowe okulary i ciesz się życiem! A zobaczysz, że szczęście przyjdzie samo. Mocno trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
to_jaaa Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 19.10.07, 18:46 zaczyna sie po pierwsze - w twoim wieku nie ma sie jeszcze życia spie... na maksa po drugie - z takim nastawieniem niedługo sprawdzą sie twoje marzenia o spieprz... zyciu Odpowiedz Link Zgłoś
zainteresowanaklimatem Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 19.10.07, 18:48 mogę byc durną głupią idiotka (i jestem ) ale wolalabym byc niższa nienawidze tego tak bardzo a przez to siebie ze nawet nei wiesz jak wszystko przez te kilka głupich centymetrów wkurza mnei ze rodzice nie pomsleli i nie bralam zadnych hormonów zaterzymujacych wzrost malo powiedziane ze wkurza ale nie hce wyklnac moije zycie wygladałoby dzieki temu zuupełnie inaczej i wiem o tym i prosze mi nie wmaiwac ze problem lez w glowie wysoka niegdy nie bede szczesliwa nigdy ! Odpowiedz Link Zgłoś
to_jaaa Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 19.10.07, 18:57 skoro tak bardzo sie upierasz, żeby nie być szczęsliwą w życiu, to prosze bardzo ale najbardziej to chyba lubisz przychodzic na forum i zmuszac ludzi do użalania sie nad sobą? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa19692 Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 19.10.07, 21:48 Dziewczyno a ile masz tego wzrostu,że spieprzył Ci życie.Mogę coś na ten temat powiedziec bo mam 192cm.wzrostu i nigdy nie pomyślałam że to mi rujnuje życie,ciesz się że jesteś zdrowa,zapisz się do klubu wysokich,zobaczysz ile tam bratnich dusz.A głupimi spojrzeniami niedojrzałych ludzi się nie przejmuj.Mnie jak ktoś zaczepia i pyta"ale pani duża ile ma pani wzrostu odpowiadam z uśmiechem 3metry"działa natychmiastowo odczepiają się zaraz,o dziwo głupie komentarze zazwyczaj słyszę od ludzi w przedziale wieku 50-80 lat,choc oni sami chcą szacunku.Ale nie można się tym przejmowac,głowa do góry i do przodu,życie jest zbyt piękne aby niszczyc go sobie umartwianiem ile ma się cm.wzrostu. Odpowiedz Link Zgłoś
tigerness Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 19.10.07, 23:18 Brawo Ewa! Tak trzymać! :) Odpowiedz Link Zgłoś
aire1 Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 23.10.07, 00:35 Wątpię żeby twój wzrost był wynikiem zaburzeń hormonalnych, dlatego nie pomstuj na rodziców, w tej sytuacji żaden normalny lekarz i tak nie przepisałby ci leków. Jeśli będziesz ciągle myśleć o tym jaka jesteś beznadziejna, możesz być pewna że inni też tak będą myśleli, niezależnie od wzrostu. Odpowiedz Link Zgłoś
zainteresowanaklimatem Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 20.10.07, 11:58 a wiecie ze istnieje operacja skracania nóg o ok 5cm miedzy innymi w Austrii ale kosztuje 15 tys euro :O :( Odpowiedz Link Zgłoś
green_land masz rację 20.10.07, 15:18 powinnaś sobie te nogi skrócić, najlepiej o 10 cm. Znajdź sponsora, bo to kupa kasy, 30 tys euro to ćwierć chałupy prawie. Ewentualnie weź kredyt w banku albo ożeń się z jakimś bogatym idiotą. A jak już będziesz miała te nogi krótkie, będziesz najszcxzęśliwszą kobietą na Ziemi. Co tam będą Ci centymetry przeszkadzać w zdobyciu szczęścia! Wytnij dziadostwo! Masz rację, to poważny problem. Inni przeciez takich strasznych nie mają. Nie słuchaj, jak będą Ci mówić, żeś głupia! Ty mądra jesteś, bo o swoje szczęście w życiu walczysz! Czekamy z niecierpliwością na sprawozdanie ze skracania nóg. Jesteśmy absolutnie przekonani, że Cię to w pełni uszczęśliwi. Odpowiedz Link Zgłoś
corutons Re: masz rację 20.10.07, 15:37 A wiadomo już ile to cm wzrostu wywołuje taki dramat? Odpowiedz Link Zgłoś
anula36 Re: masz rację 20.10.07, 15:49 a moze amputowac nogi w ogole i zamowic krotsze protezy? To jest mysl. Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: masz rację 20.10.07, 16:18 A po co protezy? Jak będzie bez protez będzie niższa! /rany, ale paskudna jestem... brrr/ Odpowiedz Link Zgłoś
asienka48 Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 20.10.07, 18:04 dziewczyna pisze powaznie... a wy sie zbijacie :/ Sama mam taki rpoblem :) jestem wysoka... ale juz przeszedl mi ten glupi wiek ze mi to przeszkadzalo, ale nawte do tej pory mam problem ze znalezieniem chlopaka bo wiekszosc jest nizsza. CO prawda mam "jedyne" 178 i mysle ze jestem piekna dzieki temu :D przede wsyztskim tym co doluje sa hmm znajomi... jezeli zadajesz sie z niskimi dziecwzynami nigdy nie bedziesz czula sie dobrze... znajdz w sobie inne pozyty i przede wsyztskim probuj ubierac sie tak by zatuszowac swoje niedoskonalosci... z tego wzrostu powinnas zrobic pozytyw ! ze jestes wysoka i zgarbna a nie kaczanowata itp :D pozdrawiam goraco :*:) Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 21.10.07, 10:00 Ech, ile można tłumaczyć? Co jakiś czas pisze na forum, szukając porady w jednym temacie - jak być niższą. Do niej nie docierają żadne argumenty, żadne tłumaczenia, persfazje, przykłady. Cóż, skoro nie daje się przekonać, pora odpuścić i czekać aż sobie te nogi skróci. Ps. Też mam 178 więc wiem, jak to jest. Do tego jestem ze wsi:P Odpowiedz Link Zgłoś
anula36 Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 21.10.07, 20:31 na cos w koncu trzeba zwalic swoje niepowodzenia zyciowe. Niech sie panna przejdzie jako wolontariouszka do hospicjum - to moze nabierze troche pokory i dystansu dla swojego "problemu". Odpowiedz Link Zgłoś
adi0075 Ile masz wzrostu ? Jestes wielka to nic nie mowi. 22.10.07, 11:34 Ile ty tak naprawde masz wzrostu skoro twierdzisz ze jestes taka wielka ? I nie wstydz sie tego napisac.Jestes tak wielka jak Malgosia Dydek ze tak przeklinasz zycie czy moze nawet wyzsza? Odpowiedz Link Zgłoś
wcyrku1 Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 22.10.07, 15:41 zainteresowanaklimatem napisała: > wszystko bym zrobiła dosłownie wszystko zeby byc nizszym chociaz o > centymetr Jeżeli rozumek masz odpowiedni do wzrostu to wiesz że to niemożliwe więc po co te żale. A skoro urządzał by Ciebie 1-5cm /piszesz głupich kilka cm/ to przekonany jestem że nie masz więcej jak 1,75 Twierdzę że to co odbierasz jako dezaprobatę otoczenia to wynika z tego że człapiesz jak stara pokraka, łypiesz oczkami spod czoła, nosisz opuszczoną głowę i wcale się nie uśmiechasz Nawet na rozbieranej randce jak facet zobaczy na Twojej twarzy "spieprzone na maksa życie" to wytrzeżwieje i zwieje :))) > ... proszę mi nie wmawiać że problem leży w głowie a niby gdzie? skoro Twoje wypowiedzi są maniakalno obsesyjne Szukasz sponsora na wyjazd do Austrii? Odpowiedz Link Zgłoś
zainteresowanaklimatem Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 22.10.07, 18:00 mam ok 180 nie wiem dokladnie ile bo gdy miałam 15 lat i wzrost 176 to obiecałam sobei ze jak przekrocze 180 to sie zabije dlatego teraz sie nawet nie mierze ja wiem ze są wieksze problemy od moich ale ... ach nie chce mi sie tego tłumaczyc i tak nie zrozumiecie tak dokładnie szukam kogos kto sie zlituje i opłaci mi tą operacje :O ja sie po prostu sama zle z tym wzrostem czuje choc nie wiele osób mi go wypomina jedank ja sie boje takich komentarzy tym bardziej ze jestem chuda i nie mam cycków chcialabym być przecietna i nic tego nie zmieni ! bede to tego dązyc chocby po trupach ( swoim) Odpowiedz Link Zgłoś
anula36 Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 22.10.07, 18:07 bede to tego dązyc chocby po trupach ( swoim) o rany, pomysl jak beda komentowac dlugosc trumny. Odpowiedz Link Zgłoś
zainteresowanaklimatem Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 22.10.07, 18:09 pomózcie mi :( Odpowiedz Link Zgłoś
zainteresowanaklimatem Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 22.10.07, 19:00 co mam robic ? :( Odpowiedz Link Zgłoś
wcyrku1 Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 22.10.07, 19:33 zainteresowanaklimatem napisała: > co mam robic ? :( Słuchać tych których prosisz o radę Nie piszesz jakie masz zainteresowania, jak je realizujesz, dziewczyny z forum pokazały jak radziły sobie z własnymi problemami ale to Ciebie nie interesuje. Piszesz że jesteś chuda ale nic o diecie, zajmij się jakimś sportem gdzie wzrost jest atutem. Wysiłek fizyczny, techniki oddechowe, rozlużniające wzmacniają poczucie własnej wartości. Siedzenie przed komputerem w Twoim przypadku jest szkodliwe i nie licz na cudowne rady które w twoim mniemaniu będą odpowiednie. Na tym forum pomagają rozwiązywać problemy zdrowotne rad dla śmierdzących leni musisz poszukać na innym f. Odpowiedz Link Zgłoś
anula36 Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 22.10.07, 19:42 isc do psychologa i zaczac terapie.Niestety eutanazja jest w Polsce zakazana wiec nie pomozemy. Odpowiedz Link Zgłoś
zainteresowanaklimatem Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 23.10.07, 18:33 nie musimy przestrzegac prawa ;> Odpowiedz Link Zgłoś
marekirek Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 23.10.07, 15:51 Podoba mi się wypowiedź o "radach dla smierdzących leni". Czy taka jesteś? Gdybym ja miał 180 cm i był kobietą byłbym w jakiejś kadrze narodowej, albo wyrywałbym kolesi na maksa. Idź dziecko do psychologa i błogosław swoich rodziców za taki wzrost!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zainteresowanaklimatem Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 23.10.07, 18:34 to jest sucha gadka nie wiesz jak to naprawde jest kolesiom sie nie podobam zadnym i to raczej nie przez charakter nie bede chodzic d psychologów którzy mi tylko beda wmaiwac ze wyglafdam ok oni 200 kg babie wmówia ze jest szczupła jesli zajdzie taka potrzeba Odpowiedz Link Zgłoś
zainteresowanaklimatem Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 23.10.07, 18:30 nie lubie sportu bo wstydze sie swojej chudosc :o jesc mi sie nie chce wiec nie ma zadnej diety po za tym teraz nie bardzo zebym przytyła bo biore izotek a wzrost wagi wizałby sie z przedłuzeniem leczenia (które i tak trwa do marca) i zwiekszeniem kosztów nie ma dobryuch rad dla ludzi mojego pokroju potrzebuje po prostu kasy juz mniejsza o ten wzorst ale chociaz te cycki :/ Odpowiedz Link Zgłoś
aniolek_md Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 22.10.07, 20:30 nie rozumiem dlaczego Cie tak martwi Twoj wzrost... jest ogolnie przyjete w naszym spoleczenstwie, ze to zaleta a nie wada. Jesli nawet Twoj wzrost byl spowodowany zaburzeniami hormonalnymi to teraz juz nic nie zmienisz. Odradzam, jakiekolwiek operacje skracania nóg itp - to jest bardzo okaleczajacy zabieg a poza tym mozesz byc po nim nieproporcjoanlna. Przy takim wzroscie napewno masz dlugie nogi... jestes szczupla... kurcze, na pewno nie jedna dziewczyna brdzo CI zazdrosci... Zaakceptuj siebie. Piszesz, ze nikt nigdy nie zrobil Ci przykrosci z powodu Twojego wzrostu. CHyba to o czyms swiadczy? ja mam 174cm i spokojnie moglabym miec jeszcze kilka. Mam wyzsze od siebie kolezanki i one sa bardzo zadowolone ze swojego wzrostu... Ile masz lat? Odpowiedz Link Zgłoś
zainteresowanaklimatem Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 23.10.07, 18:39 no włąsnie a jako ze jest to zaleta kazdy racz o tym mówic bez zadncych skrupułów tak samo z chuudoscią :O akurat byłabym proprcjonalna bop moje nogi sa za dłufgie stanowia 50 % długosci mojego ciała a to nie wyglada fajnie jeszcze takie chude no pisałam ze OSTATNIO nikt mi przykrosci z takiego powodu nie zrobił bo wczesniej to róznie bywało :O :( mam 17 lat i 5 miesiecy Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 23.10.07, 12:04 > co mam robic ? :( Masz dwa wyjścia: 1. - dążyć do samodestrukcji, co dobrze Ci wychodzi; 2. - zaakceptować siebie i zacząć żyć. Mądrzy ludzie akceptują to, czego zmienić nie mogą. Głupi szarpią się i miotają. Głupia nie jesteś, ale za wszelką cenę chcesz być:/ Jesteś młoda, dlatego trudo Ci zrozumieć, co jest najważniejsze. Docenia się zdrowie dopiero wtedy, gdy się je traci. Nie uszczęśliwiają ani pieniądze, ani uroda, ani wzrost, ani piękny i bogaty mąż. Jak szczęścia nie masz w sobie, szczęśliwa nigdy nie będziesz. Ja także dość późno zrozumiałam, że wysoki wzrost może być zaletą. Ale jakie miałam wyjście? Okazać się taką idiotką, by marnować sobie życie na kompleksy?! O nie! Zaczęłam od chodzenia z podniesioną głową i patrzenia rozmówcy w oczy. Ale najważniejsze jest myślenie, że nie jestem ani głupsza ani gorsza od innych. trochę czasu mi to zajęło, ale dziś już wiem, że zawsze podobałam się facetom, że byli onieśmieleni mną, bo nie dość, że ładna, to jeszcze wysoka. A takie kobiety wydają się mężczyznom nie do zdobycia, dlatego wprost rzadko który się odważył powiedzieć mi komplement. A Ty? Jak chcesz, możesz zmarnować tą jedną jedyną szansę - życie. Więcej takiej miała nie będziesz. Ta jest pierwsza i ostatnia. Ale pomyśl, jaka jesteś wyjątkowa, z milionów plemników ten jeden jedyny był najdoskonalszy, najbardziej wyjątkowy! Pomyśl, że każdy z nas ma do wypełnienia na Ziemi jakąś misję, ma jakiś cel - wszczęśliwiać innych. Czy to poprzez pomoc potrzebującym /wolontariat/ , czy przez spelnianie się w roli matki i żony. Że co? Że żadnego nie spotkasz? A chciałabyś mieć taką żonę, jaką jesteś teraz? Który facet wytrzymałby z taką babą, która wiecznie jest niezadowolona ze swojego wyglądu? Facet chce mieć kobietę, która czuje się piękna, nawet jeśli taką nie jest, chce mieć kobietę, która czuje się wartościowa, która potrafi wykorzystać swoje atuty! A Twoim atutem jest wzrost! Wyobraź sobie lalkę Barbie - wysoka, szczupła, zawsze wyprostowana, dumna, pewna swego! Ty Taka powinnaś być - wyprostowana, z podniesionym czołem, patrząca ludziom w oczy i uśmiechająca się czarująco, tajemnicza! A piersi? No wiesz, w Twoim wieku piersi także nie miałam:) Teraz mam rozmiar "D" :)) Kup sobie staniki z poduszeczkami, które zwiększają optycznie piersi, nawet małe piesri w odpowiednim staniku wyglądają apetycznie. Kobiet, czuj swoją wartość i urodę! Bo TAK JEST w rzeczywistości! Nic Ci nie brakuje, oprócz tych kilku lat, kiedy dojrzejesz i będziesz prawdziwą kobietą. Przestań szukać sposobów na skrócenie nóg, zajmij się sobą! Poczytaj "Moc pozytywnego myślenia", "Uwierz i zwyciężaj" I ciesz się życiem! I nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady, jest beznadziejnie, do doopy itd! Jak będziesz dalej sobie tak wmawiać spieprzysz sobie życie i wylądujesz w psychiatryku - tego chcesz? Trzymam za Ciebie kciuki i masz mi meldować, jakie postępy poczyniłaś! I nie chcę słyszeć, że taka biedna jesteś, bo prezydent do ramienia Ci nie dosięga:P Innym zresztą też...:PPP Odpowiedz Link Zgłoś
zainteresowanaklimatem Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 23.10.07, 18:48 po pierwsze przeczytałam trzy razy wszytsko :P po drugie czasami wydaje mi sie ze najlepszy byłby dla mnei wląsnie psychiatryk :O juz jako tako akceptuje swój wzrost ale teraz chodzi mi glownie o takie podstawowe rzeczy których nie jestem w stanie/ nie moge robic przez wzrost jak kazdy normalny nastolatek przykłady : - chodzic na basen (za chuda i bez cycków ) -jezdzic na klasowe wycieczki ( skompromitowanie sie, kazdy zobaczy ze tak naprawde nie mam cycków tylko nosze jakies gąbki i chudosc ) - kupowac ubrania w towarzystwie kolezankek ( w niektórych naprawde tragicznie wygladam ze nie moge sie nikomu pokazac) facecie wcale a wclae na mnie nie leca bo sie im po prostu nie podobam i nie jest to kwesti oniesmielenia mna :O Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 23.10.07, 22:20 Ogólnikowo można powiedzieć, że jedne dziewczyny nabierają tzw. kobiecości bardzo wcześnie - ciało im się zaokrągla, biust szybko rośnie i zaczynają tyć. Mają okrągłe pupy i grube uda. Druga część wciąż jest chuda i z małym biustem. Ale po jakimś czasie te różnice zanikają. Moja koleżanka nigdy nie nosiła stanika, bo piersi ma jak pięciolatka. A mimo to na brak zainteresowania narzekać nie mogła. Co do zainteresowania facetów Twoją osobą - ja o tym, że podobałam się i to całkiem sporo dowiedziałam się 10 lat po ukończeniu szkoły średniej, a po podstawówce 20 lat:) Przyznam, że doznałam lekkiego szoku, bo jakoś trudno mi było zrozumieć, że "tacy" faceci mogli zwrócić na mnie uwagę. A że byłam zakompleksiona, oczywiste fakty wtedy do mnie nie trafiały. Kobieto, ja też wielu, wielu rzeczy robić nie mogę. Nie mogę biegać /a tak bardzo to kocham!/ bo mam kłopoty z sercem, nie będę projektować biżuterii, bo jestem za stara i nie mam tyle kasy, by tym się zająć, nie nauczę się nigdy jeździć konno z wielu względów... Był czas, kiedy myślałam wiele o tym, co mogłabym robić, i co robiłabym świetnie, jakie szanse zaprzepaściłam, zmarnowałam, co mnie ominęło. Ale dorosłam i wiem, że jeżeli nie można robic tego, co się kocha, trzeba się spełniać w inny sposób. A wiesz, co było przyczyną zaprzepaszczania wszystkich tych szans? Brak wiary we własne siły. Kompleksy. A wzrost odegrał w tym baaardzo dużą rolę. I pamiętam mamę, która doprowadzała mnie do szału gadaniem, że gdzieś tam widziała niby taką wysoką dziewczynę i ile to wysokich dziewcząt jest wszędzie - nie potrafiłam tego spokojnie słuchać, bo wydawało mi się, że ona mydli mi oczy, a w rzeczywistości jestem taaaka wysoka, że o mój Boże:) No cóż, wrażliwa byłam na tym punkcie:) > - kupowac ubrania w towarzystwie kolezankek ( w niektórych naprawde > tragicznie wygladam ze nie moge sie nikomu pokazac) A myślisz, że ja niby jak wyglądam w niektórych? Wiesz, jak mój mężus się we mnie zakochał,nie moglam pojąć, jak mogła spodobać mu się taka osoba jak ja /fizycznie/ On - pięknie wyrzeźbione ciało, siłownia itd, i ja - wysoka, czupła ale... nieproporcjonalna. Koszmarrr:) Ale to facetom /takim przynajmniej, którzy mają coś w głowie/ nie przeszkadza. Bo oprócz urody zewnętrznej jest także urok wewnętrzny, i to on jest najważniejszy. Spójrz na szczęśliwe pary, gdzie ona/on piękna/-y jak poranek a on/-a brzydki/-a tak, że patrzeć się nie da - ileż ja takich par znam. Rozejrzyj się wokół siebie i PATRZ. Zobaczysz wtedy, że nie jest tak, że Ty jesteś to brzydactwo, a wszyscy inni są idealni. Mądra kobieta potrafi się tak ubrać, by wyglądać jak najkorzystniej. Moja znajoma jest - co tu dużo mówić - gruba. Naprawdę okrągła jak salceson - ale twarz ma delikatną i piękną. Do tego jest całkiem mądra. Ale takiego powodzenia jakie ona ma, może jej pozazdościć każda miss! Ona dobrze wie, że jest gruba, ale wie także, że tego zmienić nie może. Więc zamiast skupiać ię na ukrywaniu tuszy, eksponuje zalety - dekold, twarz. To jest właśnie kobieca mądrość. Ja dekoldów nosić nie mogę, obcisłych bluzek też nie, właściwie dobrze wyglądam tylko z jakimiś poduszkami na ramionach:p Ale nogi mam ładne - i dlatego chcąc zrobić na kimś wrażenie wybieram krótką kieckę. Stań przed lustrem i odpowiedz sobie szczerze - NIC w Tobie nie ma ładnego? Nic? Oczy? Usta? Włosy? Profil? Jedna z naszych artystek urodą nie grzeszyła - pociągła, końska twarz, którą nie można było nazwać w żadnym wypadku ładną. Do tego jakaś narośl na nosie. W ciągu 3 lat dziewczyna z niezbyt atrakcyjnej kobiety zamieniła się w piękność. Jak? Dobra fryzura i kolor włosów. Odpowiedni makijaż, trochę solarium, odpowiednie ciuchy... i to "coś" w wyrazie twarzy, mówiące o przekonaniu o własnej wartości. Już Ci pisałam - faceci nie chcą być z kobietami wiecznie narzekającymi, że tu mają za mało, tam za dużo. Kobietami zakompleksionymi - oni chcą kobiety przekonane o własnej wartości, czujące się pięknymi, nawet, jeżeli nie mają wyglądu księżniczek. Bo wiesz, ja też wolę mieć faceta, który jest właśnie taki - uważający się za przystojnego, pewny siebie. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym mieć u boku gościa, który wiecznie narzekałby, że ma ... chude nogi, gruby tyłek, łysinę, lustrzycę i diabli wiedzą co jeszcze. Znowu natrułam:) Trzymaj się cieplutko i uśmiechnij do świata:) Nie jest do Ciebie wrogo nastawiony - spróbuj cieszyć się nim:) I wkładaj sobie do głowy, że jesteś piękna, mądra i inteligentna! Codziennie przed snem odprężaj się , uśmiechaj i powtarzaj w myślach te slowa. I oczekuj najlepszego, a spełni się:) Tzrymam mocno za Ciebie kciuki i wiem, że dasz sobie z tym radę:) Odpowiedz Link Zgłoś
adi0075 Dziewczynko widze ze sobie jaja robisz. 23.10.07, 12:29 Albo jestes poprostu j*bnięta.179 cm to rzeczywiscie kolos z ciebie niesamowity.Zamiast cieszyc sie ze masz warunki fizyczne itp to ty przeklinasz zycie i poprostu widzc tutaj w twoich smiesznych komentarzach robisz sobie poprostu jaja.Popatrz na nasze piekne siatkarki, Kasie Skowronka,Glinke czy Podolec.A co maja powiedziec panie co mierza ponad 190cm? Zycia sobie nie odbierala skracajac nogi tylko tym zyciem sie ciesza.A w towim przypadku polecam wizyte u psychiatry.I zacznij leczenie swej glupoty jak najszybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
zainteresowanaklimatem Re: Dziewczynko widze ze sobie jaja robisz. 23.10.07, 18:51 pisze prawde :/ ja nei umiem sie cieszyc z zycia z tak wysokiej perspektywy jak na babe to jestem wysoka ale tez poterguje to moja chudosc to zalezy od budowy i sama przyznam ze niekóre kobity te powyzej 190 mis sie podobaja ale one przynajmniej nie maja innych prolemów typu waga, cycki czy tradzik :O Odpowiedz Link Zgłoś
tijgertje Re: Dziewczynko widze ze sobie jaja robisz. 23.10.07, 20:14 Kochana, zdaj sobie w koncu sprawe, ze ani wzrost, ani cycki, ani chudosc nie sa tak naprawde twoim problemem. Jak juz ktos wyzej wspomnial, zapisz sie do klubu wysokich, pewnie bedziesz jedna z nizszycht tam. Oj, zebys sie tylko przez to kompleksow nie nabawila:- ))) Mialam w liceum kolezanke, ktora miala 182cm wzrostu, w dodatku sie Lipa nazywaa:-) Sliczna, pogodna dziewczyna, majaca mase znajomych i mimo,z e glowe wyzsza od reszty towarzystwa, to nikomu to nie przeszkadzalo. Potrafila jeszcze z tego zartowac:-) Nie wiem, na jakiej planecie zyjesz??? Czasopism nie czytasz? Wez jakiekolwiek pismozwiazane z moa, obejrzyj te dziewczyny majace po 180 z hakiem, wazace gora 50kg i pomysl, jak sie musza czuc wszystkie dziewczyny majace ponizej 160cm i powyzej 80kg:-/ Poszukaj jakiejs agencji modelek, bo dlugie i chude sa w modzie nadal:-) Skoncz szkole, zapisz sie na niderlandystyke, po studiach przyjedz do Holandii, to sobie facta wybierzesz:-). Ja mam 162cm, wiec jestem raczej niska, choc mam 5-8cm nizsze kolezanki, jak odbieram syna z przedszkola, to czuje sie sama jak przedszkolak, ponad plowa mam z grupy mojego syna ma wzrost od 178 w gore. Moj maz ma "tylko" 176, ale nie pochodzi z Holandii, ozenil sie ze mna rowniez ze wzgledu na wzrost, zawsze w pracy, w szkole, na studiach byla masa dziewcxyn wyzszych od niego i biedaka traktowaly jak krasnoludka, bo faceci wszyscy spro wyzsi byli:-) W twoim wieku szukanie problemow jest dosc typowe, zapytaj ktrejkolwiek kolezanki, kazda ci powie, ze cos by chciala w swoim wygladzie zmienic. Tyle, ze zamiast narzekac, mozesz wykorzystac to, czym cie natura obdarzyla. Ludzie nie beda dziwnie reagowac na twoj wzrost, jezeli sama go zaakceptujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: Dziewczynko widze ze sobie jaja robisz. 23.10.07, 22:24 > problemów typu waga, cycki czy > tradzik -waga - jeszcze trochę a zaczniesz tyć -cycki - przecież Ci urosną -trądzik - każdy przez to przechodził, minie -wzrost - lepsze 180 niż 150. Jak widać zostaje sam wzrost, ale tem problem już przerabialiśmy:) Te 4 rzeczy mogły by opisywac mnie w wieku np. 18 lat:)) Odpowiedz Link Zgłoś
nomanda Re: jestem wielka i to spieprzyło mi na maksa zyc 24.10.07, 15:00 skoro jesteś wysoka i chuda to może zostań modelką? Odpowiedz Link Zgłoś