Dodaj do ulubionych

czy to nerwica natręctw?

29.10.07, 10:58


Mam problem z sobą. Byłam osobą bezpośrednią i chyba zbyt pewną siebie. Nigdy
nie miałam kłopotów z zawieraniem znajomości. Czułam się lubiana. W nowej
pracy jednak nie zostałam przyjęta do grupy. Wciąż mnie ludzie obgadywali,
śmiali się ze mnie, krytykowali. Nie wytrzymałam tej presji i odeszłam z
firmy. Myślałam że wszystko będzie ok, że z upływem czasu zapomnę a jednak to
wszystko wygląda inaczej, jakby pozostał mi jakiś uraz do ludzi. Rozmawiając z
nimi czuję poddenerwowanie, ważę każde wypowiedziane słowo. Chcę za wszelką
cenę być dobrze odebrana, nie chcę aby powtórzyła sie sytuacja z firmy. I
chociaż cała rozmowa wygląda ok to ja i tak wciąz analizuję cały jej
przebieg. Mam jakieś wyrzuty sumienia że znów powiedziałam coś nie tak, jakieś
wątpliwości że ktoś mógł mnie zle odebrać. Te myśli są tak natrętne że
doprowadzają mnie do takiego stanu ze nic nie robię tylko się zastanawiam nad
swoim postępowaniem. Oczywiście nie czuję się obgadywana, ludzie są do mnie
życzliwi, nie zamykam się w czterech ścianach. Jednak po każdym kontakcie z
osobą rozmyślam i mam doła czy znów nie powiedziałam czegoś nie tak. Często
boli mnie głowa i rano mam biegunkę z nerwów bo wiem ze znów spotkam się z
kimś chodzby z sąsiadką i po kontakcie będę miała natrętne myśli. Najbardziej
mnie wkurza ta moja sztuczność wobec ludzi ale jak się przekonałam za moją
bezpośredniość wysoko zapłaciłam. Wiem ze to wszystko bez sensu ale nie daje
rady. Co mam robić?
Obserwuj wątek
    • jeanne72 Re: czy to nerwica natręctw? 29.10.07, 11:06
      Na pewno nie masz nerwicy natręctw. To jest zupelnie co innego, niż opisujesz.
      Objawy takie jak Twoje pasują raczej do malego stopnia fobii spolecznej czy po
      prostu nieśmialości. Skoro kiedyś bylaś osobą otwartą i pewną siebie, nie
      powinnaś mieć problemów z wydostaniem się z tego stanu. Najlepiej zwroć się po
      pomoc do psychologa, myślę, że szybko i skutecznie uporasz się wtedy z tym
      problemem.
      Musisz tylko przestać myśleć o sytuacji, ktora Cię spotkala i po prostu
      wyluzowac - nikt nie zastanawia sie ciągle, czy aby na pewno powiedzial coś
      poprawnie i zachowal się "normalnie".
      • monda1 Re: czy to nerwica natręctw? 29.10.07, 11:16
        jeanne72 napisała:
        > Musisz tylko przestać myśleć o sytuacji, ktora Cię spotkala i po prostu
        > wyluzowac - nikt nie zastanawia sie ciągle, czy aby na pewno powiedzial coś
        > poprawnie i zachowal się "normalnie".
        Każdy mi to mówi ale ja nie potrafię dać sobie z tym rady. Zawalam przez te
        natretne myśli całe dnie i do tego siada mi koncentracja. Słyszę tylko wez się w
        garsc ale jak gdy czuję taką nieporadnośc?
        • jeanne72 Re: czy to nerwica natręctw? 29.10.07, 11:28
          A więc wybierz się do psychologa. On jest od tego,by pomagać w razie takich
          problemow. Jeśli nic z tym nie zrobisz, problem będzie się poglębiać, będziesz
          mieć coraz większe problemy w kontaktach z ludźmi i zaczniesz się coraz bardziej
          alienować. W końcu będziesz spędzać całe dnie w domu i płakać nad swoim
          życiem... Po co Ci to? Gorzej, gdy takie zachowane ktoś ma wpisane w charakter.
          Ale skoro u Ciebie mialo to konkretną przyczynę, naprawdę psycholog łatwo będzie
          mogl Ci pomóc. A sama rzeczywiście mozesz sobie nie dać z tym rady.
      • jeanne72 Re: czy to nerwica natręctw? 29.10.07, 12:29
        Nie, nie masz schizofrenii :) Przestań wymyślać sobie choroby i idź do
        specjalisty. Wbrew pozorom na takie objawy jak Ty cierpi wiele osób, tyle ze dla
        Ciebie jest to nowe doświadczenie i dlatego dopatrujesz sie w tym Bog wie czego.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka