himen2
25.11.07, 20:09
Pomóżcie... Pisałem wielokrotnie na tym forum o moich problemach z
pamięcią i koncetracją. Mam je praktycznie już gdzieś co najmniej z
3 lata... I nic mi nie pomaga. Żaden lekarz również. Sam szukając
przyczyn tego "otępienia" odkryłem u siebie niedoczynność tarczycy.
Wykluczając dalej - nie mam za mało witaminy B12. Nie mam też
cukrzycy. Nie mogę mieć w tak młodym wieku Alheimera. Nie mam anemii
(w miarę dobre wyniki krwi). Moje problemy polegają nie na tym, że
zapominam gdzie mieszkam, albo nie wiem gdzie jestem czy co mam
zrobić - problemem jest u mnie nauka, po prostu "wbicie" czegoś do
głowy na stałe. Miałem robiony rezonans, prawie wszystko wyszło w
porządku. Jedynym ratunkiem był neurolog. (Bogu dzięki, że chociaż
trafiłem na bardzo dobrego). Lekarz zrobił mi jakiś test - takie
odpowiedzi na proste pytania, wszystko powiedziałem dobrze...
powiedział, że to depresja/nerwica. I może to jest depresja, ale
spowodowana tym, że jestem już załamany faktem, że nie mogę wyleczyć
tego, żeby lepiej pamiętać. Czy macie jakieś pomysły jeszcze? Bo już
straciłem wszelką nadzieję... Jaki sens ma życie, kiedy się nie może
zapamiętać tego, co się chce? PS. Nigdy nie brałem żadnych
narkotyków, ani nie paliłem papierosów.