Dodaj do ulubionych

nieskuteczne leczenie zatok:(

30.11.07, 04:00
Witam serdecznie.

Od roku mam ogromne problemy z zatokami;( i niestety nie pomagaja mi zadne
leki. Zaczeto mnie leczyc na zatoki( od lekarza dowiedzialam, sie ze mam
przewlekle zapalenie zatok od dawna;)w lutym.Zrobiono mi rtg zatok, na ktorym
wyszlo, ze wszystkie zatoki sa chora i ma m polipa w nosie. Dostalam Rulid,
ktory bralam 3 tyg, cirruss, i budherin. Troche mi to pompglo,i leki
przeciwlergiczne Alleric( lekarz mowil, ze jestem prawdopodobnie alergikiem.
Coz bylo ok kolo miesiaca i potem wszystko sie zaczelo od nowa. przez caly
czas bralalm budherin i aleric. W sierpniu mialalam operacje prostowania
przegrogy nosowej i przez jakis miesiac bylam w siodmym niebie, z zatokami
bylo super... coz do czasu (oczywiscie caodziennie biorac aleric i
budherin:)... od tej pory to juz jest sodoma i gomora dostalam juz 4 kuracje
augmentinem i nic... rulid tez juz nie pomaga.
Mialam juz robiony test na alergie wziewna ale wyszedl negatywny... jest coraz
gorzej nie moge juz funkcjonowac... jestem wykonczona( budze sie juz
zmeczona), mam zawroty glowy, szumi mi w uszach, caly czas ropny katar w nosie
i gardle, okropny kaszel, opuchnieta twarz i pieczace oczy;( a temperatura 35

Moze ktos mial takie same problemy? Mnie juz opadaja rece i nie wiem co mam
robic,Kolejny antybiotyk... tylko jaki? a moze punkcja albo operacja zatok?

Z gory bardzo dziekuje.
Obserwuj wątek
    • persona_grata Re: nieskuteczne leczenie zatok:( 30.11.07, 11:21
      Chorowałam w dzieciństwie na zatoki (nawracające stany zapalne -
      czyli ropny katar). Miałam różne zabiegi, brałam leki, efekty były
      mizerne. Pomogło mi leczenie tzw. domowymi sposobami. Od lat stosuję
      tę metodę, gdy tylko czuję, że się przeziębiłam (zawsze wchodzi mi
      na zatoki).Przepis jest prosty: należy zatoki wygrzewać ciepłymi
      okładami, kompresami itp. Niektórzy używają do tego celu gotowanych
      ziemniaków zawiniętych w gazę. Ja podgrzewam sól (ok. 250 g),
      wsypuję do woreczków i robię "okład". Zabieg wykonuję tuz przed
      spaniem, tak, aby potem już nie wychodzić z łóżka. To bardzo
      istotne, inaczej można osiągnąć efekt przeciwny do zamierzonego. (W
      dzieciństwie chodziłam na zabiegi wygrzewające, tzw. sollux, po
      zabiegu 30 min. w poczekalni i do domu, również zimą. Bezsens
      totalny).
      No i musisz się zaprzyjaźnić ze swoją czapką. To też pomaga :-)

      Życzę szybkiego powrotu do zdrowia!
      pg
    • ela282 Re: nieskuteczne leczenie zatok:( 30.11.07, 14:17
      Mój mąż też miał chore zatoki. Już miał skierowanie na punkcję.
      Jednak do tego nie doszło, bo wlał gorącą wodę do miski, nakrył się
      kocem i wdychał parę. To spowodowało, ze cała ropa zeszła z zatok i
      już minęło kilkadziesiąt lat, jak nie ma problemów z zatokami. Może
      do tak gorącej parówki dobrze by bylo dodać jakieś zioła np.
      rumianek.
      • venus22 Re: nieskuteczne leczenie zatok:( 30.11.07, 21:52
        o, to mi cos przypomnialas - w USA propaguje sie dbanie o nos i
        zatoki w ten sposob:

        dailycupofyoga.files.wordpress.com/2007/03/sol-neti.thumbnail.jpg
        www.boingboing.net/neti.jpg
        propaguja to takze MD lekarze, wiec to nie jakies czary mary ale
        naprawde pomaga.

        Trzeba pamietac zeby woda do tego byla Z SOLA, nie moze byc swieza
        (slodka) bo wysuszy nos, zatoki i bedzie jeszcze gorzej.

        Na obrazku wyglada to skomplikowanie ale naprawde to jest pestka-
        samo sie wyleje bez zadnych sensacji.

        recepta na wode - sol NIE moze byc jodowana.

        1/4 lyzeczka od herbaty soli niejodowanej na litr wody (nie musi
        byc przegotowana jesli z kranu leci czysta), szczypta sody do
        pieczenia.

        To make the solution, mix ¼ teaspoon (lyzeczka od herbaty)
        (1.25 g) of salt (sol)
        and ¼ teaspoon (1.25 g) of baking soda (soda do pieczenia)
        in 6 fl oz (175 mL) of warm water (ciepla woda).

        Mozna tez kupic gotowa "solanke" w aptece.

        pojemniki do plukania nosa i zatok:
        www.christinas-home-remedies.com/image-files/sinus-neti-pot.jpg
        www.pacwestserv.com/ancient_secrets_nasal-cleaning-pot.jpg
        www.unioncemetery.us/images/neti2.jpg
        Venus

    • chynia Re: nieskuteczne leczenie zatok:( 02.12.07, 23:58
      Jako nastolatka miałam ciągłe kłopoty z zatokami.Leczono mnie różnymi metodami
      np.seria zastrzyków penicylina,streptomycyna i do tego co drugi dzień panodina i
      tak 3x10 dni=miesiąc.Efekt-uczulenie na penicylinę i zrosty na pośladkach.Miałam
      też kilkakrotnie robione punkcje-efekt:chrząstka w nosie tak zgrubiała, że za
      którymś tam razem lekarka nie mogła przebić igłą.Miałam prostowaną przegrodę
      nosa i wycinane polipy,a ile kropli do nosa zużyłam?Ciągle miałam ropny
      katar,bóle głowy,chodziłam z otwartą buzią, bo przez nos nie można było
      oddychać.Pomogła mi dopiero autoszczepionka.Jak wybrałam całą serię szczepionki
      (nie natychmiast,ale po paru tygodniach) wszystkie dolegliwości ustąpiły.Dzisiaj
      nie mam nawet zwykłego kataru, a minęło już...dzieści lat.Nie miewam też
      angin-nie wiem czy to akurat skutek owego leczenia, ale przez 30lat miałam 1 raz
      anginę.
      • gabi2.net Re: nieskuteczne leczenie zatok:( 02.02.08, 00:43
        Witaj Chynia
        Błagam napisz coś więcej na temat tej szczepionki bo ja
        już "zaliczyłam" Augmentin, Rulid ale po miesiącu wszystko wróciło.
        Prawdopodobnie mam skrzywioną przegrodę nosową i cystę. Lekarz
        przebąkował coś o wysłaniu mnie na tomografię komputerową ale
        potwornie się boję bo mam klaustrofobię. Jeśli ktoś z forum miał
        kiedyś robioną tomografię to proszę o opis, czy da się tam oddychac,
        podobno trwa 30 minut i dają "głupiego jasia". Promnieniowanie też
        jest mocniejsze od Rentegenowskiego. Co do szczepionki; Co to jest
        autoszczepionka? Sorry za tak naiwne pytanie ale ja nigdy w zyciu na
        nic nie chorowałam a teraz od półtora roku wegetuję z bolącą glową.
        Pozdrawiam wszystkich forum-owiczki i forum-owiczów
        • takeone Re: nieskuteczne leczenie zatok:( 04.02.08, 09:17
          Tomografia trwa max. 10 minut, zwykle ok. 5. Nowoczesne tomografy to
          taki ogromny pierścień w którym przesuwa się "łóżko", więc można
          oddychać swobodnie. Promieniowanie jest chyba takie samo jak
          zwykłego RTG z tym, że w tomografii wykonuje się kilka takich
          naświetleń, a nie jedno.
    • zdrowy.jak.ryba Re: nieskuteczne leczenie zatok:( 26.01.08, 22:30
      Miałem podobne problemy w okresie dojrzewania, ale mi wychodziło lekkie uczulenie na kurz i roztocza (alergolog powiedział że to tylko lekka nadwrażliość i olał sprawę). Chorowałem na ostre zapalenia zatok kilka razy do roku. Po każdym leczeniu miałem jednak dodatkowe zabiegi żeby osuszyć zatoki, o których nie wspominasz. To były lampy, jonoforezy, magnetronik (<-chyba tak to si nazywa, już nie pamiętam). Poza odkąd zacząłem się leczyć na alergię (której zdaniem mojego pierwszego alerrgologa wcale nie miałem :/ ) ani razu nie zachorowałem na zapalenie zatok (a muszę przyznać że się nie oszczędzam, całą zimę praktycznie bez czapki, zawsze z rozpiętą kurtką....)
    • jakkalina Re: nieskuteczne leczenie zatok:( 05.02.08, 07:59
      Miałam podobne problemy z zatokami. Poradziłam sobie w nastp. sposób:
      robiłam sobie płukanie nosa w wywarze z kory dębowej/wciągając do
      nasa raz jedną raz drugą dziurką / Proponuję zacząć od słabego
      roztworu i stopniowo zwiększać stężenie. Robię to do dzisiaj, 2 x w
      tygodniu, nie mam katarów, a mam już 70 lat. Zaznaczam że miałam to
      na tle alergicznym - roztocza. Autoszczepionka też jest
      świetna /miałam ją w młodości jest super/ ale kto ją teraz sporządza?
      pozdrawiam JK.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka