Sepsa: Fakty i mity

17.12.07, 19:12
...nie wiem doczego ma sluzyc ten artykol???czy mam byc pocieszony
ze to nie epidemia sepsy tylko epidemia bakteryjna????czy ten jeden
wyraz pomoze ludzom wyleczyc sie z tej holery???....a czy ten baran
w karetce poda mi napewno antybiotyk??? czy bedzie mial szklanke by
zrobic mi test w czasie jazdy????a jak bedzie mial tylko kieliszek
to czy ta proba wyjdzie????.....
    • dar61 Dziennikarze: Fakty i Dzienniki 18.12.07, 00:48
      Posocznica, zwana CZASAMI przez lekarzy sepsis, a
      ZAWSZE przez dziennikarzy sepsą wywołuje u braci
      pisarzy terminowych chorobę o etiologi okresu
      ogórkowego.
      .
      Od prawie dwóch lat DZIENNIKARZE, żerujac na naiwności
      czytelnika, próbują mu WMÓWIĆ, że mamy NAGŁE pojawy
      posocznicy - jakby ludzie i zwierzęta nie chorowali NA
      NIĄ OD STULECI!!!
      .
      Czy przed sepsą można się uchronić? Tak - dzięki
      UTRZYMYWANIU WYSOKIEJ ODPORNOŚCI, unikanie wszelkich
      sytuacji OSŁABIAJĄCYCH ORGANIZM.
      NIESTETY szczepienia są NIESKUTECZNĄ bronią na etapie
      PRZED atakiem czynnika osłabiającego.
      ZBYT DUZA GAMA czynników powoduje posocznicę.
      Dziennikarze zapominają o choćby takich grzybach i ich
      toksycznych wytworach...
      .
      Meningokoki, pneumokoki i WSZELKA GAMA INNYCH
      niebakteryjnych sprawców posocznicy towarzyszy
      człowiekowi od kołyski do śmierci. Jej sprawców NOSIMY
      NA SOBIE, W SOBIE I ZJADAMY Z POŻYWIENIEM.
      Normalnie - nieosłabiony organizm radzi sobie z nimi
      bez trudu.
      Dopiero przeczytanie ARTYKUŁU żurnalistów żądnych
      wierszówki powoduje osłabienie SIŁY OBRONNEJ
      organizmu, szczególnie w płatach potylicznych mózgu ,
      niechybny stan zapalny płatów ciemieniowych
      i ...zejście gotowe.
      .
      Rozwojowi "sepsy" - nigdy posocznicy - u żurnalistów
      sprzyja okres ogórkowy w publikatorach. Zwykle
      powyborczy okres sprzyja grupowaniu się ich w kliki w
      celu knucia tematu czołowego na 1. stronę publikatora.
      Te konwenty z dużą ilością dymu tytoniowego, sprzyjają
      przenoszeniu się fobii antyposocznicowej u tych wysoko
      zdegenerowanych i nieodpornych na zdrowy ROZSĄDEK
      organizmów.
      .
      Gdy dziennikarzom uda się przedostać do sal
      konferencyjnych (w wielu przypadkach nie można do
      końca wyjaśnić, jak do tego dochodzi, wszak to zwykle
      rozumni ludzie), są wraz z nimi roznoszone po całym
      nius-rumie
      plotki o nieuchronności zejścia tematu posocznicy
      głęboko do działu naukowego.
      .
      Przeprowadzają oni wówczas zwykle bardzo prosty tzw.
      test szklanki. A nawet test całego "półlitry".
      .
      Szczepić dziennikarzy przeciw syndromowi "Aaa - sepsis
      idzie!" czy nie szczepić?
      Nie powinno się im pomagać.
      Wszak wiadomo, że tylko próba LABORATORYJNA rozpozna
      aktualnego sprawcę zakażenia ogólnoustrojowego, do
      którego dobiera się zestaw antybiotyków.
      .
      Dziennikarze nie mogąc tego pojąć powinni być
      pozostawieni samym sobie, by ich choroba zwana
      DERDZIENNIKOSIS mogła te najsłabsze ogniwa
      przekazywania wiedzy doprowadzić do przerzedzenia.
      .
      Gorzej wygląda sprawa ze szczepionką przeciw łapówkom
      zwanym korzyścią finansową.
      Istnieje ponad 90 typów producentów tych łapówek oraz
      miliony aptek. Jako że muszą oni z czegoś żyć -
      powoduja zakażenie fobią antyposocznicową kolejnych
      generacji żurnalistyki polskiej.
      Żurnalistów od drugiego miesiąca stażu do piątego roku
      praktyki można próbowac szczepić przeciw łapówkom.
      Młodszych, zbyt ideowo wierzących w misję trzeciej
      władzy, nie ma potrzeby szczepić.
      Starszych zaś ta fobia powinna eliminować z zawodu.
      Zbyt nasiąkli myślą, że czytelnik uwierzy we
      wszystko, co oni piszą.
      .
      .
      .
      Konsultacja metodologiczna: Wojciech Moskal
      • dar61 Errata 18.12.07, 00:51
        [...o etiologii (...) DZIENNIKARZE, żerując...]
      • anurma Re: Dziennikarze: Fakty i Dzienniki 29.12.07, 23:38
        Zgadzam się! Kilkaset osób w skali roku - co to jest? Ilu ludzi co
        roku umiera z powodu wypadków, nowotworów, zawałów serca? Jakie
        paskudne powikłania daje głupia cukrzyca, jakie perfidne choróbska
        powoduje zwykły dymek z papierosa (niektóre są duzo, duzo ciekawsze
        niż wyświechtany rak płuca) - może o tym by dziennikarze napisali od
        czasu do czasu na pierwszej stronie, zamiast sztucznie robić
        epidemie ze szpitalnej niemalże kazuistyki...
        U mnie osobiście od czytania takich tekstów bardziej cierpią płaty
        czołowe... :)
    • mis22 Sepsa na ziemi, a Gwiazda Śmierci na niebie 18.12.07, 01:34
      U nas na ziemi jest epidemi zabójczej sepsy. A na niebie odkryto
      Death Star - Gwiazdę Śmierci
      news.nationalgeographic.com/news/2007/12/071217-black-
      holes.html
      Cud prawdziwy, że jeszcze żyję!
      • nekropedofil Re: Sepsa na ziemi, a Gwiazda Śmierci na niebie 18.12.07, 09:17
        to nawet taka sepsa, ba! nawet ptasia grypa jest bardziej niebezpieczna dla
        życia ludzkiego :D
    • nekropedofil Re: Sepsa: Fakty i mity 18.12.07, 09:12
      szczepić, nie szczepić? hmmmm...

      szczepić - oczywiście że szczepić! na grypę, meningokoki, i na zapalenie
      brudnych skarpet.

      aha! nie zapominajcie o antybiotykach i lekach przeciwbólowych...
      • erte Re: Sepsa: Fakty i mity 27.01.09, 10:20
        Proponuję cenę szczepionki ustalić na 1500 zł. Więcej ludzi się
        zaszczepi. Przecież i tak wszyscy banknotami 200 zł palą sobie w
        kominkach. Każdego stać.
Pełna wersja