Hashimoto u dziecka - podejście ogólne..

29.12.07, 11:31
Od czasu kiedy u córki (lat 10) została zdiagnozowana niedoczynność
tarczycy autoimmunologiczna zaczęłam dużo czytać na ten temat.
Gdzieś pod skórą czuję, że wystąpienie tej choroby ma związek z
alergią - też wykryto niedawno na roztocza. Badania robione było z
powodu suchości skóry. Pewnie tarczyca też już była atakowana. No i
jeszcze jeden czynnik mi się kołacze - problemy dostosowawcze. Kasia
jest chorobliwie nieśmiała i w zupełnienieporadny sposób próbuje to
obejść. Aż trudno w to uwierzyć ale na zewnątrz, w szkole, ma
problemy z agresją, pracą w grupie, przyjęciem do grupy. syndromem
ofiary i agresora za razem. Już postanowiłam, że zajmę się tymi
trzema przesłankami razem... pójdę do psychologa, alergologa..
W naszym przypadku nie ma raczej podłoża genetycznego...
Opiszcie proszę wasze przypadki, czy moje rozumowanie ma jakiś sens..
Oczywiście wiem, że wiele przypadków będzie różnych ale jeśli choć
kilka podobnych - może będzie to światełko w tunelu..
Pozdrawiam
    • krakusia Re: Hashimoto u dziecka - podejście ogólne.. 29.12.07, 12:37
      Co do niedoczynności tarczycy to proponuję dobrego endokrynologa.
      Często choroba ta ustępuje gdy dziweczynka dojrzeje i będzie miała
      tylko wole obojętne, które raz na rok warto zbadać USG w celu
      wykluczenia guzków.
      Co do niesmiałości to mam pewną propozycję, ale to zależy od tego
      gdzie mieszkasz i co jest w Twoim mieście/wsi. Proponuję zapisać ją
      na kurs sztuki walki (wybór stylu należy do niej bo jest w czym
      wybierać). Jest to doskonała terapia. Uczy skupienia, jest kontakt z
      ludźmi, rywalizacja, DOSKONAŁA kondycja, gibkość, rozciąganie, mało
      kontuzyjny, wyjazdy na zgrupowania...itd. Same plusy i nie wspomne
      już o tym, ze będzie podziwiana nawet przez "złych" chłopaków :)
      Nabierze pewności siebie (!!!), będzie miała piękną pasję i
      sylwetke. Gdy podrośnie nie będzie się bała. Jest to sport dla
      każdego i wcale nie trzeba mieć predyspozycji.

      Może to być także inny sport. Napisz w jak dużym mieszkasz mieście
      to coś wymyślimy. Co ona lubi robić? jakie ma zainteresowania?

      Psychologa odłóż narazie, bo ona pomyśli, że jest z nia coś nie tak
      a jak dojdzie do dzieciaków to będą ją nazywac "wariatka" bo
      dzieciaki nagminnie mylą psychologa z psychiatą. Przemyśl to.

      Nie wiem jak stoisz finansowo, ale polecam dłuższy (3 tyg-1 miesiąc)
      wyjazd nad polski Bałtyk, zwłaszcza zachodnie/srodkowe rejony bo tam
      dużo sosny rośnie. Może Ty z nią 2 tyg i nastepnie mąż/babcia 2 tyg.
      Doskonałe miejsce dla alergików i z niedoczynnością tarczycy.
      • wewaw Re: Hashimoto u dziecka - podejście ogólne.. 29.12.07, 14:35
        Dzięki za odpowiedź,
        Pod opieką endokrynologa jest i wyniki ma dobre,
        Na aikido chodziła ale została usunięta z grupy za powodowanie
        sytuacji niebezpiecznych ( ja wiem, że to mało na nieśmiałość
        wygląda), teraz chodzę z nią na taneczny fitness ale to mało
        kontaktowy sport więc odgrywa rolę koordynacyjno-wzmacniającą
        bardziej niż integrującą.
        Z psychologiem myślę, że nie ma problemu a przynajmniej ja
        chciałabym dowiedzieć się co mogę zrobić. Najbardziej chciałabym
        znaleźć dla niej jakąś grupę integracyjną, gdzie mogła by się
        nauczyć pomagania, tolerancji i zaakceptować siebie, albo mówiąc
        inaczej spojrzeć dalej niż swoja osoba. Największą jej pasją jest
        czytanie książek, pochłania ją to bez reszty, ale niestety to ją
        jeszcze bardziej izoluje..
        Słowem, gdzieś w głębi dalej myślę, że ta tarczyca to jakby w jej
        przypadku choroba psychosomatczna...
        • krakusia Re: Hashimoto u dziecka - podejście ogólne.. 29.12.07, 14:59
          A lubiła Aikido? Żałuje, ze sie tak stało? czy może zrobiła to
          specjalnie aby nie chodzić? Fitness nie jest kontaktowy i wiele jej
          nie pomoże. Skoro nie sztuki walki to może gry zespołowe? np.
          siatkówka, tylko że w tych sportach trzeba mieć już predyspozycje.

          Oczywiście, że jeśli uważasz, ze psycholog będzie pomocny to
          zaprowadź ją. Ja tylko napisałam co ją może spotkać po,
          gdy "wrogowie" się dowiedzą.
          Jest u niej sporo sprzeczności i trzeba najpierw poszukać przyczyn a
          później "leczyć" skutki. Zawsze należy zacząć od własnego domu. Być
          może za mało ją chwalisz.....oj, temat rzeka
          • wewaw Re: Hashimoto u dziecka - podejście ogólne.. 29.12.07, 16:33
            Właśnie właśnie, temat rzeka, ale bardzo bym chciała się dowiedzieć
            czy ktoś też zauważył podobnie jak ja, psychosomatyczność choroby
            takiej jak hashimoto czy innych autoimmunologicznych, i czy
            występują w parze z alergiami.. czy może znacie lekarzy, albo
            jesteście lekarzami, którzy podchwycą takie podejście i pomogą
            kompleksowo podejść do zagadnienia.. czytam to tu to tam o selenie,
            o oleju z wiesiołka, znalazłam ciekawy artykuł adwentystów
            www.pt.maranatha.pl/zdrowie15.html- nie, żeby od razu
            jakiegoś szarlatana szukać albo cudów się spodziewać, ale jakoś, w
            przypadku mojej córki te puzzle dziwnie pasują..
            • no1teresa Re: Hashimoto u dziecka - podejście ogólne.. 05.03.14, 15:50
              masz dobrą intuicję.... ja czytałam ostatnio, że w przypadku Hashimoto należy bezwzględnie wykluczyć gluten i być może nabiał/kazeinę - nawet wtedy, jeśli nie ma objawów skórnych lub pokarmowych nietolerancji, to i tak chorym poprawia się stan i samopoczucie
              ja bym sprawdziła też obecność w organizmie szeroko pojętych pasożytów, z mikroorganizmami typu Candida włącznie
      • krakusia Re: Hashimoto u dziecka - podejście ogólne.. 29.12.07, 14:44
        acha, pisząc sztuki walki nie miałam na mysli Muay Thai czy Kick-
        boxingu (choć i to możliwe) tylko Judo, Aikido, zapasy, karate
        Kyokushin, Taekwon-do, Choy Lee Fut, Kendo ...itp
    • luk-ola Re: Hashimoto u dziecka - podejście ogólne.. 05.03.14, 15:25
      U mojej córki tez wykryto Hashi w wieku 10 lat, ale prawdopodobnie choroba zaczęła się już koło 9 roku życia. Córka cierpi na AZS i tiki przewlekłe. Oprócz tego pojawiła się insulinooporność. Czyli ogólnie jest obciążona chorobą autoimmunologiczną, ale my oboje z mężem tez mamy AZS a synek ma bielactwo (inną postać AZS). Córka po zachorowaniu zmieniła się bardzo, była osoba spokojną i cichą a teraz zrobiła się wulgarna, głośna (co ciekawe tylko w domu). W szkole ją chwalą za zachowanie, niestety spadła bardzo z ocenami. Nie chce brać leków, buntuje się i wszystko jest na NIE. Siły już nie mam - kary nie pomagają. Najgorsze, że ma bardzo niską samoocenę.
Pełna wersja