Dodaj do ulubionych

ostra białaczka szpikowa

29.12.07, 18:50
w listopadzie achorowalam na ostrą białaczkę szpikową, przeszłam juz
jeden cykl chemioterapii, za tydzień zacznę drugi. Może ktoś ma
podobny problem i ze mną porozmawia? W domu nie mamm z kim zamienić
nawet kilku zdań na temat mojej choroby. Strasznie się boję
smierci...
Obserwuj wątek
    • green_land Re: ostra białaczka szpikowa 29.12.07, 19:13
      Wejdź na Psychologię. Bo Nowotwory chyba są zamknięte.

      Ja nie mam nawet pojęcia, co to za choroba, jedynie się domyślam.
      Wiesz, kiedyś bardzo dużo czytałam i myślałam o Tamtej Stronie. I
      bardzo byłam jej ciekawa. Wiedziałam, że umieranie czasami boli, ale
      wiedziałam też, że to piękne uczucie, które jest nam dane przeżyć do
      końca tylko raz.
      Czytałam mnóstwo książek o ludziach, którzy przeżyli śmierć
      kliniczną. Oni nie chcieli stamtąd wracać:), tak im było tam dobrze.
      Czuli sią wtedy tak spokojni, tak wolni od wszelakich problemów, że
      aż trudno uwierzyć, że umiertali... Jedynie ci, którzy zostawali
      mieli problem - o ironio!

      2 lata temu mieliśmy wypadek. Zginęło małżeństwo - 2 dni po
      ślubie... Kiedy oglądałam zdjęcia z wypadku na jego twarzy
      widziałam... uśmiech. Aż zaparło mi dech - niemożliwe, wydaje mi
      się, pomyślałam. Ale nie - rzeczywiście się uśmiechał.

      Bo śmierci potwornie się boimy. Nawet zresztą trudno nam sprecyzować
      czego tak naprawdę się obawiamy. No bo czego? Umierania? Tego, co
      możemy zastać po drugiej stronie? A może boimy się, że tam nie ma
      nic?
      Możemy żałować tego, czego w życiu nie dokonaliśmy, co się nie
      spełniło, możemy rozpaczać, dlaczego ja a nie inni, możemy załamywać
      się, możemy obojętnieć a w końcu się poddać.
      Pytanie "dlaczego"? Może inni czegoś się dzięki mnie nauczą? Może
      innym poprzez swoją chorobę pomogę? Bo wiesz, ja nie wierzę, że
      żyjemy ot, tak sobie. Że umieramy i ślad po nas nie zostaje. To by
      było bez sensu. A NIC nie dzieje się bez sensu - trzeba tylko
      dostrzec go. To mało, ale jednocześnie straszliwie dużo.

      Twoja choroba... WALCZ. Nie masz sił? Boisz się? Ależ każdy z nas
      potwornie sie boi choroby! Nawet ci, którzy wydają sie niewzruszeni
      jak skała! Oni jeszcze bardziej się boją! Tak bardzo, że udają iż
      ich to nie dotyczy.
      Twoja rodzina pewnie potwornie się boi, ale by tego nie pokazać,
      woli nie rozmawiać na ten temat - tak prościej i wygodniej. Dla nich
      niestety:/ Skoro więc oni nie potrafią, Ty musisz. Mów o chemii,
      bólu, strachu. Potraktuj swoją chorobe jak... grypę.
      To podobnie jak z ludźmi niepełnosprawnymi - wszyscy boją się
      zapytać i udają, że nie ma problemu, albo stają się
      nadmiernie "zainteresowani" i wypytują, bo wydaje im się, że tak być
      powinno. TY musisz wyznaczyć im granicę: "nie chcę więcej mówić o
      białaczce, bo jestem już zmęczona tym tematem". Albo odwrotnie -
      "chciałabym o niej porozmawiać".

      WALCZ, WALCZ, WALCZ!!! Wszyscy na forum trzymamy za Ciebie kciuki!
        • brusiatko0 Re: ostra białaczka szpikowa 29.12.07, 19:44
          białaczka nie dla każdego znaczy wyrok, są przeszczepy, chemia, czasem się udaje
          i tego tobie życzę, nie wiem na jakim etapie jesteś w chorobie, jak inne twoje
          organy, wyniki, jak szybko została choroba zdiagnozowana
          ja trzymam się zasady rak wcześnie wykryty jest uleczalny, wiele ludzi go
          pokonało, nawet białaczkę, trzeba w to wierzyć, żyć nadzieją, nie możesz się
          poiddać na początku walki. możesz pisać o tym, np, załozyć blooga, wylewaj swoje
          odczucia, ból , lęk , strach, to w twoim wypadku takie normalne,
          ja na twoim miejscu też bym się bała, otarłam się o leukopenię, ma jakiś tam
          związek z białaczką-choć nie do końca, ale na razie zyjesz , leczysz się i
          bedzie dobrze, może znajdzie się dawca, tego ci życzę, trzymaj się i myśl
          pozytywnie, jeszcze nie umierasz, żyj pełną parą i ciesz się każdym dniem,
          wierzę w ciebie, że ci się uda i trzymam mocno kciuki
    • no1teresa Re: ostra białaczka szpikowa 30.12.07, 00:03
      prof. Julian Aleksandrowicz juz w latach 60-tych ubieglego wieku mial bardzo
      liczne przypadki wyleczen bialaczek ostrych i bialaczek limfatycznych tylko i
      wylacznie magnezem (wlasciwie nie mial przypadku niewyleczenia, o ile dobrze
      pamietam)
      nie wiem, czy Mg jest skuteczny we wszystkich rodzajach bialaczki, ale warto
      wiedziec
    • rachela27 Re: ostra białaczka szpikowa 30.12.07, 11:08
      Kochanie, bardzo mi przykro, że zachorowałaś.
      Nawet nie potrafię sobie wyobrazić co musisz czuć.

      Napisz coś o sobie.Ile masz lat, jak zdiagnozowali ci chorobę.
      Musisz wierzyć, że będzie dobrze.Niejednemu się przecież udało.
      Co do rodziny to myślę, że oni zamknęli się w sobie po prostu ze
      strachu.Każdy inaczej reaguje na taką wiadomość.
      Jeśli masz ochotę możesz pisać do mnie na priva.
      Bardzo gorąco cię pozdrawiam. Basia
    • turpin Re: ostra białaczka szpikowa 30.12.07, 11:20
      Sprawy nie stoją już tak źle, jak to jeszcze było 15-20 lat temu. Bardzo wielu
      chorych na ostre białaczki szpikowe udaje się wyleczyć, a standardy i wyniki
      leczenia w dużych ośrodkach w Polsce są takie, jak na Zachodzie.

      Jest trochę stowarzyszeń chorych na tę grupę chorób, np:

      www.stowarzyszenie-bialaczka.pl/

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka