green_land
31.12.07, 16:56
Facet - około 45 lat. Zawód - kierowca /może ma to jakieś znaczenie/.
W ciągu 3-4 dni ból się nasilł, aż w końcu zmusił go do wizyty w
szpitalu. Pierw zaczęły go bolec palce u stóp, ból podobny do
reumatyzmu. Potem wierzch stopy i trochę łydka.
Ból był tak silny, że obudził go w nocy - nie do wytrzymania.
W szpitalu badali, badali i stwierdzili, że... nie wiedzą. Mieli
wykonac jeszcze TK stopy, ale nie mógł sobie pozwolić na leżenie.
Wyniki - jakieś 3 pozycje odbiegające od normy, w tym szczawiany,
ale nie na tyle, by powodować aż takie dolegliwości, tylko trochę
przekroczone normy, tyle wiem. Dostał jakieś antybiotyki i zastrzyki
w brzuch, które sam ma sobie podawać. Podobno może to być zapalenie
żył /miał 39 stopni w noc przed wizytą, wierzch stopy bardzo
opuchnął/ albo ścięgien.
Teraz potrafi już w miarę chodzić, przedtem kuśtykał straszliwie.
Co to może być? Boję sie, że to coś nieciekawego.