Problem inny, niż wszystkich kobiet

IP: *.direcpceu.com 11.08.03, 12:17
Tak kochani. Mam problem, który jest innych od tego, który dotyka ( tak
myślę ) około 95 % kobiet. Otóż większość pań narzeka na bardziej
wyeksponowaną lub bardziej wirtualną swoją otyłość. A ja bardzo bym chciała
utyć choć z 10kg. Dziewne, prawda! W swojej obecnej wadze wyglądam koszmarnie
i czuję się też niezaciekawie. 2 lata temu urodziłam córeczkę, przybyło mi
wówczas ponad 20 kg i byłam pełna nadzieji, że mi coś zostanie. A tu klops -
schydłam jeszcze więcej, niż warzyłam przed ciążą. Wyniki, które zlecił mi
lekarz są idealne i napewno nie jest to spowodowane jakimś choróbskiem. Ten
typ tak ma-powiedział mój lekarz.
Może ktoś z Was słyszał, albo ma jakąś "dietę" na utycie? Naprawdę będę
bardzo wdzięczna i proszę nie komentujcie mojego problemu publicznie.

Dziękuję i czekam
    • la_lunia Re: Problem inny, niż wszystkich kobiet 11.08.03, 13:58
      sprobuj na forum fittnes
      nie raz widzialam tam watki "jak przytyc" wiec moze znajdziesz cos dla siebie
      • Gość: MEska Re: Problem inny, niż wszystkich kobiet IP: *.direcpceu.com 11.08.03, 14:46
        Dzięki, ale za bardzo nie znam tego portalu, więc pomóż mi i poradź jak mam
        znaleźć forum fitnes?

        Zdrówko
        • la_lunia Re: Problem inny, niż wszystkich kobiet 11.08.03, 14:54
          zrobmy inaczej
          na gorze masz "wyszukiwarke"
          wpisz " jak przytyc" - zaznacz opcje, zeby szukal w tresci

          powodzenia

          a forum fitness jes tu forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?
          f=342
          zycze powodzenia w szperaniu i w tyciu :)
        • Gość: tangerines Re: Problem inny, niż wszystkich kobiet IP: *.pop.e-wro.net.pl 11.08.03, 14:55
          Rób wszystko odwrotnie niż w diecie niełączenia czy Kwaśniewskiego.
          Łącz białko z węglowodanami.
          A najlepiej zapytaj kogoś doświadczonego jak to zrobić, żeby zwiększyć masę
          mięśni a nie otoczyć się tłuszczem.
          • elf Re: Problem inny, niż wszystkich kobiet 12.08.03, 12:00
            Dołączam do pytania, bo sama mam taki sam problem. I mam naprawdę serdecznie
            dość komentarzy rodziny czy nawet obcych ludzi na temat mojej rzekomej choroby
            lub anoreksji. Nigdy w życiu się nie odchudzałam, wręcz przeciwnie!
            Udawało mi się tyć (kiedyś nawet prawie 10 kg w ciągu miesiąca:), kiedy na
            studiach jeździłam w wakacje do pracy we Francji. Praca była lekka (pomoc
            starszemu małżeństwu w domu), no ale pani domu fantastycznie gotowała i ja
            kuchni nie musiałam tykać palcem... Poza tym Francuzi bardzo ściśle
            przestrzegają godzin posiłków, trwaja one długo itp. Tak więc moja recepta na
            przytycie jest taka:
            - ktoś Ci gotuje
            - dania Ci smakują (niestety, ja zdecydowanie wole kuchnię francuską od
            polskiej, ale w Polsce b. trudno tak gotować)
            - stałe godziny posiłków
            - nie spieszysz się z ich jedzeniem, delektujesz wszelkimi przystawkami,
            deserami itp.
            Niestety, dla mnie jest to nie do zrealizowania w Polsce, gdzie jest inna
            kuchnia, chodzę do pracy, stresuję się różnymi rzeczami itp.
            • Gość: MEska Re: Problem inny, niż wszystkich kobiet IP: *.direcpceu.com 12.08.03, 14:44
              Masz rację. Ze mną było podobnie, gdy pracowała w Belgii. Byłam tam niedługo,
              bo 6 m-cy ( i to niecałe ), ale przytyłam tam również blisko 20 kg. Wszyscy
              byli w szoku, a ja miałam takie biucho, że wygladała jak matka karmiąca
              i wstydziłam się je choć troszeczkę odsłonić. Jednak tam nie było
              systematycznych posiłków, a jeżeli już były, to tylko gotowe do odgrzania w
              kuchence lub mikrofali. Uważam, że ich jedzenie jest przesiąknięte różnymi
              konserwantami.
              Ale nie wiem, czy Wasze spostrzeżenia są podobne, ale w chwili obecnej widzę
              dziewczynki, które mają po te 15-16 lat, a natura ich jest bardzo duża.

              Dzięki wszystkim za dobre rady. Wszak nigdy nie stoniłam od różnych placuszków
              i potraw makaronowych ( dzień bez ziemniaka jest dniem straconym ), ale
              niektóre z Waszych rad postaram się wdrożyć w życie.

              Przysyłajcie dalej.

              Pozdrawiam
            • Gość: Alcik Re: Problem inny, niż wszystkich kobiet IP: *.solcon.nl 12.08.03, 15:51
              Nie jestes jedyna.Tez mam ten PROBLEM.Ciagle patrza na mnie ze zdziwieniem i
              pytaja czy to aby nie anoreksja?Jestem drobej kosci,apetyt naogol mam a waze
              48kg.
              Moja najwyzsza waga w zyciu to bylo 52kg.Na drugi dzien po urodzeniu dziecka
              wazylam 49kg.Wiele bym za to dala by przytyc,ale sie nie
              udaje.Zazdroszcze "tuczenia" we Francji,ale oni jedza pyszne rzeczy i jedzenie
              celebruja.Pozdrawiam
              A.
          • Gość: Maja Re: Problem inny, niż wszystkich kobiet IP: *.chello.pl 12.08.03, 12:23
            I jeszcze żadnych produktów light, mleko 3,8%, tłuste sery, śmietana. Do tego
            regularne pory posiłków i dużo wypełniaczy w rodzaju ziemniaki, makaron, kluski.
            • Gość: dominika Re: Problem inny, niż wszystkich kobiet IP: *.dial.pl 12.08.03, 14:30
              Byłam w podobnej sytuacji ale się udało. Jak? już piszę: mnóstwo mącznych dań
              typu pierogi, kluski, makarony z zawiesistymi sosami. Na początku nie mogłam
              zjeść tego za dużo ale potem rozciągnęłam sobie żołądek i już nie było
              problemu. Jadłam też (i jem nadal) dużo czekolady, zwłaszcza mlecznej z
              orzechami, najadam się na noc. Jak tylko mam możliwość to po obiedzie kładę się
              na godzinkę.
              Jedna rada na początek: wcale tak szybko nie zaczęłam przybierać na wadze (mam
              dobrą przemianę materii), ale po pewnym czasie efekty zaczęły być zauważalne i
              teraz cieszę się kobiecymi kształtami.
              • Gość: Alcik Re: Problem inny, niż wszystkich kobiet IP: *.solcon.nl 17.08.03, 20:57
                Napisz,prosze po JAKIM czasie "tuczenia sie" zaczelas przybierac na wadze?Bo
                piszesz,ze nie odrazu!!Dziekuje.
                a.
    • Gość: karola Re: Problem inny, niż wszystkich kobiet IP: *.czerwiensk.sdi.tpnet.pl 14.08.03, 19:30
      zajebiście też bym chciala mieć tak jak ty, a nie ciągle myśleć o tym jaka
      jstem gruba :(
      • Gość: natka Re: Problem inny, niż wszystkich kobiet IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.08.03, 22:38
        czesc

        ja tez jestem osoba raczej chuda. mnie tam to wystarcza ale wkolo wciaz slysze
        boze jaka ty jestes chudaaa, znowu schudlas? ty w ogole jesz? na to wtedy
        wszsytcy co mnie dobrze znaja mowia oj zebys ty wiedzial(a) ile ona je..... :-)
        po prostu taka nasza uroda. rowniez jestem zdrowa, jesc uwielbiam. swego czasu
        tez pisalam gdzies z pytaniem jak przytyc bo mialam dosc ciaglych komentarzy.
        ale coz, rady chyba na to specjalnej nie ma. ja osobiscie zaczelam uprawiac
        rozne sporty i od tego od razu poczulam sie w sobie lepiej a i cialo jakies
        inne sie wydaje. pzrybywa miesni tu i tam i od razu przestaly mi byc luzne
        nogawki ;-) poza tym widze po sobie ze najbardziej chudne kiedy sie denerwuje.
        stres u mnie powoduje doslownie chudniecie w oczach. to samo kiedy nie jem
        regularnie w ciagu dnia. wiec moja rada jest taka: jedz wszsytko na co masz
        ochote (oczywiscie nie szkodzac sobie), staraj sie jesc regularnie, a pzrede
        wszsytkim czuj sie dobrze i zdrowo w swoim ciele.
    • Gość: hydrogen Re: Problem inny, niż wszystkich kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.03, 23:08
      Spróbuj diety optymalnej, jeśli rzeczywiście jesteś za chuda to powinna ci
      pomóc. Pozdr
Pełna wersja