Znowu mam ogromną prośbę.

11.02.08, 15:55
Poprzednim razem prosiłam o laptopa dla chorego (po wypadku) chłopca.
Damian laptop dostał. Dzięki niemu może chodzić do normalnej szkoły, widzieć
się z innymi dziećmi... Jakie to ważne w jego rozwoju!!!!

Teraz druga, inna, prośba.
Najpierw wstęp, nie umiem krótko. Przepraszam.
Zdecydowanie dorosła pani (moja znajoma od 15 lat) zachorowała na raka. LEKARZ
1 kontaktu na skargi na jej złe samopoczucie: "...proszę pani, w tym wieku
(55) wszyscy źle się czujemy." Nie chciał dać skierowania na ŻADNE badania.
Chorą oprócz Bardzo zaburzeń widzenia bolała głowa i nabrzmiała szyja.
Laryngolog (wizyta z szyją) okazał się należytym człowiekiem - lekarzem - na
swoim miejscu. Jego działania doprowadziły w końcu chorą na badanie
komputerowe całego ciała.
TO (się okazało) siedzi w płucach i prawej części mózgu (te kiepsko widzące
oczy...)
Chora (samotna mama, bez rodziny oprócz syna) nie ma pieniędzy :-((.
Miała OGROMNE problemy z synem. Stres i zabieganie z tym związane pozwalał na
tylko dorywcze prace. Teraz - wiadomo ...:-(.
Chłopak WYSZEDŁ NA PROSTĄ :-))))). Miało wreszcie być wspaniale.
No to właśnie taka klapa. Rzecz okazała się w ubiegły czwartek.
WIEM, że sprawa jest poważna. Chora - też. Jednak wierzę, że siła dobrego na
złego - i będzie dobrze.
Radioterapia bardzo osłabia siły chorego. Wali nie tylko w TO.
Aby właśnie wzmocnić jej działanie oraz wzmocnić siły chorej przywiozłam jej
furę naturalnych suplementów. Ich skład i sposób podawania konsultowałam przez
dwa dni z różnymi, znającymi się na rzeczy (uznającymi TEŻ naturalną medycynę)
lekarzami.
Dziś miała pierwszy zabieg radioterapii. Przed zabiegiem została zbadana, czy
jej stan pozwala na naświetlanie. Okazało się, że jest stosunkowo bardzo
dobry. Jak mnie to cieszy :-))).
Gdy przywoziłam jej preparaty - NIE KRYŁAM, że były bardzo drogie.
To był dobry pomysł. Przestała głupio gadać, że z nią to już nic nie warto.
Wie, że mi się nie przelewa. Uwierzyła w swoją szansę. A to podobno już 50 %
powodzenia. He he.
Problem jest w tym, że na drugą i następne porcje już nie będzie mnie stać w
tak dużym wymiarze. To co dostała powinno starczyć na koło 20 dni. Kosztowało
602zł. Przepraszam że piszę tak dosłownie, jednak co mam robić. Szukam
sponsorów. Moja przyjaciółka (majętna) - dla mnie by dała ale dla OBCEJ - nie
:-(. A ja jestem zdrowa.
Tak sie zastanawiam co zrobić, by ktoś nie pomyślał, że wyłudzam pieniądze. I
wymyśliłam, że (jeśli znajdą się chętni) kupicie produkty i wyślecie chorej.
No chyba, że ktoś jest z Warszawy - to by uprościło sprawę. Sama, gdy mnie na
ulicy proszą o pieniądze na jedzenie to nigdy nie daję tylko kupuje jedzonko
wedle życzenia. Wiem wtedy, że nie będzie to wóda czy co innego, gorszego.
Wybaczcie, proszę, że tak "kawa na ława" wszystko "padrobno" opisuję.
Zastanawiam się co robić. I nudzę. Przepraszam. No to trudno, że może
śmiesznie się zachowuję. Nie uroniłam ani jednej łezki z powodu Iwonki. I nie
mam takiego zamiaru!!!
Wolę poprosić o pomoc. Oprócz "cegiełek" (czy jak to nazwać) - może macie
jakieś pomysły - gdzie znaleźć sponsorów?
Już za samo przeczytanie tego długaśnego postu dziękuje i przepraszam
Pozdrawiam serdecznie,
Żyra
    • to_jaaa Re: Znowu mam ogromną prośbę. 11.02.08, 16:36
      gdzie znaleźć sponsorów?

      są fundacje

      i forum -
      nowotwory - damy radę
      • martyna2525 Re: Znowu mam ogromną prośbę. 11.02.08, 17:07
        Masz dobre serduszko. Przyjaciółka ma kupę szczęścia.
        • kortyzol Re: Znowu mam ogromną prośbę. 11.02.08, 20:42
          Głupich nie sieją ,sami sie rodzą. Podobnie ma się sprawa z
          naiwniakami.Najwięcej jednak przychodzi na świat cwaniaków.

          Olaf
          • zdrowietiens Re: Znowu mam ogromną prośbę. 11.02.08, 22:01
            kortyzol napisał:

            > Głupich nie sieją ,sami sie rodzą. Podobnie ma się sprawa z
            > naiwniakami.Najwięcej jednak przychodzi na świat cwaniaków.
            >
            > Olaf
            Nie przejmuj się Zyrafa,każdy ma prawo wyboru, ja osobiście wolę być
            przekonana,że otaczają mnie ludzie godni zaufania, współodczuwający i zwyczajnie
            dobrzy i nie ma to nic wspólnego z naiwnością.
            Myśl jest twórcza i Ci którzy asekurują się na wszelki wypadek tworzą wokół
            siebie rzeczywistość w której współodczuwanie jest iluzją.
            Podziwiam Cię Żyrafa i życzę sukcesów w każdej płaszczyznie życia.
            Wierzę ,że znajdą się osoby mogące pomóc Twojej znajomej ,z całego serca życzę
            jej powrotu do zdrowia.
            • bszalacha Re: Znowu mam ogromną prośbę. 11.02.08, 22:38
              My własnie omijamy te "mielizny".Moim zdaniem nie jest to miejsce na
              sponsoring.Takie działania sa bezprawne.
              • zyrafa46 Re: Znowu mam ogromną prośbę. 11.02.08, 23:15

                Bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Również te przykre. Choć, przyznam, mam inne, powazniejsze zmartwienia by się nimi choć trochę przejmować. Pewnie Was ktoś, kiedyś nabrał. To niestety ludzkie. Rozumiem, współczuję, mnie też nabierano, znam to :-).
                A konkretniej: na Forum NOWOTWORY nie pójdę bo zwyczajnie boję się wpaść w ciemną, smutną chmurę. Jestem nastawiona optymistycznie
                i bojowo (mimo wszystko :-)) i nie chcę, by to się zmieniło.
                Serca Martynko wcale takiego nie mam. Raczej brak wyobraźni. To znaczy nie wyobrażam sobie, by mogło być gorzej niż jest. Ma być I BĘDZIE - tylko lepiej.
                liczę, że mój tekst przeczytało więcej osób i wszystkie one trzymają kciuki za chorą. A może nawet i za mnie, by mi się udało znaleźć tych sponsorów.
                Teraz będę ich szukać po prostu wśród znajomych.
                Jestem na Forum Zdrowie, więc życzę wszystkim - tegoż własnie.
                Pozdrawiam serdecznie,
                Żyrafa
              • zyrafa46 Re: Znowu mam ogromną prośbę. 11.02.08, 23:28
                .Moim zdaniem nie jest to miejsce na
                > sponsoring.Takie działania sa bezprawne.

                Tak sie zastanawiam...
                może to i racja. Może działam bezprawnie. Jednak to sprawia mi mniejszy
                dyskomfort niż choroba bliskiej mi osoby. (świadomość innych chorych i
                nieszczęśliwych osób... Ech, niemoc nasza jest wielka :-(.)
                Moja nieprawość sprowadza sie do tego, że nie mam możliwości działać inaczej. W
                końcu liczy sie czas. Wszelkie biurokratyczne machiny...No może. Tylko ten czas...
                Nie możecie, nie chcecie, trudno.
                Potrzymajcie jednak kciuki choć przez chwilkę ale z CIEPŁĄ MYŚLĄ o tej chorej
                osobie.
                BARDZO DZIĘKUJĘ :-).
                Żyra
                • tyrtum Re: Znowu mam ogromną prośbę. 12.02.08, 11:01
                  Przestań być namolna. Idź do Proboszcza.
                  • datum Re: Znowu mam ogromną prośbę. 12.02.08, 21:00
                    Żyrafko, napisz nazwy tych środków konsultowanych konsultowanych z
                    lekarzem. A nóz ktoś ma, może ja. Ania.
                    A i jeszcze, proszę , otwórz swoją pocztę.
                    • moniak7 Re: Znowu mam ogromną prośbę. 13.02.08, 11:52
                      To nieetyczne co robisz. Sa inne sposoby niz takie niskie granie na
                      ludzkich uczuciach. Zrob zbiorke wsrod przyjaciol a nie podpuszczaj
                      obcych sobie ludzi na forum.
                      • zyrafa46 Re: Znowu mam ogromną prośbę. 15.02.08, 10:02
                        Zakończmy temat.
                        Znudziło mi się proszenie. Sami to pociągniemy. Musi się udać. To najważniejsze.
                        Was proszę już tylko o same DOBRE myśli w kierunku chorej.

                        Bardzo proszę o zaciśnięcie kciuków za Iwonkę.
                        Ona ze swej strony też dzielnie pracuje. Nie myślcie, że nie ma co robić. Walczy
                        o życie i wygra.

                        Szybko do tego wątku już nie zajrzę.
                        Pozdrawiam,
                        Dziękuję za dobre Wasze myśli. Wierzę, że są.
                        Żyra
                      • green_land Re: Znowu mam ogromną prośbę. 15.02.08, 19:27
                        Co kur.. jest nieetyczne???? Pomoc chorej????

                        Wiesz ilu osobom ona pomaga??? Przedstawiła uczciwie sprawę,
                        poprosiła, nie podała adresu i konta, by nikomu źle się nie
                        skojarzyło, a wy o podpuszczaniu i wizycie u proboszcza?!?!?!
                        Nie chcecie pomóc - nie pomagajcie, ale przynajmniej powstrzymajcie
                        się od debilnych tekstów!!!

                        z poważaniem

                        • moniak7 Re: Znowu mam ogromną prośbę. 19.02.08, 16:14
                          A ty greenland tak ja dobrze znasz? tak wielu pomaga? Jak wielu?
                          Komu pomogla? Kto to na forum wie co ona robi? Kto ja zna?
                          • green_land Re: Znowu mam ogromną prośbę. 19.02.08, 21:07
                            Wystarczająco, by wiedzieć, że nie nalezy do osób, które cokolwiek
                            od kogokolwiek wyłudziłyby.

                            Rozumiem podejrzliwość forumowiczów, ale obelgi to dla mnie za
                            wiele. Prosiła o pomoc dla kogoś, nie podała numeru konta, głupio
                            jej nawet było prosić. A spotkała się z głupimi tekstami i chamstwem.
                            Dlatego nie wytrzymałam i pierwszy raz pozwoliłam sobie na
                            opier... .
                            Chyba zbyt wielu ludzi sądzi według siebie... przykre...
                            • zyrafa46 Re: Znowu mam ogromną prośbę. 13.03.08, 03:07
                              Trzymajcie dalej kciuki. To działa :-))).
                              Jeśli sami chorujecie, róbcie to co Iwonka: walczcie z chorobą. To działa. To
                              ciężka praca, choć z pozoru wydaje się lekka. Leżysz sobie i myślisz. "Tylko".
                              Jest już późno i mam dość. Kiedyś napiszę o co chodzi. To długi tekst będzie.
                              Pozdrawiam i proszę o te kciuki.
                              Przyjdę TU znowu za jakiś czas. Napiszę też, gdy chora wyzdrowieje. Inaczej by
                              nam paluchy podrętwiały. Tak bez przerwy, tyle czasu...
                              Żyra
                              • frida33 Re: Znowu mam ogromną prośbę. 14.03.08, 21:58
                                Żyrafko bardzo proszę podaj nazwy tych leków, sprawa pilna!!! Też chcę komuś
                                pomóc w chorobie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja