Dodaj do ulubionych

ból w okolicach szyi i karku - od zawiania?

13.03.08, 11:20
pomóżcie pomóżcie,
od tygodnia męczy mnie ból okolicy szyi i karku po stronie prawej,
nie mogę ruszać glową a zwłaszcza w lewą stronę. To taki ból, co mi
zawsze mądrzy mówili, że od przewiania. Może i, bo mam taki lekki
stan przeziębieniowy. 2 tygodnie temu mialam to samo po stronie
lewej i po jakimś czasie przeszło. Ulgę przynosi ogrzewanie i
tabletki przeciwbólowe. Maści nie pomagają. To mi się kojarzy z
korzonkami(nigdy nie miałam więc nie wiem jak to boli ale to chyba
nie ta okolica). Może masaż jakiś bo to ból wyraźnie w mięśniu
jakimś siedzący ale nie wiem nawet do jakiego lekarza iść z tym...
Obserwuj wątek
    • cyberkobieta Re: ból w okolicach szyi i karku - od zawiania? 13.03.08, 13:27
      Pewnie to nerwoból splotu barkowego. Często występuje po przewianiu, przeziębieniu, ucisku. Wystarczy rodzinny. Dostaniesz pewnie duże dawki wit B (głównie chodzi o B1 ).Poza tym pomocne są ciepłe okłady i usztywnienie szyi, żeby ograniczyć ruchy głową.

      ---
      NATURAlnie Portal dla Kobiet
    • d.o.s.i.a Re: ból w okolicach szyi i karku - od zawiania? 13.03.08, 22:01
      Ha, kolejny pokrecony ;)
      Witam. Ja mam doswiadczenie wlasnie w takim bolu. U mnie wybitnie sprawa
      zwiazana ze stresem, choc zawsze myslalam, ze mnie przewialo. Jeszcze dwa lata
      temu mialam to to co miesiac, albo jedno przechodzilo, drugie sie zaczynalo.
      Skonczylo sie wraz ze zmiana trybu zycia (zmiana pracy i silownia 3x w tygodniu)
      co wyeliminowalo stres.
      Pomagaja doraznie masaze, masaze i jeszcze raz masaze. U dobrego masazysty z
      doswiadczeniem w fizykoterapii. W dluzszej perspektywie odstresowanie i
      ortopedyczna poduszka do spania.
    • magdus22 Re: ból w okolicach szyi i karku - od zawiania? 29.04.08, 00:35
      PORADZCIE MI
      Mój synek ma leciutko spuchnięta szyjkę po prawej str. Nie może
      ryszać głową bo go boli i ma sciagnięta główkę na lewą str. 4 dni
      wcześniej wymiotował, bolał go brzuszek( do tej pory go pobolewa i
      porykuje sobie smierdząco) i narzekał na gardełko, zajrzałam mu do
      gardła i mial zaczerwienione przez 2 dni.Wiec mu popsikałam
      Hascoseptem i dałam tabletkę do ssania. Ale nie skojarzyłam tych
      objawów dopóki mu ta szyjka nie spuchła. Wydaje mi sie ze jest to
      świnka. Ale nie wiem. W sumie nie miał goraczki. Może to zatrucie,
      zawianie? Nie wiem. Najbardziej prawdopodobne dla mnie, że jest to
      świnka. Co mam robić? Iść do lekarz, tym bardziej ze przebywam w
      Anglii.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka