Już nie chcę mieć dzieci...

10.09.03, 11:13
Jak to wszystko czytam i słyszę z ust, rodzących już, koleżanek, to mnie
krew zalewa i odechciewa mi się mieć dzieci. Czyżby polskie porodówki były
niemalże pokojami tortur? Czytając to wszystko nie mam ochoty na poród, bo
za bardzo się boję, że z najpiękniejsza chwila w życiu kobiety, kiedy na
świat ma przyjść jej maleństwo, stać się może wielkim koszmarem i bólem dla
mnie samej....
    • Gość: reszka Re: Już nie chcę mieć dzieci... IP: *.zabiniec.sdi.tpnet.pl 10.09.03, 11:44
      Eeee, nie musi być aż tak źle...
      Weź pod uwagę że ludzie lubia koloryzować celem zwrócenia na siebie większej
      uwagi. Kiedyś baby siadały w jednej izbie przy darciu pierza i sobie opowiadały
      różne horrorki. Teraz pierza się nie drze, ale opowieści zostały.
      Myślę że teraz, gdy nie obowiązuje rejonizacja można poszukać szpitala w którym
      mozna rodzic po ludzku (przewodniki będące plonem akcji pod tą nazwą), sa
      płatne kliniki z wodotryskami i freskami, można dostać/kupić znieczulenie, a
      nawet jak sie uprzesz to cesarkę, żeby się obyc nie tylko bez bólu porodowego
      ale i bez wysiłku.

    • zalotnica Re: Już nie chcę mieć dzieci... 10.09.03, 14:40
      mroczna_panna napisała:

      > Jak to wszystko czytam i słyszę z ust, rodzących już, koleżanek, to mnie
      > krew zalewa i odechciewa mi się mieć dzieci. Czyżby polskie porodówki były
      > niemalże pokojami tortur? Czytając to wszystko nie mam ochoty na poród, bo
      > za bardzo się boję, że z najpiękniejsza chwila w życiu kobiety, kiedy na
      > świat ma przyjść jej maleństwo, stać się może wielkim koszmarem i bólem dla
      > mnie samej....

      Musze Cie jednak zmartwic, to nie sa zadne horror story, to jest
      horror prawda i to do tego jeszcze w XXI wieku...Wystarczy miec tylko
      wyobraznie i...wie sie juz wszystko...
      Pozdrawiam panikare...o;
      • Gość: tangerines Re: Już nie chcę mieć dzieci... IP: *.pop.e-wro.net.pl 10.09.03, 15:17
        Wszystkie moje koleżanki z Wrocławia rodziły w Trzebnicy. Szpital został
        wyróżniony w którejś z akcji z cyklu rodzić po ludzku. Nie słyszałam ani
        jednego złego słowa, są zadowolone, zachwycone opieką. Nawet o samym porodzie
        nie słyszałam makabrycznych opowieści.
        • zalotnica Re: Już nie chcę mieć dzieci... 10.09.03, 15:42
          Gość portalu: tangerines napisał(a):

          > Wszystkie moje koleżanki z Wrocławia rodziły w Trzebnicy. Szpital został
          > wyróżniony w którejś z akcji z cyklu rodzić po ludzku. Nie słyszałam ani
          > jednego złego słowa, są zadowolone, zachwycone opieką. Nawet o samym porodzie
          > nie słyszałam makabrycznych opowieści.

          Ja nie mam nic przeciwko warunkom szpitalnym, mam cicha nadzieje, ze wszystkie
          szpitale moga sie pochwalic takimi samymi warunkami jak wyzej wymieniony
          przez Ciebie....mam tylko bujna wyobraznie, ktora niestety, nie pozwala mi
          o tym myslec spokojnie...To, ze akurat nam , kobietom, wypadla taka rola na
          tym swiecie, wcale nie znaczy, ze musimy z usmiechem wszystko znosic , co
          Panowie nam zaoferuja, lub nie , w danej kwestii...
          • holly3 Re: Już nie chcę mieć dzieci... 10.09.03, 15:56
            Ty chyba jesteś jednak zranioną, niechcianą kobietką... Twoje wywody brzmią,
            jak postulaty feministek sprzed 40-stu lat. Dziś dla wielu kobiet, które
            zrealizowały swoje plany, mają dobre wykształcenie i osiągneły wiele sukcesów w
            pracy zawodowej - dziecko - jest świadomym wyborem, marzeniem, oczekiwaniem...
            Nie żadnym przymusem, czy spełnianiem zachcianek facetów.
          • Gość: tangerines Re: Już nie chcę mieć dzieci... IP: *.pop.e-wro.net.pl 10.09.03, 16:03
            Daj spokój z wyobraźnią. Moja wyobraźnia nie dopuściła do planowego wyrwania
            zęba - ósemki. Jak potem 2 ósemki się pochorowały to to co ze mną zrobili
            przerosło wyobraźnię ale ból wcale nie był straszny, dało się wytrzymać.
            Leczenie trwało 2 tygodnie zamiast 1 dnia. Kupa szwów, dreny i inne. Teraz już
            grzeczniutko wędruję wyrywać całą resztę zanim się znowu rozpaprzą. Ja właśnie
            planuję potomka i raczej nie myślę źle o tym co mnie czeka. Wybrałam dobrego
            lekarza i jestem "wyremontowana" i przygotowana. Jak już będę w ciąży to na
            pewno zapiszę się do szkoły rodzenia i wybiorę sobie szpital. Zapytaj osób,
            które tak bardzo narzekają - czy chodziły do szkoły rodzenia, czy choć raz były
            obejrzeć jakiś oddział, czy starały się cokolwiek zrobić w kwestii lepszego
            porodu. Nie mówię tu o prywatnych szpitalach ale o normalnych, można tam iść i
            poprosić o informacje, położne pokazują sale porodowe i mówią o wyposażeniu.
          • Gość: lola Re: Już nie chcę mieć dzieci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.03, 20:09
            A czy ty w ogóle przeszłas poród, czy tylko znasz ze słyszenia? Wydaje sie ze
            to drugie...
      • wiktorkaa Re: Już nie chcę mieć dzieci... 11.09.03, 14:42
        zalotnica napisała:

        >
        > Musze Cie jednak zmartwic, to nie sa zadne horror story, to jest
        > horror prawda i to do tego jeszcze w XXI wieku...Wystarczy miec tylko
        > wyobraznie i...wie sie juz wszystko...
        > Pozdrawiam panikare...o;

        Rodziłaś kiedyś,że się wypowiadasz??
    • Gość: starlette Re: Już nie chcę mieć dzieci... IP: *.acn.waw.pl 10.09.03, 15:54
      Nie panikuj, większośc moich kolezanek wspomina poród bardzo dobrze, prawie
      wszystkie rodziły w znieczuleniu w szpitalach państwowych i żadna krzywda im
      się nie stała.
      • Gość: kask rodzenie a ból IP: *.kutno.mediaclub.pl 10.09.03, 18:49
        cześć. no niestety poród nie obędzie się bez bólu ale Wiesz mi po tym jak
        położą Ci to maleństwo na brzuchu zapominasz o wszystkim. poza tym wydaje mi
        się że gorsze jest samo szycie niż poród, po prostu podczas porodu myślisz
        żeby pomóc dziecku wydostać się na świat i robisz to tak by przebiegało to jak
        najszybciej nie myśląć o bólu. ja mam dwójkę wspaniałych dzieci i u uwierz,
        nie jest tak źle jak mówią zresztą pewnie kiedyś przekonasz się sama. aha
        jeszcze dodam że przy obu porodach był obecny mój mąż co też bardzo mi
        pomagało. pozdrowionka
Pełna wersja