Wspomagacze odchudzania,

25.06.08, 11:12
a decyduje i tak bilans energetyczny-więcej spalajmy niż
przyjmujemy.. chyba lepiej kupić sobie dokładną wagę elektroniczną i
stawać na nią regularnie-jakiekolwiek różnice powinny budzić naszą
czujność i reakcję. pomaga też dres, adidasy i codzienne bieganie..
człowiek otyły to ten ze słabą psychiką-dał się w to
wpędzić. ..chyba, że to wynik choroby ..jemu wówczas nawet cuda nie
pomogą.. potrzeba konsekwencji..
    • toja3003 Brawo! Proponuję konsekwentnie umieścić następują, 25.06.08, 11:42
      Brawo! Proponuję konsekwentnie umieścić następujące napisy na
      produktach: „Nadmierne spożywanie czekolady może prowadzić do
      nadwagi i poważnych chorób serca”, „Picie soku marchwiowego w ilości
      5 litrów dziennie zwiększa ryzyko szybkiego zgonu”, „Orzechy mogą
      wywołać szok alergiczny u wrażliwych osób a nawet śmierć”, „Jedzenie
      mięsa może być zabójcze – wystarczą 3 kilogramy dziennie”.

      O co mi chodzi? O to żeby wyraźnie powiedzieć jakie ilości alkoholu
      mogą być szkodliwe dla zdrowia, bo lekarze zalecają picie
      n i e w i e l k i c h ilości alkoholu w celach leczniczych, np.
      m a ł y kieliszek białego wina do obiadu na trawienie czy łyk
      whiski przy bólach gardła (dezynfekuje), trochę koniaku na serce
      (rozszerza arterie) bądź piwa (drogi moczowe). Nieprzypadkowo wiele
      leków sporządzanych jest właśnie na bazie alkoholu. Kultura
      całkowicie bezalkoholowa nie zawsze jest zatem optymalną dietą.
    • switek_1969 Mnie sie udało... 17 kg w 2 miesiące. 25.06.08, 16:36
      ale było ciężko i skutki odzczuwam do dnia dzisiejszego. Jest taki lek Meridia
      10 i Meridia 15... Ogranicza łaknienie i powoduje że zacząłem jeś 20% tego co
      wcześniej i zupełnie mi wystarczało... Natomiast lek ma masę d=skutków
      ubocznych... Mnie poszło w depresję, co jest o tyle niemiłe, że już chorowałem
      na tą chorobę 5 lat temu. Na szczęście już wiem jak temu zaradzić.
      • 4g63 Re: Mnie sie udało... 17 kg w 2 miesiące. 25.06.08, 17:58
        początek Twojego postu jest przerażający, może dla mnie, bo jestem lekofobem, ale jak czytam coś takiego... to przypomina mi się wychudzona schorowana dziewczyna, która mi opowiadała jak kupowała przez internet jakieś leki(odchudzające) na bazie amfetaminy, ale panią ją zapewniała że zdrowe...

        1. - Jedynym sposobem na utrzymanie seksownej sylwetki to sport, żaden lek zioła i inne substancje nie uczynią tego. Jeżeli prowadzisz siedzący tryb życia to niestety, chyba że chcesz wykończyć swój organizm
        2. - chudzielce nie są ładne!!!! nie wiem skąd utarło się to przekonaie (pewnie kreacja marketingowa) ale kobiety chude są odpychające!!!!
        3. - sport to poza utrzymaniem sylwetki również cudowny lek dla organizmu

        zastanów się milion razy zanim weźmiesz jakieś gó@@wno które zruinuje Ci organizm nie dając żadnych efektów,
        w przeciwieństwie masz cudownie działający sport
        pomyśl jeszcze raz co wybrać!!!!
        • rikol seksowne czy zdrowe? 25.06.08, 20:19
          Seksowna sylwetka to modna sylwetka, a to nie ma nic wspolnego ze zdrowiem.

          Przyczyny otylosci sa rozne: psychiczne (zajadanie problemow) i fizyczne (zla
          gospodarka hormonalna, np. jesli ktos bierze tabletki antykoncepcyjne). Nalezy
          ustalic przyczyne otylosci i stosownie do tego postepowac. Jesli ktos zajada
          problemy, to nawet jesli bedzie cwiczyc, i tak bedzie gruby, bo jedzeniem
          usmierza niepokoj. Takiej osobie najlepiej pomoze psychoterapeuta. Inna
          przyczyna sa choroby - trzeba ustalic, co zwalnia metabolizm i leczyc to (to
          moze byc np. problem z tarczyca ale tez inne). Kolejna przyczyna - zle nawyki
          zywieniowe. Nawyki wynosi sie z domu i potrzeba wiedzy, zeby je zmienic tak,
          zeby nie zaszkodzic sobie. Nie sztuka jest jesc marchewke przez 3 dni i schudnac
          3 kilo - co z tego, jesli po kolejnych 3 dniach utyje sie 4 kilo? Nalezy po
          prostu zaczac zdrowo sie odzywiac, a waga spadnie sama. Ruch tez jest
          koniecznoscia. Jesli chodzi o witaminy, nadmiar jest szkodliwy, nie powinno sie
          ich brac ciagle. Ziola moczopedne wyplukuja mineraly i wcale nie sa zdrowe.
          Natomiast dobrze jesc duzo blonnika, poniewaz to korzystnie wplywa na prace
          jelit. Nalezy jesc regularnie, odpowiednie porcje, zeby nie chodzic glodnym.
          Glodzenie sie nie ma sensu, bo potem czlowiek rzuca sie na jedzenie i zjada dwa
          razy wiecej niz normalnie.
          • lucusia3 Re: seksowne czy zdrowe? 01.07.08, 12:32
            rikol napisała:
            > Przyczyny otylosci sa rozne: psychiczne (zajadanie problemow) i fizyczne (zla
            > gospodarka hormonalna, np. jesli ktos bierze tabletki antykoncepcyjne)
            A któż Ci dziecko takich rzeczy naopowiadał (zakładam, że jesteś młodą osobą, bo starsze pewnie by znały więcej niż jedną osobe biorącą pigułki).
            Gdy chodzi o pigułki to pytaj się lepiej lekarza a nie katechety. Po pigułkach może Ci się woda zatrzymać w organizmie w pierwszych miesiącach, no chyba , że jesteś bardzo chora, ale takiej osobie nikt nie przepisze pigułek. Jak ktoś przytyje 20 kg to tylko i wyłącznie od bułek z dżemem, ciastek czy sałatek z majonezem a nie pigułek.
        • switek_1969 Re: Mnie sie udało... 17 kg w 2 miesiące. 25.06.08, 20:44
          Gdybym był nastoletnią dziewczyną z niewielka nadwagą i obsesją na temat
          centymetrów w biodrze to przyznałbym Tobie rację.

          Natomiast ja mam lat 39 i pół i jeszcze na początku Kwietnia ważyłem 113 kg przy
          182 cm wzrostu. Mam uszkodzone prawie śródstopie i stawy kolanowe. Co wyklucza
          jakiekolwiek czynne uprawianie sportu (do 33 roku życia czynnie biegałem). Moja
          otyłość zaczęła się w wieku szkolnym i przyznam, że zawsze z lekką czy dużą
          nadwagą zawsze miałem do czynienia. Niestety w ostatnich kilku latach stało się
          coś takiego dziwnego ze mną, że nawet ograniczenie jedzenia nie przynosiło
          oczekiwanego rezultatu.

          Poza tym, zauważyłem, że nie byłem w stanie się najeść. Niemal przez cały
          ostatni rok odczuwałem, niemożność nasycenia... Wiem, że jest to problem pracy
          mózgu... Pięć lat temu przeszedłem silną depresję (byłem nawet ratowany i
          hospitalizowany) i od trzech lat nie biorę już leków. Po prostu ja wiem, że w
          kwestii pewnych mechanizmów mój mózg się jakby rozregulował... i stąd takie
          reakcje i funkcja jedzenia. I żeby sprawa była jasna tu nie chodzi o jedzenie
          kompulsywne.
        • horatio_valor Re: Mnie sie udało... 17 kg w 2 miesiące. 04.07.08, 16:52
          Nie bierzesz pod uwagę jednej okoliczności: nie wszyscy lubią sport.
          Ja na przykład go po prostu nienawidzę. Nie cierpię się męczyć bez
          potrzeby, nie znoszę być spocony, nie lubię się wysilać. Uprawianie
          sportu nie daje mi ŻADNEJ satysfakcji - ani fizycznie, ani mentalnie
          (rywalizacja, gra). Z wysiłku fizycznego nie płynie dla mnie żadne
          zadowolenie.

          Po prostu, są tacy ludzie. Nie ma w życiu prostych recept, a sport
          nie jest cudownym panaceum na wszystko, bo może się okazać, że ktoś
          woli cierpieć z powodu otyłości niż męczyć się sportem...

          Domorosłych psychoanalityków uprzedzam: nie mam nadwagi, jestem
          młody i sprawny fizycznie, chodzę co najmniej trzy razy w tygodniu
          na siłownię. Ale nie robię tego dla przyjemności ani z
          przyjemnością.
    • mowika Re: Wspomagacze odchudzania, 25.06.08, 17:58
      Już dawno nie czytałam tak rozsądnego artykułu na ten temat.
      • d.o.s.i.a Re: Wspomagacze odchudzania, 26.06.08, 00:04
        A ja takiego nagromadzenia bzdur...
    • madissa Niestety, tylko ruch... 25.06.08, 22:46
      Jako dziecko byłam grubasem, do dzisiaj pozostały mi komórki tłuszczowe w nadmiernej ilości, którym, żeby zaczęły szaleć wystarczy jeden marny pączek , więc wiem, co mówię: ruch, sport, chodzenie zamiast wożenia sobie tyłka samochodem. Więcej ruchu to mniej podżerania (serotonina!) - człowiek z apetytem zjada po treningu na kolację marchewkę, popija chudym kefirem i co najlepsze - nie ma ochoty na więcej! Druga strona medalu: wystarczy parę miesięcy "lenistwa fizycznego" (bo praca, praca, praca) i ... koniec. Tyję, aż ubrania trzeszczą. Co nam pozostaje: nowe, zdrowe nawyki na resztę życia. I tylko zazdrość zżera, kiedy chuda koleżanka z pracy codziennie wsuwa te pączki!
    • anders76 Wspomagacze odchudzania, 25.06.08, 22:51
      Najbezpieczniejszy i najefrktowniejszy wspomagacz to kalkulator. Liczy sie
      nalezna ilosc kalori (dane np z intrenetu) w zaleznosci od wieku i dzienniego
      wysilku i potem nie zre wecej niz wyliczenie wskazuje.
      • aistionnelle wspomagacze mózgu 25.06.08, 23:11
        Dobrze też przed napisaniem posta nauczyć się posługiwać klawiaturą
        i słownikiem ortograficznym, a dopiero później wygłaszać "mądrości
        życiowe}", czyż nie? Skoro otyłość jest jedynie wynikiem
        niekontrolowanego "żarcia" (ups ...zarcia)oraz nieumiejętności
        liczenia należnych kalorii (kalori, jasna sprawa)ciekawe czym
        zajmują się dietetycy i bariatrzy? Nic tylko siedzą, liczą kasę i
        zastanawiają się ile mogą za nią zeżreć:-(
        • caperucita Re: wspomagacze mózgu 27.06.08, 14:02
          często, niestety tak.
          Jeszcze wielu dietetyków zaleca diety pozbawione wszelkiego
          tłuszczu, redukuje ilość kalorii do nawet 1000 na dobę. Choć od
          dawna wiadomo, że nie prowadzi to do trwałej utraty wagi, pozbawia
          organizm cennych składników i powoduje efekt jo-jo (który wynika nie
          tylko z obniżonego metabolizmu, ale też z utraty masy mięśniowej
          podczas szybkich i wyniszczających diet, a jak wiadomo, mięśnie
          zużywają w stanie spoczynku o wiele więcej kalorii niż tkanka
          tłuszczowa)
          Szybkie diety są także zabójcze dla skóry :-(
          Jedynym chyba skutecznym dopalaczem jest regularny sport i
          odpowiednia dieta. Wszystko inne to chyba tylko wymówka.
          • lucusia3 Re: wspomagacze mózgu 01.07.08, 12:38
            Warto jeszcze darować sobie przetwarzane produkty - koncentraty, proszki i dodatki. Mnie przejście na gotowane samemu jedzenie z czyściejszych chemicznie produktów (także ograniczenie drobiu, bo jest nafaszerowany hormonami powodującymi tycie - a u ludzi są bardzo podobne substancje odpowiedzialne za to samo) bez żadnego obcinania ilości spowodowało spadek wagi o 4 kg (fakt, że nie w tydzień ;-D)
    • herbella Re: Wspomagacze odchudzania, 11.07.08, 11:12
      A mnie pomogły preparaty ziołowe, dokładnie Chitobon i straciłam 5
      kg w miesiąc bez żadnego wysiłku a co najważniejsze nie trułam się
      jakąś chemią!Citobon zawiera chitosan - wyciąg ze skorupiaków
      morskich oraz chrom organiczny czyli jest 100% naturalny a dodatkowo
      reguluje cholesterol!!!!
    • scept89 ekspertka z Pacanowa (np. Orlistat) 11.07.08, 12:35
      Orlistat za cholere nie dziala na mozg, tylko dezaktywuje lipaze trzustkowa wewnatrz przewodu pokarmowego i praktycznie nie wchlania sie do krwi.
      en.wikipedia.org/wiki/Orlistat
      Na mozg to dzialaja zafajdane tluszczowymi ulewaniami z odbytu gacie (jeden z efektow ubocznych Orlistatu), i jest to dzialanie zenujace.

      Podobnie jak zenujace jest pisanie artykulow przez kogos komu nie chce sie sprawdzic najprostszych rzeczy. To jest zenada gorsza niz zafajdane gacie.
Pełna wersja