drugi-andrzejj
01.07.08, 11:01
Terapia ta, mimo iz niewatpliwie atrakcyjna intelektualnie nie stanie sie
standardem w leczeniu cukrzycy. Po pierwsze, dotychczasowe doswiadczenia
wskazuja, ze 100% chorych po jakims czasie (zwykle kilku lat) po przeszczepie
przestaje produkowac insuline i staje sie ponownie insulinozaleznymi. Po
drugie (o czym sie nie mowi) terapia ta wiaze sie z zastapieniem jednego
leczenia (zastrzykow z insuliny) przez cale zycie, innym lecezniem
(immunosupresja) przez cale zycie. Nie sadze, zeby korzysci w tym przypadku
przewyzszaly koszty. Dochodza do tego problemy z pozyskiwaniem wysp beta
trzustki. Zwykle potrzeba 2-3 dawcow na jeden "wlew/przeszczep" podczas gdy
bardzo czesto pacjent potrzebuje co najmniej dwoch takich wlewow/przeszczepow.
Nie wspominam o kolagenazie uzywanej do izolacji wysp beta, ktora pochodzi z
krow i niesie ryzyko infekcji prionami. Z tego powodu ta najbardziej wydajna
kolagenaza zostala wycofana z rynku. Uzywana obecnie nie jest tak wydajna, co
skutkuje koniecznoscia wiekszej ilosci pobran dla wyizolowania tej samej
ilosci wysp. Glownym wskazaniem po tego leczenia powinny byc li tylko glebokie
hipoglikemie ale te z kolei mozna opanowac inaczej (np. CGM, czyli pompa
insulinowa). Oczywiscie na papierze wyglada to wspaniale.