krzysztofczyz 02.07.08, 08:03 To już coś. Zatem nie bedzie homoseksualnych rodzin zastępczych. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
heterofob2 "mężczyzna staje się gejem"??? 02.07.08, 09:50 "staje się gejem"?!?! co za bzdura! mężczyzna może stać się hetero w wyniku działania hormonów albo wychowania, i tego trzeba szukać: od czego stają się hetero? Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Coś mało tu dzisiaj tych pro-homo 02.07.08, 13:58 heterofob2 napisał: "mężczyzna może stać się hetero w wyniku działania hormonów albo wychowania, i tego trzeba szukać: od czego stają się hetero?" To już wiemy: hetero staje się z natury, homo staje się z dewiacji. A swoją drogą dochodzi 14:00 i dziwnie mało tu komentarzy tych tolerancyjnych. Czyżby za silne argumenty zawarte w artykule? Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Coś mało tu dzisiaj tych pro-homo 02.07.08, 14:31 cityrunner84 napisał: > heterofob2 napisał: > > "mężczyzna może stać się hetero w wyniku działania hormonów albo > wychowania, i tego trzeba szukać: od czego stają się hetero?" > > To już wiemy: hetero staje się z natury, homo staje się z dewiacji. Nie. Homo także staje się z natury. Natomiast twoja dewiacja każe ci wyrażać takie sądy jak powyżej. > A swoją drogą dochodzi 14:00 i dziwnie mało tu komentarzy tych > tolerancyjnych. Czyżby za silne argumenty zawarte w artykule? Wot zagadka. Nie rozumiesz, że nie o argumenty tutaj chodzi tylko o to który cymbał mocniej opluje osoby o orientacji homoseksualnej? Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Coś mało tu dzisiaj tych pro-homo 02.07.08, 14:40 unhappy napisał: "Nie. Homo także staje się z natury." Gdyby homo było z natury to większość populacji byłaby homo. Skorą są w mniejszości tzn. że są wynikiem mutacji/dewiacji. Błędy w naturze sie zdarzają. "Wot zagadka. Nie rozumiesz, że nie o argumenty tutaj chodzi tylko o to który cymbał mocniej opluje osoby o orientacji homoseksualnej?" Zacytuj moją wypowiedź opluwającą osoby homoseksualne. Jeśli nie potrafisz znaleźć mojej znajdź inną spośród komentarzy pod tym artukułem. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Coś mało tu dzisiaj tych pro-homo 02.07.08, 14:49 cityrunner84 napisał: > unhappy napisał: > > "Nie. Homo także staje się z natury." > > Gdyby homo było z natury to większość populacji byłaby homo. Dlaczego? > Skorą > są w mniejszości tzn. że są wynikiem mutacji/dewiacji. Dziwna logika :D > Błędy w > naturze sie zdarzają. Może jesteś jednym z nich :D Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Coś mało tu dzisiaj tych pro-homo 02.07.08, 14:55 unhappy napisał: > cityrunner84 napisał: > > > unhappy napisał: > > > > "Nie. Homo także staje się z natury." > > > > Gdyby homo było z natury to większość populacji byłaby homo. > > Dlaczego? Bo działania natury skierowane są na zapewnienie populacji możliwości przetrwania i przedłużenia gatunku (u homoseksualistów, że tak powiem, średnio to widze...) > > Skorą są w mniejszości tzn. że są wynikiem mutacji/dewiacji. > > Dziwna logika :D Patrz wyjaśnienie wyżej > > Błędy w naturze sie zdarzają. > > Może jesteś jednym z nich :D To jest właśnie przykład obraźliwej wypowiedzi, której Ty u mnie nie potrafisz wskazać. Tym się własnie różni dyskutant od prostaka :) Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Coś mało tu dzisiaj tych pro-homo 02.07.08, 15:01 cityrunner84 napisał: > > Dlaczego? > > Bo działania natury skierowane są na zapewnienie populacji > możliwości przetrwania i przedłużenia gatunku (u homoseksualistów, > że tak powiem, średnio to widze...) Być może nie wiemy po co naturze osobniki o orientacji homoseksualnej po prostu. > > Może jesteś jednym z nich :D > > To jest właśnie przykład obraźliwej wypowiedzi, której Ty u mnie nie > potrafisz wskazać. Tym się własnie różni dyskutant od prostaka :) A, czyli jesteś prostakiem. Że ja też - tak, głównie dla prostaków. Chcesz cytat? Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Coś mało tu dzisiaj tych pro-homo 02.07.08, 15:11 unhappy napisał: "Być może nie wiemy po co naturze osobniki o orientacji homoseksualnej po prostu." By może. Ale napewno nie do ich rozmnażania się. "A, czyli jesteś prostakiem. Że ja też - tak, głównie dla prostaków. Chcesz cytat?" Jeszcze raz spokojnie, podmiot, orzeczenie. Bo nie bardzo Cie rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Coś mało tu dzisiaj tych pro-homo 02.07.08, 15:19 cityrunner84 napisał: > unhappy napisał: > > "Być może nie wiemy po co naturze osobniki o orientacji > homoseksualnej po prostu." > > By może. Ale napewno nie do ich rozmnażania się. To inaczej: być może naturze są potrzebne osobniki które nie będą chciały się rozmnażać :) > "A, czyli jesteś prostakiem. Że ja też - tak, głównie dla prostaków. > Chcesz cytat?" > > Jeszcze raz spokojnie, podmiot, orzeczenie. Bo nie bardzo Cie > rozumiem A to nie mój problem :D Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Coś mało tu dzisiaj tych pro-homo 02.07.08, 15:27 unhappy napisał: "To inaczej: być może naturze są potrzebne osobniki które nie będą chciały się rozmnażać :)" Bardzo możliwe, tym bardziej nie powinniśmy działać jej wbrew poprzez umożliwianie im rozmnażania (czyt. zwiększania swojej liczebności poprzez przykładanie się do ujawniania się homoseksualnych genów wśród innych jednostek) "A to nie mój problem :D" Ok, mniejsza o to Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Coś mało tu dzisiaj tych pro-homo 02.07.08, 15:37 cityrunner84 napisał: > Bardzo możliwe, tym bardziej nie powinniśmy działać jej wbrew > poprzez umożliwianie im rozmnażania (czyt. zwiększania swojej > liczebności poprzez przykładanie się do ujawniania się > homoseksualnych genów wśród innych jednostek) Gdybologia. Być może, skoro naturze potrzebna jest określona ilość osobników o orientacji homoseksualnej to działania sztucznie zwiększające ich ilość spowodują powstanie presji na zmniejszenie tego właśnie fragmentu populacji. I można się pobawić w tezy odwrotne. Dlatego ludzie nauczyli się weryfikować tezy. > "A to nie mój problem :D" > > Ok, mniejsza o to No ale popróbuj. Zdanie jest czytelne. Mogę ci je rozłożyć na czynniki pierwsze :D Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Coś mało tu dzisiaj tych pro-homo 02.07.08, 15:43 unhappy napisał: "Gdybologia. Być może, skoro naturze potrzebna jest określona ilość osobników o orientacji homoseksualnej to działania sztucznie zwiększające ich ilość spowodują powstanie presji na zmniejszenie tego właśnie fragmentu populacji." Tak by zapewne było więc po co nawet zaczynać? Jest naturalna stopa bezrobocia, naturalna stopa homoseksualizmu i wszelkie administracyjne ingerencje nie mogą przynieść długookresowych pozytywnych efektów. "No ale popróbuj. Zdanie jest czytelne. Mogę ci je rozłożyć na czynniki pierwsze :D" Śmiało, rozkładaj. Naprawde nie zrozumiałem o co Ci chodziło. Czy spośród osób śledzących ten wątek ktoś to zrozumiał? Jeśli tak, proszę o oświecenie mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Coś mało tu dzisiaj tych pro-homo 02.07.08, 15:59 cityrunner84 napisał: > unhappy napisał: > > "Gdybologia. Być może, skoro naturze potrzebna jest określona ilość > osobników o orientacji homoseksualnej to działania sztucznie > zwiększające ich ilość spowodują powstanie presji na zmniejszenie > tego właśnie fragmentu populacji." > > Tak by zapewne było więc po co nawet zaczynać? Bo osoby o orientacji homoseksualnej chcą wychowywać dzieci. Żeby im tego zabronić warto mieć coś więcej niż zbiór stereotypów i uprzedzeń. > Jest naturalna stopa > bezrobocia, naturalna stopa homoseksualizmu i wszelkie > administracyjne ingerencje nie mogą przynieść długookresowych > pozytywnych efektów. Nasza technologiczna i administracyjna ingerencja w naturalne mechanizmy regulacyjne to pewnie daleko większy problem niż kwestia adopcji przez pary homoseksualne. > "No ale popróbuj. Zdanie jest czytelne. Mogę ci je rozłożyć na > czynniki pierwsze :D" > > Śmiało, rozkładaj. Naprawde nie zrozumiałem o co Ci chodziło. Czy > spośród osób śledzących ten wątek ktoś to zrozumiał? Jeśli tak, > proszę o oświecenie mnie. Nikomu się nie będzie chciało. Uwaga, zaczynam (zdania ponumerowane): 1. A, czyli jesteś prostakiem. To jest jasne. Mam nadzieję. 2. Że ja też - tak, głównie dla prostaków. To zdanie mogło spowodować pewne problemy. Wyjaśniam: "Ja też jestem prostakiem ale robię to specjalnie dla prostaków" Co nie oznacza, że kiedy indziej jestem kulturalny i dobrze wychowany bo dobrze wychowany człowiek jest kulturalny cały czas a nie wtedy kiedy mu wygodnie. 3. Chcesz cytat? Ad 1. Twoim zdaniem obrażanie jest prostactwem. Stwierdziłeś, że homoseksualizm wypływa z dewiacji. To obraźliwe dla osób o orientacji homo. Jak będziesz zaprzeczał to okażesz się nie tylko prostakiem ale prostakiem upartym. Ad 2. Moja reakcja na prostactwo jest taka sama. Prostactwo. Bo głupki (prostaki też) mają proste życie. Walnie taki głupotę na 2 zdania i szczerzy się w uśmiechu a żeby tą głupotę wykazać trzeba czasem walnąć elaborat. Bez sensu. Reagowanie prostactwem na prostactwo czy chamstwem na chamstwo jest prostsze i przyjemniejsze jakkolwiek wtedy stajemy się takim samym chamem bądź prostakiem. Ad 3. Wiesz o którą część twojej wypowiedzi mi chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Coś mało tu dzisiaj tych pro-homo 02.07.08, 16:13 unhappy napisał: "Bo osoby o orientacji homoseksualnej chcą wychowywać dzieci. Żeby im tego zabronić warto mieć coś więcej niż zbiór stereotypów i uprzedzeń." Jeśli tak bardzo chcą to niech je rodzą, wtedy nikt nie będzie miał prawa im tego zabronić. Co do sterotypów i uprzedzeń: dyskutowany artykuł dostarcza nam, choć pobieżnie, naukowych dowodów. "Nasza technologiczna i administracyjna ingerencja w naturalne mechanizmy regulacyjne to pewnie daleko większy problem niż kwestia adopcji przez pary homoseksualne." Ingerencja w mechanizmy społeczne też jest ingerencją w naturę. "Ad 1. Twoim zdaniem obrażanie jest prostactwem. Stwierdziłeś, że homoseksualizm wypływa z dewiacji. To obraźliwe dla osób o orientacji homo." Napisałem "mutacji/dewiacji" bo samo odchylenie psychiczne (jakim wydaje się być homoseksualizm) trudno od razu nazywac mutacją genów. Czy dewiacja to nie termin medyczny?" "Jak będziesz zaprzeczał to okażesz się nie tylko prostakiem ale prostakiem upartym." Próbujesz w ten sposób odwieść mnie od pisania wyjaśnień. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Coś mało tu dzisiaj tych pro-homo 02.07.08, 19:04 cityrunner84 napisał: > unhappy napisał: > > "Bo osoby o orientacji homoseksualnej chcą wychowywać dzieci. Żeby > im tego zabronić warto mieć coś więcej niż zbiór stereotypów i > uprzedzeń." > > Jeśli tak bardzo chcą to niech je rodzą, wtedy nikt nie będzie miał > prawa im tego zabronić. Ależ robią to. Potrzeba posiadania dzieci jest silniejsza niż seksualna orientacja. > Co do sterotypów i uprzedzeń: dyskutowany > artykuł dostarcza nam, choć pobieżnie, naukowych dowodów. No właśnie dostarcza (być może) dowodu, że istnieje wpływ środwiska na orientację seksualną. Ale w jaki sposób to środowisko miałoby wpływać? > "Nasza technologiczna i administracyjna ingerencja w naturalne > mechanizmy regulacyjne to pewnie daleko większy problem niż kwestia > adopcji przez pary homoseksualne." > > Ingerencja w mechanizmy społeczne też jest ingerencją w naturę. No i? Wiemy, że zwierzęta mogą przejawiać zachowania homoseksualne. Skoro tak fascynuje cię natura może sprawdź co grupa na to? > "Ad 1. Twoim zdaniem obrażanie jest prostactwem. Stwierdziłeś, że > homoseksualizm wypływa z dewiacji. To obraźliwe dla osób o > orientacji homo." > > Napisałem "mutacji/dewiacji" Nie. Napisałeś dewiacji. W kontekście większości "dyskusji" w tematach okołogenitalnych to słowo ma jednoznacznie pejoratywny wydźwięk. > bo samo odchylenie psychiczne Hmm... teraz odchylenie psychiczne. Właśnie z takim prostactwem się nie zgadzam. > (jakim > wydaje się być homoseksualizm) trudno od razu nazywac mutacją genów. > Czy dewiacja to nie termin medyczny?" Bardziej statystyczny. Co nie zwalnia używającego go wobec homoseksualistów z zarzutu bycia prostakiem. > "Jak będziesz zaprzeczał to okażesz się nie tylko prostakiem ale > prostakiem upartym." > > Próbujesz w ten sposób odwieść mnie od pisania wyjaśnień. Ależ pisz. Jak większość prostaków (ja też zachowuję się jak prostak i mam tego świadomość) będziesz twierdził, że nie... ty nie obrażasz bo odchylenie psychiczne czy dewiacja to terminy medyczne. Oczywiście wiesz, że zdaniem medycyny homoseksualizm nie jest dewiacją. Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Coś mało tu dzisiaj tych pro-homo 02.07.08, 19:20 unhappy napisał: "Ależ robią to. Potrzeba posiadania dzieci jest silniejsza niż seksualna orientacja." Nie, nie rodzą dzieci, oni je zdobywają. "No właśnie dostarcza (być może) dowodu, że istnieje wpływ środwiska na orientac ję seksualną. Ale w jaki sposób to środowisko miałoby wpływać?" To już pole do zbadania przez naukowców. Narazie wiemy tylko że wpływa. "No i? Wiemy, że zwierzęta mogą przejawiać zachowania homoseksualne. Skoro tak fascynuje cię natura może sprawdź co grupa na to?" W świecie zwierząt wystepują też gwały, morderstwa, pedofilia i nekrofilia (tak, oglądaliśmy ten sam program na Discovery tylko Ty pominąłeś tych kilka "szczegółów"). Czy to też mamy tolerowac? "W kontekście większości "dyskusji" w tematach okołogenitalnych to słowo ma jednoznacznie pejoratywny wydźwięk." Rozumiem, ale nie przychodzi mi namyśl żadne inne określenie "Hmm... teraz odchylenie psychiczne. Właśnie z takim prostactwem się nie zgadzam." Skoro coś nie jest normalne tzn. że stanowi odchylenie od normy. "Oczywiście wiesz, że zdaniem medycyny homoseksualizm nie jest dewiacją." Może tak nie być nazywany ze względu na poprawność polityczną. Nieoficjalnie myślę, że każdy lekarz seksuolog będzie nazywał rzeczy po imieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Coś mało tu dzisiaj tych pro-homo 03.07.08, 00:05 cityrunner84 napisał: > W świecie zwierząt wystepują też gwały, morderstwa, pedofilia i > nekrofilia (tak, oglądaliśmy ten sam program na Discovery tylko Ty > pominąłeś tych kilka "szczegółów"). Czy to też mamy tolerowac? Zaraz, zaraz. Piszesz o zachowaniach NATURALNYCH. Zgodnych z naturą. Zabicie zagrażającego moim interesom konkurenta do czegokolwiek jest jak najbardziej zgodne z naturą :) Większość społecznych zachowań to manipulacja na naturalnych skłonnościach. > "W kontekście większości "dyskusji" w tematach okołogenitalnych to > słowo ma jednoznacznie pejoratywny wydźwięk." > > Rozumiem, ale nie przychodzi mi namyśl żadne inne określenie Domyślam się. > "Hmm... teraz odchylenie psychiczne. Właśnie z takim prostactwem się > nie zgadzam." > > Skoro coś nie jest normalne tzn. że stanowi odchylenie od normy. Acha. Homoseksualizm nie jest normalny. Tracę czas! Potraktowałem cię poważnie. Może jednak wróćmy do prostackich przepychanek zamiast _udawać_ kulturę. > "Oczywiście wiesz, że zdaniem medycyny homoseksualizm nie jest > dewiacją." > > Może tak nie być nazywany ze względu na poprawność polityczną. Bo? Bo ci nie pasuje FAKT MEDYCZNY? Jest przykry dla osób które pielęgnują świadomość nienormalności homoseksualizmu. > Nieoficjalnie myślę, że każdy lekarz seksuolog będzie nazywał rzeczy > po imieniu. Zaskoczyłeś mnie. Czyli OFICJALNIE homoseksualizm jest normalny a NIEOFICJALNIE jest nienormalny? Czy to przekonanie wynika z głębokiej wiary w dewiacyjność orientacji homoseksualnej czy masz na poparcie tej tez jakieś fakty? Pozwolę sobie na małą dygresję bo to co się dzieje na styku nauki i mediów za każdym razem mnie rozbawia do łez: W społeczności naukowców jest wiele osób którym np. religia rzuciła się na mózg (nie wnikam jaka) i usiłują swoim autorytetem naukowca podpierać rozmaite bzdury. Dla przykładu niejeden profesor jest wśród kreacjonistów. Zresztą nie ma idiotyzmu który by nie znalazł swojego profesora. Ich teorie i wywody padają w starciu z podejściem racjonalnym (dzięki któremu to podejściu od wielu lat już nie mordujemy w męczący sposób każdego kto nie odmawia paciorka o tańcach nago przy świetle Księżyca nie mówiąc) ale to nie ma znaczenia. Bo chodzi o prostaczków. Dla prostaczka słowa profesora są święte. Pod warunkiem, że je zrozumie. Dlatego idiotyzmy, byle prosto podane tak dobrze się sprzedają a prostowanie idiotyzmów już nie bo zazwyczaj od idiotyzmów jest daleko bardziej skomplikowane - trzeba przywołać wyniki badań, obserwacji etc. Na takie tematy prostaczkowie są impregnowani niejako genetycznie. To teraz mi powiedz: masz mnie za prostaczka? Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Coś mało tu dzisiaj tych pro-homo 03.07.08, 09:25 unhappy napisał: "Zaraz, zaraz. Piszesz o zachowaniach NATURALNYCH. Zgodnych z naturą. Zabicie zagrażającego moim interesom konkurenta do czegokolwiek jest jak najbardziej zgodne z naturą :) Większość społecznych zachowań to manipulacja na naturalnych skłonnościach." Ostatnio GW pisała, że uchatka zgwałciła pingwina. Manipulacja uchatką? "W społeczności naukowców jest wiele osób którym np. religia rzuciła się na mózg (nie wnikam jaka) i usiłują swoim autorytetem naukowca podpierać rozmaite bzdury. Dla przykładu niejeden profesor jest wśród kreacjonistów." Tak samo naukowiec moze by gejem. Profesor-gej obiektywny a profesor- kreacjonista już nie? "To teraz mi powiedz: masz mnie za prostaczka?" Gdybym miał Cie za prostaka to tyle bym z Tobą nie dyskutował. Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Re: Homoseksualizm jest w naturze częsty 02.07.08, 20:14 zwłaszcza u ptaków, ogierów, u psów, obserwowano go i u lwów (samców). Może to coś w rodzaju gwarancji dla dominujących samców, że mniej konkurentów mu zagraża? W stadach psich i ogierów zachowania homoseksualne służą ustalaniu hierarchii. Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Homoseksualizm jest w naturze częsty 02.07.08, 20:29 Czujesz sie ptakiem, ogierem, psem albo lwem? Bo jak nie to po co to piszesz? Nie widze przełożenia na społecznosc ludzką. Oświec mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Homoseksualizm jest w naturze częsty 03.07.08, 00:32 cityrunner84 napisał: > Czujesz sie ptakiem, ogierem, psem albo lwem? Ależ wiele zachowań ludzi jest podobnych do zachowań zwierząt które tu były zanim pojawił się dumny (choć często także durny) człowiek. Jesteśmy zwierzakami jakbyś nie wiedział. Chociaż może dla ciebie człowiek to wyjątkowy owoc nasienia kreacji - nie wnikam. > Bo jak nie to po co to > piszesz? Nie widze przełożenia na społecznosc ludzką. Oświec mnie. Chyba nie ma sensu. Człowiek to tak wyjątkowa istota, wspaniała i uduchowiona (same dobro - aż do użygu) że jakiekolwiek porównania do tych głupich zwierzaków są bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Homoseksualizm jest w naturze częsty 03.07.08, 01:01 unhappy napisał: "Ależ wiele zachowań ludzi jest podobnych do zachowań zwierząt bla bla bla..." A jak człowiek śpi to przypomina kamień. Odpowiedz Link Zgłoś
heterofob2 dlaczego by miało nie być? 02.07.08, 09:52 dlaczego uważasz, że nie będzie homoseksualnych rodzin zastępczych? nagle wszystkie znikną? Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Naistotniejsze jest pytanie o granice prawne. 02.07.08, 10:18 Naistotniejsze jest pytanie o granice prawne. Moje zdanie jest proste: w zakresie prywatnym niech sobie geje robią co chcą ale uważam, że model rodziny opartej o małżeństwo kobiety i meżczyzny jest najlepszy i taki popieram. Natomiast co do zwiazków homoseksualnych to jestem za możliwoscią ich rejestrowania jako związek partnerski właśnie a nie jako małżeństwo. W szczególności adopcja powinna być im zakazana i nie powinno być tak, że homoseksualiści a u t o m a t y c z n i e mają prawo do adopcji. Natomiast zdaje sobie z tego sprawę, że życie może tworzyć wyjątki od tej reguły i na zasadzie wyjątku (sądownie) powinny być takie przypadki rozstrzygane. Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Około 64 proc. uwarunkowań homoseksualizmu ma podł 02.07.08, 11:46 "Około 64 proc. uwarunkowań homoseksualizmu ma podłoże środowiskowe." Mam nadzieję, że to gwóźdź to trumny tych co próbują nas przekonać, że nie ma róznicy dla synka jeśli ma 1 czy 2 tatusiów Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Około 64 proc. uwarunkowań homoseksualizmu ma 02.07.08, 14:30 cityrunner84 napisał: > "Około 64 proc. uwarunkowań homoseksualizmu ma podłoże środowiskowe." > > Mam nadzieję, że to gwóźdź to trumny tych co próbują nas przekonać, > że nie ma róznicy dla synka jeśli ma 1 czy 2 tatusiów A gdzie w tym artykule jest informacja, że homoseksualna para pełniąca rolę rodziny zastępczej wpłynie dodatnio na orientację homoseksualną wychowanka? Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Około 64 proc. uwarunkowań homoseksualizmu ma 02.07.08, 14:35 unhappy napisał: "A gdzie w tym artykule jest informacja, że homoseksualna para pełniąca rolę rodziny zastępczej wpłynie dodatnio na orientację homoseksualną wychowanka?" Tutaj: "Na podstawie otrzymanych danych naukowcy wyliczyli, że zachowanie homoseksualne u mężczyzn w 35 proc. odpowiadają czynniki genetyczne. Do innych czynników wpływających na naszą orientację seksualną zalicza się m.in. wpływ rodziny, a zwłaszcza rodziców. (...) U kobiet homoseksualizm jest uwarunkowany genetycznie tylko w 18 proc., czynniki środowiskowe (niezwiązane z życiem rodzinnym) w 64 proc., a środowisko rodzinne jedynie w 16 proc." Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Około 64 proc. uwarunkowań homoseksualizmu ma 02.07.08, 14:52 cityrunner84 napisał: > Tutaj: Przeczytaj jeszcze raz moje pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
grundol1 Homoseksualizm - geny czy środowisko? 02.07.08, 13:39 Ciekawe, czy istnieją jednojajowi bliźniacy z których jeden jest homo, a drugi hetero? Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Homoseksualizm - geny czy środowisko? 02.07.08, 13:46 W myśl artykułu moga takowe istnieć ale autorzy nie pofatygowali się odpowiedzieć na to, samo nasuwające się, pytanie. Przynajmniej ja tego nie widze. Odpowiedz Link Zgłoś
grundol1 Re: Homoseksualizm - geny czy środowisko? 02.07.08, 14:10 Ja też nie widzę, dlatego pytam. A z artykułu wcale nie wynika, że mogą mogą takowe istnieć, mowa jest także o bliźniakach dwujajowych, a te spokojnie mogą być homo i hetero. Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Homoseksualizm - geny czy środowisko? 02.07.08, 14:21 Napisane jest że "Około 64 proc. uwarunkowań homoseksualizmu ma podłoże środowiskowe." przy czym nie jest wyszczególnione czy dla bliźniąt 1 czy 2-jajowych. I nie ma to znaczenia bo przecież wpływy środowiskowe zaczynają się po urodzeniu. Homoseksualność z genów to tylko 18% dla kobiet i 35% dla mężczyzn ---> wniosek: odmienność orientacji bliźniaków 1-jajowych jest uwarunkowana różnicami środowiskowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
aika71 Homoseksualizm - geny czy środowisko? 02.07.08, 14:40 HE HE HE zwolennicy teorii, że na seksualizm ma wpływ środowisko a nie biologia zrobili badania kontra badaniom różnic w mózgu. Opis badań jest tak skromny i niejasny, że trudno mi ocenić ich rzetelność. Badanie bliźniąt? Wpływ środowiska? Ale jakiego? Prenatalnego(wpływ hormonów w życiu płodowym - np. niedostatek lub za duża ilość testosteronu) - czyli tak na prawdę również czynnik biologiczny, bo wpływający na kształtowanie się naszej budowy ciała, mózgu, gospodarki hormonalnej-, czy wychowania? Jak u diabła doszli w swoich badaniach do wniosku, że na homoseksualizm mężczyzn wpływa wychowanie rodziców????? Badaniami porównawczymi bliźniąt? Jakoś tego nie widzę... Te badania z całą pewnością nie mówią nic, oprócz tego, że na naszą orientację seksualną geny mają wpływ niższy niż 50% - ale to już wiemy!!! Jeśli jednak środowiskiem nazywa się zarówno wpływ hormonów na zapłodnione jajeczko jeszcze w jajowodzie jak i wychowanie, to chyba trochę mieszamy pojęcia. Wiadomym jest, że wpływ hormonów dostarczanych przez matkę w tym okresie może nawet zmienić genetycznego faceta w kobietę i odwrotnie. W najlepszym przypadku "stworzyć" obojniaka. Jak to nazwać? Wpływ biologii czy środowiska? Chyba musimy rozróżnić definicję naukową określenia "środowisko" od tej potocznej, gdyż na drugim biegunie znalazło się potoczne określenie "biologia" w którym to słowie zawiera się nie tylko genetyka, ale i inne czynniki, na które nie mają wpływu ani nasi rodzice, ani my... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Homoseksualizm - geny czy środowisko? 02.07.08, 14:45 Czy badanie było rzetelne czy nie nie wiemy dzięki mało rzetelnemu streszczeniu przez autorów tego artykułu, tu Ci przyznam racje. "Te badania z całą pewnością nie mówią nic, oprócz tego, że na naszą orientację seksualną geny mają wpływ niższy niż 50% - ale to już wiemy!!!" Nawet jeśli tak jest to jest to wystarczający powód aby zabronić parom homoseksualnym wychowywania dzieci. Bo inaczej z prawdopodobieństwiem większym niż 50% oni (wraz ze środowiskiem) wychowają homoseksualistę. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Homoseksualizm - geny czy środowisko? 02.07.08, 14:53 cityrunner84 napisał: > Nawet jeśli tak jest to jest to wystarczający powód aby zabronić > parom homoseksualnym wychowywania dzieci. Bo inaczej z > prawdopodobieństwiem większym niż 50% oni (wraz ze środowiskiem) > wychowają homoseksualistę. Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Dlaczego wpływ homoseksualnej pary na wychowanka miałby być in plus w jego "homoorientacji"? Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Homoseksualizm - geny czy środowisko? 02.07.08, 14:59 unhappy napisał: "Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Dlaczego wpływ homoseksualnej pary na wychowanka miałby być in plus w jego "homoorientacji"?" Zwykły rachunek prawdopodobieństwa. Nie musi to być regułą ale jest prawdopodobieństwo że wychowanie w takiej "rodzinie" przelałoby "czarę homoseksualizmu". Gdyby taki wychowanek dorastałby w normalnej rodzinie MOŻE byłby hetero Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Homoseksualizm - geny czy środowisko? 02.07.08, 15:02 cityrunner84 napisał: > Zwykły rachunek prawdopodobieństwa. Nie musi to być regułą ale jest > prawdopodobieństwo że wychowanie w takiej "rodzinie" > przelałoby "czarę homoseksualizmu". Dlaczego? > Gdyby taki wychowanek dorastałby > w normalnej rodzinie MOŻE byłby hetero Ponawiam pytanie: czy wpływ homoseksualizmu opiekunów na dziecko będzie in plus w jego orientacji? Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Homoseksualizm - geny czy środowisko? 02.07.08, 15:09 unhappy napisał: "Ponawiam pytanie: czy wpływ homoseksualizmu opiekunów na dziecko będzie in plus w jego orientacji?" Ponawiam odpowiedź: statystycznie rzecz biorąc pewnie tak Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Homoseksualizm - geny czy środowisko? 02.07.08, 15:17 cityrunner84 napisał: > "Ponawiam pytanie: czy wpływ homoseksualizmu opiekunów na dziecko > będzie in plus w jego orientacji?" > > Ponawiam odpowiedź: statystycznie rzecz biorąc pewnie tak Bo? Bo wydaje się to OCZYWISTE? Zważywszy na przeżute resztki w postaci komentowanego artykułu tak mogłoby się WYDAWAĆ. Ja z reguły jestem ostrożny w uznawaniu rzeczy OCZYWISTYCH. Zanim wyrobię sobie opinię dość mocno sprzeczną z moim światopoglądem wolę mieć stuprocentową pewność :) A problem polega na tym, że trudno zebrać wiarygodne dane ZANIM związki homoseksualne uzyskają takie same prawa (w tym prawo do adopcji) jak związki hetero. A jak się już zbierze i okaże się, że taki krok zwiększa ilość osób o orientacji homoseksualnej myślę, że trudno byłoby im te prawa odebrać. Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Homoseksualizm - geny czy środowisko? 02.07.08, 15:31 unhappy napisał: "Bo? Bo wydaje się to OCZYWISTE? Zważywszy na przeżute resztki w postaci komentowanego artykułu tak mogłoby się WYDAWAĆ. Ja z reguły jestem ostrożny w uznawaniu rzeczy OCZYWISTYCH. Zanim wyrobię sobie opinię dość mocno sprzeczną z moim światopoglądem wolę mieć stuprocentową pewność :)" Ja też, ale czasami stuprocentowej pewności nie da sie mieć (gdyby wszystko było oczywiste, różnice zdań między dyskutantami wynikałyby z niedoinformowania przynajmniej jednego z nich). "A problem polega na tym, że trudno zebrać wiarygodne dane ZANIM związki homoseksualne uzyskają takie same prawa (w tym prawo do adopcji) jak związki hetero. A jak się już zbierze i okaże się, że taki krok zwiększa ilość osób o orientacji homoseksualnej myślę, że trudno byłoby im te prawa odebrać." Otóż to! Dlatego nie możemy im na to pozwolić. Na wszelki wypadek :) Odpowiedz Link Zgłoś
migg.migg Homoseksualizm - geny czy środowisko? 02.07.08, 15:39 Abstrakt artykulu: Abstract There is still uncertainty about the relative importance of genes and environments on human sexual orientation. One reason is that previous studies employed self-selected, opportunistic, or small population-based samples. We used data from a truly population- based 2005–2006 survey of all adult twins (20–47 years) in Sweden to conduct the largest twin study of same-sex sexual behavior attempted so far. We performed biometric modeling with data on any and total number of lifetime same-sex sexual partners, respectively. The analyses were conducted separately by sex. Twin resemblance was moderate for the 3,826 studied monozygotic and dizygotic same-sex twin pairs. Biometric modeling revealed that, in men, genetic effects explained .34–.39 of the variance, the shared environment .00, and the individual-specific environment .61–.66 of the variance. Corresponding estimates among women were .18–.19 for genetic factors, .16–.17 for shared environmental, and 64–.66 for unique environmental factors. Although wide confidence intervals suggest cautious interpretation, the results are consistent with moderate, primarily genetic, familial effects, and moderate to large effects of the nonshared environment (social and biological) on same- sex sexual behavior. sredni do duzego wplyw nieswpolnego srodowiska (spolecznego i BIOLOGICZNEGO). moze ktos ma dostep do calosci? Odpowiedz Link Zgłoś
primum_non Re: Homoseksualizm = przyjemność 02.07.08, 15:57 Nie wyobrażam sobie innego homoseksualizmu,chyba,ze przyjemność była by zawsze urojona i oszukana.Nie mam też wzorca "prawdziwego homoseksualisty".Niestety,wszyscy,którzy twierdzą,że homoseksualizm jest złem "wiedzą" jak sprawy wyglądają i oszukują homoseksualistów.Wszyscy,którzy się pytają nie wiedzą i są wodzeni za nos na manowce.Bolesna prawda.Homoseksualizm to przyjemne stosunki z mężczyznami i uciążliwe z kobietami(danymi,przeszłymi,niebyłymi).Chyba,że tak tylko to homoseksualiści oceniają na podstawie własnego rozwoju. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Homoseksualizm = przyjemność 02.07.08, 19:06 cityrunner84 napisał: > Zgadza się. Ale tak samo mordercy często sprawia przyjemność > znęcanie się nad ofiarą. Hmm... a skąd to wysnułeś taką ciekawostkę? > Zadaniem społeczności jest koktrolować > działania takich jednostek. Jak mordercy i homoseksualiści. I ty innych pouczasz, że nie umieją się zachować w dyskusji. Wyborne :D Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Homoseksualizm = przyjemność 02.07.08, 19:24 unhappy napisał: "Hmm... a skąd to wysnułeś taką ciekawostkę?" Jest to bardziej powszechnie znany fakt niż ciekawostka. "Jak mordercy i homoseksualiści. I ty innych pouczasz, że nie umieją się zachować w dyskusji. Wyborne :D" Zwyczajny wywód poprzez analogię. Nie nazwałem żadnego homoseksualisty mordercą, jedynie pokazałem analogię między motywami kierującymi oba typy ludzi "odstających" od reszty społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Homoseksualizm = przyjemność 03.07.08, 00:09 cityrunner84 napisał: > unhappy napisał: > > "Hmm... a skąd to wysnułeś taką ciekawostkę?" > > Jest to bardziej powszechnie znany fakt niż ciekawostka. Ja go nie znam. > "Jak mordercy i homoseksualiści. I ty innych pouczasz, że nie umieją > się zachować w dyskusji. Wyborne :D" > > Zwyczajny wywód poprzez analogię. Nie no jasne. Jak kopnąć to tak żeby nikt nie widział. > Nie nazwałem żadnego > homoseksualisty mordercą, Nie nazwałeś też żadnego homoseksualisty niebieską paprotką. Zauważyłem. > jedynie pokazałem analogię między motywami > kierującymi oba typy ludzi "odstających" od reszty społeczeństwa. Za Chiny jeszcze Ludowe nie mogę pojąć w jaki sposób homoseksualiści odstają od reszty społeczeństwa. Wytłumaczysz mi? Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Homoseksualizm = przyjemność 03.07.08, 00:52 unhappy napisał: "Za Chiny jeszcze Ludowe nie mogę pojąć w jaki sposób homoseksualiści odstają od reszty społeczeństwa. Wytłumaczysz mi?" Tak. Przypuscmy że mamy w misce 100 kulek. 95 jest białych a 5 różowych. Te 5 odstaje od tych 95. Pojąłeś? To zamień białe na hetero, różowe na homo i pojmij jeszcze raz. Prosciej nie mogę, wybacz... Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Homoseksualizm = przyjemność 03.07.08, 02:54 cityrunner84 napisał: > Tak. Przypuscmy że mamy w misce 100 kulek. 95 jest białych a 5 > różowych. Te 5 odstaje od tych 95. Pojąłeś? To zamień białe na > hetero, różowe na homo i pojmij jeszcze raz. > > Prosciej nie mogę, wybacz... Ale ta różnica jakie ma znaczenie SPOŁECZNE bo piszesz wszak o odstawaniu od społeczeństwa. Rudzi, leworęczni, bardzo niscy, bardzo wysocy też odstają ale żaden gamoń im nie mówi: ODSTAJECIE. I o tą różnicę mi chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Homoseksualizm = przyjemność 03.07.08, 09:17 unhappy napisał: "Ale ta różnica jakie ma znaczenie SPOŁECZNE bo piszesz wszak o odstawaniu od społeczeństwa. Rudzi, leworęczni, bardzo niscy, bardzo wysocy też odstają ale żaden gamoń im nie mówi: ODSTAJECIE." Bardzo niski na treningu koszykówki osłyszy: ODSTAJESZ. Bardzo wysoki na treningu akrobatyki usłyszy: ODSTAJESZ. Tylko, że żaden z nich z tego powodu nie zrobi z siebie publicznie męczennika bo ma świadomosc, że faktycznie odstaje, widzi to. A niektórzy homoseksualiści tego nie potrafią zauważyc. Odpowiedz Link Zgłoś
szampans Re: Homoseksualizm - geny czy środowisko? 03.07.08, 03:02 1. Czy homoseksualisci w Polsce pochodza z rodzin homoseksualnych ? Jesli nie, to dlaczego z przybranych rodzicow jednoplciowych (gdyby takowe w Polsce zaakceptowano) mieliby pochodzic przede wszystkim homoseksualisci ? Znam kilka par jednoplciowych (nie mieszkam w Polsce). Wszystkie dzieci tych par (14 mlodych mezczyzn i kobiet)sa HETEROSEKSUALNE. Oczywiscie nie twierdze, ze to regula. Ale... 2. Czy homoseksualisci, szczegolnie ci, ktorzy zyja w krajach tolerancynych, maja ochote na zmiane ich orientacji ? O ile mi wiadomo, to nie. Zatem homoseksualizm sam w sobie nieszczesciem nie jest i nie ma sensu kogokolwiek przed nim chronic. Czemu wiec mielibysmy chronic dzieci "przed zgubnym wplywem homoseksualnych rodzicow" ? 3. Wyglada mi na to, ze ci szwedzcy "naukowcy" wpadli w pulapke i na miano naukowcow nie bardzo zasluguja. Nie uwzglednili oni faktu powszechnego istnienia osob o niesprecyzowanej orientacji seksualnej, czyli biseksualistow, ktorych jest zdecydowana wiekszosc. To na nich i tylko na nich wychowanie moze miec jakis wplyw. Ale przeciez i tak, jesli sie pozenia, lub powychodza za maz, do konca zycia biseksualistami pozostana. 4. Nie bardzo wiem, dlaczego niektorzy uwazaja, ze tak latwo zmienic orientacje seksualna. Sprobujcie, moze sie Wam uda. A jesli przy tym odkryjecie, ze Wam to odpowiada i zechcecie przy tym pozostac, to przeciez tylko na tym zyskacie. 5. Poczytajcie, z jaka nienawiscia odnosza sie Polacy do homoseksualistow. Przeciez to paranoja. Takie reakcje mozna miec tylko wtedy, gdy sie nie jest pewnym wlasnej osobowosci psychoseksualnej. Stuprocentowi heterycy nigdy takimi rzeczami sie nie przejmuja, bo po co ? Ale kto ma odwage w Polsce przyznac sie do swej podswiadomej sklonnosci ? 6. Nie nalezy zapominac o tym, ze KK od wiekow naklania mlodych, wierzacych chlopcow, ktorych nie pociagaja kobiety (tak, jak mego najlepszego przyjaciele z lawy szkolnej) do wstepowania do seminariow duchownych. Polska nietolerancja, to woda na mlyn kosciola. Ze przy tym ci ludzie musza pozniej zyc z rozdwojeniem jazni, to dla papieza i biskupow najmniej wazne. Oni sami swietnie z tym zyja i nawet sobie chwala. Wiem cos o tym i w obecnej sytuacji, z klerem u steru wladzy, nie wydaje mi sie, aby w Polsce cos sie zmienilo. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Homoseksualizm - geny czy środowisko? 03.07.08, 09:44 szampans napisał: "1. Czy homoseksualisci w Polsce pochodza z rodzin homoseksualnych? Jesli nie, to dlaczego z przybranych rodzicow jednoplciowych (gdyby takowe w Polsce zaakceptowano) mieliby pochodzic przede wszystkim homoseksualisci?" Nie twierdze że przede wszystkim ale groźba "stworzenia" choby jednego homoseksualisty jest wystarczajacym powodem aby do tego nie dopuscic. "2. Czy homoseksualisci, szczegolnie ci, ktorzy zyja w krajach tolerancynych, maja ochote na zmiane ich orientacji ? O ile mi wiadomo, to nie. Zatem homoseksualizm sam w sobie nieszczesciem nie jest i nie ma sensu kogokolwiek przed nim chronic. Czemu wiec mielibysmy chronic dzieci "przed zgubnym wplywem homoseksualnych rodzicow" ?" Nie jest nieszczesciem dla siebie. Tak jak Kali nie jest nieszczęściem dla siebie tylko dla tego któremu ukradł krowę. "To na nich [biseksualistów] i tylko na nich wychowanie moze miec jakis wplyw." Skąd ta pewnosc? Masz jakies odnosniki do faktów? "4. Nie bardzo wiem, dlaczego niektorzy uwazaja, ze tak latwo zmienic orientacje seksualna. Sprobujcie, moze sie Wam uda." Pewnie że nie. Tak samo jak nie zmienie np. braku nogi i nie pomoże tu nawet ustawowy nakaz postrzegania mnie jako człowieka z obiema nogami. Ja naprawde współczuje tym biednym ludziom. "5. Poczytajcie, z jaka nienawiscia odnosza sie Polacy do homoseksualistow." Fakt, większosc Polaków to ciemnogród. Jakbyście niezauważyli ja niezwracam sie do homoseksualistów z nienawiscią,chociaz ich nie popieram. I tak gwoli ścisłości: nie przeszkadzają mi homoseksualiści tylko homoseksualizm jako zjawisko. Do poszczególnych jednostek (pod warunkiem że nie są "homoseksualistami wojującymi") naprawde nic nie mam. "Stuprocentowi heterycy nigdy takimi rzeczami sie nie przejmuja, bo po co ?" Z troski o przyszłosc swoich oraz cudzych dzieci. "6. Nie nalezy zapominac o tym, ze KK od wiekow naklania mlodych, wierzacych chlopcow, ktorych nie pociagaja kobiety (tak, jak mego najlepszego przyjaciele z lawy szkolnej) do wstepowania do seminariow duchownych. Polska nietolerancja, to woda na mlyn kosciola. Ze przy tym ci ludzie musza pozniej zyc z rozdwojeniem jazni, to dla papieza i biskupow najmniej wazne. Oni sami swietnie z tym zyja i nawet sobie chwala. Wiem cos o tym i w obecnej sytuacji, z klerem u steru wladzy, nie wydaje mi sie, aby w Polsce cos sie > zmienilo. Niestety." To fakt, też ubolewam nad dominacją kościoła. Ale co zrobic, to ludmu na to przyzwala Odpowiedz Link Zgłoś
noemi5858 Re: Homoseksualizm - geny czy środowisko? 04.07.08, 08:39 Wydajemi się że na ten temat miałyby wiele do powiedzenia matki homoseksualistów . To one widzą jak chłopiec dorasta i na pewno mają wiele przemyśleń na ten temat .Mój syn w dzieciństwie chciał być - syrenką ! Nie strażakim , nie policjantem ,tylko syrenką z długimi włosami. Teraz jest 16-to latkiem i ma lepszy kontakt z dziewczynami i kobietami, natomiast peszy się przy facetach . Przyglądam mu się i serce mnie boli , co z niego wyrośnie .Podoba mu się Paris Hilton , kiedyś zapytałam go czy, chiał by być nią ,czy ją bzyknąć zmieszany odpowiedział że bzyknąć ale mnie nie przekonało to wcale .Kiedy jednak pomyślę że ja w dzieciństwie wolałam wbijać gwożdzie w podłogę i grać z chłopakami na podwórku w nogę to mam nadzieję że bedzie "normalny ".Zgadzam się co do "obłudy zniewieściałego kleru "i co te tego że nie dawać gejom dzieci do wychowania,cimnogród to nie ale jakieś granice muszą być(ad punkt 1) Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Homoseksualizm - geny czy środowisko? 04.07.08, 09:49 Nie martw sie. Może chłopak poprostu przejawia zespół cech charakteru który odpowiada dziewczynom, może jest wrażliwszy niż jego koledz, może jest od nich dojrzalszy psychicznie (a wiadomo że dziewczyny dojrzewają szybciej). To o niczym przecież nie świadczy. Z tego co słyszałem mój ojciec też miał więcej koleżanek (taki typ faceta) i to nie przeszkodziło mu w założeniu normalnej rodziny :) Odpowiedz Link Zgłoś
noemi5858 Re: Homoseksualizm - geny czy środowisko? 04.07.08, 12:33 Mam nadzieję że tak będzie .Nie przepadam za homoseksualistami jednak nie można ich traktować ogółem ,zresztą to samo tyczy tematu zły żyd lub czarnuch .Przykładem jest młody sąsiad ,sympatyczny i ogólnie dobry chłopak.Kupowałam z nim ganitur na studniówke , pomagałam dobrać koszulę i krawat ( na zabawę szedł z kuzynką ),słowem bardzo go lubię.Widywałam go z kolegą ,teraz tylko samego ale jest taki jakiś wyalienowany, smutny .Kiedyś w rozmowie z jego siostrą dowiedziałam się że "to nie był tylko jego kolega to było coś więcej". Załuję go i nadal lubie ,nie dam nic na niego złego powiedzieć ,gdyby była na niego jakaś nagonka.Nawet nie wyobrażam sobie że mógłby się zmienić mój stosunek do niego . Tak więc trzeba kogoś znać zanim go osądzisz ,jednak paradę równości odradzałabym mu . Odpowiedz Link Zgłoś
cityrunner84 Re: Homoseksualizm - geny czy środowisko? 04.07.08, 14:29 Otóż to. Fakt, że ktoś jest homoseksualistą nie dyskwalifikuje go jako porządnego czy inteligentnego człowieka. Inteligentnego tym bardziej jeśli jest świadom swojej odmienności i żyje własnym życiem nie wadząc nikomu. Natomiast "gej wojujący" to już inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
gdsta Homoseksualizm - geny czy środowisko? 06.07.08, 11:14 tolerancja jest cierpieniem - zmuszamy swój mózg do pogodzenia się z faktem, że to nie my jesteśmy wzorcowym modelem. wszelkie badania naukowe prowadzone w celu udowodnienia założonej tezy często prowadza jedynie do ustalenia prawdy obiektywnej w jednej dziedzinie - ustalają jakie poglądy ma finansujący te badania osobom wojującym przeciwko adopcji przez "niewłaściwe" osoby proponuję natychmiastowe przemyślenie kto mógłby już jutro adoptować dzieci czekające i problem zdecydowanie będzie w lepszym punkcie niż dziś nie chciałbym, żeby mnie ktoś zmieniał orientację seksualną albo uznawał ją za gorszą co polecam ku przestrodze wiedzącym wszystko i uznającym się za modele doskonałe; większość nie musi narzucać mniejszości swojego zdania - cóż by się stało z elitami, z inteligencją gdyby większość chciała ustalić normy? pomyśl jak byś pomógł swojemu dziecku czy wnukowi gdyby urodził się homoseksualistą - warto wziąć to pod uwagę i mieć czas na myślenie; już sobie sam ustal czy to bóg złośliwy czy fatum zsyła takie dzieci na "porządne rodziny" z super genami czy te rodziny są marne i maskowały się i wychodzi szydło z worka - przerobiły we własnym domu człowieka na homoseksualistę. Przy takim sposobie myślenia gdyby w twojej rodzinie pojawił się homoseksualny egzemplarz jakby nie patrzeć twoja wina albo geny masz do dupy albo środowisko rodzinne do dupy. Dajmy spokój w twojej rodzinie to się nie zdarzy ty wiesz skąd się biorą właściwe modele te pozostałe spadają z kosmosu a ty masz siatki przeciw komarom w oknie - śpij spokojnie i nie wnikaj czy wszystkich stworzył pan bóg czy może ty powinieneś decydować kto ma prawo żyć na tym padole i w twojej rodzinie Odpowiedz Link Zgłoś