problem. pomozcie

30.09.03, 10:23
nie wiem co zrobic. jestem w kropce. cala sytuacja mnie przerosla, ale zaczne
od poczatku. poniewaz mialam problemy z dwoma zebami postanowilam pojsc do
dentysty. ostatnio sie przeprowadzilam i mam dosc dojazdow do starego
dentysty, ktory zreszta tez najlepszy nie byl. pomyslalam, ze sprawdze
tutejszych stomatologow. telefonicznie umowilam sie na wizyte i o oznaczonej
porze poszlam na spotkanie. przed klatka w ktorej jest gabinet stalo trzech
blokersow-oprychow. nie zwrocilabym na nich uwagi, ale poxniej bede jeszcze
miala z nimi kontakt wiec wspominam. nie bylo kolejki. weszlam, przywitalam
sie kulturalnie i powiedzialam z czym przychodze - w dwoch zebach mialam
dziure. dentystka, bo to byla kobieta zamruczala cos pod nosem nieprzyjaznie,
nie przywitala sie, nawet nie spojrzala i od razu rozkazala - siadaj na
fotelu. troche sie zdziwilam obcesowoscia, ale przelknelam to. gdy usiadlam,
kobieta zaczela ustawiac fotel i zanim sie zorientowalam przypiela mnie do
niego pasami (!!!). mocno zdziwiona wyrazilam watpliwosc czy to konieczne, na
co ona powiedziala, ze to rutynowa procedura, zebym sie nic nie bala, ze
lepsze dziw.. u niej zeby lecza. z oburzenia i szoku nie moglam buzi
otworzyc. za to ona byla pewna siebie i od razu przystapila do dzialania.
zalozyla mi taka maszynke zebym nie mogla w czasie zabiegu buzi otworzyc i
sie zaczelo. co komentarz to lepszy, a ja nie moglam nic powiedziec. na
poczatek - no co tak sie boisz, przeciez cie nie zgwalce! uroda begerowny a
sie o cnote boi! a potem o dziura, ma dwie dziury! wtedy sie wscieklam i
chcialam wyrazic swe oburzenie, ale nie moglam. tylko sie oplulam i zaczelam
cos niezrozumiale jeczec. a ona na to - przestan sie ku... wiercic, bo ci
jeszcze krzywde zrobie i wziela do rak szcypce - przelklam sie nie na zarty,
bo gabinet byl w piwnicy i ona rzeczywiscie mogla zrobic ze mna co chcila, a
ja bym wyszla bez zebow. no i wtedy zaczal sie koncert. robila mi zeby
wszystkiego z 30 minut, ale to bylo najdluzsze polgodziny w moim zyciu. co
chwila tylko - ci.. ku... szmato, o mojej domniemanej rozwiazlosci, o moim
mezu, dzieciach. myslalam, ze oszaleje, przez chwile nawet zaczela mnie
obmacywac (piersi i uda). a wwszystko to z usmiechem na ustach. po tej
polgodzinie bylam tak zszokowana, ze gdy mnie w koncu uwolnila, nie mialam
juz prawei sil wszczynac awantury. zreszta ledwie zazcelam krzyczec, gdy juz
po wszystkim zdjela mi ten aparat na szczeke, ta od razu wypalila, co dawno
cie juz nikt szmato nie przele... ze ci sie krew w ci... buzuje! jak chcesz
mezczyzny to ci moge zalatwic i zaraz do gabinetu weszly te oprychy spod
klatki. zrozumialam, ze nic nie wskoram. szybko zaplacilam i uciekla. z
poczatku bylam zszokowana, mialam zamiar pojsc na policje - maz mi to
odradzil, powiedzial, ze przeciez ona wie gdzie mieszkam - przeszukala mi
torebke, gdy plomba sie suszyla - nic zreszta nie zabrala. zreszta przeciez
nic sie nie stalo. inna sprawa, ze naprawde bardzo dobrze mi zaplombowala
obie dziury i wziela wyjatkowo malo jak na polskie warunki - 60 zl za calosc.
plomby te mam juz dwa miesiace -wszystko jest w porzadku.

a problem polega na tym, ze ostatnio krucho u nas z pieniedzmi, a ja znowu
mam problem z innym zebem i chce by bylo to zrobione fachowo, a ta pani
zrobila naprawde kawal dobrej roboty za niewielkie pieniadze. poza tym
dowiedzialam sie od sasiadki, ktorej cala rodzina tam chodzi, ze z nia jest
tak zawsze. lubi troche nastraszyc, poprzeklinac, a nawet, jak napisalam ,
obmacac niektore kobiety, ale jest wspanialym fachowcem i jest naprawde
bardzo tania. a te opryszki to podobno jej synowie i kolega i naprawde to
dobrzy chlopcy, studenci. co ja mam o tym myslec. czy zdecydowac sie raz
jeszcze i pojsc jednak do tej szalonej dentystki? pomoxcie?


ps niepisze gdzie mieszkam i gdzie jes ten gabinte, dopoki nie sprawdze jej
jeszcze pare razy - na razie nie chce jej robic reklamy.

ps2 napisalam to tez na kobieta
    • Gość: Hania Re: problem. pomozcie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.03, 10:35
      Nieźle się uśmiałam czytając to,
      może ona w ogóle nie jest stomatologiem,
      trudno mi sobie wyobrazić osobę o takiej kulturze osobistej na wyższej uczelni,
      kobieta, która obmacuje pacjentki...
      przeszukuje im portfele ?
      I Ty chcesz tam jeszcze raz iść ?
      Coś mi się wydaje że to historia z palca wyssana.
      • joanna_bem Re: problem. pomozcie 30.09.03, 11:50
        wlasnie to jest najgorsze ze to prawda. jezeli nie wierzysz to nie czytaj nikt
        ci nie kaze. prosilam o rade a nie o drwiny. dla mnie kazdy grosz jest duzo
        warty.
        • Gość: ami Re: problem. pomozcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.03, 10:45
          Wejdź na forum www.dentonet.pl. Może coś doradzą...
          • joanna_bem Re: problem. pomozcie 01.10.03, 12:37
            juz dodalam. dziekuje za to informacje.
    • teferi Re: problem. pomozcie 01.10.03, 20:12
      Jak cos takiego moze sie stac w cywilizowanym panstwie? Nawet jesli ona jest
      dobrym fachowcem, jej zachowanie jest nie do przyjecia i powinna miec odebrane
      prawo leczenia.Wyobraz sobie, ze poszla tam mloda niedoswiadczona
      dziewczyna.Zostawiloby to slad na cale zycie w jej psychice. I nie
      zawiadomilas policji????? Kobiety przestancie sie wreszcie bac!
      • znawca Re: problem. pomozcie 02.10.03, 08:22
        a ty przestań wierzyć w idiotyzmy!
    • Gość: Aleks Re: problem. pomozcie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.03, 08:30
      To musiał napisać jakiś totalny burak,
      bo nie wierzę, że to mogła napisać kobieta. Słuchaj kolego, pakuj książki do
      szkoły, bo się spóźnisz, albo przejdź na forum dla matołów.
Pełna wersja