bola mnie nerki po antybiotyku

23.07.08, 13:25
po antybiotyku, od tygodnia łykam doxycykline
po dwie tabletki dziennie, bolą mnie dosyć mocno
nerki (konkretnie to boki, najpewniej nerki)
Czy ktos moze wie czy mam sie tym przejmowac
czy olac to i sie tym nie martwić - bol nie
wydaje mi sie jakims dobrym sygnalem, tak jakby
cos schwycilo mnie moco w stalowe szczypce
a czasami dodatkow kluje

dzieki za odp
    • fir Re: bola mnie nerki po antybiotyku 24.07.08, 13:52
      móglby ktos odpowiedziec co mysli i np czy jest szansa ze cos
      mi sie rozwala - chce zarowno brac te antybiotyki jak i nic sobie
      nie zrobic a te bole są naprawde porządne, nawet jakby mnie coś
      tam wewnatrz tych boków swędziało
    • truethompson Re: bola mnie nerki po antybiotyku 24.07.08, 14:39
      Mozesz oczywiscie zrobic sobie badania na nerki, choc mysle, ze wyjda prawidlowo.
      Taki objaw na antybiotykach pojawia sie u niektorych chorych na borelioze. Sprawdz czy nie masz tej choroby.
      Jezeli masz, to objaw po kilku, kilkunastu tygodniach leczenia (skutecznego) raczej sam przejdzie.
      • fir Re: bola mnie nerki po antybiotyku 25.07.08, 11:08
        Kurna, to niedobrze:/. Czekam ciagle na wyniki IgG IgM,
        chyba we wtorek powinny byc od tego głownie bedzie
        zalezalo co mam o tym myslec
        Mam dylemat bo ten ból to nie jest kompletny luzik
        teraz jest nawet wiekszy :/ czuję mianowicie teraz poza kłuciem
        wielkie swędzenie/swierzbienie w lewym boku
    • frodo-hobbit Re: bola mnie nerki po antybiotyku 25.07.08, 12:24
      Skonsultuj sie z nefrologiem.
    • fir Re: bola mnie nerki po antybiotyku 28.07.08, 11:11
      Ogólniej co do stanu mojego zdrowia obecnie wychodzi mi z wszystkich
      moich doswiadczen ze jednak chyba jestem chory na borelkę. Ten
      antybiol (doxycyklina) odnioslem wrazenie mi wielce pomogł
      od razu na drugi dzien poczulem sie jakby z lekka lepiej
      a gdzies tak po kilku dniach wyraznie lepiej. Rano po
      obudzeniu przypomnialo mi sie uczucie jak to jest obudzić
      się czesciowo i przeciagnac wypoczete miesnie/przewrocic sie
      na drugi bok, czy obiac koldre kolanami albo tez
      w trakcie dnia wyciagnec sie na wersalce i poczuc
      ze ma sie wypoczete miesnie - uczucie nie znane mi
      od roku, ta moja tajemnicza choroba robi coś takiego
      ze rece i nogi mam jakby pod lekkim stalym prądem,
      nigdy nie mozna poczuć tej miesniowej 'satysfakcji'
      konieczne zeby poczuc się ok
      Stad bierze się ta deprecha i uzasadnieone poczucie beznadziei

      :'''(

      NIc mi sie od tego nie chce nic nie moge zrobic, do prostych rzeczy
      ktore kiedys lubilem robic np chocby przegladanie netu
      czy czytanie ksiazki teraz nie moge się zmusić - po tym antybiolu
      poczulem wielką poprawę bole rak i nog zniknely po 10 dniach
      prawie calkiem (tak z 80% bo ciagle bolaly mnie nogi od kolan w dół)
      i znowu wszystko zaczynalo wygladac lepiej w sferze nastroju.
      Tylko ze jak mowie po tych dziesieciu dniach bardzo
      rozbolaly mnie nerki, wiekie swedzenie i swieżbienie
      w lewym boku, generalne mocne bóle z obu boków -
      w piatek przerwalem, co gorsza bóle nerek nie zniknely i ciagle
      mnie mocno boli choc powoli jednak słabiej i nie caly czas
      - mam wrazenie ze jakby je zostawic na dwa tygodnie
      to przestana bolec - ale po trzech czterech dniach
      od przerwania antybiola z kolei bole w stawach wróciły
      (zwlaszcza w kolanach łokciach i rwamionach - znowu
      jak pod pradem ew jakby wszczepic mi tam w te stawy stalowe
      kulki) Teraz wiec bolą mnie i nery i stawy. Jutro
      mija dwa tygodnie od wizyty u kolesia od boreliozy zobacze
      co na to powie - powinny byc tez wyniki IgG IgM

      JS :(

Pełna wersja