Dodaj do ulubionych

Nienawidzę jedzenia! :(

07.08.08, 16:37
Nie orientujecie się przypadkiem ile człowiek jest w stanie wytrzymać całkowicie bez jedzenia? Od dłuższego czasu mam jadłowstręt i szczerze mówiąc mam już dooość zmuszania się do jedzenia. Chciałabym trochę od tego odpocząć...

Raczej nie wystarczy mi pare dni bez jedzenia. Najlepiej pare tygodni ;] Tylko właśnie... ile tak można?
Obserwuj wątek
    • dzolusia_88 Re: Nienawidzę jedzenia! :( 07.08.08, 16:43
      No raczej nie radzilabym Ci sprawdzac swoja wytrzymalosc bez
      jedzenia. Byl kiedys taki przypadek, ze gosciu nie jadl przez 3
      miesiace zupelnienic, tylko ze to akurat bylo prowadzone pod
      kontrola specjalistow. Mi osobiscie udalo sie wytrzymac 2 tygodnie
      bez niczego. Bylam wtedy mloda i glupia. Dzisiaj wiem, ze juz nigdy
      nie zrobie. A swoja droga jesli masz jadlowstret to proponowalabym
      udac sie do specjalisty.
        • scept89 Re: Nienawidzę zyc? 07.08.08, 20:29
          samara890 napisała:

          > dzolusia_88 napisała:
          > > A swoja droga jesli masz jadlowstret to proponowalabym
          > > udac sie do specjalisty.
          >
          > Pojde, pójde, tylko najpierw muszę odpocząć od tego zmuszania się

          Zdazysz odpoczac. Martwi nie jedza ani sie do niczego nie zmuszaja.

          Anoreksja to przypadlosc odznaczajaca sie najwieksza smiertelnoscia sposrod
          wszelkich zaburzen psychicznych.

          Poczekaj jeszcze troche, a specjalista grabarz sam przyjdzie.
          • samara890 Re: Nienawidzę zyc? 07.08.08, 22:02
            Ale to nie jest anoreksja. Ja po prostu nie mogę patrzeć na jedzenie, nie ma to NIC wspólnego z odchudzaniem. Naprawdę mam dość takiego zmuszania się. Bo ileż tak można?!

            Nie mam zamiaru umrzeć śmiercią głodową. To tylko tak przez jakiś czas ;]
            • scept89 Re: uspokoilas mnie.. 07.08.08, 23:47
              samara890 napisała:

              > Ale to nie jest anoreksja. Ja po prostu nie mogę patrzeć na jedzenie, nie ma to
              > NIC wspólnego z odchudzaniem.

              No. Nie jedzac _na pewno_ przytyjesz! Do dziela!
              BTW, Widzialas kiedys prawdomowna anorektyczke?

              >Naprawdę mam dość takiego zmuszania się. Bo ileż tak można?!

              Sluszna uwaga. Zdecydowanie nie mozna tak dalej. To jest tez swietna okazja aby
              z zaoszczedzonymi $$$ wybrac sie na zakupy.
              Slyszalem ze trumny sosnowe potanialy, tak ze nie czekaj tylko lec i bierz!
              Bedzie jak znalazl a rodzinie oszczedzisz klopotu.


              > Nie mam zamiaru umrzeć śmiercią głodową. To tylko tak przez jakiś >czas ;]

              Zdecydowanie przez jakis czas. Wbij to sobie do glowki ze glodzoce sie
              anorektyczki nie umieraja jak juz im kosci skore przebija albo pobija rekordy
              glodujacych dozgonnie wiezniow IRA.
              Znacznie wczesniej siada uklad odpornosciowy np. Ropne zakazenie nerek to
              prawdziwa pychota. Moze ci dadza srodki przeciwbolowe to nawet nie poczujesz
              martwicy brodawek nerkowych (inaczej boli to jak jasna cholera) . A bez nerek to
              na pewno nie bedziesz juz miala klopotu z brakiem apetytu.


              Bardziej serio: nie ma znaczenia co wypisujesz. Jesli piszesz to na serio to
              masz smiertelny problem. I nie wazne czy brak laknienia to jest w twoim
              przypadku anorexia nervosa czy jest to spowodowane czyms innym, nieomalze rownie
              ciezkim stanem. Albo wiec wybierzes sie do lekarza albo jesli nie umrzesz to
              spedzisz reszte zycia raczej nedznie. Po cholere?
              • samara890 Re: uspokoilas mnie.. 08.08.08, 14:00
                > No. Nie jedzac _na pewno_ przytyjesz! Do dziela!
                > BTW, Widzialas kiedys prawdomowna anorektyczke?

                Nie mam zamiaru ani przytyć ani specjalnie schudnąć... (tzn. nie jem nie po to, żeby schudnąć... nie zależy mi na tym)
                A anorektyczki dwie w życiu widziałam, czy były prawdomówe to nie wiem, ale ja nie jestem anorektyczką! ;]

                > Znacznie wczesniej siada uklad odpornosciowy np. Ropne zakazenie nerek to
                > prawdziwa pychota. Moze ci dadza srodki przeciwbolowe to nawet nie poczujesz
                > martwicy brodawek nerkowych (inaczej boli to jak jasna cholera) . A bez nerek t
                > o
                > na pewno nie bedziesz juz miala klopotu z brakiem apetytu.

                pisząc, że nie mam zamiaru umrzeć śmiercią głodową miałam na myśli właśnie, że nie mam zamiaru doprowadzić się do takiego stanu... ;]

                > Albo wiec wybierzes sie do lekarza albo jesli nie umrzesz to
                > spedzisz reszte zycia raczej nedznie. Po cholere?

                Taaaak, pójdę do lekarza, on mi powie jedynie to co sama już wiem, czyli żebym zaczela normalnie jeść... I właśnie taki mam zamiar... ale za jakiś czas. Możesz wierzyć albo nie, ale takie wmuszanie w siebie jedzenia jest naprawdę cholernie męczące
    • audrey_kathleen Re: Nienawidzę jedzenia! :( 08.08.08, 00:21
      Twoje luźne podejście skończy się wraz z pierwszym omdleniem. Coś
      masz nie tak w głowie, bo zdrowy człowiek nie ma takich odczuć (dla
      zdrowego człowieka niejedzenie przez 2 tyg. to zwyczajne umartwianie
      swojego ciała).
      Ile masz lat, jaki wzrost, waga?
    • d.o.s.i.a Re: Nienawidzę jedzenia! :( 08.08.08, 16:04
      Poczekaj az przydarzy Ci sie jakas naprawde powazna choroba, np.
      rak, to wtedy moze glupota Ci wyparuje z glowy.
      Dlaczego dzisiejsze nastolatki sa takie pierd..lniete, pytam sie???
      Od dobrobytu sie w dupach poprzewracalo? Z nudy? Z braku problemow?
      Dziecko, na swiecie gina miliony dzieci z glodu. Z glodu! A Ty tu
      takimi pie..mi zasmiecasz forum? Jedz sobie do Afryki, to tam
      sobie poglodujesz troszke, skoro jesc Ci sie nie chce.
      Co za pusta kretynka.
      • samara890 Re: Nienawidzę jedzenia! :( 08.08.08, 18:21
        Oj moja droga, chyba mnie nie zrozumiałaś do końca. Pytałam się jedynie ile człowiek jest w stanie wytrzymać bez jedzenia, a nie, że mam zamiar się zagłodzić. NIE PODOBA SIĘ?! Trudno ;] Jakoś to przeżyję... ;]

        I nie jestem żadne dziecko, za to sądząc po sposobie w jaki się wyrażasz to zbyt dorosła nie jesteś ;]

        • rpq Re: Nienawidzę jedzenia! :( 08.08.08, 19:09
          Przecietnie czlowiek moze bez jedzenia przezyc pi razy drzwi 28 dni, ale kazdy z nas jest inaczej zbudowany, prowadzi inny tryb zycia wiec ciezko odpowiedziec na Twoje pytanie.
          • zyrafa46 Re: Nienawidzę jedzenia! :( 08.08.08, 21:49
            Rozumiem, że nie jesz, ale pijesz.
            Myślę, że jeśli normalnie funkcjonujesz: dużo się ruszasz, dobrze i nie za
            krótko śpisz, nie jesteś zestresowana, pijesz odpowiednią do pory roku, potrzeby
            i aktualnej temperatury - ilość wody, to dwutygodniowa niechęć do jedzenia nic
            złego Ci nie zrobi.
            Oczywiście warto wybrać się do lekarza lub psychologa. Pamiętaj też, że jak już
            będziesz chciała coś zjeść - to zrób to BARDZO OSTROŻNIE!!!
            Lepiej zapytać specjalistę. Znałam osobę, która spokojnie nic nie jadła koło 40
            dni. Jednak POWRÓT do jedzenia w takim wypadku to poważna sprawa. Może Twój
            organizm tak reaguje na upały, może postanowił się oczyścić. Warto
            przedyskutować to z lekarzem. Lub psychologiem.
            Jeśli nie jesteś anorektyczką to pewnie nic Ci nie grozi jednak przyznaję
            szczerze. że sama kiedyś nie jadłam przez 2 tygodnie (bo mi się nie chciało
            tylko dla siebie gotować) i gdy to jakby do mnie dotarło - to się
            przestraszyłam. Nic mi nie szło, więc dogadzałam sobie tak by wyszukać coś - co
            mi posmakuje. Do jedzenia czegoś co mi nie szło - nie zmuszałam się. Po 3
            tygodniach wszystko wróciło do normy. Miałam wtedy koło 23 lat.
            Pozdrawiam Cię
            Żyra
            • easy-emm1991 Re: Nienawidzę jedzenia! :( 09.08.08, 14:45
              Nie rozumiem jak mozna nie lubic jedzenia. Przeciez to jedna z najwiekszych
              przyjemnosci w zyciu, a po co sobie odmawiac przyjemnosci?;) Ja mam 17 lat i
              nawet mi w glowie przez chwile nie pojawil sie pomysl zeby nie jesc lub sie
              odchudzac. Poza tym czlowiek musi jesc, bo musi dostraczac organizmowi to co mu
              jest potrzebne! Kiedys slyszalam taką teorię: Jesli człowiek długo nie je to
              żołądek zaczyna trawić białko, z ktorego sam jest zbudowany czyli trawi sam
              siebie! Nie wiem czy to prawda, ale jesli tak to mam nadzieje ze odechce sie
              wszytskim "mądrym" osobom, ktore postanawiaja nie jesc bo takie maja widzimisie!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka