Co sie dzieje z moimi zebami?

23.10.03, 04:15
Moze jakis dentysta bedzie w stanie mi odpowiedziec. Miesiac temu mialam
czyszczone zeby w gabinecie stomatologicznym. Na poczatku byly troche
szorstkie jak dotykalam ich jezykiem ale lekarz powiedzial,ze wkrotce
szkliwo sie zreminalizuje czy cos w tym stylu. Teraz po miesiacu czasu
zauwazylam na dwoch zebach plamki. Jak dotykalam paznokciem w tym miejscu to
zab byl szorstki tak jakby byla tam plomba. Plamki pojawily sie dlatego ze
te szorstkie miejsce sie zabrudzilo. MOje pytanie brzmi co sie stalo? Czy w
tym miejscu brakuje mi szkliwa??? Zaznacze jeszcze ,ze raczej w tym
miejscu,w ktorym wyczuwam ta szorskosc nie mialam czyszczonych zebow bo jest
to powyzej dziasla a zeby mialam czyszczone od zew. storny, miedzy zebami i
przy dziaslach.
    • Gość: mechanik Re: Co sie dzieje z moimi zebami? IP: *.lsanca1.dsl-verizon.net 23.10.03, 05:58
      Zeby po czyszczeniu w zadnym wypadku nie powinny byc szorstkie, wrecz
      przeciwnie, gladkie jakby wypolerowane. Ten oszust pewnie uzyl kwasu z
      akumulatora.
      • moniorek1 Re: Co sie dzieje z moimi zebami? 23.10.03, 21:48
        Gość portalu: mechanik napisał(a):

        > Zeby po czyszczeniu w zadnym wypadku nie powinny byc szorstkie, wrecz
        > przeciwnie, gladkie jakby wypolerowane. Ten oszust pewnie uzyl kwasu z
        > akumulatora.

        Ale on uzywal tylko roznych wiertel i niczym nie polewal mi tych zebow.
    • Gość: NIE-DENTYSTA Re: Co sie dzieje z moimi zebami? IP: *.honeywell.com 23.10.03, 22:46
      Bardzo polecam elektryczna szczoteczke do zebow. Czysci miejsca omijane przez
      zwykle szczoteczki i nie potrzeba chodzic do czysciciela. Ja do nich nie chodze
      bo mi sie wydaje ze pomimo czyszczenia narzedzi po kazdym kliencie uzywaja caly
      czas tej samej oselki. Ja tez chetnie przeczytam odpowiedz dentysty na twoje
      pytanie. Pozdrowienia.
      • Gość: maja Re: Co sie dzieje z moimi zebami? IP: *.ipt.aol.com 24.10.03, 20:54
        Gość portalu: NIE-DENTYSTA napisał(a):

        > Bardzo polecam elektryczna szczoteczke do zebow. Czysci miejsca omijane przez
        > zwykle szczoteczki i nie potrzeba chodzic do czysciciela. Ja do nich nie
        chodze
        >
        > bo mi sie wydaje ze pomimo czyszczenia narzedzi po kazdym kliencie uzywaja
        caly
        >
        > czas tej samej oselki. Ja tez chetnie przeczytam odpowiedz dentysty na twoje
        > pytanie. Pozdrowienia.


        oselke tez sie sterylizuje albo narzedzia oszczy sie przed uzyciem (czyli
        czyste)
        • Gość: NIE-DENTYSTA Re: Co sie dzieje z moimi zebami? IP: *.honeywell.com 24.10.03, 21:04
          Jak sie czysci przez oszczanie to ja dziekuje.
    • Gość: mika Re: Co sie dzieje z moimi zebami? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.10.03, 22:56
      Od razu zaznaczę, ze nie jestem dentystą, jednak miałam nieco podobne
      doświadczenie u dentysty i niestety okazało się, że zostało trwale porysowane
      na zębacch szkliwo. W rakcie zakładania plomby dentystka nałożyła specjalną
      obejmę na ząb, aby go ścisnąć i scalić z plombą. Zrobiła to tak mocno, że
      odłamała część zęba !!!! (ale przez kilka dni nie było tego widać, bo napuchło
      dziąsło, a ukruszenie było od wewnętrznej strony), i porysowała zdrowo szkiwo.
      Porysowanie odczuwałam jako chropowatość wyczywalną językiem, ale na początku
      myślałam, że tak ma być. Tym bardziej, że po zdjęciu obejmy szlifowała
      (polerowała) ząb. Niestety, uszkodzenie zostało na trwałe, a że byłam w ciąży i
      nie chciałam się denerwować, dałam spokój z reklamacją. A wszystko to miało
      miejsce w klinice polsko-amerykańskiej na Dereniowej w Warszawie. Wydałam
      mnóstwo kasy, nigdy więcej tam nie pójdę. Do tego pani doktor zrobiła mi za
      zamachem dwa zęby nie informując mnie o tym, co oczywiście było związane z
      gigantyczną różnicą na rachunku. A do tego była cały czas zła jak osa. Uff,
      ulżyłam sobie. Myślę, że nie powino się odpuszczać takich spraw i reklamować.
      Zyczę całego szkliwa, pozdrawiam serdecznie
Pełna wersja