Jak moge pomóc chorej mamie??

01.11.08, 20:14
Witam!
Moja mama ma uszkodzony układ nerwowy (dokładniej układ piramidowy głowy), nadciśnienie, nietolerancje glukozy, mięśniaki (na razie ich nie odczuwa), reumatyzm (dziedzicznie wrodzony), problem z częstym oddawaniem moczu(ma mniejsza pojemność pecharza i jakiś nacisk na niego co jest powodem częstego chodzenia do toalety),ma nadwagi trochę, która też moze w pewnym stopniu utrudnia jej poruszanie się (przy chodzeniu zauważyłam że ma nogi,a raczej stopy skierowane do środka i sama mówi że "koślawo" chodzi) i masa ciała pewnie tez wpływa na obciążenie stawów. Ma problem z poruszaniem się (teraz chodzi o kuli),ma II grupę. Co do badań to wykazały, że na pewno nie ma problemu z tarczycą i cukrzycą. Mama zażywa mnóstwo lekarstw, chodzi do lekarzy i NIC żadnej poprawy widocznej nie widzę. Nawet kiedyś jakiś "lekarz" powiedział żeby sobie APAP wzięła...... po prostu aż szkoda słów...
Ostatnio mama przewróciła się w domu i nie mogła w ogóle poruszać samodzielnie i leżała w łóżku(mija już 2 miesiąc jak nie wychodzi z domu). Ma stłuczoną i obita jedna stopę która jest strasznie nabrzmiała i spuchnięta, wczoraj była u lekarza i powiedział ze nic nie da się zrobić jedynie okłady tak jak wcześniej robiła bo powodem jest coś wewnątrz. Już parę razy zdarzyła się sytuacja, że mama się przewróciła w domu albo poza domem i nie mogła w ogóle chodzić po jakimś czasie wraca do formy i jakoś samodzielnie potrafiła już się poruszać. Nie wiem od kogo mam się zwrócić z tym, więc postanowiłam, że może coś przez internet uda mi się dowiedzieć i jakoś pomóc mamie. Być może ktoś ma podobne problemy zdrowotne i będzie mógł mi jakoś pomóc. Z góry dziekuje za wszystkie opinie.
Pozdrawiam.
    • bassia13 Re: Jak moge pomóc chorej mamie?? 01.11.08, 20:22
      Jak mozna zbadac uklad nerwowy.Jakie badania miala mama????Bardzo
      prosze napisz.!!!Jesli chodzi o rady to nie porafie ich
      udzielic.Mysle,ze najlepiej gdyby z mama caly czas ktos byl.Czy
      Twoja mama sie po prostu potyka i dlatego upada???Na obrzeki jest
      altacet --ostatnio pojawil sie w masci.(zapytaj w aptece bo nie wiem
      czy nic nie pomylilam).Chyba powinni przeswietlic jej ta stope.
    • wadera3 Re: Jak moge pomóc chorej mamie?? 01.11.08, 20:41
      Twoja Mama powinna się leczyć u neurologa, ale przy tym schorzeniu rokowania są
      dość nieciekawe.
      • corka2008 Re: Jak moge pomóc chorej mamie?? 01.11.08, 20:44
        wadera3 napisała:

        > Twoja Mama powinna się leczyć u neurologa, ale przy tym schorzeniu rokowania są
        > dość nieciekawe.
        >
        >
        >

        Mama cały czas chodzi na różne badania, do lekarzy itd.
        Czy NAPRAWDĘ nie da się nic zrobić?
        Nie wiem gdzie szukać pomocy, chciałabym żeby się polepszyło i było widać poprawe zdrowia i samopoczucia mamy.
    • artur737 Re: Jak moge pomóc chorej mamie?? 02.11.08, 04:32
      Przeczytaj ten watek. Moze to tez cos z tego tematu.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=86599709
      • wadera3 Re: Jak moge pomóc chorej mamie?? 02.11.08, 11:38
        Artur, przestań chorym ludziom mącić w głowie!
        Ktoś kto zdiagnozowaną poważną chorobę, może łapiąc się nadziei uwierzyć w Twoje
        wmawianie boreliozy(czy grzybicy, bo u Ciebie, to niemal to samo) i zaniedbać
        leczenie.
        Zostaw swoje wymysły na Wasze chore na boreliozę forum!
        • fionka21 Re: Jak moge pomóc chorej mamie?? 02.11.08, 12:37
          corka, odbierz pocztę gazetową

          wadera, rozumiem, że twoja propozycja "nieciekawego rokowania" jest lepsza ;P
          • fionka21 Re: Jak moge pomóc chorej mamie?? 02.11.08, 13:11
            corka2008, odezwij się do mnie na pocztę gazetową
        • artur737 Re: Jak moge pomóc chorej mamie?? 02.11.08, 14:11
          wadera3 napisała:

          > Artur, przestań chorym ludziom mącić w głowie!
          > Ktoś kto zdiagnozowaną poważną chorobę, może łapiąc się nadziei uwierzyć w Twoj
          > e
          > wmawianie boreliozy(czy grzybicy, bo u Ciebie, to niemal to samo) i zaniedbać
          > leczenie.
          > Zostaw swoje wymysły na Wasze chore na boreliozę forum!
          >
          >
          >

          Alez to ty nie masz racji. Te choroby naprawde istnieja i sa w dodatku czeste.
          • wadera3 Re: Jak moge pomóc chorej mamie?? 02.11.08, 14:47
            artur737 napisał:

            > Alez to ty nie masz racji. Te choroby naprawde istnieja i sa w dodatku czeste.



            Nie neguję istnienia tych chorób, co do częstotliwości polemizowałabym, choćby
            tylko dlatego, że na tyle razy, ile razy ja miałam kleszcze, moje zwierzęta,
            rodzina i znajomi, tylko raz i to w Szwecji moja siostra była leczona w kierunku
            boreliozy, i to też chyba było bardziej na zapas...
            Więc z częstotliwością, bym nie przesadzała.
            A wiem, że człowiek mający poważną diagnozę, chwyci się każdej szansy na to, że
            może jest to coś innego, i zamiast skupić się na walce z chorobą, bądź jej
            nieodłącznymi objawami, zaczyna leczyć się w ciemno, stosować cudowne zioła,
            pigułki itp, które często jako jedyną właściwość mają to, że nie szkodzą.

            • fionka21 Re: Jak moge pomóc chorej mamie?? 02.11.08, 18:18
              Sorry, ale nie masz pojęcia o boreliozie i skali problemu.
              Nie wprowadzaj więc ludzi w błąd.
              • wadera3 Re: Jak moge pomóc chorej mamie?? 02.11.08, 18:57
                A czy gdzieś mówię, że mam?
                Ja się n/t boreliozy nie wypowiadam, ale nie muszę zgadzać się z wyolbrzymionymi
                historiami, z których wynika, że generalnie ludzie z jakimikolwiek objawami i
                zdiagnozowanymi chorobami, mają gremialnie boreliozę.
                Raczej wprowadzaniem w błąd można nazwać uporczywe nawoływanie do diagnozowania
                "wszechobecnej" boreliozy, nie zapominając o chlamydii:)
                • minniemouse Re: Jak moge pomóc chorej mamie?? 03.11.08, 01:18
                  """ czy gdzieś mówię, że mam?
                  Ja się n/t boreliozy nie wypowiadam, ale nie muszę zgadzać się z
                  wyolbrzymionymi
                  historiami, z których wynika, że generalnie ludzie z jakimikolwiek
                  objawami i
                  zdiagnozowanymi chorobami, mają gremialnie boreliozę."""

                  skoro sama przyznajesz ze nie masz pojecia o boreliozie to tym
                  bardziej nie powinnas sie W OGOLE na ten temat wypowiadac.
                  nie masz bowiem tez pojecia jak faktycznie "gremialna" jest ta
                  borelioza, co?


                  i moze byc tak ze ktos akurat MA borelioze ale poslucha ciebie nie
                  Artura. i co wtedy?

                  Minnie
                  • wadera3 Re: Jak moge pomóc chorej mamie?? 03.11.08, 09:14
                    To, że się autorytatywnie nie wypowiadam, nie znaczy, że całkowicie nie wiem co
                    to jest borelioza.
                    I doskonale wiem, że "zaniedbanie" badań w jej kierunku nie niesie tyle ryzyka,
                    co zaniedbanie leczenia poważnej, przewlekłej choroby.
                    EOT
                    • minniemouse Re: Jak moge pomóc chorej mamie?? 03.11.08, 22:55
                      """doskonale wiem, że "zaniedbanie" badań w jej kierunku nie niesie
                      tyle ryzyka,
                      > co zaniedbanie leczenia poważnej, przewlekłej choroby."""


                      doprawdy? mozesz to zagwarantowac, ze rzeczywscie nie niesie?
                      a dwa, twoim zdaniem borelioza to nie jest powazna, przewlekla
                      choroba? to moze powinnas sie doksztalcic?

                      a tak w ogole, nie uwazasz ze mozna wykonac badanie na borelioze
                      PLUS na te inne "powazniejsze" choroby? nie wiedzialam ze jedno
                      drugie wyklucza...

                      Minnie
                      • cccykoria Re:Nieleczna borelioza prowadzi do smierci 04.11.08, 07:55
                        Poradnie chorob zakaznych "pekaja w szwach" ,jest ciemno od
                        pacjentow ,ktorzy sa chorzy na ta chorobe.

                        Niewiedza lekarzy ,przyczynia sie do tego ,ze pacjenci zle
                        zdiagnozowani nie otrzymuja wlasciwego leczenia itd

                        Kazdy rodzinny ,ktorego znam ,interesuje sie tym ,chce jak
                        najwiedej wiedziec o tej chorobie -doksztalca sie itp
                        • fionka21 Re:Nieleczna borelioza prowadzi do smierci 04.11.08, 10:05
                          cccykoria, na stronie Stowarzyszenia chorych na Boreliozę (www.borelioza.org) są
                          materiały dla lekarzy. Tam można znaleźć informacje o niestandardowym leczeniu,
                          dużo dłuższym i bardziej skomplikowanym, niż standardowe. Stosowanie
                          standardowego schematu leczenia lub kierowanie do zakaźników, którzy ten schemat
                          stosują, powoduje ten tłum w poradniach chorób odzwieręcych. Podobne tłumy
                          chorych na boreliozę (którzy tego nie wiedzą) są też pod gabinetami lekarzy
                          innych specjalności, bo przewlekła borelioza jest trudna do zdiagnozowania i
                          bardzo często jest mylona z wieloma innymi chorobami....
                          • minniemouse Re:Nieleczna borelioza prowadzi do smierci 04.11.08, 23:58
                            """"Podobne tłumy
                            chorych na boreliozę (którzy tego nie wiedzą) są też pod gabinetami
                            lekarzy
                            innych specjalności, bo przewlekła borelioza jest trudna do
                            zdiagnozowania i
                            bardzo często jest mylona z wieloma innymi chorobami...."""

                            otoz to. a najbardziej zalosne jest jak glos w tej sprawie
                            zabieraja "fachowcy" ktorzy sami otwarcie przyznaja ze nie orientuja
                            sie w tej chorobie.
                            niemniej jednak nie przeszkadza im sie upierac ze (pomimo jak sami
                            mowia "nie orientuja sie") "znaja powazniejsze schorzenia".
                            ciekawe, w jaki sposob moga to wiedziec nie znajac sie na tej
                            podstawowej rzeczy - czyli boreliozy. naprawde ciekawe....

                            Minnie
                          • cccykoria Re:Fionka21 05.11.08, 09:03
                            Stowarzyszenie ,wiem o tym ,wiem o forum brolerioza ,znam
                            Artura od poczatku ,kiedy to ludzie nasmiewali sie i robia
                            to dalej . itp
                            Podziwiam go ,ze nie reaguje na glupie wpisy ,jak rowniez
                            lubie jego humor.Napisalam ,bo wkurzyla mnie wadera ,piszac
                            takie -gluposci.

                            Mam bliska osobe ,ktora jest chora i moge powiedziec ,ze
                            wiem o tej chorobie ,malo tego zakaznicy tez "sie myla" -
                            leczenie zakonczone -wyleczona itd
                            Dziwnym trafem w tym roku spowrotem -wysokie miana itp
                            Znow leczenie itd
                            • cccykoria Re:Fionka21 05.11.08, 09:05
                              Mialo byc borelioza -sorry za przejezyczenie
            • artur737 Re: Jak moge pomóc chorej mamie?? 05.11.08, 18:15
              "częstotliwości polemizowałabym, choćby
              tylko dlatego, że na tyle razy, ile razy ja miałam kleszcze, moje zwierzęta,
              rodzina i znajomi, tylko raz i to w Szwecji moja siostra była leczona w kierunku
              boreliozy, i to też chyba było bardziej na zapas... "

              Oczywiscie mozesz dalej chowac glowe w piasek. Wielu tak robi...
              Nie chcesz dyskutowac, to nie dyskutuj.


              Przyjmij jednak do wiadomosci, ze az 70% pracownikow lesnictwa i terenow
              zielonych jest zakazonych borelioza. Zwyklej populacji niby nikt nie badal, ale
              sa doniesienia, ze az 10% ogolnej populacji ma widoczne po mikroskopem kretki w
              kale.
              Przypomne, ze borelioza jest wlasnie spowodowana kretkiem i ze kretki nie sa
              saprofitami tylko pasozytami a ich ksztalt korkociaga sluzy dla latwego
              wkrecanie sie w tkanki. Moze nie kazdy kretek to od razu borelioza bo moze kila
              albo cos tam jeszcze.

              Tak czy inaczej, nie znasz sie to chociaz nie przeszkadzaj an forum.
    • magdam_0 Re: Jak moge pomóc chorej mamie?? 02.11.08, 13:00
      jedyną prawdziwą pomoc mama może otrzymać przez wytrwałe prośby o uzdrowienie do
      Jezusa. znam wielu ludzi, którzy w ten sposób zostali wyleczeni z chorób, którym
      lekarze nie byli w stanie zaradzić.
      • mel.la Re: Jak moge pomóc chorej mamie?? 02.11.08, 13:13
        Amen
      • malomiasteczkowa.czarownica Re: Jak moge pomóc chorej mamie?? 05.11.08, 14:07
        Myślę, że też powinnaś pomodlić się do Jezusa - o szybkie
        skierowanie na lobotomię.
    • cccykoria Re: Jak moge pomóc chorej mamie?? 04.11.08, 08:03
      Mama powinna leczyc sie u neurologa.
Pełna wersja