Przykry problem nastoletniej córki

03.11.08, 01:13
Witam moi drodzy!
Piszę do Was ponieważ moja córka ma bardzo przykry problem. Otóż
moja 16-sto letnia Julka ma szybko przepocające się nogi. Wiąże to
się z przykrym zapachem. Julka nie chodzi przez to do koleżanek,
wstydzi się...A jest(ręczę za to) bardzo czystą osobą, Kąpie się
conajmniej dwa razy dziennie. Nie wiem jak jej pomóc. Ani Nelka( lat
12) ani Kuba(lat 5) tego problemu nie mają. Co robić by stopy Julii
nie śmierdziły? Jak uchronić Kubusia i Nelę przed tym samym?
Ijeszcze dwa pytania. Mianowicie czy te sposoby,które podacie będą
bezpiecznce dla nastolatki? I czy da się jakoś uratować buty Julki,
które niestety już śmierdzą, a są to ulubione botki córki kupione w
Londynie? Bo chodzi o to,że takich w Polsce nie ma a do Anglii nie
wybieramy się narazie i Julka jest załamana faktem iż jej ulubione
buty(botki) nadają się już tylko do kosza na śmieci. Proszę o
pomoc.Monika Z.
    • tijgertje Re: Przykry problem nastoletniej córki 03.11.08, 08:43
      Z czego sa te ulubione buty? Jezeli dziewczynie faktycznie tak sie
      nogi poca, to trzeba czasem przeplacic i kupowac buty tylko z
      naturalnych materialow, bez sztucznych kozuszkow czy ocieplaczy
      wewnatrz no i skarpety z czystej bawelny bez zadnych dodatkow. do
      butow mozna kupic wkladki wentylujace, chocby filcowe, sa tez
      dezodoranty do stop i pudry do butow zapobiegajace poceniu sie stop.
      Czy buty da sie uratowac, to nie wiem.
      • claratrueba Re: Przykry problem nastoletniej córki 03.11.08, 09:53
        Kup Etiaxil w aptece- do stóp i dłoni. To załatwi błyskawicznie problem
        nadmiernego pocenia. Przykry zapach może być objawem grzybicy (b. częste przy
        nadpotliwości), obejrzyjcie dobrze stopy- czy paznokcie nie są żółte lub
        szarawe, czy skóra między palcami nie jest popękana, złuszczona. Jeśli tak
        Daktarin krem lub płyn przeciwgrzybiczny. No i obuwie tylko skóra lub płótno,
        żadne syntetyki. Buty, które smierdzą trzeba wyrzucić- są zakażone grzybicą.
    • elaryszard Re: Przykry problem nastoletniej córki 03.11.08, 09:56
      wydaje się, że przyczyną może być grzybica stóp. Trzeba koniecznie
      skontaktować się z lekarzem, który ma wiedzę o leczeniu grzybic
      (dermatolog). W obuwiu można nosić wkładki wentylujące, taką siatkę
      plastikową na podpórkach, która bardzo poprawia krążenie powietrza w
      bucie.
    • attta Re: Przykry problem nastoletniej córki 03.11.08, 14:35
      Co do ratowania butów . Kup wkładki z węglem aktywnym(np w Tesco sa
      takie zielone, gąbczaste) i to na 100% pomaga niwelowac przykry
      zapach.
      Kąpiela w różnych ziołach tez pomagaja a nie sa szkodliwe dla młodej
      osoby. . Popytaj w dobrym sklepie zielarskim , gdzie ktos sie na tym
      zna.Z tego co pamiętam to kora dębu pomaga.
      • monika35z Re: Przykry problem nastoletniej córki 03.11.08, 15:23
        Mój Boże! Naprawdę może to być grzybica stóp? Święty Boże ale jak to rozpoznać? Julka ma normalne paznokcie i nie ma żadnych złuszczeń ani pęknięc między stopami. Jedyne na co narzeka to zchodząca skóra z pięt(od spodu) i ten przykry zapach. Buty kupuję jej przede wszystkim w Deichmanie lub CCC. Nelka i Kubuś mają zawsze skórzane buciki, Julia jako młodsza dziewczynka także. Teraz natomiast jako nastolatka patrzy tylko i wyłącznie czy buty są ładne...a ja się na to zgadzałam...Boże to moja wina,że doprowadziłam do tego własne dziecko. Córka powiedziała,że za żadne skarby nie pójdzie do lekarza bo się wstydzi.Muszę jej pomóc!Proszę jak bez lekarza rozpoznać czy to grzybica? Jak ją leczyć? Czy to jest niebezpieczne? Szwagierka ma rację jestem beznadziejną matką...
        • monika35z Re: Przykry problem nastoletniej córki 03.11.08, 15:25
          Julka ma normalne paznokcie i nie ma żadnych złuszczeń ani pęknięc między *palcami* tu poprawa błedu.
          • emi56 Re: Przykry problem nastoletniej córki 03.11.08, 16:34
            Na grzybice pomaga wiele lekarstw, syntetyczne dostaniesz u lekarzy.
            A z ziolowych mozesz jej nawet zrobic sama[ Nie panikuj] Troche
            tymianku, majeranku, oregano, razem lub pojedynczo jak nie masz
            wszystkich wsyp troche do sloika, mozesz to zalac olejem z oliwek,
            lub spirytusem. Po kilku dniach przelej do innego ladnego naczynka,a
            spirytusowy wyciag przelej do butelki spryskiwacza. Buty mozesz
            uratowac tak samo . Spryskaj je w sirodku tez spirytusem z ziol.
            Mozna do nich tez wsypac sode, boraks, i tez szczypte ziol grzybo-
            bujczych.Sa tez w sklepach gotowe spryskiwacze specjalnie do butow.
            Buty wystawiaj na slonce tak zeby jak najwiecej swiecilo do srodka.
            Corka po domu powinna chodzic w bawelnianych cienkich skarpetkach.
            Do skarpet mozna tez wsypywac chocby make ziemniaczana zmieszana z
            proszkiem ziolowym. Jest tez duzo wiecej sposobow. Choc by
            spryskiwac stopy jodyna, woda utleniona . Sucho zabija grzybice.To
            tylko tyle co mi w tej chwili przychodzi na mysl.
        • tijgertje Re: Przykry problem nastoletniej córki 03.11.08, 18:07
          Monika, spokojnie!!! Gruuubo przesadzasz;-) To, ze dziecko ma
          grzybice to ani twoja wina, ani nie swiadczy o tym, ze jestes
          beznadziejna matka. To, ze szwagierka tak powiedziala, to tylko i
          wylacznie o jej kulturze swiadczy, a raczej jej braku.
          Wczoraj sie nie urodzilas, wiesz jakie sa nastolatki i chyba zdajesz
          sobie sprawe, ze u 16-latki rodzice maja zero autorytetu, liczy sie
          wyglad i opinie kolezanek, a mama moze sobie truc, dziecie i tak
          zrobi po swojemu, najwyzej w tajemnicy. Nie masz sie o co obwiniac,
          16-latka to nie 5-latek, ktoremu mozesz nakazac i tyle, albo sie z
          pannica dogadasz po ludzku, albo zrobi po swojemu i pretensje moze
          miec tylko do siebie. Co wstydliwego jest w wizycie u dermatologa???
          Z grzybica do czynienia ma mnostwo osob, zarazone paznokcie nie
          wygladaja estetycznie, ale po to jest lekarz, zeby sie tym zajal.
          Uswiadomij corce, ze jesli buty sa nieprzewiewne, to nawet jak
          bedzie sie leczyc, problem bedzie powracal. schodzaca skora z piet i
          pocace, brzydko pachnace stopy to najprawdopodobniej grzybica
          wlasnie. dopoki nie zaatakuje paznokci, to jest dosc latwo
          wyleczalna, jesli dziewczyna uzna wyglad butow za wazniejszy, to
          bedzie tylko gorzej. Co gorsze, grzybica jest zarazliwa. Nie jest to
          jakas straszna tragedia, ale wymaga leczenia. Moj maz zarazil mnie
          grzybica, on to olewal, a mi zaatakowalo paznokcie. Moj syn byl
          malutki, walczylam kremami, sprayami i lakierami ponad 2 lata i nic.
          W lecie o zalozeniu sandalow mowy nie bylo, bo paznokcie wygladaly
          koszmarnie, byly zolte, zwapniale i poodksztalcane, istny koszmar.
          Dopiero jak odstawilam mlodego od piersi to moglam odbyc 3-
          miesieczne leczenie tabletkami, ktore w koncu poskutkowalo, ale ze
          paznokcie u nog rosna baaaardzo wolno, to w sumie 3 lata z hakiem
          wstydzilam sie wlasnych stop. Grzybice wcale nie tak ciezko zlapac,
          wiec nie masz sie o co obwiniac. Moj syn majac 4 lata mial rowniez
          grzybice stop i wcale nie czulam sie temu winna. Ma tak waskie
          stopy, ze sandalow w jego rozmiarze nie produkuja, a ze nosi wkladki
          ortopedyczne, to buty musza idealnie pasowac. Musielismy miesiac
          czekac na sandaly ortopedyczne, w tym czasie mimo 30-stopniowych
          upalow mlody musial chodzic w pelnych, powyzej kostki trzewikach.
          Mimo, ze buty bardzo dobre i z czystej skory swietnej jakosci, to
          niedostodsowane do temperatury i nogi sie pocily, w tym czasie 2
          razy musielismy przeleczyc poczatki grzybicy:-/ Wiele nie trzeba.
          Pogadaj z corka, najlepiej niech sie pozbedzie tych butow, a kupi
          cos lepiej wentylujacego i stara sie chodzic bez butow w
          bawelnianych skarpetach kiedy tylko jest to mozliwe (nawet zamkniete
          z przodu kapcie ze sztucznych materialow moga spowodowac pocenie sie
          nog i grzybice, ja tylko kalpki bez palcow toleruje.
          • ewa9717 Re: Przykry problem nastoletniej córki 03.11.08, 19:35
            Kiedyś na takie dolegliwości polecano moczenie nóg w roztworze
            formaliny, ale proporcji nie znam. Oczywiscie częste mycie, dokładne
            wycieranie stóp, skarpetki tylko bawełniane, często zmieniane.
            Kiedy wiem, że prawie cały dzień spędzę w butach, na wszelki wypadek
            stosuję do stóp zasypkę alantan.
        • wadera1951 Re: Przykry problem nastoletniej córki 06.11.08, 09:28
          Bardzo beznadziejną.Bo jak dziewczyna się wstydzi iść do dermatologa to o
          ginekologu na pewno jeszcze nawet nie słyszała tak jak jej mama i wiele innych
          polskich mam.No chyba ,że na religii.Najlepiej idź z nią do proboszcza. XXI w.
    • rosa_de_vratislavia dezodorant do stóp/dezodoarnt do butów 03.11.08, 19:39
      monika35z napisała:

      > Witam moi drodzy!
      > Piszę do Was ponieważ moja córka ma bardzo przykry problem. Otóż
      > moja 16-sto letnia Julka ma szybko przepocające się nogi.

      W sklepach są dezodoranty do stóp (używam tegoz Rossmanna
      • monika35z Re: dezodorant do stóp/dezodoarnt do butów 03.11.08, 21:41
        Czyli wizyta jest konieczna? Trzeba pogadać z Julką ale sama nie wiem czy uda mi się ją przekonać. Najbardziej (obie) boimy się,że dolegliwość Julii rozniesie się po rodzinie. Aj rodzina rodziną ale szwagierka to już mi spokoju do końca życia nie da. Urodziłam Julkę mając...no 19 lat. Iwona twierdzi,że nieślubne i na dodatek w młodym wieku dziecko to same kłopoty. Julia nie jest typem buntowniczej nastolatki chociaż nie twierdzę,że nie buntuje się wcale. Ale Iwona widzi w niej mnie z przed lat - buntowniczkę bez zasad(akurat to jej zdanie). Nie potrafi mi wybaczyć,że "zmarnowałam" młodość Michałowi. Julka za ciotką nie przepada i (jakżeby inaczej) ciotka za Julką także. Iwona okazuje to Julii praktycznie na każdym kroku i córka ma kompleksy. Dlatego nie chcę by to się rozniosło. O naszym problemie wie tylko moja druga szwagierka i moje siostry. Ania jest całkiem inna niż Iwona i jej ufać mogę nastomiast Basia i Magda to moje siostry więc wiadomo tajemnica na zawsze. A i Jula ma zaufanie do cioć. To tak na marginesie ale wracając do tematu córka do lekarza iść nie chce więc z pomocą ciotek postaram się ją przekonać. Ale moje pytanie brzmi następująco: w jakich butkach wysłać ją do szkoły i w jakich ma chodzić po szkole? Dziś sklepy zamknięte a do szkoły na 8:00 więc zostają tylko zwykłe trampki.Mój Boże to dziecko zawsze miało pod górkę...
        • minniemouse Re: dezodorant do stóp/dezodoarnt do butów 03.11.08, 22:47
          a to juz bez grzybicy nogi nie moga walic? szczegolnie osobom w
          wieku dojrzewania.
          nadmierne pocenie, nadmierny zapach to moga byc hormony,
          to moga skutki uboczne pewnych lekow a nawet objaw powazniejszych
          schorzen.

          np niski poziom cukru, pewne choroby nerek i watroby, tarczyca,
          hyperhidrosis, kofeina, paracetamol, aspiryna, nasza dieta maja
          wplyw na potliwosc i zapach.

          wiek dojrzewania ma to do siebie ze szaleja hormony.

          zaburzenia w balansie magnez/cynk w organizmie tez moze byc
          przyczyna pcoenia sie i zapachu.

          powinnas pojsc z corka do lekarza, zbadac czy nie ma jakiejs innej
          przyczyny takiego stanu.
          jesli nie, jesli to "taka jej uroda" co tez sie zdarza i jest
          najbardziej prawdopodobne, to pozostaje wyprobowac wszelkie
          preparaty zmniejszajace pocenie, dezodoranty do stop, wkladki i
          proszki do butow a same buty, zalezy z czego, mozna po prostu prac
          (trampki) lub umyc gabka i woda z mydlem (skora, botki).

          nogi nalezy myc mydlem bakteriobojczym, bardzo dokladnie osuszac,
          przesypac talkiem, starac sie nosic skarpetki bawelniane i nie za
          grube aby nogi sie nie pocily. stosowac wspomniane juz preparaty do
          stop.

          mozna tez zrobic botox co wstrzyma wydzielanie sie potu i moze
          zapobiegnie przez to zapachom ale w tym miejscu jest to troche
          bolesne.

          moze wiecej rad jak dbac o woniejace nogi dostaniesz na forum Uroda.
          zdaje mi sie ze ktos mial dobre rezultaty z moczeniem nog w wodzie z
          dodatkiem tea tree oil Olejek z drzewa herbacianego) i chyba z
          olejkiem z pestek grejpfruta. albo winogron, juz nie pamietam.

          a ty Moniko nie sluchaj zmoheryzowanych Iwonek. taka szwagierke to
          wywalilabym z domu z hukiem. niech pilnuje swojej wlasnej d..y, na
          pewno nie nieskalanej.

          ty jestes matka i najwazniejsza dla ciebie jest chyba corka?
          jak nie chcesz aby byla zakompleksiona to musisz wygrzebac z siebie
          odwage i powiedziec rodzinie STOP!.

          Minnie




          • minniemouse Re: dezodorant do stóp/dezodoarnt do butów 03.11.08, 22:51
            ps.
            a tak off topic to z twoja szwagierka powinien porozmawiac jej
            wlasny brat i raz na zawsze zamnknac jej morde.
            to jego obowiazek - wstawic sie za wlasna rodzina czyli toba i
            wlasnym dzieckiem!

            Minnie
            • hasty Re: dezodorant do stóp/dezodoarnt do butów 05.11.08, 16:45
              Buty możesz jeszcze uratować zasypując je sodą oczyszczaną na noc,ewentualnie
              można zabieg powtórzyć .Powodzenia
              • wadera1951 Re: dezodorant do stóp/dezodoarnt do butów 06.11.08, 09:30
                Albo wstawić nogi do piekarnika na trzy zdrowaśki.
                • tyrtum Re: dezodorant do stóp/dezodoarnt do butów 06.11.08, 20:02
                  Przepraszam a co to za kraj????????????
        • gosia_1973r Re: dezodorant do stóp/dezodoarnt do butów 06.11.08, 10:30
          Ktoś w końcu napisał coś mądrego...to na pewno hormony....i nie musisz jej
          ciągać po lekarzach bez powodu...chyba że są jakieś inne niepokojące objawy ,
          mój syn miał to samo...i już minęło. Uczepili się tej grzybicy jak
          rzep.....przecież grzybica stóp swędzi...i córka sama popędziła by do lekarza!
          Ale nie ważne, w aptece czy w drogerii jest mnóstwo środków przeciw potliwości i
          również takich jak się pozbyć tego z butów, wystarczy zapytać. Ale możesz
          wypróbować rady z forum coś o sodzie ,że pochłania zapachy też słyszałam. A co
          do szwagierki....NIE PRZEJMUJ SIĘ!!!
          • wadera1951 Re: Mocny dozedorant 06.11.08, 12:56
            A do dermatologa niech nie idzie bo jeszcze zajdzie w ciąże! Ha,ha,ha. XXI w.
    • eve.mendes Re: Przykry problem nastoletniej córki 06.11.08, 16:18
      uwielbiam jak tak ktoś przy okazji błahego problemu opisuje historie
      całej rodziny wymieniając wszystkich z imienia jakby każdy
      forumowicz ich znał :P

      co do stóp też bym stawiała na hormony, pozostaje talkować,
      dezodorować buty

      ale możesz się z nia wybrać do dermatologa
      • artur737 Re: Przykry problem nastoletniej córki 06.11.08, 17:00
        Prawde mowiac mi tez sie to podoba.
Pełna wersja