Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza...

05.11.08, 14:27
Witam wszystkich, matura tuż tuż a ja nadal męczę się z TRĄDZIKIEM :( wygląda
na to że będę cały w krostach na swojej 100dniówce :( miałem 5 dermatologów w
swoim życiu średnio na wizyty do każdego jeździłem rok. stosowałem wszystkie
"utleniacze", dostępne na rynku zestawy maści i tp. Teraz nawet ciocia z USA
przysłała mi zestaw proactiv, co u przedstawiciela tej firmy w polsce taki
zestaw kosztuje 400zł...no i zero efektów.

CZY JA JESTEM SKAZANY NA TRĄDZIK??

(nie robiłem jeszcze badań hormonalnych, ale podobno wszyscy co robią badania
hormonalne z podobnego powodu jak ja to wynik wychodzi w normie, podobno wina
jest receptorów, ale chyba bałbym się ingerować w hormony)


JESTEM DOBRYM SAMARYTANINEM, POMÓŻCIE MI.

PROSZĘ :)
    • to_jaaa Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 05.11.08, 14:39
      dorośnij - samo przejdzie (a wszystkie dostepne na rynku masci
      stosowane hurtem tylko podrażniają skórę)
      • 100procentt Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 05.11.08, 14:54
        dorośnij....już mam prawie 19 lat...no dzięki jeśli ma to trwać jeszcze kolejne
        6 lat...to nie tylko problem wizualny ale też mnie to boli jak dotykam :(
        • nana-jaknowa Tylko dobry dermatolog 09.02.09, 09:03
          ... nikt inny nie pomoże. Trądzik to CHOROBA skóry. Czy z zapaleniem płuc albo
          złamaną nogą też szukał być pomocy u cioci? Żadne jajka od czarnej kury za
          400zł. Kosmetyki, suplementy możesz stosować ale w skojarzeniu z profesjonalnym
          leczeniem. A pierwsza rzecz w dobrym leczeniu to trafna diagnoza.
      • monika24u Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 10.03.09, 13:22
        chyba nie wiesz co to jest tradzik, ja sie borykam, cierpie z tego
        powodu ponad 5 lat, obecnie mam sajgon cala twarz w bolacych gorach,
        mam 27 lat, i co kiedys dorosne?heh
    • dorotakatarzyna Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 05.11.08, 17:18
      No sorry, dorośnięcie też nie zawsze pomaga... Ja mam 35 lat, i nadal trądzik.
      Też obleciałam lekarzy, próbowałam antybiotyki, hormony, maści, witaminy.... i
      nic. Ostatnia lekarka stwierdziła, że już tylko izotretoina może pomóc (czyli
      np. Roacuttan), ale nie mam zamiaru tego brać. Pocieszam się, że są gorsze
      rzeczy na świecie - moja córeczka ma np. bielactwo, a syn znajomych łuszczycę.
      Co tam pryszcze, można z tym życ ;)
      • tigerness Re: Chłopie-życie, nie trądzik,Ciebie przytłacza. 05.11.08, 17:55
        "Co tam pryszcze, można z tym życ ;)"

        Oczywiście, że tak! Z trądzikiem można żyć, można także próbować smarować twarz
        kremem Brevoxyl 4% (bez recepty).
      • tara34 Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 05.11.08, 18:02
        każdy chce być piękny ,potem jeszcze chciałby być młody kiedy latek
        przybędzie
        wiem ,że to przykra dolegliwośc i trudna do wyleczenia ,spróbuj u
        kosmetyczki może coś pomoże
        może to marne pocieszenie, ale są gorsze problemy ,walczysz o
        urodę nie o życie .........a wierz mi kiedy walczysz nawet nie o
        swoje życie a o życie bliskich wszystko inne to "pryszcz'
        studniówka ?moja siostra stryjeczna na studniówkę wyszła ze
        szpitala z onkologi po usunięciu mięsaka
        świetnie się bawiła w niedzielę wrociła w oddział
        nawet nie wiesz jak bym chciała ,żeby miała Twoj problem.........

      • hotelis Acnezine 30.11.08, 18:15
        Wypróbuj preparat Acnezine. Podobno jest bardzo skuteczny w walce z trądzikiem
        • black_tangens Benzacne 10 % 14.05.09, 12:29
          ;Wazne, zeby trzymac go w lodowce! Mnie pomaga, choc mam tylko od czasu do czasu
          pojedyncze pryszcze. Ty zdaje sie, ze masz powazniejszy stan. I nalezy myc
          twarz 3 razy dziennie ale specjalnymi kosmetykami nie mydlem oraz nie wyciskac
          pryszczy.
          Poza tym dermatolog i jesli dermatolog zezwoli to dobra kosmetyczka ?
      • reti Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 21.03.09, 19:07
        Do dorotokatarzyny. Dlaczego nie chcesz brać Roaccutane, to bardzo
        skuteczny lek. Brałam go bo przez lata nic innego mi nie pomagało.
        Jest drogi to fakt, ale warto. Od czasu Roaccutane skonczył się mój
        koszmar.
    • ewelina.b Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 05.11.08, 18:45
      Moja mlodsza siostra tez miala ten problem, ze zadne masci czy
      antybiotyki brane doustnie nie pomagaly, a wiadomo, ze dziewczyna
      jeszcze bardziej niz chlopak mysli o wygladzie i urodzie.
      W koncu duza pozytywna zmiane zauwazylismy jak zaczela stosowac masc
      Duac, raz dziennie i tak zeby jej nie zetrzec no. przy ubieraniu sie
      czy podczas mycia twarzy, wiec najlepiej na noc tuz przed snem.
      Trzeba ja stosowac zaraz jak wyczujesz, ze cos,, wychodzi,, - wtedy
      jest duza szansa, ze sie nie rozwinie. Masc stosuje sie tylko
      punktowo, bo mozesz zniszczyc sobie zdrowa skore.
      Nie przeczytalam jeszzce wszystkich zamieszczonych tu odpowiedz i
      nie wiem na ile moje rady sa aktualne, czy moze ktos wczesniej juz o
      Duacu wspomnial???
      • 100procentt Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 05.11.08, 19:28
        niestety już stosowałem Duac....no i nic :(
    • kama.net Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 05.11.08, 20:58
      Mi pomogła dieta, zero cukru (nawet tam gdzie go nie widać, np. jogurty czy
      soki), prawie zero tłuszczów, minimalne ilości soli (lub w ogóle), chleb tylko
      pełnoziarnisty, dużo warzyw (owoce raczej nie), chude mięso, wszystko naturalne,
      nieprzetworzone, gotowane, niewędzone, niesolone, prawidłowe łączenie czyli
      węglowodany + białko wykluczone, dużo wody, herbat ziołowych; efekty były
      rewelacyjne a nigdy nie wierzyłam w dietę a z ostrym, nie poddającym się
      leczeniu trądzikiem walczyłam wiele lat, po tej 'kuracji' już nigdy nie powrócił
    • krystyna44 Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 05.11.08, 21:03
      a moze medycyna chinska? moj syn walczy z tradzikiem od x lat, jest
      doroslym czlowiekiem i podobnie jak Tobie, nic nie pomagalo i nie
      pomaga; nic recepturowego. Od roku korzysta z dobrodziejstw medycyny
      wschodniej, a konkretnie chinskiej, aczkolwiek lekarz , ktory go
      prowadzi jest z Mongolii. Jak na razie efekty sa zadowalajace,
      tradzik sie przysuszyl, a wykwity pojawiaja sie znacznie rzadziej;
      dodam, ze kluczowa role w jego leczeniu gra dieta, ale pewnie jest
      ona dobierana indywidualnie. Zaden polski lekarz nigdy nie opieral
      leczenia tradziku u mojego syna na diecie, a jak widac, jest ona
      bardzo wazna. Naprawde jest poprawa; warto sprobowac!
    • tyrtum Re:Nie pęka... 05.11.08, 21:55
      Kup sobie Cerabit. Pomoże na bank.Mój kuzyniak stosuje od trzech tygodni i już
      są duże efekty.Miał pryszcz na pryszczu i pryszczem przebijał tamtego
      pryszcza.Pozdro
      • 100procentt Re:Nie pęka... 05.11.08, 22:18
        Cerabit to chyba coś na zasadzie leków oczyszczających organizm z toksyn...czy jakoś tak..może zobaczę jak to działa...i jeszcze chyba zrobie sobie te badania hormonalne...zobaczymy co wyjdzie. Miał ktoś już doświadczenie z badaniami hormonalnymi...albo z ingerencją w hormony?/
    • wadera1951 Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 06.11.08, 08:58
      Synu ,dziewczyny Ci trzeba bo cały płoniesz.Nie pomoże matka ale pomóc może
      sąsiadka!
    • wodnik07 Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 06.11.08, 21:21
      Dieta jak wyżej + płyn do smarowania AFRONIS - rewelacja.
    • ecicha-3 Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 06.11.08, 21:46
      A probowales,odstawic wszystkie wynalazki do smarowania,i myc twarz
      poprostu szarym mydlem,najlepszy jest tzw.bialy jelen,mozna go
      dostac w malych drogeryjkach.No i dodatkowo oczyszczanie od
      wewnatrz,napar z pokrzywy i bratka polnego.Mozna rowniez sprobowac
      sok z miazszu aloesu,sa juz teraz w aptekach.A szare mydlo
      rewelacja,nie zlicze ilu mlodym pomoglo.
      • claratrueba Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 07.11.08, 06:54
        Zrób te badania hormonalne po prostu. Jeśli to wina hormonów to możesz stosować
        wszelkie cuda bez żadnego efektu. To, że "innym dobrze wychodzą" to cienki
        argument. Dziwie się, że żaden dermatolog Cię nie skierował.
    • pulisia Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 08.11.08, 12:24
      Ja też miałam problemy z trądzikiem i wiem co czujesz! U mnie sprawę załatwiły
      tabletki hormonalne, których Tobie nie polecam ;)
      Mój brat z kolei (bo trądzik u nas rodzinny) leczył się wspomnianym przez kogoś
      wcześniej Izotekiem. Kuracja była droga i dość uciążliwa (pół roku uciekania
      przed słońcem, niesamowicie popękanych ust, częstych badań kontrolnych itp.),
      ale efekt jest znakomity!!! Minął już prawie rok od zakończenia leczenia, i nie
      ma już śladu po tych strasznych ropnych guzach. Warto było się przemęczyć.

      ps. Niedawno brat zaczął nową, dobrą pracę. I jest pewny, że gdyby na rozmowę
      kwalifikacyjną przyszedł z krajobrazem księżycowym na twarzy, to tej pracy by
      nie dostał.
    • gazecinecka Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 14.11.08, 11:20
      miałam ten sam problem..pozbyłam się go dzięki oczyszczaniu
      ogranizmu z toksyn przez odpowiednią dietę i stosowałam mleczko
      dardia które zawiera mocznik..w ten sposób poprawił się wygląd mojej
      skóry, a pryszcze zniknęły raz na (mam nadzieję) zawsze:) polecam
    • patsy79 a testy na alergeny robiłeś? 14.11.08, 11:46
      moja koleżanka 8 lat walczyła z tradzikiem bez efektów, przypadkiem
      trafiła do irydologa, który powiedział jej,że ma alergię na nabiał
      (rzeczywiście codziennie jadła biały ser i piła mleko) i objawia się
      ona trądzikiem. Przestała jeść nabiał i po miesiacu nie miała nawet
      jednej krostki na twarzy. Wybierz się do alergologa,może Ty też masz
      na coś alergię.
      • patsy79 a co do lekarzy... 14.11.08, 11:52
        to mój kuzyn jeździ do jakiegoś dobrego w Katowicach i efekty
        leczenia super, jak będziesz zainteresowany to napisz na priv to
        dowiem sie jak sie ten lekarz nazwywa i gdzie dokładnie przyjmuje.
    • iauw Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 14.11.08, 19:53
      Moge Cie pocieszyc ze tez dlugo borykalam sie z tradzikiem, i mialam
      juz tak dosc, ze odechciewalo mi sie z domu wychodzic. Bylam ladna,
      ale cera byla tragiczna! Stosowalam wszystkie masci, kremy,
      tabletki, ktore wymieniali w pisamach dla kobiet, ale to tylko
      pogarszalo sprawe. Dermatolodzy przepisywali mi takie masci, ze
      mialam wrazenie jakbym poparzylam sobie buzie kwasem.
      TAbletki/antybiotyki niszczyly mi watrobe i duzo nie pomagaly.
      Czesto zostawaly mi blizny, jak katowalam swoja twarz. *(nie rob
      tego, bo blizny trudno schodza!) Mialam 13 lat jak zaczelam miec
      tradzik i majac 21 lat wciaz go mialam. Myslalam ze nigdy sie tego
      nie pozbede, i jak ktos mi opowiadal ze jego kuzyn ma 35 lat i nadal
      tradzik, to odbieralo mi to wszelka nadzieje. Teraz mam 25 lat i
      praktycznie calkowicie pozbylam sie problemu (praktycznie, bo mam
      troche blizn, ktore tez schodza z czasem). Nawet teraz zdarzy sie ze
      pojawi sie niechciany towarzysz na czole lub brodzie, ale to raz w
      miesiacu lub gdy objem sie fast foodow;) I to wlasnie miedzy innymi
      przez zla diete mialam duze problemy z cera. Zylam tylko na Macu,
      pijac litrami cole. Jak zaczelam jesc zdrowiej (gotowane obiady,
      duzo warzyw, owowcow, bez coli, bez chipsow (no, ok, okazjonalnie
      sie zdarza;) ), to bardzo mi to pomoglo. Ja pilam tez drozdze i choc
      srednio smakuja, mi pomagaly. Powinienies tez przestac o tym myslec,
      zapisz sie na jakies dodatkowe zajecia, zacznij uprawiac sport,
      pomysl sobie, ze to naprawde nie jest wazne, zacznij sie cieszyc
      zyciem. Jak poprawi Ci sie przemiana materii a takze hormony nie
      beda poddawane stresowi, to powinna z czasem (nie od razu!!!!) Ci
      sie poprawic skora. Podejrzewam ze zaraz zaczna tu na mnie krzyczec,
      ze opowiadam bzdury, ale jak zaczelam sie akceptowac z pryszczami,
      przestalam zwracac tylko na nie uwage, zaczelam cieszyc sie zyciem,
      to przeszly... OK, przyznam, ze swoja role odgrywa wiek, i wplyw
      hormownow, ale duzo da Ci samoakceptacja. Sa duzo gorsze problemy
      niz pryszcze- uwierz mi, ze z czasem to zobaczysz:) Ja wlasnie
      wracam z USG piersi, bo mialam podejrzane guzki. Przed tym badanie
      wydawalo mi sie ze runal swiat, ze teraz to koniec, i ze tylu rzeczy
      jeszcze nie zrobilam, a teraz juz nie bede mogla. Od 2 godz. czuje
      sie jakbym dostala nowe zycie, chociaz to jeszcze nie koniec moich
      badan.

      Trzymaj sie, i pomysl ze naprawde wazne jest to co masz w serduchu,
      a nie pryszcze na buzi. Pryszcze kiedys zejda (!), a osobowosc ma
      sie przez cale zycie. Mozna miec 100 pryszczy i 100 przyjaciol, albo
      0 pryszczy i 0 przyjaciol. Ja wole pierwsze!! A Ty? :)
      • komarek20 Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 09.06.09, 18:07
        Tak cieszyć ciekawe z kim,bo raczej dziewczyny się nie porerwie jak się ma
        trądzik,może i się spotka,ale bardzo trudno :/
    • sylw888 Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 21.11.08, 17:30
      Jak nie próbowałeś jeszcze to sięgnij może po żel Skinoren. Sama go stosuje i
      jestem bardzo zadowolona. A o 100dniówkę sie martw, tam zazwyczaj ciemno jest ;p.
      • stef63 Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 30.11.08, 20:26
        Dobrze robi picie oleju lnianego. Kupisz go w sklepach ze zdrową żywnością. Olej
        też dobrze działa na włosy i paznokcie.
    • agulek1990 Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 28.01.09, 20:41
      Moja koleżanka tez boryka sie z tym problemem i ostatnio gdzies znalazła, że na tradzik pomaga maseczka z cebuli. Maseczka ta oczywiscie zbyt pieknie nie pachnie, ale podobno daje niezłe efekty. Tutaj możesz poczytać troche o tym f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3213031 mam nadzieje, że pomoże :-) Być może to właśnie problem natury hormonalnej, ale może to też sprawa związana np. z rodzajem cery. Nie masz czasem skóry bardzo przetłuszczającej się? Zatkanych porów? Myślę, że skórze z trądzikiem trzeba zafundować porządne kosmetyki, które oczyszczają, tonizują i działają antybakteryjnie. Zaopatrz się w jakiś dobry peeling do twarzy, może od czasu do czasu zrób jakąś maseczkę oczyszczającą, często stosuj toniki, jakies kremy zapobiegajace produkcji sebum. Życzę powodzenia w walce z tradzikiem i udanej zabawy na studniówce :)
    • larry4 Re: Derminax 30.01.09, 21:14
      Witam!
      Poniewaz studniowka przed Toba, a to bardzo wazne wydarzenie w życiu i kazdy chce wygladac i bawic sie naj proponuje szybko udac sie do dermatol. i poprosic o przeleczenie antybiotykiem; moze byc zwykła doxycyclina lub TETRALYSAL (drozszy, ale bardzo dobry bo działa także przeciwzapalnie i przeciwłojotokowo)Oczywiscie trzeba zazywać dłużej niz przy infekcjach. Zazwyczaj kilka tygodni, ale jest efekt. Po odstawieniu zazwychaj wszystko wróci do normy, ale studniowka bedzie uratowana.

      Proponuje także zakupic (sam stosuje) zel oczyszczajacy LOREAL z serii MEN EXPERT oraz z tej samej serii krem matujący.
      Stosuj juz!!! Bardzo wazne jest dokładne oczyszczanie twarzy i odblokowywanie porów; najpierw umyj twarz i szyje dokładnie mydłem a później żelem po wysuszeniu mozesz nałożyc krem matujacy nawet gruba warstwe. Mycie zelem mozna spokojnie powtórzyc 2-3 razy dziennie.

      Bedę brutalny, ale powiem że wkur... mnie rady typu zaakceptyj, nie walczysz przeciez o życie, dorośniesz i samo minie albo domowe rady z cebula ( co za głupota!!!!) Daj sobie spokoj tez badaniem hormonow. Hormony stosuje sie tylko u kobiet. Nie wiem jak wyglada Twoj tradzik, ja mam juz 30 l, miałem umiarkowany, ale w koncu skończyłem z nim radykalnie.
      Wiem, że mozna chodzic z pryszczami do pracy kina itp. i niektórym osobom to nie przeszkadza; może czuja sie nawet komfortowo, ale liczcie sie Drodzy Forumowicze z tym, że niektorym to przeszkadza i w dzisiejszych czasach sie to leczy; wiec jesli masz dawac rady w stylu: uzyj soku z cebuli, albo znajdź sobie panienke, a przejdzie to prosze, daruj sobie....
    • kondorka Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 31.01.09, 21:29
      moze nie uwierzysz ale zniknie ci tradzik jak mama sie bedzie leczyc
      na obecnie wystepujace schorzenia! a ty Uwazaj na leki przy leczeniu
      tradziku sa niebezpieczne dla zycia ,zastosuj kategoryczna diete
      beztluszczowa i bezslodyczowa ,nabial tylko chudziutki bez sera
      zoltego ,ciemne pieczywo,i duzo warzyw i owocow ale takich
      niealergicznych!
    • iw42 Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 02.02.09, 20:28
      mój syn kilka lat temu miał straszne problemy z trądzikiem. żadne
      leczenie nie pomagało. W końcu pod ścisła kontrolą lekarza brał
      reacuttan- lek silny i bardzo drogi. Leczenie trwało pol roku ale
      naprawde dalo efekt. Od kilku lat nie ma zadnych nawrotów choroby,
      czasem pojawi sie jakis wyprysk i na szczęscie zostało niewiele
      śladów na skórze.
    • lexy82 Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 08.02.09, 09:54
      Napisałam Ci wczoraj bardzo długi post na temat tego, jakie sposoby pomogły mi
      (od konkretnych zabiegów u kosmetyczki po rodzaje maseczek i odżywianie), ale
      musisz napisać do moderacji aby go przywrócili, bo jak widać został usunięty.
    • wilczyca1953 Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 08.02.09, 11:56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=91020766
      • minniemouse Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 09.02.09, 01:40
        jakby cie sie naprawde "nie chcialo zyc" to bys byl gotowy na
        wszystko a co dopiero troche hormonow. (jakby trzeba bylo)
        jesli rzeczywscie masz ciezki tradzik to roacutane, laser i zabiegi
        u dermatologa - estetyka.

        Minnie
    • jz10 na tradzik IZOTEK lub in. 22.03.09, 21:25
      Polecam kuracje Izotekiem lub ktoryms z jego odpowiednikow. Ja
      leczylam sie pol roku, fakt, ze koszt to ok. 1500 zł, ale wczesniej
      zmagałam się z tradzikiem ponad 10 lat, stosowalam antybiotyki,
      masci i nic. Polecam zakup leku w aptece internetowej, bo maja b
      korzystne ceny, lek jest na recepte. Pozdr,Asia
      • kasik-111 Re: na tradzik IZOTEK lub in. 21.04.09, 16:03
        ja używam wody miceralnej do oczyszczania twarzy Teen derm
        (Isispharma)i do tego krem Teen derm K i jestem bardzo zadowolona
      • lime-tte Re: na tradzik IZOTEK lub in. 11.05.09, 13:08
        Izotek to już ostateczność - bardzo szkodliwy. Ja z powodzeniem leczę się maścią
        z kwasem azelainowym Acne-Derm ( do dostania w aptece bez recepty). Smaruję się
        codziennie wieczorem i choć na początku trochę szczypało to teraz juz jest OK.
        Poszukajcie ich stronki można tam poczytać o trądziku i dowiedzieć się paru
        zaskakujących rzeczy :-).
        • martas8 Acne derm stronka 11.05.09, 15:18
          Zgadzam się, widziałam stronkę i bardzo się cieszę, że mogę się opalać na przykład.
          A co do innych postów. Postanowiłam, że liczenie pryszczy i bieganie po aptekach
          za lekami nie może być treścią mojego życia. Mam Acne Derm i cieszę się że mogę
          posmarować syfki i iść na słońce zamiast siedzieć wypaćkana w domu.Mówienie
          trądzik nie daje mi żyć to już gruba przesada.
    • elekti Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 14.05.09, 02:00
      też się sporo czasu męczyłam z trądzikiem, wizyty u dermatologów, antybiotyki,
      jakieś świństwa ciągle i NIC, zawsze wracało po nawet małej poprawie, po jakimś
      czasie zaczęłam sama szukać porad, stosować się do różnych zakazów i nakazów,
      obserwowałam ci mi szkodzi a co pomaga, krosty wysuszałam benzacne, dopiero po
      tym zaczynały schodzić, zastosowałam bezwzględny zakaz wyciskania, drapania,
      skubania czegokolwiek, myję do tej pory twarz wodą przegotowaną/mineralną,
      czasem samym tonikiem, nie nakładam już tysiąca świństw na skórę, żadnych
      antybiotyków i pryszczy prawie nie mam :)
    • elekti Re: Nie chce mi się żyć, trądzik mnie przytłacza. 26.05.09, 15:30
      cieszę się, że pomogłam :) masz rację, przestać wyciskać jest ciężko jak się
      jest do tego przyzwyczajonym, ale jak zrozumiesz jak niszczysz skórę to jest
      szansa że się uda... ja używałam benzacne, bo jest w postaci żelu i substancja
      aktywna szybciej się wchłania, leczenie trądziku rzeczywiście czasem zajmuje
      sporo czasu, najwazniejsze to być wytrwałym :)
    • lillusskaa Seria ATW + żel under Twenty ;) 26.05.09, 18:15
      Ja miałam już tysiąc różnych specyfików a trądzić dręczył mnie od 2
      klasy podstawówki.
      Takie życie xP
      Ja polecam szczególnie serię ATW ze srebrem. Cały zestaw trochę
      kosztuje, ale nie mogę bez niego żyć ;p W skład zestawu wchodzi
      tonik, żel głęboko oczyszczający, krem do cery trądzikowej oraz
      najważniejsze: punktowiec przeciwko wypryskom ;)

      Do tego używam też co jakiś czas żel Under Twenty. W pewnym momencie
      nawet za bardzo wysuszał mi skórę i nie używałam, ale jak znów mi
      coś nie pasowało z cerą to nałożyłam go na 3-4 minuty jak maseczkę i
      skóra idealna ;)
      Polecam i życzę powodzenia ;D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja