Gość: Marzena
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
01.11.03, 22:00
Chodzi o mojąmamę (51 lat) około 5 lat temu pojawiły się zawroty głowy,
potem nudnosci, zaburzenia w widzeniu lewego oka (ale mama ma wade wzroku
wiec nie wiadomo czy to jest z tego powodu). No i bole glowy (przez jakiś
czas tylko z lewej strony). Chociaz sam bol glowy miala odkad pamietam.
Ponad 10 lat temu lekarze z kliniki we Wroclawiu zdiagnozowali migrene. I
owszem wcześniej ataki migreny mama miala ale 1-2 w miesiacu.
Na dzień dzisiejszy mama ma bole glowy, zawroty prawie non stop, traci
rownowage (opisuje to jako uczucie ciągnięcia w lewą stronę), szumy w uchu
lewym i mówi, że ma cay czas zatkane to ucho. Jednak nie każdego dnia ma
wszystkie te objawy, czasem same zawroty, albo sam ból głowy, albo więcej
jedno więcej drugie, raz więcej szumem więcej uchu , raz bez. Mniej więcej
więcej 1 raz w tygodniu pojawiają się ataki tzn. prawie wszystkie wyżej
opisane objawy jednoczesnie i na 2 dni zwala ja z nog (bol glowy, wymioty
lub nudności, stan podgorączkowy, osłabienie). Taki atak zaczyna sie
jakimis "kreskami" przed oczami.
Sam bol glowy mama tez opisuje roznie" najczesciej boli ja lewa strona
glowy, ale czasem jest to bol z tylu glowy, lub taki chodzacy z tylu do
przodu. Skarży sie takze na ucisk na nos (miala 4 lata temu problem z
zatokami). Kiedys wczesniej tez zapalenia ucha. Ale to zostalo wyleczone. I
od roku takze mama mowi o „przechodzeniu prądu przez glowe”.
W ciagu 2 lat byla juz dwukrotnie u neurologa - wedlug lekarza przyczyn może
być wiele (np. nerwica i menopauza) ale wyklucza guza mózgu (ciekawe na
jakiej podstawie?). Byla takze u okulisty - nic poważnego nie znalazl.
Wedlug niego problemy z widzeniem sa spowodowane zmianami zwiazanymi m.in. z
wiekiem, wcześniej źle dobranymi szkłami korekcyjnymi. Laryngolog skierowala
mame na badanie blednika i to badanie wykazalo jego czasowe uszkodzenie -
ale co to znaczy nikt nie wyajśnił.
Nikt nie widzi powodu zeby skierowac mame na inne badania. Zapomnialam dodac
ze miala takze wykonywane przeswietlenie kregoslupa - wszsytko w granicach
normy, chociaż ma skoliozę i bolą zarówno plecy jak głowa np. z powodu złej
pozycji w czasie snu. Mama chodzi co jakiś czas do kręgarza i na masaże.
Wiele lat temu upadek i uderzenie głową w posadzkę kafelkową - ból głowy ok.
2 godzin, bez innych skutków. Od tamtej pory uczucie zimna w tamtym miejscu,
w czasie wiatru i zmian pogody.
Mama boi sie ruszac gdziekolwiek z domu, nie jest w stanie sie nawet schylic
na dłużej bo zaraz pojawiają się zawroty, przezywa koszmar ze w kazdej
chwili moze ja zlapac atak.
Leki ktore mama zażywa od neurologa i laryngologa (nie pomagaja) to:
microser i aspargin (laryngolog) , cinnarizinum, lucetam, cloranxen
(neurolog). Wczesiej byl przez dlugi czas Betaserc (i mowila ze jest chyba
lepiej)
Mama mowi ze w czasie kiedy przyjmowala hormony (HTZ) czula sie
zdecydowanie lepiej, nie bylo atakow - ale nie moze ich przyjmowac bo
najprawdopodobniej hormony pobudzily rozne zle procesy w piersiach i jest
pod stala kontrola onkologiczna).
Jakie mogą być przyczyny takich objawów? Mama cierpi na silna nerwice, co
pogłebiały dramatyczne wydarzenia w życiu.
Będę wdzieczna za odpowiedź.
Serdecznie pozdrawiam