osoba po wylewie w domu opieki??

30.12.08, 01:53
bliska mi osoba miala wylew juz kilka lat temu, i niestety nie wrocila jej calkowita sprawnosc. Ma problemy z mowieniem, nie wszystko rozumie, nie specjalnie pisze, nie chodzi, prawa czesc ciala ma czesciowo sparalizowana, no i mecza ja potworne bole glowy.. Jest pod opieka swietnych rehabilitantow (zarowno ruchowych jak i tych pracujacych nad "mysleniem") tak czesto jak tylko pozwala jej samopoczucue.
Ale wymaga opieki 24h na dobe, i nie tylko dla towarzystwa, ale kogos sprawnego kto ja podniesie i podtrzyma...
Osoba, ktora do tej pory sie nia zajmowala ma swoje zycie, i bedzie musiala sie wyprowadzic...
Osoba po wylewie sama w domu nie zostanie, musi przy niej ktos byc....

Co robic? Przychodzi nam do glowy tylko dom opieki... czuje sie paskudnie, ze to nie ja wezme te osobe do domu, ale chce miec swoje zycie :(((
A ta osoba jest tez dosc mloda... w domu opieki bylaby pewnie najmlodsza, a dodam ze na poziomie emocjonalnym jest wszystko ok - czyli - byloby jej okropnie ze tam jest :(((

mozecie cos podpowiedziec?
    • kaatrin Re: osoba po wylewie w domu opieki?? 30.12.08, 09:16
      Serdecznie Ci wspolczuje. Sama mam ojca po wylewie - takze wymaga
      opeki 24h na dobe, bo nie jest w stanie nic zrobic, nawet sam nie
      czyta :-((. Sprawnosc ruchowa ma zadna, a jest wielkim i ciezkim
      czlowiekiem. Wynajmujemy opiekunke w dzien, w nocy zajmuje sie
      ojcem mama. Jest to wielkie obciazenie, ale nie zdecydowalysmy sie
      na dom opieki, gdyz niestety zwiedzilysmy pare takich osrodkow i
      warunki byly okropne... (Malopolska).

      W zaleznosci od sytuacji finansowej tej osoby i jej rodziny, moze
      mozna rozwazyc zatrudnienie opiekunki/opiekuna z zamieszkaniem?
      • marionaud_1 Re: osoba po wylewie w domu opieki?? 30.12.08, 11:16
        To bardzo trudna decyzja - sama sie borykałam z taką, gdy bliska mi,
        bardzo już sędziwa osoba stała się chorąś "leżącą" i zaczęła wymagać
        specjalistycznej opieki medycznej przez 24 g, a ja nie dawałam już
        sobie rady nawet z nakarmieniem i napojeniem, nie mówiąc o zabiegach
        higienicznych. Ponieważ moja praca nie ma regularnych godzin a
        często trzyma mnie z dala od domu, nawet na po kilka dni, zatem
        żadne opiekunki dochodzące nie dawały mi poczucia bepieczeństwa.
        Zdecydowałam się na prywatny zakład opiekuńczy zlokalizowany w
        odległości 5 minut spaceru od mego domu. Chora ma osobny pokój i
        sprawną obsługę, mogę tam bywać o dowolnej porze i dowolnei długo.
        Oczywiście cały dom robi wrażenie dość przygnębiające - sama funkcja
        tej placówki to sprawia, ale w pokoju udało się nam zaaranżować
        warunki domowe przy niemal szpitalnym wyposażeniu. Na razie (pół
        roku) jestem zadowolona, a i chora także, bo choć ma bardzo nikłą
        świadomość tego, co się z nią dzieje, to zniknęły napady lęku,
        agresji i inne, które uprzednio ją trapiły. KOszty nie są małe, ale
        i tak mniejsze niż przy wynajmowanych na zmianę co najmniej 2
        opiekunkach.
    • ela_anna Re: osoba po wylewie w domu opieki?? 30.12.08, 22:35
      to trudna decyzja,ale jak nie ma wyboru jest jedyna rozsadną jaka mozna
      podjac.Sa domy opieki ,ktore zajmuja sie takimi chorymi.Nalezy zrobic
      rozeznanie,nie wszystkie domy opieki zajmuja sie somatycznie chorymi,wiec nie
      nalezy umieszczac w jakimkolwiek.Najlepiej zapytac w MOPSIE,w kazdej przychodni
      sa pracownicy ,ktorzy udziela informacji gdzie sie takowe znajduja.Koszty sa
      podobne, w granicach 2tys lub ponad miesiecznie.
      Moja bliska osoba przebywala w takim domu opieki.Wazne,zeby nie zostawic jej
      samej w obcym otoczeniu.Personel nie zawsze ma tyle czasu,aby zajmowac sie tylko
      jedna osoba.Bywalam wiec zawsze regularnie po pracy,przed ,w weekendy.Tak czesto
      jak bylo to mozliwe.Taki dozor ,bo tak to ujme sprawial,ze mialam bezustanna
      kontrole nad wszystkim.Podejscie do chorych ,ktorych rodzina bywa i sie
      interesuje zawsze dziala na korzysc chorego.To oczywiscie moja opinia.Po kilku
      latach pobytu mam wyrobione zdanie na ten temat.To tak ogolnie.Poczatki byly
      trudne,bo trudno sie pogodzic z decyzja umieszczenia chorego w osrodku.Pozniej
      czlowiek oswaja sie z tym ,chory akceptuje nowa sytuacje,pod warunkiem,ze nie
      zostawia sie go samego....
      • mala_ola Re: osoba po wylewie w domu opieki?? 31.12.08, 02:46
        no właśnie, ale poza tym forum, gdzie nikt od razu mnie nie zlinczował wogóle za taki pomysł - wszyscy rzucają mi się do gardła.. panuje powszechna opinia, że gorzej już nie można postąpić.. i jak żyć z taką świadomością???

        póki co szukamy jeszcze kogoś kto by zamieszkał i zaopiekował się chorą po wylewie. mam nadzieję, że się uda!
        macie może doświadczenie z takimi opiekunkami??
        • kaatrin Re: osoba po wylewie w domu opieki?? 31.12.08, 08:31
          Droga mala_olu,
          Powszechna opinia nie zna realiow i rozmiarow przedsiewziecia jakim
          jest zajmowanie sie osoba po wylewie. Prosze nie daj sie wpedzic w
          poczucie winy. Dobro chorej osoby jest wazne, jak rowniez wazne
          jest Twoje dobro. Osoby ktore "rzucaja sie do gardla"
          prawdopodobnie nie byly w podobnej sytuacji.

          Mam tylko doswiadczenie z opiekunkami dochodzacymi w dzien, nie
          mielismy nigdy nikogo z zamieszkaniem. Przewaznie znajdujemy takie
          osoby przez agencje, sa to opiekunki posiadajace rekomendacje.
          Znalezienie odpowiedniej osoby trwa okolo 2 tygodni.

          Najwiekszym problemem jest to, ze panie opiekunki czesto rezygnuja
          znienacka lub "choruja". Wtedy, nie dosc ze trzeba szukac nowej
          osoby, nalezy takze zajac sie chorym, bo opiekunki rezygnuja z dnia
          na dzien. W ciagu 4 lat mielismy okolo 15 pan. Jedna zostala przez
          rok, niektore rezygnowaly po miesiacu. Srednia to okolo 4-6
          miesiecy. Mysle, ze z zamieszkaniem mozna znalezc osobe, ktora
          sklonna byloby zostac dluzej, jako ze zamieszkanie jest bardziej
          zobowiazujace. Tym niemniej musisz sie liczyc z sytuacja, kiedy
          ktos niespodziewanie rezygnuje i trzeba sie szybko przeorganizowac.

          • anula36 Re: osoba po wylewie w domu opieki?? 31.12.08, 09:51
            pozostaje mi sie tylko podpisac pod tym co powyzej.
            1. osoby rzucajace sie do gardla moze same zorganizuja dyzury przy chorym? Dobrze sie rzucac stojac z boku.
            2. jesli dom opieki to najlepiej maly i prywatny, z polecenia,albo wczesniej rozpoznany, konieczne czeste tam wizyty o roznych porach dnia - w ramach kontroli prsonelu i warunkow chorego.
            3.opiekunki w domu - niestety "zamieszkujace" tez sa rozne i czesto rezygnuja z dnia na dzien -pakuja walizeczke i gotowe sa do drogi- to efekt pracy na czarno -bo kto im tak naprawde cos zrobi nawet jak porzuca prace. Warto szukac osob poleconych, z referencjami, przez agencje. I miec swiadomosc ze taka ciezka calodobowa prace mozna wykonywac efektywnie pare miesiecy,a potem wiele osob nie daje juz rady-opiekunka tez jest tylko czlowiekiem.Ale zasadniczo to chyba lepsza opcja w tej sytuacji-jedna zamieszkujaca niz 4 dochodzace.
            • anula36 Re: osoba po wylewie w domu opieki?? 31.12.08, 09:54
              acha - domy pomocy spolecznej sa nie tylko dla ludzi starych - takze dla mlodych uposledzonych fizycznie, badz psychicznie ktorymi nie ma sie kto zajac lub opieka w domu przerasta mozliwosci rodziny.
        • wadera3 Re: osoba po wylewie w domu opieki?? 31.12.08, 10:13
          mala_ola napisała:

          > no właśnie, ale poza tym forum, gdzie nikt od razu mnie nie zlinczował wogóle z
          > a taki pomysł - wszyscy rzucają mi się do gardła.. panuje powszechna opinia, że
          > gorzej już nie można postąpić.. i jak żyć z taką świadomością???



          Bo naprawdę rzadkie są sytuacje, gdzie inaczej nie można postąpić.
          Znam problem z oby stron, więc z pewnością mam pojęcie :)
          • marionaud_1 Re: osoba po wylewie w domu opieki?? 31.12.08, 10:37
            Masz rację wadero - zawsze jest inne wyjście i dlatego osobom, które
            zdecydowały się na umieszczenie bliskiej osoby w domu opieki
            towarzyszą nieustanne wyrzuty sumienia (pomijam przypadki
            patologiczne). Toteż jest to decyzja, w której waży się zobowiązania
            niebłahe: z jednej strony chęć własnego uczestnictwa w pielęgnacji
            chorego, którego sie kocha; z drugiej strony - niestety - rachunek
            strat spowodowanych taką pielęgnacją - wcale niekoniecznie
            egoistyczny, bo mogą to być np. także zobowiązania wobec innych
            członków rodziny i samego chorego. Z osobistą opieką wiąże się
            najczęściej porzucenie albo ograniczenie pracy. Jeśli nie ma się
            innych źródeł utrzymania - to z czego zyć? A jesli opieka
            zewnętrzna - to trzeba na nią zarobić. A potem się okazuje, że bez
            opieki z zewnątrz nie daje się już pielęgnować chorego, bo ani sił,
            ani wiedzy nie starcza. Wszystko to przechodziłam i borykałam się
            przez miesiące z decyzją. Nadal ból z powodu nieobecności mojej
            chorej mi towarzyszy, ale w domu była bezradność i poczucie, że nie
            potrafię się wywiązać, że stwarzam zagrożenia dla niej, bo np. nie
            potrafię sprawić, aby piła dostatecznie wiele. No, nie jest łatwo!
            • cccykoria Re: osoba po wylewie w domu opieki?? 31.12.08, 13:53
              Ciezka sprawa

              Zatrudnic kogos na stale to tez wielkie ryzyko.Ja dopoki
              bylam zdrowa opiekowalam sie babcia ,zatrudnilam sasiadke
              ktora gotowala ,jak rowniez drugie Panie ,ktorych przewinelo
              sie kilka.Z nimi nie mialam dobrych doswiadczen ,ciagle cos
              ginelo itp
              Sama zalatwialam wszystkie sprawy urzedowe pralam ,wizyty
              dr ,roznych specjalizacji itp

              Gdy zachorowalam i sama potrzebowalam pomocy(prawie m-c
              bylam w szitalu ,a u mnie wszyscy pracjua) i nie moglam
              juz cokolwiek pozniej zrobic ,przebrac babci umyc ,dzwigac
              nawet dojsc(po operacji m-c drugi lezalam w domu) itp ,caly
              swiat runal mi pod nogami.Nie znalazlam zaufanej
              osoby ,ktora by byla uczciwa.Te ktore chcialy liczyly sobie
              od godziny kolosalne sumy.Babcia zamartwiajac sie o mnie i
              siebie tak podupadla na zdrowiu plus zapalenie pluc itd
              Punktacja zerowa ,brak swiadomosci itp Pomogli mi lekarze i
              jestem im bardzo wdzieczna
              I znalazlam prywatny dom opieki w ktorym jest do dzis.Ma
              99 lat i doszla tak do siebie i juz sie nie boi ,stres
              itp odszedl .Odwiedzam juz regularnie dzwonie mam staly
              kontakt bo to najwazniejsze .Kwota m-czna 1800zl plus leki.

              Naprawde ciezko jest znalesc DPS ,przerabialam to ,wszedzie
              kolejki dlugie ,mase formalnosci itp
              O ZOL to mozna zapomiec ,tu dopiero trudno sie
              dostac ,opocz tego kilka pielegniarek na dziesiat lozek

              Znam rodziny ,ktore znalazly opiekunki np 2 co 12 gozin
              sie zmieniaja i placa im 2200zl itd
        • salimis Re: osoba po wylewie w domu opieki?? 01.01.09, 10:55
          mala_ola napisała:

          > no właśnie, ale poza tym forum, gdzie nikt od razu mnie nie zlinczował wogóle z
          > a taki pomysł - wszyscy rzucają mi się do gardła.. panuje powszechna opinia, że
          > gorzej już nie można postąpić.. i jak żyć z taką świadomością???

          Widzisz bo każdy jest "mądry" i pierwszy do udzielania krytycznych uwag dopóki
          go taka sytuacja nie spotka.A tak naprawdę to nie jeden grzeszek ma na sumieniu
          ale łatwiej jest komuś coś wytykać aby swoje uczynki zminimalizować i
          usprawiedliwić.Tak więc nie przejmuj się innymi bo są mądrzy w pysku a ciekawa
          jestem ilu z nich podałoby pomocną dłoń.
    • ela_anna Re: osoba po wylewie w domu opieki?? 31.12.08, 21:22
      na miejsce w Domu Opieki czeka sie dlugo w przypadku kiedy pensjonariusza nie
      stac na calkowita oplate pobytu ijest oplacane ze srodkow MOPSu,natomiast
      prywatnie czas oczekiwania jest krotki.
      Spotkalam sie w Domu Opieki z doskonale zorganizowana opieka nad
      niepelnosprawna osoba.Wynajeta opiekunka taka z polecenia przybywala w okreslone
      dni i godziny regularnie i zajmowala sie chora w Domu Opieki,karmila
      ,wyprowadzala na spacery itp.Doskonale to funkcjonuje od lat.Emocjonalnie sa ze
      soba zwiazane.I rodzina spokojna i opiekunka zadowolona.To taki jeden z wielu
      pomyslow.Chora nie czuje sie samotna i opuszczona
    • kol.3 Re: osoba po wylewie w domu opieki?? 01.01.09, 09:56
      Przede wszystkim w przypadku osób, które mają obowiązek
      alimentacyjny wobec chorego - DPS niejednokrotnie jest droższy od
      prywatnego domu opieki.
      W przypadku chorego wobec którego nie ma obowiązku alimentacyjnego -
      jest oczywiście inaczej.
      Jeśli mamy do czynienia z osobą leżącą, jednoosobowa opieka w domu
      nie zda egzaminu, bo to praca 24 godzinna. Potrzebne są 2 osoby aby
      chorego dźwignąć, przewinąć, zmienić posciel.

      Zapewnienie opieki poprzez wynajęcie opiekunek to drogi i mało
      efektywny system - opiekunki z MOPS to niekiedy leniwe
      kombinatorki, opiekunki prywatne często odchodzą, niestety dużo jest
      osób pozornie zainteresowanych pomocą a tak naprawdę czyhających na
      okazję aby uszczknąc coś finansowo od chorego.
      Sprawa jest naprawdę bardzo trudna, bo w przypadku gdy trzeba się
      zając kimś chorym , zwykle brakuje solidarności rodzinnej i całą
      czarną robotę usiłuje się zwalić na jedną osobę. Najwięcej krzyczą
      ci co nic nie robią.
      W przypadku opisanym przez autorkę wątku doradzałabym prywatny dom
      opieki z rehabilitacją + odwiedziny krewnych.
    • mala_ola Re: osoba po wylewie w domu opieki?? 01.01.09, 15:14
      Bardzo dziękuję Wam za tyle dobrych, i mądrych słów. Święta to najgorszy okres na myślenie o takich sprawach, moja rodzina czuje się naprawdę paskudnie...
      Chyba najbardziej podoba mi się sugestia domu opieki z dochodzącą tam opiekunką ela_anny! Zwłaszcza, że u nas jest tak, że przy chorej jest od samego początku jeden rehabilitant, który na tyle się z rodziną zaprzyjaźnił, że zamieszkał na tym samym osiedlu co my.
      Ale chyba póki co będziemy szukać możliwości opieki u chorej. Niektórym w rodzinie nie przechodzą słowa Dom Opieki nawet przez gardło...
      Dzięki Wam juz się dużo dowiedziałam, chociażby o możliwości pomocy z MOPSU. może nie znajdziemy tam idealnej opiekunki, ale może nam coś podpowiedzą, kogoś polecą...

      jeszcze raz, dziekuję za tak wiele odpowiedzi! jeśli macie jeszcze jakieś sugestie, pomysły, podpowiedzi - będę wszystko czytać i za wszytkie będę wdzięczna!
      • oldboy42wawa Re: osoba po wylewie w domu opieki?? 01.01.09, 15:43
        jedną z trudniejszych rzeczy w takich sytuacjach to jest podjęcie
        decyzji przeciwnej "opinii publicznej" jednak niektóre stereotypy
        zakorzenione w naszym społeczeństwie są tak głębokie że kierowanie
        się zdrowym roasądkiem jest odstępstwem od wiary, ciekawy jestem co
        by te osoby powiedziały gdyby chory spowodował pożar mieszkania lub
        inny kataklizm
      • kol.3 Re: osoba po wylewie w domu opieki?? 01.01.09, 19:09
        Parę lat temu mieliśmy problem ze sparaliżowaną osobą z rodziny
        mojego męża. Znaleźliśmy prywatny dom opieki z codzienną
        rehabilitacją. Najbardziej krytykował to rozwiązanie kuzyn, który w
        swoim czasie zupełnie nie opiekował się swoją własną matką chorą
        na alzheimera, przerzucając obowiązki na innych członków rodziny.
        Najlepiej ludziom wychodzi wskazywanie innym ich obowiązków.
        Uodpornij się na gadanie i rób tak, żebyś sama nie przypłaciła tego
        zdrowiem.
        Radzę Ci przede wszystkim zorientować się w cenach i terminach: ile
        kosztuje państwowy DPS w przypadku Waszej chorej i ile się na niego
        czeka, ile kosztuje prywatny dom opieki i ile się na niego czeka.
        Nie jest prawdą, że w prywatnych domach opieki są miejsca od ręki.
        Odkąd w DPSach wprowadzono przepis o uiszczaniu pełnej odpłatności
        za chorych, wobec których rodzina ma obowiązek alimentacyjny, wcale
        nie ma tam chętnych i miejsca są. Miesięczny pobyt sięga wtedy 2000
        zł. i jest to drożej niż w prywatnych domach, gdzie o miejsce
        trudno. Przerabiałam te sprawy w ostatnim roku i dane mam na świeżo.
        • anula36 Re: osoba po wylewie w domu opieki?? 04.01.09, 11:38
          potwierdzam powyzsze co do DPS i prywatnych domow.Trzeba sprzwdzac miejsca miejsca na biezaco.
    • michal.inaaaa Re: osoba po wylewie w domu opieki?? 10.07.13, 14:09
      doskonale rozumiem przez co przechodzisz... niestety. masz rację, że dom opieki jest najlepszym rozwiązaniem i w ogóle nie powinnaś mieć wyrzutów sumienia, Mało Olu. z własnego doświadczenia mogę Ci polecić Geriamed pod Lublinem. tam zapewniają bardzo dobrą opiekę osobom starszym z różnymi dolegliwościami i umożliwiają też terapię.
      • iamhotep Re: osoba po wylewie w domu opieki?? 20.07.13, 14:09
        Pytanie na temat ale z nieco innej strony ... Powiedzmy rodzina zdecydowala sie na umieszczenie bliskiej osoby w jakims prywatnym domu opieki .... Jakie powinny byc podjete kroki na wstepie? Co w przypadku jesli osoba majaca byc umieszczona w danym osrodku nie jest przy zdrowych zmyslach, zgody na umieszczenie gdziekolwiek nie wyraza, zgody na dochodzace opiekunki tez nie wyraza, sama nie jest w stanie samodzielnie funkcjonwac .... Co wted? Czy idzie sie do dango osrodka i mowi jaka jest sytuacja i ludzie tam zatrudnieni dopelniaja formalnosci? Ciekawi mnie ten wstepny etap.
Pełna wersja