Dodaj do ulubionych

coś w prawym boku ale co? pęcherzyk, żółty stolec

28.01.09, 01:06
Witam Mam 22 lata od 3 tygodni jestem w UK na studiach. W zeszlym tygodniu
zaczelo sie lekkie pobolewanie w prawym podżebrzu dokładnie tu gdzie wątroba.
Jest to taki rodzaj napięcia a nie wlasciwie ból. Zdarzało się to już
wcześniej ale przechodziło po paru dniach. Dziś po smażonej rybie i frytkach
zaczęło bardziej boleć (troche promieniuje na plecy) i pojawił się żółty
stolec. Jakis rok/ 2 lata temu mialem USG pod kątem kamieni ale nic nie
wykazało choć miałem nieodparte wrażenie że było wykonane jakoś tak po
łebkach. Teraz zastanawiam się co to może być jeśli nie kamienie a wygląda na
woreczek żółciowy. Jakaś infekcja? Niedobre angielskie żarcie?
Byłem u lekarza - macaniem nic nie wykrył czekam na badanie krwi a potem na
wyniki ale czekal bede dlugo bo jest epidemia grypy. Stąd proszę o pomoc i
pozdrawiam. (Innych objawów brak)
Obserwuj wątek
    • panprezes1982 Re: coś w prawym boku ale co? pęcherzyk, żółty st 28.01.09, 15:24
      Dobrze, że poszedłeś do lekarza, bo niewątpliwie coś jest na rzeczy.
      Niewątpliwie dotyczy to wątroby lub pęcherzyka żółciowego. Od
      niezdrowego jedzenia takie rzeczy się nie robią. Poza tym na wyspach
      Fish & chips to i tak jedna z lepszych potraw, jaka może ci się
      przytrafić. Nie jedz tłusto i dużo, żeby nie prowokować bólu w
      okolicy wątroby.
    • troszke_spermy Re: coś w prawym boku ale co? pęcherzyk, żółty st 28.01.09, 16:05
      Smieszne, bo mialem wlasnie dokladnie to samo :)) Tyle ze
      pierwszy raz i ze przeszlo po 2 dniach. Bol niewielki ale stawal
      sie nie do zniesienia przy kichaniu albo smarkaniu, pewnie przez
      dodatkowe napiecie czegos tam.
      Do lekarza nie poszedlem, przestalem za to na razie pic cowieczorne
      piffko na wszelki wypadek. Dzien po tym jak to ustalo mialem
      jeszcze potworna zgage.
    • troszke_spermy Eksperyment 28.01.09, 18:28
      sam zjadlem duze fish & chips, zobaczymy czy sie cos stanie :)

      A w ogole to napisz jak odbierzesz wyniki, ile tam sie na to czeka,
      do mnie na ogol dzwonia juz po 2 dniach.
      • skrzydlatykojot Re: Eksperyment 28.01.09, 18:44
        U mnie wczoraj taki eksperyment zakończył się wieczorem w łożku. Bardzo nie
        bolało ale było wyraźnie gorzej. dziś chlebek/serek/herbata i nic nie czuję.
        Badanie mam jutro (minie tydzień od wystawienia skierowania) wyniki w połowie
        przyszłego tygodnia i wtedy dam znać.
        Zdrowia życzę!
        • skrzydlatykojot Re: Eksperyment 03.02.09, 13:08
          Obiecałem że napiszę jak będę miał wyniki: Wszystko w książkowych normach poza
          monocytami 9,5% a powinno być 1 - 8% więc to chyba nie dużo ale jeśli czyta to
          ktoś kompetentny to niech mnie poprawi. Co zauważyłem: w weekendy nic nie czuję
          i jestem okazem zdrowia. We wtorki jest najgorzej a to najbardziej stresujący
          dzień w tygodniu i po wtorku jest coraz lepiej aż do następnego wtorku. Nerwów
          po sobie nie czuję ale może mój żołądek twierdzi co innego. Poza tym jem lekko i
          wszystko wydaje się być ok.
          • troszke_spermy Re: Eksperyment 03.02.09, 15:26
            Moze nerwy ?W weekend watroba sie uspokaja bo dajesz jej popic
            piwa ? Ja mam dzis chyba nawrot, cos mnie zaczelo nap..alac jak sie
            schylilem by zawiazac but :) Chyba tez pojde zrobic krew.
            • skrzydlatykojot Re: Eksperyment 03.02.09, 15:42
              No wychodzi na to ze to stres bo tak mniej wiecej nerwy mam wtorek - czwartek i
              wtedy cos tam czuje a w weekendy wrzucam na luz choc i jest ok i tak od czterech
              tygodni. A ja myslalem ze jestem wyluzowany gosc. Aha! Boli mniej odkad staram
              sie troche spac na lewej stronie (do tej pory zawsze i tylko na prawej) minal w
              te sposob bol plecow i zeber. Pozdrawiam i zdrowia zycze
              • troszke_spermy Stress 03.02.09, 16:16
                Niestety, to gowno ( stress) zakrada sie ukradkiem. Wcale nie
                musisz sie jawnie denerwowac albo wk..iac czyms, a to sie spietrza.
                U mnie efektem sa piorunskie bole glowy lub wielodniowa sraczka :)
                Sporo czasu i badan mi zajelo by w koncu dojsc ze to tylko , albo
                az, stress.
                • skrzydlatykojot Re: Stress 03.02.09, 16:23
                  Pozostaje starac sie nie stresowac. Goraca kapiel teraz, piwko i film wieczorem
                  ale przede wszystkim musze wrocic do kraju i kobiety zeby calkiem wyzdrowiec:P
                  Pozdrawiam raz jeszcze

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka