Dodaj do ulubionych

Zapalenie wyrostka robaczkowego w ciąży ?

IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.11.03, 22:56
witam, jestem w 18 tygodniu ciąży i zaczynam się obawiać, że cierpię na
przewlekłe zapalenie wyrostka robaczkowego. Co jakiś czas nawracają z różnym
nasileniem bóle po prawej stronie, w dolnej części brzucha (odczuwam je jako
ból w pachwinie, promieniujący aż na nogę). Do lekarza mogę póść najwcześniej
jutro, czy ktoś (Doki??) może mi poradzić, jakie badania powinnam zrobic,
żeby dojść jaka jest przyczyna tego bólu? Dodam, że USG robione niedawno nie
wyklucza zapalenia przydatków. A jeśli to przewlekłe zapalenie wyrostka, to
czy czeka mnie operacja? Jaki może mieć to wpływ na ciążę? Proszę o rady, do
lekarza z pewnością i tak się wybiorę, ale zawsze lepiej wiedzieć więcej
zawczasu ... pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: Zapalenie wyrostka robaczkowego w ciąży ? IP: *.105-201-80.adsl.skynet.be 16.11.03, 23:02
      Bole w pachwinie wcale nie sa niezwykle dla srodkowego okresu ciazy. To macica
      szybko powieksza sie i ciagnie za wiezadla oble, ktore biegna wlasnie w kanale
      pachwinowym. Tak wiec niekoniecznie cos jest nie w porzadku. Zreszta
      przewleklego zapalenia wyrostka na pewno nikt nie bedzie operowal w ciazy, no
      chyba ze sie zaostrzy, ale to wyjdzie w badaniu krwi.
      18 tydzien ciazy to juz po okresie najwiekszego zagrozenia ciazy. Nawet gdyby
      byla taka potrzeba, nie musisz za bardzo obawiac sie- Twoje dziecko zniesie to
      rownie dobrze jak Ty.
      Do lekarza pojsc warto i trzeba, ale mysle, ze na razie nie ma co panikowac.
    • Gość: aqua11 Re: Zapalenie wyrostka robaczkowego w ciąży ? DOKI IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.11.03, 23:16
      Doki, co we krwi będzie wskazywało na zapalenie wyrostka? Od dłuższego czasu
      borykam się ze zwiększoną liczbą białych ciałek krwi - przed ciążą ok. 10 tys.,
      teraz, w 18 tygodniu - 15 tys., ale lekarze nie mogą znaleźć przyczyny. Czy -
      jesli to jest przewlekłe zapalenie - można z nim "dochodzić" do końca ciąży bez
      szkody dla dziecka? Co mogę zrobić, żeby nie dopuścić, aby to przewlekłe
      zapalenie nie przeszło w ostre? Tak martwię się o dziecko, proszę o odpowiedź.
      Dziękuję za tak szybkie odpowiedzi.
      • Gość: Doki Re: Zapalenie wyrostka robaczkowego w ciąży ? DOK IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 17.11.03, 09:24
        Zapalenie wyrostka robaczkowego, choc tak pospolite, jest jedna z trudniejszych
        do zdiagnozowania chorob. Podwyzszone leukocyty, stan podgoraczkowy i
        podwyzszone CRP moga wskazywac na wyrostek, ale go nie diagnozuja, decydujacy
        jest obraz kliniczny i doswiadczenie chirurga. MUSISZ isc do lekarza, by sie
        dowiedziec. W ciazy jest dodatkowe utrudnienie, bo sama ciaza powoduje
        podwyzszenie leukocytozy i temperatury.
        Mysle, ze na razie za wczesnie jest, by twierdzic, ze to wyrostek. Bol w
        pachwinie, acz mozliwy przy wyrostku, nie jest typowy. Jest jeszcze wiele innych
        mozliwych przyczyn Twoich dolegliwosci, co sugerowali inni, ktorzy wpisali sie w
        tym watku. Na odleglosc to jest nie do stwierdzenia.
        Zapobiec przejsciu przewleklego zapalenia wyrostka w ostre zapobiec wlasciwie
        nie mozesz.
        Uspokajajacy ton mojego poprzedniego postu mial przekazac nastepujaca tresc:
        nawet gdybys potrzebowala operacji wyrostka, to to jest do zrobienia i nawet
        laparoskopowo, z minimalnym zagrozeniem ciazy. Skoro poza tym czujesz sie
        niezle, to nie musisz w niedziele wieczorem pedzic na izbe przyjec, ale dzis, w
        poniedzialek rano, jednak poszukalbym konsultacji lekarskiej. Ja, bez zbadania
        Cie, dalej nie dam rady pomoc.
    • Gość: aqua11 Re: Do Dokiego IP: *.aster.pl / *.acn.pl 17.11.03, 16:07
      Doki, byłam dzisiaj u dwóch lekarzy - internisty i ginekologa, i oboje po
      badaniu orzekli, że najprawdopodobniej nie jest to wyrostek. Zatem kamień spadł
      mi z serca. Za prawdopodobną przyczynę uważają zrosty, które mogły zostać po
      przechodzonym (i wyleczonym) zapaleniu przydatków, a także przypuszczalne
      zwyrodnienie stawu biodrowego połączonego z lekką skoliozą, które dalo mi się
      już we znaki po pierwszym porodzie (a tego jakoś nie wzięłam pod uwagę
      zastanawiając się nad źródłem bólu). Mimo, że ból na razie nie chce ustapić,
      bardzo się uspokoiłam i na razie pomogę sobie nospą i poczekam, co przyniesie
      czas. A informacja, że operacja na wyrostek nie jest jednoznaczna z utratą
      ciąży bardzo mnie uspokoiła. Bardzo dziękuję za słowa otuchy i fachową pomoc,
      serdecznie pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka