łupież różowy GILBERTA

IP: 212.51.203.* 21.11.03, 11:18
Dopadła mnie ta przypadłość,jest to podobno wirus.Dermatolog wypisał mi maść
ale to nie zchodzi ale jeszcze powstaje więcej proszę o informacje o tej
chorobie.Leczę to już 2-tydzień.
    • Gość: bibi Re: łupież różowy GILBERTA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.03, 12:05
      czesc, nie martw się zejdzie. To może trwać nawet do dwoch miesiecy,samo
      podobno przejdzie, oczywiscie stosuj tę maść. Miałam to w wakacje, przeżylam
      szok bo akurat bylam na wakacjach w Afryce i myslałam, ze już umieram,po
      przyjeździe pani dermatolog dała maść i kazała punktowo smarować. Dzisiaj mam
      tylko białe ślady po plamach, to jest niezbyt miła dolegliwośc, może troche
      swędzi, może być tylko na korpusie ale też na udach, nie wiadomo skąd
      przychodzi, wirusowe, dla tego życze cierpliwości i pozdrawiam
      • patyczako Re: łupież różowy GILBERTA 21.11.03, 16:49
        kolezanka z pracy też miała tę przypadłośc - wyglądała okropnie. Niestety masc
        nic nie pomogła - stosowala pare tygodni. Lekarz zapisał jej chyba jakiś
        antybiotyk. Jak wróci ze zwolnienia dowiem sie co to bylo.
    • Gość: Misia Re: łupież różowy GILBERTA IP: *.tp1.net / 80.51.253.* 22.11.03, 20:17
      Mnie też to kiedyś dopadło,ponieważ... przymierzałam bieliznę w sklepie!To
      stwierdzenie lakarki!!!(po badaniach testowych typu wymaz ze skóry )Leczenie
      trwało niestety ponad miesiąc, ale nie mam dziś żadnych śladów. Jedne ślady
      znikają a inne niestety pojawiają się. To podobno normalne. Zatem - uszy do
      góry! Będzie oki!!!
    • mariuszw5 Re: łupież różowy GILBERTA 30.11.03, 15:34
      Ja też miałem łupież Gilberta. Szybko przeszedł. Tak jak przeczytałem w madrej
      książce medycznej trudno określić jego pochodzenie ( skad się bierze). Nie
      smarowałem sie to maścia bo piżama przesiąkła mi po pierwszym użcyiu siarką (
      składową maści )
Pełna wersja