jak można poprawić dwulatkowi apetyt?

28.04.09, 13:34
fatalnie je :( już nie mam pomysłu co mu dawać i jak kombinować ,żeby zjadł,
na mleko ma odruch wymiotny, zupy je ale musi być zajęty, jajek nie chce w
żadnej postaci, ehhh ręce opadają
    • smolkowicz_a Re: jak można poprawić dwulatkowi apetyt? 28.04.09, 13:45
      Może Bioaron c pomoże.
    • snajper55 Re: jak można poprawić dwulatkowi apetyt? 28.04.09, 15:19
      patsy79 napisała:

      > fatalnie je :( już nie mam pomysłu co mu dawać i jak kombinować ,żeby zjadł,
      > na mleko ma odruch wymiotny, zupy je ale musi być zajęty, jajek nie chce w
      > żadnej postaci, ehhh ręce opadają

      Pewnie nie jest głodne. Syte dziecko raczej trudno zachęcić do jedzenia. Chcesz,
      aby miało nadwagę ?

      S.
    • ata-07 Re: jak można poprawić dwulatkowi apetyt? 05.05.09, 19:28
      Dzieci lubią,żeby było kolorowo na talerzu,no i żadnych zabawek
      wtedy,ani slodyczy i picia przed jedzeniem,po jedzeniu daj zawsze
      owoce,jak nie będzie chciał-poukładaj np. w
      słoneczko,księżyce/mandarynki,banany,kiwi/.U nas zdawało
      sprawę":pilnuj,żeby żaden złodziej mi tego nie ukradł,zaraz wrócę i
      zjem".Ocywiście zaraz syn siedzial pod stołem i jadł,ciesząc
      się,że "nie mogę wogóle znależć tego złodzieja".No,ale zawsze tak
      nie było.Najbardziej pomógł nam zwykły Bioaron C,choć po kilku
      dniach.Do tej pory spokój.Powodzenia-dużo ruchu na świeżym powietrzu
      i nic na siłę,żeby nie zniechęcić do jedzenia w ogóle.
      • marionaud_1 Re: jak można poprawić dwulatkowi apetyt? 06.05.09, 08:35
        Miałam okropne kłopoty z córcią-niejadkiem - do anemii włącznie a
        zaczęło się już w niemowlęctwie. Pomogła mi mądra pani lekarz, kiedy
        mała miała jakieś 1,5 roku, która, stwierdziwszy, że dziecko zdrowe
        tylko niedożywione, dobrze postawiła problem: to sprawa psychiczna
        nie fizjologiczna. I nakazała: żadnego zmuszania, zachęcania,
        podtykania, dramatyzowania, czegokolwiek co wprowadzałoby stress w
        związku z jedzeniem (nawet śliniaczki wyrzuciliśmy). Niech je co
        chce (no, oczywiście, ja podawałam), kiedy chce i ile chce. Męka
        była straszna, bo pierwszych parę dni wydawało się, że w ogóle nic
        nie jadła, tylko piła soczki. POtem zaczęła nam podjadać z talerzy
        przy stole - pozwalaliśmy; potem zainteresowała ją zawartość szafy
        kuchennej i pokazywała palcem, co jej ugotować, a potem problem sam
        zniknął. PO 3-4 miesiącach jadła normalnie w czasie posiłków, choć
        zawsze wolała w towarzystwie niż być osobno karmiona. Jako 4-latka
        była już łakomczuchem. Okazało saię, że chce decydować w sprawach
        jedzenia sama i jak jej to umożliwiliśmy (w granicach rozsądku) ,
        problem się rozwiązał.
    • sphinx10 Re: jak można poprawić dwulatkowi apetyt? 06.05.09, 09:14
      Jeśli dziecko jest zdrowe to ja bym się nie przejmował.
      Jak będzie głodny to sam poprosi. Podobno nikt nie się nie zagłodził z własnej woli.
      Próbowałaś kiedyś mu NIE DAĆ jeść?

    • 1memorka Re: jak można poprawić dwulatkowi apetyt? 06.05.09, 18:32
      Odstaw wszystkie słodycze!!!!. Mleko podawaj w formie budyniu z dodatkiem
      owoców, kakao. Serek typu Danio. Jajka ukryj w daniach kluskowatych, np.
      kopytka, lane ciasto, omlety, racuchy z owocami.

      Ja robiłam domowy budyń (robie to na oko): Ubic piane z 3 białek z łyżką cukru.
      Pól litry mleka zagotowac z 3 łyżkami cukru w szerkim rondlu. Zmniejszyć ogień i
      łyżką kłasć pianki. Obgotowac je po minucie z kazej strony. Odłożyć na talerz.
      Rozmieszac szkalnke zimnego mleka z 3 łyżkami mąki + łyżka maki ziemniaczanej i
      3 zółtkami. Wlać do mleka i pogotować kilka minut mieszając. Do miseczek włożyc
      pianki i zalac budyniem. Można udekorowac owocami, orzechami, kruszynami
      czekolady.... PYCHOTA !! Porcja na 2 dni i dla Ciebie także :)

      Ja sie zmagałam z tym samym problemem 15 lat. Dzisiaj mój "kłopot" ma 195 cm
      wzrostu i prawie 90 kg wagi. Dbaj o niego, bo naprawde warto.
Pełna wersja